Karabin-jest indywidualną bronią palną każdego żołnierza. Najczęściej wyposażona jest w stosunkowo długą lufę (od 50 do 100 kalibrów) i strzela nabojami karabinowymi rzadziej pośrednimi. Służy do prowadzenia ognia pojedynczego i ciągłego na odległość około 200 metrów w przypadku ognia ciągłego i 400 metrów ogniem pojedynczym. Wszystkie współczesne karabiny są bronią automatyczną w przeciwieństwie do niektórych wzorów karabinów wyborowych repetowanych czerotaktowym zamkiem opartym najczęściej na rozwiązaniu zamka Mausera wz.98
Karabinek-jest nieco skróconą i lżejszą wersją karabinu. Najczęściej zarówno skrócenie broni jak i zmniejszenie jej masy odbywa się kosztem skrócenia długości lufy. Determinuje to gorsze własności balistyczne oraz obniżenie celności. Często próbuje się przeciwdziałać temu faktowi konstruując karabinki w tzw. układzie bull-pup czyli bez kolby właściwej (np. FA MAS, STEYR AUG). Broń w tym układzie ma małą długość dlatego można zstosować długie lufy. Sama nazwa karabinek jest od dawna używana w słownictwie polskim. Krabinki strzelają nabojem pośrednim, czyli takim w którym energia pocisku jest mniejsza od energii pocisku wystrzelonego z naboju karabinowego i znacznie większa od pocisku pistoletowego.
Kalibrem najczęściej stosowanym zarówno w Układzie Warszawskim jak i w NATO był kaliber 7,62 mm. Ale w latach 80-tych nastąpiła "małokalibrowa rewolucja", NATO zdecydowało się na kaliber 5,56 mm ZSSR-na kaliber 5,45 mm. Dlaczego zdecydowano się obniżyć rozmiar średnicy lufy? Rozumowanie jest stosunkowo proste. Mianowicie moc obalająca pocisku zależy w dużym stopniu od ilości energii przekazanej przez pocisk celowi, oraz od innych czynników np. kształtowi pocisku, oczywiście jego masie i wielu innym. Należałoby więc zwiększyć energię kinetyczną pocisku (wzór: Ek=m*v*v/2 gdzie m-masa pocisku, v-jego prędkość). Można to zrobić na dwa sposoby:
Dlatego postanowiono obniżyć masę pocisku ( z około 8 gramów do około 3,5 grama) i zwiększyć jego prędkość (z około 600 m/s do około 1000m/s) stąd mniejszy kaliber. Tu uwaga historyczna. W 1930 r. w kole polskich inżynierów pracujących w Państwowych Wytwórniach Uzbrojenia, rozmawiano na temat karabinu przyszłości. Piotr Wilniewczyc przedstawił wówczas obliczenia, z których jasno wynikało, iż nabój do takiego karabinu powinien mieć kaliber 6 mm i pocisk o masie 5g. Najnowsze badania dotyczą tzw. amunicji bezłuskowej, czyli takiej której pocisk jest zatopiony całokowicie lub niecałkowicie w materiale miotającym mającym kształt najczęściej prostopadłościanu. Tego typu amunicją firmu 'Dynamit-Nobel' strzela karabinek G-11 firmy 'Heckler & Koch'.
Do zasilania stosuje się najczęściej wymienne magazynki pudełkowe o pojemnościach około 20-30 naboi. Często magazynki posiadają specjalne zatrzaski umożliwiające spięcie ich większą ilość (2-3 sztuki). W praktyce stosuje się także owijanie taśmą klejącą dwóch magazynków, co zwiększa ilość przenoszonej amunicji oraz ułatwia wymianę pustego magazynka na pełny.
Zasada działania opiera się zazwyczaj na wykorzystaniu energii gazów prochowych odprowadzanych przez boczny otwór w lufie do wykonania całego cyklu przeładowania broni i przygotowania jej do oddania następnego strzału. Choć np.G-41 firmy 'Heckler & Koch' korzysta z odrzutu zamka półswobodnego. Nie jest to bynajmniej dziwne choć trochę ryzykowne z racji dość dużej energii naboju pośredniego (metoda odrzutu zamka półswobodnego jest z powodzeniem wykorzystywana dla pistoletów). Firma ta uparcie wykorzystuje tę układ także w karabinie wyborowym PSG-1 jak i w pistolecie maszynowym MP5 . Co niezbicie dowodzi faktu, że matoda ta jest całkowicie opanowana przez H&K.
Schemat układu z odprowadzaniem gazów prochowych z przewodu lufy.
1-komora zamkowa
2-występ ryglowy zamka
3-suwadło
4-tłok
5-tłoczysko
6-łuska
7-opora ryglowa komory zamkowej.
Zasada pracy jest następująca: spłonka naboju jest zbijana iglicą, następuje odpalenie ładunku miotającego i ruch pocisku do przodu na wskutek wzrastającego ciśnienia. Po minięciu przez pocisk małego otworku w lufie niewielka część gazów przedostaje się komory gazowej i napiera na tłok gazowy '4'. Tłok popycha tłoczysko '5' a ono suwadło '3'. Cofające się suwadło odryglowuje zamek obniżając rygiel '2' który wychodzi z wycięcia w komorze zamkowej. Układ tłoczysko-suwadło-zamek kontynuuje rych do tyłu, po całkowitym wysunięciu łuski z komory nabojowej zaczep zamka i wyrzutnik wyrzucają pustą łuskę przez okienko wyrzutowe. Cofając się jeszcze dalej napinany jest kurek bądź bijnik iglicy. Suwadło jest podparte sprężyną powrotną, która przez całą drogę do tyłu magazynuje energię. Po dojściu suwadła do końca sprężyna powrotna popych je do przodu, zamek wybiera nowy nabój z magazynka i wprowadza go do komory nabojowej. Dalszy ruch suwadła do przodu powoduje zaryglowanie zamka, poprzez podniesienie jego końca do góry. Ten sposób jest zwany ryglowaniem poprzez przekoszenie w płaszczyźnie pionowej. Częściej stosuje się jednak ryglowanie przez obrót zamka. Ma to istotną zaletę, zamek ryglowany przez obrót jest zaryglowany w przedłużeniu komory nabojowej i tylko te części przenoszą siły związane z parciem gazów. Dlatego komora zamkowa może być wykonana z mniej wytrzymałych materiałów i może być lżejsza, takie rozwiązanie zastosowano między innymi w słynnym Kałasznikowie.
Schemat układu z odrzutem zamka półswobodnego stosowana przez firmę 'Heckler & Koch'.
1-nabój
2-tłok zaporowy
3-trzon zamkowy
4-iglica
5-sprężyna iglicy
6-lufa
7-komora ryglowa
8-rolki opóźniające
9-suwadło
10-rowki Revellego
11-gniazda ryglowe.
W komorze nabojowej są specjalne gniazda ryglowe w które częściowo chowają się rolki opóźniające '8'. Po odpaleniu naboju gazy prochowe napierają na dno łuski a ta na tłok zaporowy '2'. Ale tłok zaporowy nie może natychmiast cofnąć się do tyłu, ponieważ jest hamowany przez wspomniane rolki. Rolki opóźniają natychmiastowy ruch tłoka do tyłu jednocześnie przyśpieszają ruch trzona zamkowego '3'. W czasie gdy tłok zaporowy cofnie się o około 1 mm trzon zamkowy przesunie się o około 5 mm i wtedy rolki wychodzą z gniazd i odblokowują tłok zaporowy. Dalszy ruch jest wspólnym ruchu całego układu tłok zaporowy-trzon zamkowy. Wyrzucana jest łuska (by łuska nie zakleszczała się w komorze wykonane są tzw. rowki Revellego które odciążają zewnętrzną część szyjki łuski zmniejszając jednocześnie tarcie o komorę nabojową), naciągany jest kurek, a w drodze powrotnej do komory wprowadzany jest nowy nabój. Trzon zamkowy rozsuwa rolki, broń jest gotowa do oddania następnego strzału. Tak działa układ karabinka G-41.
Mechanizmy uderzeniowe karabinków sa zazwyczaj typu kurkowego lub bijnikowego (bijnik o ruch postępowym). W chwili naciśnięcia spustu rych wykonuje tylko stosunkowo lekki kurek bądź bijnik, nie powoduje to zakłócenia celowania, dlatego karabinki są z założenia celniejsze od pm-ów, gdzie podczas sciągnięcia spustu ruch odbywa najczęściej cały ciężki zamek, następnie uderzając w lufę niweczy celowanie.
Z urządzeń pomocniczych często instaluje się na wylocie lufy urządzenie wylotowe łączące funkcje tłumika płomienia i osłabiacza podrzutu broni.