We wrześniu 1994 roku resort sił powietrznych ujawnił
dwudziestotrzystronicowy Report of Air Force Research Regarding
the "Roswell lncident", zanim odkryło by go GAO w
materiałach udostępnionych w lipcu 1995 roku kongresmanowi
Schifftowi. Raport kończył się stwierdzeniem, że balon z
programu Mogul oraz znajdujące się na nim instrumenty stały się
najprawdopodobniej przyczyną pogłosek o katastrofie latającego
spodka:
Siły powietrzne nie odnalazły ani też nie opracowywały
informacji, że "Incydent w Roswell" był związany z
NOL-ami. Wszelkie dostępne materiały, choć bezpośrednio nie
dotyczą Roswcll, wskazują na to, że najprawdopodobniej wrak
znaleziony na ranczu Brazela był jedną z formacji balonów
Mogul. [...] Ponadto wydaje się, że pułkownik Blanchard i
major Marcel nieco się pośpieszyli z wnioskami, meldując o
odkryciu "latającego dysku". W rzeczywistości bowiem
w owym czasie nikt nie wiedział na pewno, co określenie to
oznacza, jako że używano go zaledwie od kilku tygodni.
Podobnie w oficjalnych meldunkach z tamtego okresu nic nie
wskazywało na to, że w tym rejonie miały miejsce jakieś
operacje wojskowe czy służb bezpieczeństwa, spowodowane
odkryciem pierwszych śladów materialnych lub obecności istot z
innego świata. Powojenna armia amerykańska (jak również
obecna) nie miała środków do szybkiej identyfikacji,
pozyskiwania, koordynacji, utajniania i natychmiastowego
minimalizowania skutków społecznych takiego zdarzenia.
Twierdzenie, że to robiła, nie pozostawiając choćby cienia
dowodów na papierze przez czterdzieści siedem lat, jest
nieprawdopodobne...
Niezależnie od faktu, że najważniejsze dokumenty wojskowe z
tego okresu zostały nielegalnie zniszczone [patrz dalej] - co
uniemożliwiło odnalezienie "choćby cienia dowodów na
papierze" - wydaje się raczej dziwne, że podczas
dochodzenia prowadzonego przez lotnictwo nie przesłuchano większości
spośród kilkunastu żyjących jeszcze świadków z kręgów
wojskowych i cywilnych ( na przykład generała brygady Arthura
Exona czy Glenna Dennisa). Zapewne w przewidywaniu krytycznych
reakcji wobec takiego zaniedbania, raport stwierdza, co następuje:
Osoby, które zgłosiły się z nazwiska i złożyły oświadczenia,
uczyniły to zapewne w dobrej wierze, ale wskutek upływu czasu błędnie
interpretowały dawne wydarzenia. W archiwach wojskowych nie można
znaleźć choćby jednego dokumentu wskazującego na to, że
lotnictwo uczestniczyło w jakichkolwiek operacjach pozyskiwania
"obcych" ciał czy w utajnianiu faktów...
Co ciekawsze, kiedy powstawał ten raport, Karl Pflock opublikował
swój własny. Na podstawie przeprowadzonych badań wnioskował,
że szczątki z rancza Brazela, które pierwotnie uznano za
"latający dysk", były prawdopodobnie wrakiem balonu z
programu Mogul; równocześnie jednak nastąpił inny wypadek w
pobliżu, który spowodował katastrofę obcego pojazdu, a [Siły
Powietrzne Wojsk Lądowych USA] odkryły tam ciała trzech obcych
istot. Jednakże lotnictwo nie dysponuje żadną informacją
potwierdzającą, że ten niewiarygodny wypadek w ogóle miał
miejsce...
Niniejszy dokument jest ostatecznym raportem na temat wydarzeń w
Roswell, przeznaczonym zarówno dla GAO, jak i dla innych
zainteresowanych stron.
Wprawdzie raport opublikowała Sekcja Kontaktów z Mediami, ale
jego autorem był pułkownik Richard Weaver szef nadzoru i
bezpieczeństwem w Specjalnym Urzędzie Śledczym Sił
Powietrznych- agencji, która zajmuje się kontrwywiadem i
dezinformacją i od dawna interesuje się NOL-ami.
W ogłoszonym w połowie 1994 roku raporcie pułkownika Weavera
przywiązuje się szczególną wagę do wysokiej pozycji i autora
w Urzędzie Sekretarza Sił Powietrznych, czyn w sekretariacie
departamentu. Biuro Weavera składa meldunki do sekretarza wyłącznie
za pośrednictwem zastępcy sekretarza do spraw administracyjnych
(SAF-AA). Pułkownik Weaver był zastępcą SAF-AA do spraw
bezpieczeństwa i dochodzeń (SAF-AAZ), co właśnie w raporcie
napisano. Tak więc SAF-AAZ zajmuje poczesne miejsce w strukturze
Wydziału Sił Powietrznych. SAF-AAZ jest komórką szczególną
i z tego względu, że sekretariaty dwóch innych wydziałów (
Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej) nie posiadają podobnych
lub równorzędnych komórek.
W Pentagonie SAF-AAZ zajmuje pokój nr 5D972, piętro wyżej nad
biurem sekretarza, a po sąsiedzku z Radą Naukową Sił
Powietrznych (SAB) która podlega bezpośrednio sekretarzowi i
szefowi sztabu lotnictwa. SAB po raz pierwszy odbył naradę w
sprawie NOL-i w 1948 roku. W latach 1948-1964 w SAB pełniło pięć
osób w jakiś sposób związanego z problematyką NOL-i : doktor
Detlev Bronk, generał porucznik James Doolittle, doktor H. P.
Robertson, doktor H. P. Robertson, doktor George E. Valley jun. i
doktor Theodore von Karman.
Skład zespołu SAF-AAZ także jest interesujšcy. Oprócz pułkownika
Weavcra (którego w 1994 roku zastšpił podpułkownik Eric
Patterson) jego członkami byli: asystent programów specjalnych
i nadzoru (prawdopodobnie Programy Specjalnego Dostępu, czyli
wspomniany w raporcie SAP); dwóch funkcjonariuszy bezpieczeństwa
(jeden pracownik cywilny, jeden z Narodowej Organizacji Bezpieczeństwa);
dwóch pracowników administracyjnych (jeden z Narodowej
Organizacji Bezpieczeństwa i jeden lotnik), dwóch pracowników
planowania specjalnego (obaj oficerowie sił powietrznych). W żargonie
wojsk lotniczych określenie" specjalne planowanie"
jest eufemizmem majšcym na celu wprowadzenie w błšd"
podobnie jak "organizacja rozpoznania" planów i
operacji (nie mylić z operacjami psychologicznymi PSYOP).
Specjaliści od planowania przygotowujš i śledzš skuteczność
operacji zmylenia przeciwnika, które zazwyczaj wspierajš walkę
i inne działania wojenne. Specjalne planowanie obejmuje
dywersyjne, zmyłkowe i fałszywe manewry, wyposażenie i
informacje w celu wprowadzenia w błšd wroga i jego wywiadu
podczas operacji wojennych. Organizacja rozpoznania jest przedłużeniem
działań mylšcych na szerszš, czyli strategicznš, skalę, z
pewnościš nie ograniczajšcš się wyłšcznie do działań
wojennych.
Zgodnie z zakresem obowišzków specjalistów do spraw planowania
w SAF-AAZ, jeden planuje, drugi zaś ocenia skutki. Dwa pozostałe
sekretariaty służb wojskowych nie zatrudniajš specjalistów w
tej dziedzinie. W świetle raportu zaprzeczajšcego, jakoby
prowadzono badania nad NOL-ami w ogóle, a nad Incydentem w
Roswell w szczególności, dziwne się wydaje, że SAF-AAZ zwraca
na siebie uwagę jako na jedną z placówek zajmujących się
badaniem NOL-i, co jest bezprecedensowym zjawiskiem. Raport
Weaycra to kiepsko spreparowany dokument, mający na celu obrócenie
wniwecz wyników dochodzei1ia przeprowadzone przez GAO.
autor: Timothy Good