


















|
|
|
|
|
|

 ajprostsza odpowiedź na
powyższe pytanie brzmi: "W destylarniach." Na
przykład takich, jak pokazana obok wytwórnia Strathisla
w Speyside.
Na terenie Szkocji
istnieje w chwili obecnej trochę ponad sto destylarni.
Ich dokładną liczbę trudno jest ustalić ze względu
na okresowe przerwy i wznowienia produkcji. Ze względu
na długi zwykle okres leżakowania whisky, nawet
destylarnia zamknięta od kilku lat jest ciągle obecna
na rynku, a jej produkty znajdują coraz to nowych
wielbicieli. To trochę tak jak z odległymi gwiazdami,
które być może już nie istnieją, ale ich światło
ciągle do nas biegnie i jeszcze długo będzie biegło.
Destylarnie - w przeciwieństwie do wygasłych gwiazd -
mają jednak tę właściwość, że mogą być (i
bywają) ponownie otwarte. Przykładem niech będzie
tutaj wytwórnia doskonałej whisky z Lowlands, a
mianowicie Bladnoch, która została niedawno wykupiona
przez nowego właściciela i lada moment ponownie
rozpocznie produkcję.
ażda destylarnia wytwarza
własną, niepowtarzalną whisky, odmienną i - przy
wprawnym podniebieniu - łatwo rozpoznawalną. Powodów
tego stanu rzeczy jest wiele. Każda destylarnia ma inne
źródło wody, każda dysponuje alembikami innego
kształtu i wielkości. W każdej destylarni proces
produkcji, mimo iż przebiega według podobnego schematu,
nieco się różni, inaczej przechowywany jest destylat,
w innego rodzaju beczkach itp. itd. Każda też - co
najtrudniej opisać i zdefiniować - jest produktem
niezbadanego i tajemniczego wpływu miejsca na mapie
Szkocji, w którym owa produkcja ma miejsce.
makując uważnie whisky z
różnych miejsc w Szkocji można odnaleźć pewne cechy
wspólne dla całych dużych grup whisky, a jeżeli
rozmieścić na mapie miejsca ich produkcji, okazuje
się, że smaki te i metody produkcji są
charakterystyczne dla różnych regionów, w których owa
whisky została wytworzona. Podział na regiony miał i ma
również znaczenie ze względów podatkowych, ale te
kwestie mniej przecież nas interesują.
Podstawowe regiony
produkcji whisky, wyróżniane w większości opracowań
to:
- Highlands
- Lowlands
- Speyside
- wyspa
Islay
- Campbeltown
Do tego podziału
dorzuciłbym jeszcze Wyspy
jako takie (Skye, Orkady, Arran, Mull, Jura) -
zachowując niekwestionowaną odrębność
charakterologiczną whisky z wyspy Islay, a tym samym
Islay jako odrębnego regionu jej produkcji.
ażdy z wymienionych
regionów produkuje whisky wyraźnie inną od
pozostałych, a nawet w obrębie jednego regionu
zdarzają się whisky o tak odmiennym charakterze, że
tylko przynależność geograficzna każe je zaliczać do
tej a nie innej grupy. Ma to miejsce szczególnie w
przypadku regionu Speyside, gdzie ulokowało się ponad
50 destylarni (tj. ponad połowa istniejących), gdzie
choćby tylko ze względu na ich ilość musi
występować duża różnorodność. To samo dotyczy
Highlands - często dzielone na Północne Highlands i
Południowe Highlands - gdzie ze względu na olbrzymi
obszar tego regionu muszą występować znaczne różnice
pomiędzy wyrobami poszczególnych destylarni.
ednak to nie tylko
przynależność do danego regionu czy rozproszenie po
dużym terytorium ma wpływ na smak i aromat danej
whisky. Przykładem niech będzie przypadek dwóch
konkurencyjnych destylarni na Islay - Lagavulin i
Laphroiag. Dwie te destylarnie sąsiadują ze sobą
niemal przez płot (ich adresy różnią się tylko
nagłówkiem - patrz destylarnie), jednak porównanie smaku
i aromatu whisky z obu destylarni - przy zachowaniu
najbardziej charakterystycznych cech Islay - wykazuje,
że są to tak różne trunki, jak gdyby pochodziły z
miejsc bardzo od siebie odległych.
Wybierzmy się
więc na krótki spacer poprzez poszczególne regiony i
zobaczmy jakie gatunki whisky pochodzą z jakiego regionu
i czym się dany region charakteryzuje jeżeli chodzi o
produkcję uisge beatha.

eżeli na mapie Szkocji
pociągnąć linię pomiędzy miejscowościami Dundee i
Greenock, niemal wszystko, co znajduje się na północ
od tej linii zwykło się uważać za Highlands. Wszystko
- oprócz Islay, Speyside i Campbeltown i wysp. Jest to
największy obszarowo region produkcji whisky w Szkocji.
W przypadku Highlands, duży wpływ na proces produkcji
whisky, a co za tym idzie, na produkt finalny, ma srogi
klimat tam panujący, mroźne zimy i duże różnice
temperatur pomiędzy latem a zimą. Dość powszechnym
widokiem w Highlands są olbrzymie przestrzenie pokryte
wrzosowiskami - woda przez nie płynąca nabiera
charakterystycznego, lekko ziołowego posmaku. Z kolei
whisky produkowana na terenach o klimacie łagodniejszym,
szczególnie na wschodzie i środkowej części
Highlands, ma posmak bardziej owocowy. Whisky z Highlands
mają przynajmniej lekki posmak torfu używanego do
suszenie słodu (oprócz Glengoyne, oczywiście, gdzie
torfu nie używa się w ogóle), są jakby lekko
przydymione. Te gatunki, które powstają nad brzegiem
morza, np. Oban, zyskają podczas leżakowania
posmak jodu i wodorostów.
Highlands znaleźć można
samotne destylarnie, oddalone wiele mil od innych,
których lokalizacja jest niejako echem dawnej walki z
poborcami podatkowymi i szukania miejsc jak najbardziej
odludnych dla nielegalnego procederu destylacji whisky.
Doskonałym przykładem jest destylarnia Dalwhinnie - najwyżej nad poziomem
morza usytuowana destylarnia whisky szkockiej - która
często jest w zimie zupełnie odcięta od świata przez
zaspy śnieżne.
Inne godne uwagi
destylarnie (a właściwie ich produkty) to:
- Clynelish - niezwykle bogaty
i złożony bukiet tej whisky stanowi dobre
wprowadzenie do świata whisky z wysp, w tym do
cudów z Islay. Clynelish produkowana jest nad
brzegiem morza (tym razem wschodnie wybrzeże), w
destylarni wybudowanej stosunkowo niedawno, bo w
roku 1967, jednak tradycja produkcji whisky w tym
miejscu jest o wiele starsza, bo sięgająca
XVIII wieku. Jeszcze do niedawna w ramach tego
samego przedsiębiorstwa, w starej destylarni,
produkowano bardzo charakterystyczną whisky
Brora, o niezwykle silnym, jodowo-torfowym smaku.
- Royal
Lochnagar - słynąca, oprócz
whisky, z odwiedzin królowej Victorii (nieopodal
znajduje się zamek Balmoral - jedna z rezydencji
królewskich), której tak zasmakowała miejscowa
whisky, że do dnia dzisiejszego na etykiecie
Royal Lochnagar widnieje herb królewski, a
destylarnia ma prawo do użycia w nazwie
przymiotnika Royal (królewski). Opinią królowej
Victorii na temat whisky jednak bardzo bym się
nie przejmował - zawsze mieszała whisky z winem
(brrr!).
- Glengoyne - położona tuż
obok umownej linii oddzielającej Highlands od
Lowlands - jest jedyną destylarnią w szkockich
Highlands, w której nie używa się torfu w
procesie suszenia słodu jęczmiennego.
Rezultatem jest whisky łagodna, podobna nieco
charakterem do whisky z Lowlands czy do whiskey
irlandzkiej.
- Oban - whisky
produkowana na zachodnim wybrzeżu Szkocji. W
smaku przypomina nieco whisky z wysp. Nic
dziwnego, wytwarzana jest przecież
niemal nad samym
brzegiem morza, do jej produkcji w dużych
ilościach używany jest torf, a 14 lat
leżkowania wśród rozbijających się o brzeg
fal morskich musi dać w rezultacie morski,
jodowy posmak i aromat soli morskiej.

ak łatwo się domyślić po
lekturze poprzedniego fragmentu, Lowlands to wszystko to,
co znajduje się na południe od umownej linii pomiędzy
Dundee a Greenock. Klimat w tym regionie jest o wiele
bardziej łagodny, teren zdecydowanie mniej górzysty. W
konsekwencji, whisky pochodząca z Lowlands jest
zdecydowanie bardziej łagodna, miękka i delikatna dla
podniebienia. Region Lowlands to również największe
skupisko olbrzymich destylarni produkujących whisky
zbożową. Skupione są one głównie w i wokół Glasgow
i Edynburga, przede wszystkim ze względu na bliskość
portów morskich ułatwiających transport olbrzymiej
ilości produkowanej tam whisky.
smaku whisky słodowej (bo
przecież tylko taka nas interesuje) z Lowlands trudno
znaleźć charakterystyczny dla innych regionów posmak
torfu. Ten surowiec opałowy używany jest w Lowlands
rzadko, w niektórych przypadkach w ogóle. Ze względu
na swoją łagodność i słodycz, whisky z Lowlands
stanowią idealne wprowadzenie w świat prawdziwej whisky
dla stawiających pierwsze kroki na tym gruncie.
Początkującym szczególnie polecałbym Auchentoshan.
Godne uwagi whisky
słodowe z tego regionu to wspomniany już Auchentoshan
i Glenkinchie (jedyne działające
destylarnie słodowe). Ponadto, na uwagę zasługują
produkty nieczynnych destylarni - Bladnoch
i Rosebank - pod
warunkiem jednak, że uda się nam je zdobyć. Jest
szansa, że Bladnoch znów zacznie niedługo produkcję.
Czekamy z niecierpliwością.

 peyside to geograficznie część
Highlands skupiona w dolinie rzeki Spey, ograniczona
umowną linią tworzącą trójkąt z wierzchołkami w
Elgin, Huntly i Grantown-on-Spey. Mimo, że jest to
stosunkowo niewielki obszar, skupionych jest na nim
najwięcej destylarni, bo aż około 50. Olbrzymia
ilość destylarni (w samym Dufftown jest ich osiem) nie
odbija się w żadnym razie negatywnie na jakości
whisky. Co więcej, wielu znawców twierdzi, że to
właśnie w Speyside znaleźć można najznakomitsze
gatunki whisky, a różnorodność maltów ze Speyside
nie daje się porównać z jakimkolwiek innym regionem.
Coś musi być w tym twierdzeniu, to przecież właśnie
stąd pochodzą takie marki jak The
Macallan, The Glenlivet, Aberlour
czy Glenfiddich.
olina rzeki Spey to
również okolica ze wszech miar atrakcyjna turystycznie.
Nieskazitelnie czyste wody Spey to nie tylko źródło
doskonałego surowca do produkcji whisky - to także
siedlisko pstrąga, a położone po jej obu stronach
miejscowości to prawdziwe perełki z Dufftown - stolicą szkockiej whisky
- na czele. Na zdjęciu powyżej, charakterystyczny most
nad rzeką Spey w miejscowości Carrbridge.
Generalnie, whisky
ze Speyside - w związku z panującym tu łagodniejszym
klimatem niż w pozostałej części Highlands - są
lżejsze w smaku, posiadają zdecydowanie słabsze
torfowe zabarwienie. Ponadto, to właśnie w Speyside
część destylatów leżakuje w beczkach po sherry, co daje dodatkowe
słodko-owocowe zabarwienie smaku i aromatu niektórych
whisky. Prym wiedzie tutaj słynny The
Macallan, o którym dość powiedzieć, że
od niepamiętnych czasów zdobywał najwyższe trofea w
fachowych ocenach na podstawie tzw. blind tasting (ocena
trunku tylko i wyłącznie na podstawie smaku, bez
informacji o jego pochodzeniu, wieku itp.). Do tego
stopnia, że w wielu przypadkach zrezygnowano z oceny
Macallana, uznając go za wzór dla innych whisky,
probież służący do oceny innych, sam wymykający się
jakiejkolwiek ocenie. Przy okazji przestrzegam przed 7
letnią wersją Macallana (powszechnie dostępną we
Włoszech). Siedem lat leżakowania to zdecydowanie za
mało dla tej klasy trunku. Polecam natomiast wersję 12
letnią i starsze.
Malownicze położenie destylarni
Speyburn (na zdjęciu powyżej) w Speyside może być
atrakcją samo w sobie. Obawiam się jednak (a może mam
nadzieję), że odwiedzający to miejsce mają inne
priorytety niż podziwianie widoków...
slay
jest wyspą w archipelagu Hebrydy. Położona jest na
zachód od wybrzeży Szkocji, o rzut beretem od
półwyspu Kintyre. Islay odegrała dużą rolę nie
tylko w produkcji whisky, ale również w historii
Szkocji jako takiej. Na Islay znajdziemy idealne warunki
do rozwoju sztuki gorzelniczej - naturalne źródła
czystej wody, olbrzymie torfowiska i żyzna ziemia, na
której uprawiany jest przede wszystkim jęczmień.
Produkcja whisky zaczęła się tutaj w XVI wieku.
Istnieje przypuszczenie, że pierwsi gorzelnicy przybyli
tu z Irlandii na początku XVI wieku. Niezwykle istotny
dla rozwoju gorzelnictwa na Islay był również fakt iż
przez długi czas znajdowała się ona poza zasięgiem
krwiopijczych poborców podatkowych. Stąd też
destylarnie do dziś funkcjonujące na Islay należą do
najstarszych w Szkocji.
igdy nie ukrywałem
(również na tych stronach) mojego uwielbienia dla
produktów z Islay. Ta niewielka wysepka zasłynęła
jako miejsce produkcji whisky o najbardziej chyba
zdecydowanym smaku. Olbrzymie pokłady torfu na Islay
oraz bezpośrednia bliskość morza (jak to na wyspie -
wszystkie destylarnie na Islay usytuowane są nad samym
brzegiem morza) powodują, że whisky tam produkowana
charakteryzuje się niezwykle torfowym smakiem i aromatem
z łatwo dającym się wyczuć posmakiem jodu z powietrza
morskiego oraz wodorostów. Na Islay znajduje się osiem
wytwórni whisky. Destylat w nich produkowany jest
niezbędnym składnikiem każdej szanującej się whisky
typu blended (szczególnie zwracam uwagę
na White Horse, w skład którego wchodzi destylat z
Lagavulin), nadając jej smak i charakter. Jednak na
największą uwagę zasługują produkty z Islay same w
sobie, jako single malt whisky. Ich smak jest tak
charakterystyczny i silny, że albo zaraz się w nich
zakochamy, albo z niesmakiem odstawiamy szklaneczkę i
wracamy do łagodniejszych trunków ze Speyside lub
Lowlands. Jedno jest pewne: obok whisky z Islay nie
można przejść obojętnie.
Na Islay istnieje
osiem destylarni: Lagavulin, Laphroaig, Bowmore,
Caol Ila,
Bunnahabhain, Ardbeg, Port
Ellen oraz Bruichladdich.
W chwili obecnej dwie ostatnie są zamknięte, chociaż
na rynku ciągle dostępne są ich produkty. Na zdjęciu
powyżej - destylarnia Lagavulin.

ampbeltown to najmniejszy i
właściwie już historyczny region produkcji whisky.
Znajdziemy go na południowym krańcu półwyspu Kintyre.
Obecnie funkcjonują tam tylko dwie destylarnie - Glen
Scotia i Springbank
(z tej wytwórni pochodzą dwa malty, Springbank
i Longrow). Z
wymienionych dwóch destylarni tylko jedna w dalszym
ciągu produkuje whisky. Jednak nie zawsze tak było. W
latach swojej świetności region Campbeltown mógł
pochwalić się ponad 30 destylarniami. Do dnia
dzisiejszego produkty z Campbeltown zachowały swoje
charakterystyczne cechy, odróżniające je od innych
whisky na tyle, by uzasadnione było wyróżnienie tego
obszaru jako osobnego regionu produkcji whisky
niezależnie od niewielkiej liczby destylarni. Ponadto
istnieją podstawy by przypuszczać, że to właśnie
tutaj rozpoczęła się kariera whisky szkockiej.
Najprawdopodobniej właśnie na półwysep Kintyre
dotarli pierwsi gorzelnicy z Irlandii i tutaj rozpoczęli
swoją działalność.
Whisky z Campbeltown charakteryzuje
się zdecydowanie większą łagodnością w porównaniu
do produktów z niedalekiej Islay. Wyczujemy w niej
niezanczne nuty słodyczy oraz torfu - tego drugiego
mniej jednak będzie niż w przypadku produktów innych
nadmorskich destylarni.

a dodatkowa kategoria
obejmuje wszystkie wytwórnie znajdujące się na wyspach
Orkadach, wyspie Mull, Jura, Skye oraz Arran. Zwykle
klasyfikuje się je jako należące do Highlands,
chociaż moim zdaniem zasługują one na osobną
kategorię ze względu na podobieństwo miejsca
wytwarzania, jak również smaku - zwykle torfowego, z
łatwo wyczuwalną nutką jodu pochodzącego z powietrza
morskiego owiewającego leżakujące (nierzadko nad samym
brzegiem morza) beczki z destylatem. Do tej kategorii
można również zaliczyć takie whisky, jak Oban czy
Clynelish, mimo iż produkowane są na stałym lądzie.
Każda z
wymienionych wysp posiada jedną destylarnię (w
przypadku Orkadów będą to dwie wytwórnie). I tak:
- na wyspie
Arran (na południe od półwyspu Kintyre)
produkuje się Isle of Arran
- na wyspie Jura
(którą od Islay oddziela wąska cieśnina) - Isle
of Jura
- na wyspie Skye
(północny zachód Szkocji) - Talisker
- na wyspie Mull
(na północ od Islay i Jura) - Tobermory
- na Orkadach - Scapa oraz Highland Park
Spośród
wymienionych, na największą uwagę zasługują trunki z
Orkadów - Highland Park,
produkt najbardziej na północ wysuniętej szkockiej
destylarni, o wrzosowo-torfowym smaku z nutką słodyczy,
a także Scapa, w
której smaku daje się wyczuć - obok torfu i słodyczy
- nutę orzechową.
Jazda obowiązkowa
obejmuje także (a może przede wszystkim) Talisker - jedyny produkt z wyspy
Skye. Potężna dawka torfu i jodu z powietrza morskiego
nie da się zastąpić ani pomylić z niczym innym.
|
|
|
|
|