
Czy istoty
pozaziemskie są tylko biernymi obserwatorami tego, co dzieje się
na Ziemi, czy tez posuwają się dalej, prowadząc eksperymenty
na ludziach. Większość spotkań z UFO sugeruje to pierwsze,
ponieważ UFO z reguły znikają szybko i nie ośmielają się
zbytnio podchodzić do ludzi. Jednak są dowody i świadkowie,
dzięki którym możemy opowiedzieć się za ta druga wersja.
Wszystko prawdopodobnie zaczęło się od porwania na pokład
statku kosmicznego małżeństwa Barneya i Betty Hillów. Z ich
relacji wynikało, że obce istoty pobrały od Betty jajeczko, zaś
od jej męża nasienie. Od tamtej pory takich historii zanotowano
mnóstwo. Wszystkie były do siebie bardzo podobne, mówiły o różnorakich
badaniach i wszczepianiu elementów do ucha bądź do mózgu.
Jednak pierwsza osoba, która to zeznała, była właśnie Betty
Andersen. Podczas jednego z seansów hipnotycznych zeznała, że
obce istoty wyciągnęły igła z jej nosa maleńka kuleczkę
pokryta drobnymi kolcami. Zaś podczas innego seansu opowiedziała,
ze wkładano jej do nosa długa, srebrna igle. Podejrzenie
wszczepienia do mózgu podobnego urządzenia dotyczy także wielu
innych uprowadzonych. Wszczepy były wprowadzane głównie na 2
sposoby: przez nos oraz przez ucho.
Specjalizujący się w badaniu uprowadzeń Amerykanin Bud Hopkins
stwierdza, ze dysponuje informacjami o jedenastu przypadkach
dokonania wszczepu, które wszystkie badał osobiście. Kolejni
badacze opisują inne, bardziej lub mniej przekonujące, wypadki
domniemanych im plantów tkwiących w ludzkich głowach. Najczęściej
mówi się o maleńkich kuleczkach mierżących dwa-trzy
milimetry średnicy, wprowadzonych przez nos lub ucho "ofiary"
za pomocą długich igieł.
Według Raymonda Fowlera jednemu z uprowadzonych - Bobowi Luci coś
dziwnego wypadło mu z ucha i Flower był przekonany, że to
implant. Dali go ponoć do przebadania jednemu ze swoich
znajomych Dawidowi Pritchardowi ze słynnej uczelni technicznej
Massachusetts Institute of Technology(MIT), ale mimo że minęło
od tej pory kilka lat, jakoś nie może się doprosić wyników.
Świadczy to o ukrywaniu tych badań przez rządy krajów,
podobnie jak wiele innych spraw związanych z UFO.
Było także inne ciekawe zdarzenie, również dokładnie ukryte,
nie wiadomo przez kogo. Wydarzyło się to w jednym ze szpitali w
Oxford w Wielkiej Brytanii. Wydział genetyki tegoż szpitala
przygotowywał preparat do chromosomowego, rutynowego badania płynu
owodniowego jednej z pacjentek. Oglądając preparat pod
mikroskopem lekarze odkryli pośród nich zdumiewający przedmiot:
Mikroskopijna płytkę. Obiekt ten wprawił lekarzy w zdumienie,
gdyż nigdy z niczym takim się nie zetknęli, a ponieważ wyglądał
on jawnie sztucznie zaczęli podejrzewać, ze może to być jakieś
super zminiaturyzowany komputer. Ale jakich niebywale małych
rozmiarów!! Tajemnicza płytka została sfotografowana razem z
chromosomami, również widocznymi na zdjęciu, i ma ona porównywalne
z nimi rozmiary. Długość płytki wynosi zaledwie 10 mikronów.
Komputer o rozmiarach1/100 milimetra, to z punktu widzenia
ziemskiej technologii czysta magia. Zaintrygowani sprawa
zagadkowej płytki, próbowaliśmy uzyskać jakieś dodatkowe, a
przede wszystkim zdobyć fotografie, ale okazało trudniejsze niż
myśleliśmy. Okazało się, ze szpital przekazał to gdzieś,
ale oczywiście nic więcej nikomu nie wiadomo.
Ale jednak udało się w końcu zdobyć wszczep i dokładnie go
zbadać. Badanie przeprowadzono w Mississauga w prowincji Ontario,
w Kanadzie, 6 styczna 1995 roku:
Wszczep o średnicy ok. 1 mm ma ciemny kolor i jest wykonany z
tytanu, krzemu i glinu. Stwierdzono także niewielkie ilości żelaza,
potasu, wapnia, siarki, sodu i chloru. Pochodził z organizmu
osoby porwanej i został z niego usunięty w 1989 roku. Od tego
czasu przechowywany był w przezroczystym plastikowym pojemniku.
Wszczep znajdował się w tylnej części lewego ucha "ofiary".
Trzy główne pierwiastki, z których zbudowany był im plant.
Chyba nie przypadkowo maja one wiele wspólnego. Glin posiada
zwarta siatkę sześcienna, w podobna siec swoja strukturę
przekształca tytan w temperaturze powyżej 800 stopni. Krzem
wykorzystywany jest w przewodnikach i półprzewodnikach. Glin
jest znakomitym przewodnikiem, tytan w postaci tytanianu baru może
być używany jako dwustronny przewodnik energii dźwiękowej i
elektrycznej. Miałoby to związek z zeznaniami osoby, z której
ciala usunięto ten wszczep. Słyszała ona przez wiele lat sygnały
przypominające alfabet Morsa. Wszystkie trzy główne
pierwiastki są odporne na korozje. Krzem łączy się z siarka i
można go wykorzystywać również w stopach z glinem. Glin i
tytan są kowalne i ciągliwe i często wykorzystywane w przemyśle
lotniczym oraz przy produkcji statków kosmicznych. Siarka ma również
postać krystaliczna w stanie stałym. Tytan i siarka są składnikami
meteorów.