| Kraj | ZSSR/Rosja i wiele innych np. Polska |
| Kaliber | 5,45 (7,62) mm |
| Nabój | 5,45x39 (7,62x39) |
| Masa | 3,6 (4,3) kg |
| Długość | 935 mm z kolbą rozłożoną i 675 mm ze złożoną (odpowiednio z rozłożoną 875 i 645 mm ze złożoną) |
| Długość lufy | 415 mm (415 mm) |
| Szybkostrzelność | 650 strz/min (600 strz/min) |
| Zasilanie | magazynek na 30 lub 40 nb (magazynek na 30 nb) |
| Zasada działania | odprowadzanie gazów |
Karabinek legenda. Nie ma innego tak znanego wzoru broni. Jego kształt kojarzy właściwie każdy. Często widać go w telewizji, nic to dziwnego skoro w różnych wersjach i przez różne państwa wyprodukowano go w oszałamiającej ilości około 50 milionów sztuk (dla porównania 7 milionów FN FAL, 5 milionów M16 także 5 milionów słynnej "pepeszy"). Nieporozumieniem jest używanie oznaczenia AK-47, bowiem po roku 1945 Rosja nie używała oznaczeń rocznikowych, a jedynie wzory alfanumeryczne, z resztą do uzbrojenie wszedł w roku 1949 więc skąd akurat '47'. Na marginesie dodam, że ponoć jest to wina Amerykanów.
AK to broń samoczynna działająca na zasadzie odprowadzania gazów prochowych z przewodu lufy przez promieniowo wywiercony otwór. Gdy gazy dostaną się do komory gazowej napierają na tłok gazowy a ten na suwadło. Po 8 mm jałowego biegu suwadło wymusza specjalnymi wycięciami obrót zamka o około 35 stopni. Rygle zamka wychodzą z gniazd i zamek zostaje odryglowany. W tym czasie ciśnienie w lufie spada do bezpiecznego poziomu, można więc wyciągnąć i wyrzucić pustą łuskę (łuska jest utrzymywana w czółku zamka specjalnym pazurem, gdy zamek cofa się dno łuski napotyka na umieszczony z lewej strony komory wyrzutnik i wylatuje oknem wylotowym po drodze jeszcze odbija się o tylną krawędź okna, wylatyjąć do przodu i w prawo co zapobiega oparzeniu gorącą łuską kogoś obok). Po zakończeniu ruchu wstecznego zamka i napięciu kurka, pod wpływem własnej sprężyny powrotnej suwadło wraca w przednie położenie, wprowadzając przodem zamka nowy nabój i zaryglowuje zamek. AK-47 strzela nabojem 7,62x39.
Kałasznikow to świetna broń, ma prostą konstrukcje szybko można opanować posługiwanie się bronią. Jest niezawodna, a o trwałości lufy wręcz krążą legendy (przewód lufy jest chromowany co zwiększa jej trwałość, chrom powoduje także spadek współczynnika tarcia dzięki czemu siła przetłaczania pocisku przez lufę jest znacznie mniejsza, twardość powłoki chromu sięga nawet 64 HRC). Często widuje się ją w rękach terrorystów. Ponoć nawet Amerykanie są nią zachwyceni, choć programowo nią gardzą. Z kilku źródeł można się dowiedzieć, że żołnierze walczący w Wietnamie porzucali swoje często zacinające się M16 i strzelali ze zdobytych AK.
AK jest typową konstrukcją. Masowa produkcja i prostota sprawiły że nie jast bronią drogą. Komora zamkowa w dawniej produkowanych egzemplarzach wykonana był całkowicie obróbką skrawaniem z jednego kawałka odkuwki. Dziś komora zamkowa jest tłoczona z grubej blachy stalowej. Jest to możliwe dlatego iż nie przenosi ona dużych obciążeń, ponieważ to rygle zamka i nasada lufy w której znajdują się gniazda ryglowe przenoszą większość sił przy strzale. Zaletą konastrukcji jest fakt, że mechanizmy wewnątrz komory zamkowej mają bardzo dużo miejsca i broń jest względnie odporna na zakurzenie i zapiaszczenie mimo dużego okna wyrzutowego i nie zasłoniętej szczeliny w której porusza się rączka zamkowa. Standardowym testem często pokazywanym jest całkowite zanurzenie broni w błocie mimo tego strzela ona bez problemów.
AK nie ominęła tzw. "małokalibrowa rewolucja". W 1977 roku podczas defilady z okazji rewolucji październikowej obserwatorzy zachodni dostrzegli nowy karabin. Był to AK-74 który strzela nabojem 5,45x39. Ogólny broni układ pozostał bez zmian ("prawie doskonałości" niestety nie da się już poprawić), zmniejszono nieco zamek ale suwadło, tłoczysko, komora zamkowa, kolba, mechanizm spustowy pozostały bez zmian. Magazynek wykonano z grubego tworzywa sztucznego. Istotna zmiana dotyczyła urządzenia wylotowego, które osłabia podrzut i odrzut broni i robi to bardzo skutecznie.
Kałasznikow jest używany przez wiele armii świata. Niepodzielnie króluje już od 45 lat w rankingu najlepszych, nie ulegając na dobrą sprawę żadnym unowocześnieniom. I szkoda tylko, że Michaił Kałasznikow nie dorobił się na AK takich pieniędzy jak Eugene Stoner na M16.