RAJD ŚNIEŻKI

Po raz pierwszy w historii Rajdu Karkonoskiego wraz znim odbył się rajd okręgowy, dość tajemniczo zatytułowany - Rajd Śnieżki.
Impreza pomyślana została jako pierwszy dzień VII rundy RSMP, a co się ztym wiąże, była w całości na asfaltach. Należy przyznać, że dostarczyła wiele mocnych wrażeń i była znakomitym treningiem dla kierowców nie posiadających licencji R I, za to legitymujących się RII. Przy tej okazji można było zdobyć 7 punktów do R I, a jedynym warunkiem ich uzyskania było stawienie się w całości na mecie rajdu (co okazło się dość trudnym zadaniem). Niestety organizatorzy nieustrzegli się wielu drobnych błędów i niedopatrzeń, przez które cała zabawa traciła trochę blasku. Zdecydowanie nalezy dodać, iż największym znich było słabe rozreklamowanie, czego efektem było jedynie 7 załóg na starcie: 5 CC Sporting, Peugeot 309 oraz Maluch w specyfiakcji A Grupowej. Na metę dotarło jedynie czterech zawodników.
Przed startem do 1 OS'u poziom adrenaliny u wszystkich zawodników zncznie się podniósł gdy okazało się, że jedna z załóg Seicento niedaleko mety odcinka uległa wypadkowi i aby ją uwolnić należało ciąć auto. Zarządzono wolny przejazd.
Drugi OS okazał się mniej pechowy i wszyscy ruszyli do boju. Jako pierwszy wystartował Peugeot 309. Dość nieoczekiwanie zwycięzcą odcinka została załoga N grupowego CC, wyprzedzając kolejną z załóg o 18 s. Ta ostatnia niestety nie pojawiła się już na starcie do 4 odcinka.
Na kolejnych OS'ach zakończyła załoga z malucha. Przyczyna - przeforsowany silnik. Po 6 OS'ach wydawało się, że kolejność na mecie już jest ustalona, lecz następna próba przyniosła pecha liderom (spóźnione dochamowanie do zakrętu i w efekcie uszkodzenie chłodnicy). Ku zaskoczeniu pozostałych zawodników CC pojawia się w serwisie. Niestety bardzo powolny przejazd przez OS'y 8 i 9 kosztował utratę pierwszej pozycji. W tym momencie kolejność na mecie już naprawdę była ustalona.
Rajd był naprawdę bardzo ciężki i należało uważać aby nie zakończyć rywalizacji przed czasem, zwłaszcza, że zawodnikom mogło brakować jeszcze doświadczenia jakie zdobywa się na odcinkach specjalnych. W tych okolicznościach radość załóg, które dotarły do mety była jeszcze większa. I tu pojawiło się kolejne rozczarowanie - organizator jako nagrody przewidział jedynie dośc słabej jakości puchary (grawerowane tabliczki miano dosłać pocztą!), w dodatku tylko dla dwóch pierwszych miejsc. Wydaje się, że przy wpisowym sięgającym 500 zł można było postarać się o bardziej sympatyczny akcent. Można mieć jedynie nadzieję na poprawę w kolejnych edycjach imprezy.


Wyniki:
M-ce
Kierowca
Pilot
Samochód
Klasa
Czas
sumaryczny
1
Jacek MELCER
Paweł TEPLIK
Fiat CC
Sporting
A-5
1:32:08.7
2
Marcin URBANOWSKI
Krzysztof KOWALCZYK
Fiat CC
Sporting
N-1
1:36:17.8
3
Sebastian ŻABIŃSKI
Marek KOTWICA
Fiat CC
Sporting
N-1
1:47:08.5
4
Leszek PORWIT
Zbigniew GRUSZKA
Fiat CC
Sporting
N-1
2:05:04.0

 
(M.U.)