Dużo się pisze i słyszy o THX,
ale tak na prawdę rzadko kiedy słyszałem, żeby ktoś, kto nie jest biegłym
technikiem, czy redaktorem fachowego pisma prawidłowo definiował pojęcie.
THX to z jednej strony zbiór zasad, norm i zaleceń, które należy przestrzegać
w celu uzyskania efektu dźwiękowego dokładnie odpowiadającego temu, który
słyszał realizator w trakcie montażu. Z drugiej strony THX zajmuje się
testami które dają nam w rezultacie listę urządzeń brzmiących tak, aby
można było osiągnąć powyższy efekt. Z całą pewnością sprzęt THX jest dużo
droższy od tego "bez znaczków". Lucas narzucił takie specyfikacje, że trudno
się przecisnąć przez nie byle czemu. Ale z drugiej strony nawet nie mając
sprzętu z logo THX, dlaczego by nie zastosować się do zaleceń?
1) W pomieszczeniu, w którym
odbywa się projekcja nie może być żadnych urządzeń wytwarzających zakłócenia
akustyczne (wentylatory, transformatory - takie buczące!)
2) Pomieszczenie musi być całkowicie
odizolowane od zewnętrznych zakłóceń - tu jedynie co mogę doradzić to zamknięcie
drzwi i okien!
3) Pomieszczenie nie może mieć
słyszalnych pogłosów - tyczy się to tych, którzy mają pokoje umeblowane
po "spartańsku": brak mebli, dywanu czy meblościanki - z całą pewnością
jest to styl modny i szykowny, ale jest to też powód do tworzenia się pogłosów,
echa i innych szkodliwych zjawisk akustycznych. Nie sugerujmy się ładnymi
obrazkami "Home Theatre" w katalogach czy gazetach. Takie pokoje ekspozycyjne
są ładne, ale jeżeli nie ma tam ustrojów akustycznych za 500.000 zł, to
gwarantuję że brzmią one fatalnie!
Ustroje akustyczne są elementami
służącymi do poprawy warunków akustycznych pomieszczenia poprzez rozpraszanie
i/lub tłumienie wycinka spektrum dźwięku. Generalnie nie ma takiego elementu,
który by działał w całym spektrum, a największa trudność występuje w tonach
najniższych, czyli w basie. Są to fale o ogromnej długości, sięgającej
kilkunastu metrów i elementy poprawiające akustykę pomieszczenia w tym
paśmie nazywane są Bass Trap (Pułapka na bas)- i są potwornie drogie.
Wiem, że są to warunki nieco
surowe (szczególnie pozamykane drzwi i okna). Ale jeżeli wydaliśmy (lub
mamy zamiar) kilka tysięcy na sprzęt, to dobrze by było dowiedzie się co
on może.
Panuje jakieś dziwne przeświadczenie,
że kiedy chcemy skonfigurować sobie nowy system Kina Domowego, to telewizor
MUSI być stereo.DLA CZEGO? Odtwarzaniem dźwięku w zestawie zajmuje się
przecież wzmacniacz i system głośnikowy, który nie ma nic z telewizorem
wspólnego. Odtwarzanie systemu NICAM możemy powierzyć magnetowidowi (pojawiły
się już względnie tanie VCR wyposażone w tuner z NICAM i system Hi-Fi stereo
w części rekordera). Magnetowid podłączamy do wzmacniacza (łącznie z sygnałem
wizyjnym- jeśli wzmacniacz na to pozwala) a wtedy wzmacniacz z telewizorem
może być podłączony wyłącznie sygnałem wizyjnym, bo część audio jest odtwarzana
przez system wzmacniacz - kolumny. Dzięki temu telewizor może być mono,
a my bogatsi o parę stówek (różnica w cenie odbiorników stereo a mono).
Tego typu system ma jedną wadę. Przydałby się pilot uniwersalny z możliwością
programowania sekwencji poleceń na jednym klawiszu.
Przykładowo: jednym klawiszem
włączamy wzmacniacz, magnetowid i telewizor na wejściu AV. Oczywiście odbiornikiem
TV w takiej konfiguracji jest magnetowid, a telewizor spełnia jedynie funkcje
monitora. Ale nie tragizujmy, to jest kwestia kilku dni, po których nawet
nie będziemy pamiętać o tym że, kiedyś męczyliśmy się na głośniczku w telewizorze!
Autorem
powyższych tekstów jest Marcin Krupski:
Copyright
(c) 1998 Grzegorz Kołomycew All rights reserved.