American Staffordshire Terrier

Jako rasa i pies na co dzień

up.gif (564 bytes)
middle1.gif (4264 bytes)
Pies i ja - artykuły z Dog Owner's Guide
Trawnik - tablica ogloszeniowa
Bopsiomazy - psia grafika
WebRing 'Polskie Psie Strony'
Troszkę o mnie...
Lubią nas!
down.gif (567 bytes)

 

 

 

Możesz dostawac powiadomienia o aktualizacji Piesków Pieseczków.
Wpisz swój adres e-mail i kliknij przycisk 'Join List'. Zaznacz też czy sie wpisujesz na listę czy wypisujesz.

Zapisuję się Wypisuję się

 

 

Wpisz się do Księgi Gości
Poczytaj wpisy

 

 

 

 

 

Agnieszka Krysiak
shout@free.polbox.pl

Bywa różnie u nas nazywana, najczęściej używa się zwrotu "amstaf" lub "pitbul", przy czym to drugie określenie jest z gruntu błędne, ponieważ American Pit Bull Terrier (APBT) to odrębna rasa, jakkolwiek bardzo do amstafa podobna (i nic dziwnego, skoro amstaffy właśnie z pibuli się wywodzą, a w Ameryce jeden pies bywa zarejestrowany zarówno jako AST jak i APBT). Na wystawach wokół ringu gromadzi się publiczność i słychać typowe komentarze 'pies morderca', 'to ten, co dzieci zagryza'... Zresztą ostatnio podobną opinię zyskały również rotweillery. Przedtem były dobermany. Który następny?

Kim jest ten pies-gladiator, pies 'mały ale skuteczny', jak go określiła jedna moja znajoma.

Prawidłowo ukształtowany amstaf prezentuje się imponująco. Pod lśniącym włosem grają wspaniałe mięśnie w gotowości do akcji, do działania. Nie ma grama zbędnego tłuszczu, wszystko zdaje się być nakierowane na skupienie w jednym zwierzęciu siły, mocy autorytetu i charakteru (bo czego jak czego, ale charakteru to mu nie brak). Mimo niezwykłej masy i muskulatury amstaf jest psem wdzięcznym i zwinnym, czujnym i żywo reagującym na to, co się wokół dzieje. Jest masywny i krępy, tym samym absolutnie nie może być wysokonożny, gdyż psuje to całą harmonię. Jeśli patrząc na amstafa poczujesz szacunek dla tego w sumie niewysokiego psa - to o to właśnie chodziło.

Głowa - przepięknie wyrzeźbiona, średnio długa. Czaszka musi być szeroka i mocna, by dać odpowiedni zaczep mięśniom. Policzki bardzo wyraźne, to one nadają wyraz głowie a siłę szczękom . Czaszka jest wyraźnie wysklepiona, stop mocny. Nie ma nic gorszego niż płaskogłowy, 'krokodylowaty' amstaf - traci przez to całą swoją moc i urok. Uszy są wysoko osadzone, mogą byc cięte lub nie cięte (przy czym uczciwie zaznaczam, że amstaf z nie ciętymi uszami dużo traci, gdyż mają one duże znaczenie dla wyrazu głowy jako takiej). Uszy pozostawione w stanie naturalnym nie mogą w każdym razie opadać jak u np. wyżła (to już zupełna tragedia). W ciemnych oczach amstafa odbija się jego dusza. Oczy są przepastne, okrągłe i szeroko rozstawione - można się w nich zagubić. Powinny zawsze mieć ciemne powieki - dotyczy to zwłaszcza psów z białymi łatami. Różowe powieki nie są mile widziane - odbierają oku wyraz. Grzbiet nosa jest szeroki, gwałtownie opada poniżej oczu. Sam nos, słodka trufelka, jest czarny i to zdecydowanie czarny, wszelkie nakrapiania są nieprzyzwoite i automatycznie obniżają ocenę, a tzw. 'butterfly' czyli coś w rodzaju szachownicy powoduje dyskwalifikację. Szczęki to poemat siły - po prostu muszą być mocne. Fafle przylegające i równe, bez obwisłości (śliniący się amstaf? obrzydliwość!). Zęby. No cóż, każdy chyba słyszał o mocy jaką ma amstaf w pysku. Zęby muszą być mocne, a zgryz nożycowy, co automatycznie wyrzuca wszelkie przodo- i tyłozgryzy poza nawias.

Epopeję samą w sobie stanowi szyja. Jest przepięknie wysklepiona i umięśniona, szersza u nasady i średniej długości. Jej masywność podkreśla brak jakichkolwiek fałd podgardlanych. Przechodzi w barki, równie muskularne, z szerokimi łopatkami.Kłąb jest wyraźny a grzbiet minimalnie opada w kierunku zadu, gdzie ów spadek zaznacza się wyraźniej ku ogonowi. Ogon, w porównaniu z wielkością psa, powinien być krótki, nisko osadzony i zwężający się ku końcowi. W żadnym wypadku nie może się zakręcać, ani też nie może być noszony ponad grzbietem (chodzi to oczywiście o stałe noszenie, wiadomo, że kiedy pies jest czymś zaaferowany, ogon wędruje do góry). Broń boże nie obcięty. Żebra dobrze wysklepione, równoległe. W czasie ruchu mięśnie je pokrywające powinny wspaniale się prezentować. Pierś amstafa widziana z przodu jest szeroka i głęboka. Jest atletą całą gębą. Jako atleta opiera się na muskularnych kończynach. Przednie powinny być proste, o kości mocnej, okrągłej. Śródręcze proste. Proste! Kończyny tylne również muskularne, stawy skokowe nisko osadzone. Uwaga na postawę krowią lub beczkowatą! Tu wszystko musi współgrać. Także łapy, czyli stopy, nie moga być 'po złodzieju'. Palce są dobrze wysklepione i zwarte. Trzeba uważać na palce, ponieważ przy takiej masie amstaf paluszki musi mieć zgrabne, nie rozcapirzone. Cztery łapy niosą amstafa lekko i sprężyście przez życie i murawę w ringu. I lepiej, żeby nie szedł inochodem i robił 'węża'.

Amstaf szczyci się swoja szatą. Włos ma krótki, gęsty, twardy w dotyku. Połysk podkreśla grę mięśni. Jeżeli chodzi o umaszczenie, to każdy znajdzie coś dla siebie. Praktycznie każda kombinacja kolorów jest dopuszczalna: jednolita, łaciata, pręgowana... Ale uwaga! Umaszczenia wątrobianego (które łączy się z żółtymi oczyma), całkowicie białego oraz więcej niż 80% białego się nie zaleca. A jeśli lubisz czarny podpalany, to zainteresuj się dobermanami lub rottweilerami.

Amstaf nie jest wysokim psem i w okresie wzrostu wysokość powinna być kontrolowana (max. 48 cm.), by wykluczyć 'chartowatą' lub wysokonożną sylwetkę, jaka się czasami pojawia. Jednakże rządzić tu powinna zasada proporcji masy do wzrostu. Idealny amstaf to taki, gdzie wszystko jest na swoim miejscu, przód nie jest przebudowany w stosunku do zadu (tzw. 'marynarz', od atletycznych postaci w kreskówkach), łapy mocno stoją na ziemi a głowa daje wrażenie niesamowitej siły.

Wady naprawdę poważne to: łaciaty nos, różowe lub bardzo jasne powieki, ogon zbyt długi lub źle noszony, przodozgryz i tyłozgryz.

 

Czy zauważyłeś ile razy wystąpiły słowa 'siła', 'silny', 'mocny', itp.? AST jest psem siłaczem ale trzyma się go w domu. Amstaf pochodzi od pit-bulli, psów, które wyhodowane zostały w jednym celu: zabijać, walczyć by przeżyć. Użyłam słowa 'pochodzi'. Jest to ważne, gdyż obecnym przeznaczeniem tego psa bynajmniej nie jest walka. Jest to przede wszystkim pies domowy i wystawowy. Pupilek rodziny. Ciapuś. Mordka słodka. Która jednak potrafi rozszarpać Azorka z przeciwka, gdy mu za skórę zajdzie. Psy te agresję mają w genach i ktoś, kto mówi o swoim amstafie, że do rany przyłóż, że nigdy, że ten jeden raz, to on przypadkiem, a poza tym to absolutnie nigdy, po prostu nie zna się na własnym psie i pewnego pięknego dnia nieprzyjemnie się rozczaruje (oby się na rozczarowaniu tylko skończyło). Ludzie, którzy w ten sposób mówią powinni przestawić się na inną rasę, wziąć sobie papużkę, albo pójść do księgarni i zaopatrzyć się w literaturę na temat (jeżeli coś znajdą). Wielki błąd popełni ten, kto sprawi sobie takiego psa bez uprzedniego przygotowania i przy małych dzieciach w domu. Oczywiście, o ile owa osoba nie zajmuje/zajmowała się tresurą psów. Jednakże nawet wtedy powinna się nad tym poważnie zastanowić i dokończyć proste równanie: dziecko + pies = ....... . Co postawiłeś na końcu? Czy jesteś wyznawcą teorii, że pies może przypilnować dziecka pod nieobecność rodziców? W takim razie zapomnij o amstafie!

Psy rasowe tym się różnią od psów niewiadomego pochodzenia, że można przewidzieć co z nich wyrośnie. Człowiek przez lata a nawet wieki selekcjonował je pod kątem użytkowości. Gdy chciał mieć stróża, używał do hodowli osobniki czujne, cięte i nieufne. Gdy potrzebował towarzysza w polowaniu, ważny był nos, słuch i wzrok (w zależności czy pies miał iść po śladzie czy też aportować). Z kolei pies pasterski musiał mieć jeszcze inne cechy. Przez niezliczone pokolenia cechy te były doskonalone i wzmacniane. Chart jest szybki i niezależny - trudny do szkolenia. Kiedy bloodhound coś wywęszy w trawie, zapomina o całym świecie. Teriery i psy 'bulowate' (bulteriery, APBT) służyły przede wszystkim do tępienia gryzoni i pilnowania. Urządzano zawody psów w tępieniu szczurów. Organizowano też walki psów. Właśnie pit bule są tzw. psami do walk, 'pit' oznacza po angielsku m.in. 'szczuć'. Oczywiście walki są obecnie zakazane, ale... Właśnie z pit buli postanowiono wyodrębnić nową rasę, o zmniejszonej agresywności, bardziej 'domową'. I tak właśnie pojawił się nasz amstaf. Nie jest już aż tak agresywny jak jego przodkowie. Nie należy jednak przez to rozumieć, że pozbawiono go agresji całkowicie. W każdym amstafie drzemie wojownik - którego nie wolno budzić. Świadomie czy nie.

Amstaf lubi dzieci jak każdy prawie pies - jeżeli ma z nimi kontrolowaną styczność od szczenięctwa. Jeśli się go prawidłowo zsocjalizuje, tzn. pozwala na intensywne, normalne kontakty z innymi psami, zwierzętami i ludźmi, nie ma problemu ze stosunkiem do obcych. Jest czujny, i to bardzo czujny. Naprawdę potrzebuje dużej styczności z ludźmi od maleńkości. Oznacza to, że jeżeli szukasz psa 'na łańcuch' to niewłaściwy wybór. Amstaff musi się cieszyć na widok człowieka - z psem, który boi się ludzi, daleko nie zajdziesz.Smuci widok ludzi mówiących: "Ach, to taka ciapa. Do wszystkich się cieszy..." I dobrze - Amstaff samym wyglądem budzi respekt. Dobry Amstaff to pies zrównoważony psychicznie, taki, który potrafi rozpoznać niebezpieczeństwo i w tym właśnie momencie zareagować. Nie wolno go rozjuszać ani szczuć, ponieważ odwróci się to przeciwko właścicielowi.

..... poza tym co najsłodszy ciapciuś

Graphics from Rainfrog's Web Art


logo

Ta strona znajduje sie na serwerze Polbox On-Line Service
http://free.polbox.pl - bezplatne konta pocztowe oraz strony WWW