up.gif (564 bytes)
middle1.gif (4264 bytes)
Pies i ja - artykuły z Dog Owner's Guide
Trawnik - tablica ogloszeniowa
Bopsiomazy - psia grafika
WebRing 'Polskie Psie Strony'
Nasze linki
Troszkę o mnie...
Lubią nas!
down.gif (567 bytes)

 

 

 

Możesz dostawac powiadomienia o aktualizacji Piesków Pieseczków.
Wpisz swój adres e-mail i kliknij przycisk 'Join List'. Zaznacz też czy sie wpisujesz na listę czy wypisujesz.

Zapisuję się Wypisuję się

 

 

Wpisz się do Księgi Gości
Poczytaj wpisy

 

 

Tłumaczenie Agnieszka Krysiak

Wszystkie prawa zastrzeżone 1998

 

Agnieszka Krysiak ( shout@free.polbox.pl )

Suzanne Clothier

Gdy pies jest agresywny na smyczy...

 

Pies, który jest zapięty na smyczy i który rzuca się na inne psy, zwierzęta czy ludzi jest jednym z najbardziej żenujących problemów dla swojego właściciela. Bardzo często psy te nie wykazują żadnej agresji, gdy sę spuszczone ze smyczy. I chociaż jest to dla właściciela niespodzianką i zaskoczeniem, to właśnie różnica między byciem na smyczy a bieganiem wolno stanowi zarazem klucz i rozwiązanie problemu. Musimy zdać sobie sprawę, że z agresją przejawianą przez psa na smyczy, wiążą się sygnały, nieświadomie wysyłane przez właściciela. W ten oto sposób powstaje zaklęty krąg:

W pewnym momecie życia psa (zazwyczaj w młodości) zdarza się, że pies warknie, zaszczeka czy kłapnie zębami w kierunku jakiegoś innego psa czy człowieka. Właściciel jest zaskoczony i zawstydzony - nie wie, co zrobić. Jeśli taką sytuację rozegra się niewłaściwie, pies może zacząć powtarzać to zachowanie, które z czasem być może będzie się nasilało.

Co zrozumiałe, właściciel z niepokojem zaczyna wypatrywać sytuacji, która mogłaby wyzwolić podobne zachowanie. W momencie, gdy zauważy zbliżającego się psa lub obcą osobę wcześniej od własnego psa, zacieśnia uścisk na smyczy, aby mógł go lepiej kontrolować, napina mięśnie, wstrzymuje oddech. Pies odnotowuje napięcie smyczy, zmianę wyrazu ciała własciciela, zmianę w rytmie oddychania, zaczyna rozglądać się za powodem zaniepokojenia swojego pana, a kiedy juz go zauważy - zaczynają się zachowania agresywne.

Czy wiesz, że pierwszym krokiem w szkoleniu psa obronnego jest dać psu coś lub kogoś, kogo pragnąby dorwać, przy jednoczesnym skróceniu smyczy i napinaniu mięśni, aby jeszcze bardziej rozniecić w psie agresję? W wyżej opisanej sytuacji wlaściciel sam nieświadomie pogarsza sytuację, a pies po prostu reaguje na sygnały przez niego wysyłane.

Co można zrobić w podobnej sytuacji? Oto podstawy powrotu na dobrą drogę:

Zacznij go szkolić! Nie spiesz się. Naucz swojego psa samokontroli i podstawowych komend, które będziesz mógł powtarzać i wzmacniać. Zawsze chwal go za dobre zachowanie.

Uważaj na pierwsze oznaki agresji. Życie psa nie polega na ciągłej agresji. Przypatrz się, jakie sygnały wysyła twój pies, jak się zachowuje, kiedy jest odprężony i spokojny, a jakie zmiany zachodzą, kiedy wchodzi w stan agresji. Obserwuj zmiany ustawienia uszu, głowy i szyi, kształtu i wyrazu oka oraz ogólnej postawy ciała. Interwencja po wystąpieniu pierwszych oznak zbliżających się klopotów ma o wiele większe szanse powodzenia, niż próba poradzenia sobie z rozszalałą agresją.

Odwróć uwagę psa. Jeśli pogodnym energicznym głosem wydasz mu znajomą komendę, z powrotem zwrócisz uwagę psa na siebie i pracę z tobą. Jeżeli to możliwe, zmień kierunek i oddal się od źródła zagrożenia - pies nie potrafi w tym samym czasie iść szybko przy nodze i być agresywnym.

Zmień pozycję - zmień swój stan emocjonalny. Język ciała to nic innego jak zewnętrzne wyrażenie stanu wewnętrznego. Możliwa jest zmiana stanu emocjonalnego przez zmianę wyrazu ciała i na odwrót. Oto dlaczego powiedzenie: "Wyprostuj się, uśmiechnij a poczujesz się lepiej" działa naprawdę! Jeśli chodzi o agresję - wyobraź sobie jak trudno byłoby być agresywnym siedząc w wygodnym fotelu z odprężoną twarzą i rękoma.

Możesz zmienić wyraz twojego ciała przy psie, tym samym zmieniając nastawienie emocjonalne, jeśli po prostu każesz mu usiąść, i zaczniesz głaskać go po uszach, pysku, głowie oraz karku, by jeszcze bardziej się rozluźnił. Nie jest to ot takie sobie zwyczajne głaskanie, a ty nie próbujesz dodać psu pewności siebie. Skoncentruj się na zmianie wyrazu swojego ciała głaszcząc psa stanowczymi ruchami ręki, a przy tym utrzymując go w pozycji siedzącej bez napinania smyczy. Ta prosta technika jest zaskakująco skuteczna.

Uważaj na swój oddech i ruchy ciała. Mamy tendencję do wstrzymywania oddechu oraz napinania mięśni, kiedy się zdenerwujemy (a to nie umyka uwadze psa). Istotnym jest oddychać jak najbardziej 'normalnie'. Najłatwiej jest coś zaśpiewać lub opowiedzieć psu jakąś bajkę np. o Czerwonym Kapturku. Brzmi to głupio, ale właśnie idiotyzm calej sytuacji pozwoli tobie samemu się rozluźnić. Jak bardzo możesz być spięty opowiadając psu bajkę o Czerwonym Kapturku?

Smycz musi być luźna. Pamiętaj, że napieta smycz wzmacnia agresję. Każ psu wykonac polecenie, np. siad, uzywając do tego w razie konieczności smyczy, ale zaraz potem natychmiast puść ją luźno. NIE oznacza to, że puszczasz go wolno na długość smyczy - trzymaj smycz w ręku tak, by w razie konieczności móc szybko ją zebrać, lecz musisz to zrobic w taki sposób, aby jej nie napinać. Jeśli pies złamie rozkaz, spokojnie przypomnij mu co miał robić i z powrotem ustaw go w danej pozycji.

Naucz się rozpoznawać różnicę między agresją a reakcją na psie chamstwo. Wielu psom przypina się łatkę 'agresywny', gdy w rzeczywistości reagują w najzupełniej normalny psi sposób na chamstwo. Zazwyczaj zdarza się to, gdy właściciel innego psa zezwala mu na niegrzeczne zachowanie sądząc, że pies się po prostu wita. A tak naprawdę to jest to psia wersja sytuacji, w której całkowicie obca ci osoba podbiega do ciebie, obejmuje i obcałowuje! Miałbyś całkowite prawo warknąć i odepchnąć takiego człowieka i nikt nie uważalby, że jesteś agresywny. Nie pozwalaj swojemu psu na niegrzeczne zachowanie i staraj się go chronić przed pełnymi dobrych chęci, lecz niedoinformowanymi właścicielami psów, którzy pozwalają na nie swoim pupilom.

Wrzaski to jeszcze nie rozlana krew. Niewiele psich sprzeczek kończy się poważnymi ranami. I chociaż można się porządnie wystraszyć na widok kłapania zębami, warczenia i ujadania, musisz pamiętać, że takie zachowanie oznacza w większości wypadków jedynie przybieranie groźnej pozy oraz miotanie gróźb właśnie w celu uniknięcia prawdziwej walki. Ty też podnosisz głos, gdy cię coś zdenerwuje, by ostrzec, że jesteś zły, a nie oznacza to wcale, że masz zamiar użyć przemocy. Pies używa języka ciała i głosu w ten sam sposób. Nawet jeśli dojdzie do prawdziwego konfliktu, większość psów ma wykształcone zahamowanie odruchu gryzienia i rzadko zdarza się, by wyrządziły poważne szkody. Pamietaj o tym, a pozwoli ci to zachować spokój i nie wyobrażać sobie od razu najgorszego!

Copyright 1996 Suzanne Clothier. All rights reserved. Used by permission.
Flying Dog Press - 1-800-7-FLY-DOG.


logo

Ta strona znajduje sie na serwerze Polbox On-Line Service
http://free.polbox.pl - bezplatne konta pocztowe oraz strony WWW