Już od ponad 400 lat badacze nauk trudzą się nad zrozumieniem sensu tajemniczych i niejasnych wierszy Nostradamusa. Niektórzy z nich, jak np. James Laver, starali się znaleźć w dziele wizjonera jedynie przykłady spełnionych już proroctw. Inni próbowali również odnaleźć przepowiednie dotyczące czekającej ich przyszłości. Jeszcze inni przystępowali do studiów nad dziełem Nostradamusa, wychodząc z całkowicie odmiennego punktu widzenia. Z powodów, których można się jedynie domyślać, pragnęli zdyskredytować jego przepowiednie i wykazać, iż pozbawione są jakiejkolwiek wartości.
Większość z tych zawodowych sceptyków odrzucała wszystkie przykłady spełnionych przepowiedni, nawet tych, w których były podane daty, twierdząc, ze mamy tutaj do czynienia z dziełem przypadku lub nadinterpretacją wieloznacznych tekstów. Bez wątpienia w odniesieniu do niektórych czterowierszy można stwierdzić, ze komentatorzy zbyt intensywnie je interpretowali, niejednokrotnie fałszując ich sens. Na przykład jeden z amerykańskich komentatorów, w którym należy widzieć raczej świadomego mistyfikatora niż badacza poważnie studiującego teksty Nostradamusa, podjął się próby reinterpretacji jednego czterowiersza, zawierającego - jak się zazwyczaj uważa - przepowiednie pierwszych XVIII-wiecznych lotów balonem dokonanych przez braci Montgolfier. Jego zdaniem w czterowierszu tym Nostradamus przepowiedział nie tyle loty balonem, co raczej wyniki rozgrywanych w latach dwudziestych XX wieku otwartych mistrzostw Stanów Zjednoczonych w golfie.
Zabawne jest nawet obserwowanie, w jaki sposób niektórzy próbują odczytać tekst Nostradamusa. Należy jednak zauważyć, iż zazwyczaj jego czterowiersze dają postawę do tak rozbieżnych interpretacji. W tym kontekście warto przypomnieć okoliczności towarzyszące niemieckiemu najazdowi na Francje wiosna 1940 roku.
Wydział propagandy Wermachtu i ministerstwo propagandy poszukiwały wówczas w dziele Nostradamusa czterowiersza, który można było zinterpretować w sposób zachęcający francuskich cywilnych uchodźców do ucieczki na południe i tym samym do zablokowania prowadzących w tym kierunku dróg. Samoloty Luftwaffe miały rozrzucać nad obszarami Francji ulotki z odpowiednio spreparowanym czterowierszem Nostradamusa.
Pomimo zapewnienia sobie pomocy wielu znawców dzieła Nostradamusa - a wśród nich przynajmniej jeden, Karl Krafft, był zagorzałym nazista - niemieckim specjalistom od propagandy nie udało się znaleźć stosownego czterowiersza. W rezultacie Niemcy musieli się zdecydować na zrzucanie ulotek zawierających sfałszowane proroctwa. Były one przypisywane Nostradamusowi, znacznie jednak odbiegały stylem i zawartością od oryginalnych czterowierszy wizjonera z Salon.
Prawdopodobnie Nostradamus nie byłby bardzo zaskoczony, gdyby się dowiedział, ze przypisywane mu wiersze, prawie 400 lat po jego śmierci, będą zrzucane z maszyn łatających w powietrzu. Wiele bowiem przemawia za tym, ze chociaż żył w czasach, w których najszybszym środkiem lokomocji był galopujący koń, doświadczał wizji wojny powietrznej. Jedna z takich wizji można dostrzec w czterowierszu 64 z Centurii I:
W nocy będą myśleć, ze
widzieli słońce,
Kiedy zobaczą podobnego do świni półczłowieka,
Hałas, krzyk, bitwy widziane na niebie:
Będzie słyszalny glos dzikich zwierząt.
W przytoczonym czterowierszu można się doszukiwać opisu powietrznej walki, jednej z tych jakie się rozgrywały począwszy od I wojny światowej aż po wojnę w Zatoce Perskiej. Jeśli taka interpretacja jest słuszna, to w "słońcu nocy" wolno się domyślać błysków eksplodujących pocisków przeciwlotniczych, a w "podobnym do świni półczłowieku" - pilota lub nawigatora noszącego hełm i maskę tlenowa, która w pewien sposób może przypominać świński pysk. "Dzikie zwierzęta", których glos będzie słyszalny, to z pewnością "półludzie", piloci porozumiewający się droga radiowa.
Autor :Maciej Parkasiewicz Strony mieszczą się pod adresem: www.amazing.w.pl