AUDIO SHOW '99

Zorganizowane po raz trzeci Audio Show kusiło zarówno dużymi ekspozycjami przygotowanymi przez dystrybutorów firm zagranicznych, jak i zupełnie kameralnymi prezentacjami w pokojach polskich producentów, gdzie do woli można było słuchać ulubionych płyt. Część stoisk wypełniały wielokanałowe systemy kina domowego, choć jak zeznawali sami wystawcy, popularnością cieszyła się tym razem głównie dora muzyka, mniej odtwarzane w nieskończoność wybuchowe fragmenty filmów, których zresztą i tak nie zabrakło. Wystawcy często prezentowali fragmenty koncertów, zyskujące znacznie dzięki systemom dźwięku dookólnego jak i obrazowi, w stosunku do klasycznego stereo z płyty CD. Jak się okazało, bardzo często był to prawdziwy strzał w dziesiątkę, zapewniający niezmienne, duże zainteresowanie.

Przybyli liczni goście z zagranicy. Można było spotkać wielu przedstawicieli firm zachodnich, niektórzy sami prowadzili bardzo intersujące prezentacje. Wielu dystrybutorów wysiłek poświęciło dekoracjom, do których można zaliczyć drużyny atrakcyjnych hostess. Audio-Show nabiera znaczenia jako show, co może mieć duże znaczenie dla coraz większych rzesz zwiedzających, rekrutujących się nie tylko z audiofilskiego naboru - nagonka przygotowana przez piątkowy dodatek do "Gazety Wyborczej" przyniosła doskonałe rezultaty.


Hotel Sobieski....

kolumny Viatona - firmy głośnikowej dostarczającej komponenty
i projekty dla hobbistów

.... w porównaniu z rokiem poprzednim, oddał do dyspozycji kilka nowych, dużych sal, a więc atrakcji było jeszcze więcej. Już po przekroczeniu drzwi wejściowych, atmosferę miejsca oddawała muzyka dobiegająca z niedalekich pomieszczeń. W najbliższej sali Wilanów, tradycyjnie swoją ekspozycję ulokował Horn Distribution, zachęcając raczej do oglądania setek urządzeń, bowiem prezentacje połączone z odsłuchami dystrybutor prowadził na czwartym piętrze, w odrębnych, mniejszych pokojach. Wśród wystawianych na parterze urządzeń ważną rolę spełniała potężna końcówka Rotela, będąca sercem systemu, na którym odtwarzano muzykę "w tle". Stereofoniczne monstrum RB 1090 pokazano w Polsce po raz pierwszy. Przy 8-omowym obciążeniu moc dwa razy 380W robił duże wrażenie, zwłaszcza gdy dodamy, że nawiązujące możliwościami (i gabarytami) do najlepszych amerykańskich pieców urządzenie Rotela kosztuje niewiele ponad 10000zł. W ofercie producenta pojawił się także nowy tuner RT-955 z bardzo atrakcyjnym wyświetlaczem graficznym oraz wyższej klasy amplituner A/V RSX-965RDS wyposażony w dekodery AC-3/DTS za 6000zł. Świeżutkie kable Monstera LightSpeed zajmowały miejsce obok ulepszonej serii znanych Interlinków. W blasku intensywnego oświetlenia wyeksponowano na podwyższeniu, w centrum sali Nautilusy 802 i 805. Nowa seria 800 pojawiła się zresztą na Audio Show w sporych ilościach. Największe 801-ki demonstrowały swoje właściwości w osobnym, mniejszym pokoju, wraz z elektroniką Mark Levinson tworząc spektakl dźwiękowy pełen szczegółów, bardzo szybki i dynamiczny. Nawet największe z Nautilusów w konfiguracji stereo nie były jednak w stanie równać się, pod względem obszerności i potęgi brzmienia, z systemem kina domowego zbudowanym z komponentów B&W. Para 802 na przód, 803-ki na tył, głośnik centralny HTM2 oraz subwoofer aktywny ASW 3000 wytwarzały z łatwością ciśnienia akustyczne bliskie granicy bólu. Pomimo monstrualnego natężenia dźwięku, pozostawał on czytelny i precyzyjny. Wrażenia dźwiękowe wspomagał obraz wyświetlany na ekranie o szerokości 2.5 metra z projektora Seleco z podwajaczem linii.

Nowe kolumny duńskiej firmy chwalił się sam przedstawiciel Jamo, Lars Hundborg. Ekstremalna seria otrzymała nazwę X3M, w jej skład wchodzą modele 10 oraz 8, obydwa wolnostojące, o podobnej konstrukcji. Jamo kroczy zgodnie z modnym ostatnio trendem, promującym układy wielodrożne z głośnikami niskotonowymi, zamocowanymi na bocznej ściance. Unikalną cechą konstrukcji X3M jest możliwość regulacji natężenia tonów najwyższych. Okazałe modele X3M 8 oraz 10 będą kosztować odpowiednio 3400 i 4000zł. Dźwięk płynący z zestawów zasilanych elektroniką Marantza był zwarty i energiczny, z mocnym i krótkim basem. Konsbud prezentował też nową gamę bezprzewodowych słuchawek Sennheisera - modele RS30, RS40 oraz RS80. Prawdziwą innowacją jest jednak urządzenie o nazwie Surrounder, przeznaczone do systemów wielokanałowych. Surrounder wychodzi poza kanon słuchawek, wyprofilowaną w kształcie litery U konstrukcję należy założyć na szyję tak, by część z wielu źródeł promieniowania, w jakie go wyposażono, znalazła się nieco za linią uszu. Mimo, iż Surrounder nie przylega do ucha, dzięki nieznacznie tylko, w stosunku do klasycznych słuchawek, zwiększonej odległości od przetworników, uzyskuje się duże natężenie dźwięku dla słuchacza i minimalne dla najbliższego otoczenia. Surrounder współpracuje z firmowym procesorem Lucas.

Nową serię kolumn Triangle mogliśmy podziwiać w zestawieniu surround. Z przodu ustawiono referencyjne Ventis, z tyłu pracowały Zaysy, system uzupełniał firmowy subwoofer oraz głośnik centralny. Możliwości nowych kolumn zwiedzający oceniali wraz z elektroniką Micromegi serii Minium (dvd+procesor). Zestaw francuski uzupełniany był, w trakcie stereofonicznych prezentacji samych Ventisów, brytyjskim Musicalem Fidelity z nowej serii A3. Jako, że stereo nijak ma się do surround, trudno było faworyzować team rodowitych Francuzów, czy drużynę brytyjsko-francuską. W każdym jednak przypadku dźwięk stanowił połączenie dobrego, mocnego basu i dynamiki z bardzo żywą górą pasma.

Choć nie można było ich posłuchać, to niewątpliwą atrakcję stanowiły kolumny Tannoy Kingdom. Choć ustawione w dużym holu, nie mogły zginąć w tłumie, ich potężna sylwetka i wielki woofer widoczne były z daleka. Gdyby grały, z pewnością z daleka byłyby doskonale słyszalne.

Jednym z debiutantów na Audio Show '99 była firma Art-Audio. Za jej sprawą do Polski trafiły amerykańskie kolumny Revel. Wraz z elektroniką Classe (wzmacniacz zintegrowany Cap-151, odtwarzacz CDP-3) prezentowano podstawkowe Revele Ultima Gem. Wyposażone w metalowe membrany przetworników nisko-średniotonowych kolumny zagrały dźwiękiem subtelnym, czystym i bardzo detalicznym, z doskonałym oddaniem niuansów.

Manfred Zoller osobiście przyjechał na Audio Show promować nowe konstrukcje. Dwudrożne Surprise V2000 ginęły obok potężnych Evolution V2000, które grały potężnym, wciskającym wręcz w fotel basem. Trzeba dodać, że mimo iż pomieszczenie odsłuchowe nie należało do największych, nie dało się zauważyć dokuczliwego wzbudzania niskich rejestrów. Bas był silny i zwarty.

ashow99_2.jpg (55092 bytes)

Nowe konstrukcje Mission

Unikalną koncepcją konfiguracji systemu kina domowego wyróżniało się pomieszczenie E.I.C. Korzystając z płyt dvd-wideo systemu Dolby-Digital, głośniki ustawiono w następującej konwencji: trzy z przodu (główne+centralny) oraz trzy z tyłu (efektowe+centralny) plus subwoofer. Najbardziej interesujący wydaje się oczywiście centralny głośnik tylny. Na drodze sygnału do kolumn za słuchaczem stanął dodatkowy amplituner (po głównym urządzeniu dekodującym AC-3 na postać analogową) ustawiony w tryb 3 stereo. W ten sposób uzyskano rozdzielenie sygnału analogowego z dwóch kanałów efektowych, jakie daje typowy zapis AC-3 na postać 2x tylne główne plus tylny centralny, zachowując odrębność i separację dźwięków. Ta arcyciekawa koncepcja została zrealizowana przy wykorzystaniu głośników Quadral premierowej serii Ascent (model 850 jako kolumny przednie, 250 jako efektowe oraz 2 razy głośnik centralny Base), subwoofera Mirage FRX-S12 oraz elektroniki Onkyo. Tutaj na uwagę zasługuje nowy odtwarzacz dvd-wideo DV-525 oraz amplituner TX-DS777 z certyfikatem THX. Imponujące nakłady sprzętowe i koncepcyjne nie poszły na marne. Dźwięk systemu charakteryzowała doskonała przestrzenność, swoboda i precyzja w budowaniu planów dźwiękowych.

W Niemczech dużą popularnością cieszą się zespoły głośnikowe firmy Backes & Muller. Na Audio Show zaprezentowano po raz pierwszy model BM12 tego producenta. B&M BM12 jest pięciodrożnym, aktywnym zespołem z wbudowanymi wzmacniaczami o mocy 900W. W sekcji basowej zastosowano dynamiczną kontrolę ruchu membrany. Opcjonalnie do BM12 firma oferuje pakiet umożliwiający dokonywanie korekty częstotliwościowej, mającej na celu zniwelowanie negatywnego wpływu pomieszczenia odsłuchowego na rezultaty brzmieniowe. Nie często spotyka się w kolumnach głośnikowych taki arsenał rozwiązań technologicznych. W dziedzinie kina domowego firma B&M ma do zaproponowania zestaw WinX, składający się z głośnika centralnego, 4 jednakowych satelitów oraz pełniącego również rolę centrali z wbudowanymi wzmacniaczami subwoofera (dynamiczna kontrola wychylenia membran).

Bardziej klasyczne rozwiązania w bezkompromisowej konstrukcji prezentowały Mezzo Utopie JMLaba. Na poprzednich edycjach Audio Show mieliśmy okazję poznać Mini Utopie, Utopie oraz Grand Utopie (w przekroju), brakowało jedynie najmniejszego modelu wolnostojącego - Mezzo. Połączone z elektroniką Jeff Rowland zagrały imponująco szybko i przejrzyście.

Jedne z najokazalszych kolumn na wystawie czekały na zwiedzających w niepozornym, małym pokoju. Vintage 770 to największa konstrukcja Magnata, zaskakuje zarówno gabarytami, jak i użytymi głośnikami. 770-tki współpracowały z elektroniką AVM, źródłem i przedwzmacniaczem serii Evolution oraz najdroższymi monoblokami AMP Mono.

W przyszłym roku do sprzedaży trafi referencyjna kolumna Shan Emotion 550. Jej prototyp zaprezentowano na wystawie. Układ 3.5 drożny zbudowano z przetworników Focala. Dwa 21-cm głośniki niskotonowe pracują tutaj w ciekawej i niespotykanej konfiguracji, obydwa zamontowano na przedniej ściance, lecz jeden magnesem na zewnątrz, pod czarną ozdobną maskownicą. Środek pasma przetwarza 11-cm głośnik z korektorem fazy, kopułka to tioxid wzmocniony większym magnesem.

Zdobywająca przychylne opinie w prasie seria Studio Paradigm została zaprezentowana w nowej odsłonie. Kolumny Paradigm współpracowały z szeroką gamą elektroniki AMC. Dźwięk z monitorków Studio /20 v2 zaskakiwał żywością, bas był obszerny, lecz równy i wyrazisty.

Brytyjska technika głośnikowa reprezentowana była między innymi przez kolumny Castle 100 z nowej serii Inversion, napędzane elektroniką Alchemista. Okazałe Acoustic Energy 520 "ożeniono" natomiast z Arcamem (CD7, integrą 7 wspomaganą dodatkową końcówką mocy Power 8).

Trzeba przyznać, że w sferze kolumn głośnikowych ciekawostek na Audio Show nie brakowało. Po raz pierwszy pokazano zestawy Visaton DS. 4. Są to czterodrożne kolumny z cyfrową zwrotnicą. Na jej wejście podać należy sygnał wprost z transportu, po ustaleniu odpowiednich charakterystyk następuje konwersja D/A i wzmocnienie przez 4 klasyczne, stereofoniczne końcówki mocy. Sterownik cyfrowy, oparty na procesorach Motoroli. pozwala na swobodne kształtowanie charakterystyki częstotliwościowej, a także korekcję niedoskonałości akustycznej pomieszczenia w czasie rzeczywistym. Interesującym szczegółem konstrukcyjnym jest z pewnością to, że filtry cyfrowe w zwrotnicy posiadają nachylenie zbocza 300db/oktawę! Niewątpliwą atrakcją, oprócz odsłuchów i oględzin pokaźnych zestawów, była możliwość rozmowy z obecnym na wystawie konstruktorem kolumn DS4 - Lutzem Naumannem.

Zaprezentowane w pomieszczeniu Misji Audio kolumny Mission nowej serii 78 zaskoczyły nową technologią. Firma posłużyła się bardzo ekskluzywnymi głośnikami nisko-średniotonowymi z membranami ceramicznymi. Własny materiał producent nazwał "Keraform". Na razie do produkcji weszły podstawkowe 780 za 2450zł oraz wolnostojące 782 w cenie 4950zł. Mission zapowiada rozwinięcie linii 78 o głośniki efektowe, centralny oraz subwoofer. Podłogowe 782 współpracowały z najdroższą elektroniką Mission Cyrus, produkując dźwięk zwarty, o wysokiej precyzji i klarowności.

Prosto z Danii przyjechała na Audio Show firma Dansk Audio Teknik, nie mająca jak dotąd dystrybutora w naszym kraju. Do prezentacji wybrano dwa modele: Truth (Prawdę) i The Naked Truth (Nagą prawdę), które w gruncie rzeczy są do siebie dość podobne. Mniejszy model Truth to układ dwudrożny zbudowany z głośników Scan-Speaka, wysokotonowego 9700 oraz 18cm nisko-średniotonowego z membraną kewlarową. Topowa "TNT" posiada dodatkowo drugą 18-stkę. Pierwszorzędne głośniki uzupełniają doskonałe elementy w zwrotnicy, jak np. kondensatory Jensen. Firma DAT, choć na rynku producentów zespołów głośnikowych obecna jest od niedawna, to posiada bogatą tradycję i barwną historię. Przez wiele lat zajmowała się opracowywaniem kitów do samodzielnego montażu oraz konstrukcji dla innych firm.

Polscy producenci już od dawna przestali oglądać się na zagraniczną konkurencję, odpowiadając na jej nowinki bardzo ambitnymi i zaawansowanymi projektami. Tak było i tym razem.

ashow99_3.jpg (18396 bytes)

Topowe klocki Denona

Weteran polskiego rynku audio, firma AudioWave, zaprezentowała nowy model 141. Po udanej serii 17 konstruktor przedstawił kolumnę jeszcze mniejszą, choć zbliżoną gabarytami do premierowego na Audio Show '98 Solidusa. 141 ma być jednak propozycją od niego sporo tańszą. Wersja w obudowie drewnianej, pokazana na tegorocznej wystawie, kosztowała 2250zł. Do budowy dwudrożnego monitora użyto 14cm głośnika polipropylenowego oraz 19mm kopułki wysokotonowej - Seasów. Audiowave'y grały w systemie złożonym z elektroniki Kustagona. Ta znana głównie za sprawą przetworników C/A firma zaskoczyła nową linią produktów, w bardzo eleganckich, ozdobionych błyszczącym akrylem obudowach. Jeden z nielicznych, polskich odtwarzaczy CD, Kustagon CDP-20, oparto na mechaniźmie Philipsa VAM-12 i 24-bitowym konwerterze. Podobny wzorniczo, zdalnie sterowany wzmacniacz zintegrowany może pochwalić się cyfrowym układem regulacji głośności, tranzystorami bipolarnymi z stopniu wyjściowym oraz całkiem pokaźną mocą 2x90W/8ohm. Obydwa urządzenia prezentują się rzeczywiście prześlicznie, choć kosztują niemało, bo 6000zł.

Pokaźna konstrukcja wolnostojąca RLS Phobos za jedyne 2200zł wystawiona została po raz pierwszy i od razu mogła zaprezentować pełnię swoich możliwości. Pokój od strony akustycznej zaadoptowano bowiem bardzo starannie ustrojami ABC SoundLab, testowanymi na naszych łamach w zeszłym miesiącu.

Efektowne obudowy, doskonałe przetworniki to niewątpliwe atuty produktów debiutującej na naszym rynku firmy GBS. Na wystawę dotarły: wolnostojące Satori III oraz podstawkowe Satori II. Skrzynie obydwu modeli jawnie nawiązywały do niektórych pomysłów wzorniczych Sonus Fabera. W konstrukcji Satori III użyto kopułki wysokotonowej Scan-Speaka z serii Revelator, średnicę odtwarza popularna "węglowa" 18-stka, a na basie pracuje jeden głośnik 21-cm. Podstawkowy Satori II to mariaż identycznego, jak w większym modelu, tweetera i również 18-tki, tyle, że kewlarowej. Satori III wyceniono na 12000zł, Satori II mają być o połowę tańsze.

Kolumny GBS napędzały monobloki Sigma Duo firmy CTA. Ta ciekawa konstrukcja posiada stopień wejściowy na lampach, podczas gdy na wyjściu pracuje bateria szybkich Fetów w rzadkiej konfiguracji SE. Zrezygnowano z pętli sprzężenia zwrotnego. Partnerem dla końcówek mocy był prototyp przedwzmacniacza Sigma Pre. Regulacja wzmocnienia na drabince rezystorowej zapewnia ok. 30 precyzyjnych pozycji, model seryjny będzie już zdalnie sterowany. Wszystkie aktywne elementy wzmocnienia w Sigma Pre to lampy.

Firmę Radmor pamiętamy jeszcze z okresu, kiedy audiofilizm w Polsce raczkował. Konsekwentnie do wymogów rynku, od kilku lat producent oferuje nam coraz bardziej ambitne produkty. Idąc w stronę systemów wielokanałowych nie sposób ominąć odpowiednich kolumn do takiej konfiguracji. Pierwszy głośnik centralny Radmora jest już dostępny na rynku. Jego cena - 650zł, więc Center 01 będzie propozycją bardzo atrakcyjną. Doskonałym uzupełnieniem Center mogą być podłogowe zestawy Lento, za które trzeba zapłacić niecałe 1500zł. Odważnym krokiem Radmora jest wprowadzenie do sprzedaży zintegrowanego wzmacniacza o iście audiofilskim charakterze oraz cenie. Zaprojektowany jako dual-mono Amplifikator ma wyświetlacz LCD, sterowanie cyfrowe (także głośnością) i masywną obudowę z płyt aluminiowych, wykończonych starannie czarnym lakierem proszkowym. Amplifikator kosztuje 4800zł i stał się tym samym najdroższym produktem w katalogu Radmora.

Pomysłem nawiązującym nieco do stylistyki Nautilusa B&W pochwaliła się firma Amplifon. Prototypy kolumn, których główną bryłę, "głowę" o kształcie jajka wykonano z poliestrobetonu, ściągały na siebie spojrzenia zwiedzających. Niecodzienny projekt oparto na układzie dwudrożnym, z kewlarową 18-tką i Revelatorem dla tonów najwyższych. Obok kolumn, na podłodze stanęły monstrualne końcówki monofoniczne WM200 o mocy 230W i arsenale 21 lamp w każdej. Zupełnie innym układem są znacznie mniejsze monobloki WT 15SE na triodach 633 w konfiguracji Single-Ended.

Alternatywą dla wielu gotowych kolumn była oferta firmy Akustyk. Kity do samodzielnego montażu składające się z kompletów głośników, części do zwrotnic i projektów obudów to wyzwanie dla audiofila-majsterkowicza, mającego dobre kontakty ze stolarzami. Aby pokazać nie tylko same części składowe, Akustyk pokusił się o zmontowanie swoich projektów (jakości skrzyń pozazdrościć może wiele firm, niestety nie są one u Akustyka do kupienia). W ofercie znajdują się dzisiaj trzy modele wolnostojące i trzy podstawkowe. Sprzęt współpracujący - TagMcLaren i Plinius - ustawiono na eleganckich stolikach, prezentującej po raz pierwszy swoje wyroby na Audio Show, holenderskiej firmy Lourens Fisher, reprezentowanej przez polskiego dystrybutora EuroDEQ. Wysoka cena (ok. 3000zł za model z czterema półkami) stolików wydaje się usprawiedliwiona oryginalnym, niespotykanym raczej na rynku audiofilskim wzornictwem i bardzo dobrą jakością wykonania, co nie zmienia faktu, że holenderskie wyroby adresowane są do bardziej zamożnych klientów.

Występujący w parze z Akustykiem, Akkus prezentował duży wybór części do zwrotnic głośnikowych (kondensatory SCR, rezystory Mills), a ozdobą była potężna cewka własnej produkcji, o indukcyjności ponad 30mH i rezystancji poniżej 0.5 oma, nawinięta płaskim drutem.

Nietypową ekspozycję spotkałem w pokoju firmy AudioGrade, producenta akcesoriów. Na bazie taniego zestawu (kolumny Kef Q15, odtwarzacz Denona oraz wzmacniacz Pioneer A-400X) demonstrowano działanie przeróżnych filtrów (zarówno sieciowych, mocowanych na przewodach połączeniowych oraz głośnikowych).

Pierwszy polski, audiofilski, system Multiroom jest dziełem firmy Ancient Audio. Jako że producent zajmował tylko jedno pomieszczenie, nie było możliwości zaprezentowania urządzenia o nazwie "Multi" w warunkach bojowych. System, pokazany obok innych produktów Ancient Audio, ma charakteryzować się wysoką uniwersalnością i elastycznością. Multi potrafi zarządzać sprzętem audio/video, również na etapie rozdzielania sygnałów zdalnego sterowania.

ashow99_4.jpg (24954 bytes)

Nowa wersja Audiowave 171 SE

Jedną z największych atrakcji poprzedniego Audio Show był duński wzmacniacz cyfrowy Tact Millennium. Tym razem w zmodyfikowanej wersji Mk2 zasilał on ogromne Dali Megaline oraz nieco mniejsze Grandy. Gwoździem programu był natomiast cyfrowy system korekcji akustyki pomieszczeń Tact RCS. RCS produkowany jest w kilku wersjach, w zależności od przeznaczenia do elektroniki cyfrowej lub analogowej. Korekcja odbywa się tutaj na poziomie charakterystyki impulsowej. RCS modyfikuje sygnał, tak by ujarzmić negatywny wpływ odbić na brzmienie. Dzięki temu wpływ dźwięków odbitych jest pomijalnie mały, zarówno jeśli chodzi o natężenie, jak i kierunek z którego docierają one do słuchacza. RCS może również zapanować nad niedoskonałościami kolumn głośnikowych! Prezentacji systemu dokonywał twórca Tacta, Peter Lyngdorf. Te same fragmenty muzyczne odtwarzane z korekcją i bez jednoznacznie ujawniały zalety rozwiązania. Po zastosowaniu RCS-a brzmienie stawało się bardzie wyraziste, otwarte i jaśniejsze, w sensie większej ilości informacji. Bas, z kolumn z premedytacją przystawionych do ściany, stawał się wyśmienicie kontrolowany, nie dudnił ani przez chwilę, zachowując wspaniałą barwę i definicję. Choć korekcji dokonano dla określonego punktu odsłuchowego, to nawet słuchacze siedzący w innych rejonach odczuwali pozytywny wpływ RCS-a.

Audiofilów z zacięciem do systemów wielokanałowych ucieszy pojawienie się odtwarzacza dvd-wideo firmy NAD. Model T550 nie różni się wzorniczo od innych, znanych produktów brytyjskiego wytwórcy. Ta sama szara, skromna szata graficzna z pewnością kryje urządzenie o ciekawych walorach brzmieniowych, nie zapomniano o wyjściu popularnego ostatnio formatu DTS.

Sporo nowości pojawiło się w elektronice Pioneera. Przede wszystkim okazały, jeden z pierwszych odtwarzaczy uniwersalnych dvd DV-AX10. W systemie kina domowego i nie tylko wspierał go przedwzmacniacz/procesor C-AX10 oraz 3 stereofoniczne końcówki M-AX10. System głośnikowy zapożyczono od Dynaudio. Uznany model odtwarzacza dvd-wideo 505 będzie stopniowo wypierany przez 525-tkę, która razem ze wzmacniaczem A/V VSA-E03 tworzy niezbyt drogi system.

Zbalansowaną drogę sygnału promuje producent ukrywający się pod tajemniczą nazwą BAT. Balanced Audio Technology obecne na zachodnich rynkach już od dawna, w Polsce po raz pierwszy zaprezentowało swoje wyroby, za sprawą dystrybutora Audio Vision. Ani przedwzmacniacz VK30 za 4000 USD, ani potężna tranzystorowa końcówka Vk-500 za 6000 USD do tanich nie należą. Jakość wykonania pierwszorzędna, a dźwięk bardzo dobry, choć jak sądzę podłączony do skromnych Audio Physics Tempo BAT VK-500 nie mógł się w pełni "wyszaleć".

Odpoczynek od hi-endowych cen czekał w pokoju Voice. Tam właśnie spotkałem konstruktora RiAudio, Pana Petra Krala, który z przyjemnością opowiadał o nowym wzmacniaczu zintegrowanym RAA1. Za niecałe 1500zł otrzymujemy 50W (4ohm), urządzenie dual mono z przedwzmacniaczem gramofonowym i pilotem. Końcówki monofoniczne MK1 będą mogły być teraz połączone z nowym przedwzmacniaczem AP-100, który posiada wyjścia symetryczne i pracuje w czystej klasie A. Być może ta nieco droższa (przedwzmacniacz AP-100 kosztuje 1390zł) alternatywa wyróżnionego przez nas systemu AP-1/2xMK1 okaże się kolejnym hitem wytwórni RiAudio.

Anonsowane przez Audio w rubryce Aktualności kable Fadel Art pojawiły się na Audio Show i to w kilku systemach. Najdroższa wersja przewodu głośnikowego, którym podłączono kolumny Avance, intrygowała zwiedzających podłużną, długą puszką, w której zamknięto część srebrnego przewodnika.


Hotel Sheraton.....

...... dysponujący bardzo dużymi pomieszczeniami był miejscem wielu intrygujących pokazów. Z opisanego już wcześniej systemu korekcji pomieszczenia RCS i wzmacniacza Millennium mk2 Tacta korzystała firma ESA. Wśród znanych konstrukcji pojawiło się kilka nowych kolumn. Mnie szczególnie przypadły do gustu Trillo 3000 o smukłej sylwetce. Jest to układ trójdrożny z głośnikiem basowym Vify umieszczonym na bocznej ściance. Sekcja średnio-wysokotonowa to Vifa plus Scan-Speak. Samymi Scan-Speakami mogło pochwalić się Continuum ^3, gdzie w obudowie zamkniętej zainstalowano dwie 18-stki 8535 i wysokotonowego Revelatora. Najbardziej zaskakiwał fakt, iż ustawione tuż obok siebie i blisko ściany kolumny grały niczym w optymalnym miejscu dobrze zaadoptowanego akustycznie pomieszczenia. Ponownie dał o sobie znać RCS, ciekawe w jakim stopniu poprawił on także same kolumny, które trzeba przyznać brzmiały wspaniale.

ashows99_1.jpg (30006 bytes)

Cabasse Adriatis - biały niedźwiedź za 50.000zł

Komu znudziło się już kino domowe i format CD, mógł wstąpić na prezentację Super Audio CD oraz DVD-Audio. Ta pierwsza prowadzona była na referencyjnym komplecie Sony, który dość dokładnie już opisywaliśmy. Konkurencja, czyli DVD-Audio, była również w znakomitej formie. Odtwarzacz uniwersalny Technics DVD-A10 trafi do sklepów dopiero na wiosnę roku 2000, lecz już teraz wiadomo, że będzie kosztował ok. 6000zł, zawierając, oprócz najnowszych przetworników 24bit/192kHz, także dekodery AC-3, DTS oraz MLP (kompresja bezstratna Meridiana, jeden z wymogów DAD). Stosowano dwu oraz sześciokanałowe przedwzmacniacze wraz z końcówkami mocy SE-A1010 oraz SE-A3000. Wymogi konfiguracji wielokanałowej spełniał komplet kolumn SBM-8000, do najbardziej wymagającego trybu stereo (24bit/192kHz) ściągnięto wykonywane tylko na specjalne zamówienie, podłogowe zestawy o symbolu SB-M10000, najlepsze w ofercie Technicsa. Dystrybutor Panasonic Polska solidnie przygotował się do prezentacji. Zgromadzono wiele płyt wytwórni Chesky Records w formacie 24-bit/96kHz, a także kilka próbek 24-bit/192kHz, które pokazały na co stać cały system. Nie zabrakło także fragmentów 6-cio kanałowych, które dopuszcza przecież norma DVD-audio.

Zwolennicy kina domowego mieli do wyboru kilka ciekawych prezentacji. Sony pokazało nagrodzony w roku 1999 zestaw głośnikowy Pascal. Mimo dużej powierzchni pokoju, małe kolumienki z subwooferem spisały się doskonale. W wymiar mini ruszył także koncern Matsushita. Kino domowe zrealizowano między innymi na jednej z mini wież, która poradziła sobie z nagłośnieniem sporego fragmentu ogromnej sali, gdzie prowadzono prezentacje znakomicie. Technics grał głośno, bez oznak kompresji i duszenia się.

Namiastkę sali kinowej zorganizowała firma Canton. Kilka rzędów krzeseł i duży pokój stanowiły doskonałe środowisko dla muskularnego wzmacniacza Yamaha DSP-A1 i zestawu kolumn Heco z subwooferem. Wybuch był w wykonaniu duetu Yamaha/Heco tak spektakularny, że wcale nie trzeba było przebywać wewnątrz pokoju, aby odczuć jego siłę. Na korytarzu nieopodal "huczało" również bardzo mocno. W obrębie pomieszczenia panowało natężeniowe "piekło", trzeba przyznać, że jednak znakomicie skomponowane, przejrzyste i selektywne.

ashows99_2.jpg (68587 bytes)

Sony promowało SuperAudioCD....

Po takich emocjach najlepszą odskocznią był system stereo i trochę dobrej muzyki. Tej mogliśmy zaznać w pomieszczeniu Marantza, gdzie często przebywał sam Ken Ishiwata. Zamiast spodziewanego systemu SACD Marantz poczynił ukłon w stronę tradycyjnego formatu CD, prezentując elektronikę złożoną z odtwarzacza CD-7 i wzmacniacza PM-14.

Innym rarytasem były, sprowadzone do Polski tuż przed wystawą, urządzenia firmy Linn. Źródło Sondek CD12 za 12000 funtów jest jednym z najdroższych i najbardziej efektownych odtwarzaczy CD. Audiofilski minimalizm posunięto tutaj do tego stopnia, iż funkcję klawisza open oraz play przejęła przednia krawędź szuflady, po jej lekkim naciśnięciu wyzwalany jest mechanizm. Sygnał z odtwarzacza wędrował do przedwzmacniacza/procesora Linn 5103, a stamtąd do 3 końcówek mocy 5105. Jako kolumny przednie oraz efektowe pracowały 5140, głośnik centralny to model 5120. Cały system nosi wspólną nazwę "51". Unikalną funkcją preampu 5103 jest tryb Linbik5, który sygnał stereofoniczny "rozdziela" na 5 niezależnych kanałów. Wszystko polega jednak na tym, aby dźwięk był bardziej żywy i namacalny, w żadnym wypadku kosztem zaburzenia oryginalnej panoramy stereofonicznej. Każdy odwiedzający pokój Linna miał możliwość uczestniczenia w unikalnej prezentacji systemu prowadzonej przez Paula Condrona, który przybył na wystawę ze Szkocji. Muszę przyznać, że o ile z pewną niechęcią podchodziłem zawsze do "manipulacji" wielokanałowych, to pokaz Linbik5 bardzo mi się spodobał. Dźwięk nie tylko nie "rozpłynął się", jeśli idzie o precyzję lokalizacji, ale muzycy zajęli bardziej jednoznaczne miejsca w przestrzeni. Aura i pogłos koncertowych nagrań, które jak sądzę najlepiej wypadają przy użyciu procesora Linna, były finezyjne i delikatne. Względem konfiguracji bez procesora zmieniła się nieco równowaga tonalna, brzmienie było lepiej zdefiniowane i nasycone w zakresie dolnej średnicy, co pozostało nie bez wpływu na naturalność męskich wokali.

ashows99_3.jpg (39281 bytes)

...A Technics przekonywał do DVD-Audio

Wspaniałą prezentacją w Hotelu Sharaton był niewątpliwie pokaz kolumn Adriatis 600 Evolution, znajdujących się niemal na szczycie oferty firmy Cabasse, tuż za ogromnymi Atlantisami. Intrygująca, bardzo nowoczesna bryła Adriatisów i doskonały, żywy, szybki i nasycony mnóstwem detali dźwięk wywarł na mnie ogromne wrażenie. Czy to z lampą Sonic Frontiers Power 2, czy ogromną końcówką tranzystorową Sphinxa, Adriatisy zawsze spisywały się wybornie.

Finezja i porządek, pozostające w symbiozie z wyrazistością i otwartością, to recepta na brzmienie, jakie oferowały nowe modele kolumn Chario. Napędzane elektroniką Cairn niewielkie zestawy Academy Millennium 1 oraz 2 radziły sobie bardzo dobrze z wypełnieniem dużego pokoju dźwiękiem.

Audio Show rośnie z roku na rok. Już trzecia edycja tej wystawy ściągnęła tysiące entuzjastów dobrego dźwięku z Polski, a także spoza granic naszego kraju. Jako "wywiadowca" Audio nie byłem jedyną osobą, biegającą po hotelowych korytarzach z aparatem fotograficznym. Towarzyszyło mi mnóstwo zwiedzających, którzy chcieli upamiętnić chwile audio szaleństwa na własnych kliszach. Niektórzy nagrywali co ciekawsze prezentacje kamerami wideo, choć częściowo udawało się przenieść w ten sposób wymarzone kolumny czy wzmacniacze do własnego pokoju odsłuchowego. Efekt z pewnością nie był w 100 procentach wierny oryginałowi, lecz stosunek cena/jakość chyba znakomity!


Hotel Bristol...

... formalnie nie należał do sieci hotelowej Audio-Show, odbywała się tam niezależna impreza pod nazwą Hi-End-Show, z pewnością jednak zwiedzającym było to obojętne - ważne, że w ciągu jednego weekendu można było zrobić przegląd praktycznie całego rynku polskiego runku audio.

W hotelu Bristol rzeczywiście dominowały urządzenia z najwyższych półek (choć nie zabrakło ich w hotelach Sobieski i Sheraton). Tuż przy wejściu na gości oczekiwała chyba najbardziej spektakularna prezentacja kina domowego, w jakiej miałem okazję kiedykolwiek brać udział. Odtwarzacz DVD-wideo Micromegi podłączono do procesora Home Theater Standard firmy Krell. Stamtąd sygnał popłynął do baterii końcówek mocy amerykańskiego producenta. Przednie głośniki ProAc Response 5 zasilał 600 watowy FPB-600, tylne Response 3.8 FPB-200, a głośnik centralny (Response 2.5) monoblok FPB-250M. Gdy to wszystko "odpalono" ciśnienie dźwięku było w stanie chyba wyrzucić człowieka nie tylko z fotela, ale i na zewnątrz pokoju. Krell zapewnił niesłychaną siłę i brutalność, nie zapominając o wierności dźwiękom naturalnym (gdy tylko takie się pojawiły). W przerwach "seansów" królował odtwarzacz Krell KPS-25sc z końcówką FPB-600c w trybie stereo.

Wspaniałe Amati Homage Sonus Fabera grały w pokoju dystrybutora Hi-Fi Sound Studio z elektroniką Pass/Wadia. Do znanych, przepięknych końcówek mocy 1000, 600 i 350 serii X Passa dołączył najmniejszy przedstawiciel tej linii, stereofoniczny model 150 o mocy 150W/kanał. Miłośnicy firmy Densen doczekali się wreszcie na pierwszy odtwarzacz CD. Beat B-400 zawiera przetwornik 24bit/96kHz oraz filtr HDCD, stopień wyjściowy pracuje w klasie A. Do referencyjnych wzmacniaczy Gryphona dołączyły modele Calisto 2100 oraz 2200, obydwa ze zdalnym sterowaniem. Warto wspomnieć, że serię Calisto umiejscowiono w katalogu firmy wyżej niż znane komponenty Tabu. W dziedzinie źródeł cyfrowych pokazano nową, zintegrowaną Wadię 860X, w której część elektroniki zaadoptowano z referencyjnego komputera 27.

Entuzjaści techniki głośnikowej nie przeszli z pewnością obojętnie obok kolumn Dynaudio Confidence 5. Trójdrożne zestawy zawierają aż 2 perełki, przetworniki wysokotonowe i średniotonowe serii Esotar.

Co potrafi dobry i wcale nie duży wzmacniacz lampowy część audiofilów przekonała się na prezentacji sprzętu Fase Synthesis. Skromny lampowiec Essemble (lampy EL34) sterował ogromnymi zestawami ASW Alpha. Efekty przerosły wyobrażenia samych wystawców. Niewiarygodna potęga, dobry bas i dynamika sugerowały, że gra raczej piec tranzystorowy, np. integra firmy ASR, stojąca obok i czekająca na swoją kolej.

Specjalnie na wystawę firma Pol-Audio pozyskała najnowsze, referencyjne kolumny KEF Maidstone. Ponieważ przygotowujemy formalny test tych zestawów nie będę w tym miejscu rozpisywał się na ich temat.

Jedne z najdroższych urządzeń Luxmana (przedwzmacniacz C-10 i końcówka M-10) zgromadzono w jednym pokoju z kolumnami Audiovector 5x oraz Arhitec Athena. Komplet Luxman/Audiovector brzmiał transparentnie, równo, z lotną i rozdzielczą górą pasma. Faktem jest, że pokój dystrybutora tych znakomitych marek był starannie przygotowany od względem akustycznym.

Atrakcji w Bristolu nie brakowało, jako że każda prezentacja skupiała ultradrogie urządzenia, co było zresztą wpisane w profil Hi-Endowej imprezy; efekty pokazów niemal za każdym razem spełniały wygórowane oczekiwania przybyłych audiofilów.

Radek Łabanowski