|
06-08-2001 - Drukuj poniższy tekst
REWOLUCJA INACZEJ
Jeszcze 3 lata temu światem kart graficznych rządziły trzy firmy: Nvidia, 3dfx i Matrox. ATI było już obecne na rynku jednak to właśnie do tej trójki należały wyżyny możliwości ówczesnych kart 3D. Najwydajniejsze Voodoo3 3000 wciąż nie oferowało koloru 32 bitowego, a zwolennicy tej karty udowadniali, że taki w ogóle nie jest potrzebny, potem na rynku uplasował się ostatni chip z rodziny TNT2 - Riva TNT2 ULTRA. Największym rywalem ULTRY był z kolei ulepszony i odświeżony model Matrox'a G400, a więc chip G400 MAX. Obie karty oferowały znacznie lepszą jakość grafiki niż produkt 3dfx, a więc stały się pomostem między wysoką wydajnością 3D, a dobrą jakością obrazu. Wydawało się, że taki układ sił pozostanie jeszcze długo, tymczasem Nvidia ujawniła pierwsze specyfikację GeForce'a, układu, który zmienił świat. Nowy procesor graficzny giganta z Santa Clara, wykorzystywał innowacyjną technologię T&L, tworząc tym samym istną przepaść między sobą, a starszymi układami. Nową technologię zdążył jedynie ujarzmić trzymający się z tyłu ATI i rzucił do walki Radeona. 3dfx i Matrox milczały, a czas pracował na ich nie korzyść.
UPADEK GWIAZDY
Nvidia wykorzystywała nową technologię i to dawało jej przewagę nad ciągle zostającymi z tyłu rywalami. Wraz z pojawieniem się konkurencji w postaci procesora graficznego ATI, wyścig wydajnościowy nabrał jeszcze większego tempa. Na rynek weszły pamięci DDR oferujące zwiększoną przepustowość pamięci, a przez jeszcze lepsze osiągi. Tymczasem dawni liderzy, 3dfx i Matrox ciągle milczały i nie byływ stanie zaprezentować nic nowego. Wreszcie się im udało, producent kart Voodoo zaprezentował chipset graficzny VSA-100, natomiast Matrox produkt nazwany MGA-450. Nie było to nic, co by zagrażało Geforce'om, lecz ważne był nie sam produkt, lecz pokazanie światu, że obie firmy jeszcze żyją. Wkrótce po premierze nowego układu zakończył się żywot 3dfx'a, firmy, której zasługi w renderingu grafiki 3D są ogromne, Matrox wciąż jeszcze prosperuje, ale jest mu coraz trudniej.
Wraz z wypuszczeniem kart nazwanych G450, opartych o nowy układ firma wcieliła w życie nową strategię. Otóż próbowała znaleźć niszę rynkową, która przyniesie jej jak największy dochód. Szefowie kanadyjskiej firmy doskonale wiedzieli, że nie mogą stanąć do walki z Nvidią, gdyż klęska jest nie unikniona. Stwierdzili, że trzeba uciekać w bok, tam gdzie ważniejsze są inne atrybuty niż tylko wydajność 3D. Jednak Matrox'owi najwięksi nie postanowili ułatwiać życie i szybko weszli na rynek kart wielomonitorowych, na którym kanadyjska firma była monopolistą. Chociaż Matrox utrzymał na nim swoją przewagę, to konstrukcje oparte na szybszych procesorach rodem z Nvidii, czy z ATI, stały się atrakcyjniejsze na dłuższą metę. Zatem potrzebny był krok, który opanowałby nową niszę rynkową, a zostało ich coraz mniej, więc najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie oddzielnej niszy, która potrzebowałaby Matrox'a. Konieczne było zrobienie kroku do przodu i zainicjowanie kolejnej rewolucji. Rewolucji, która nie pożre ogromnych środków finansowych, a jednocześnie pchnie chipsety MGA do przodu. Tak, więc powstał układ MGA-550, kryjący w sobie wszystko to co, jego poprzednik oznaczony numerem 450 i małą dawkę nowej technologii. Celem jest rynek oddalony jak najbardziej można od rynku zaawansowanych gier 3D potrzebujących silnego procesora graficznego. Jest to rynek biznesowy, któremu Matrox przynosi w swoim produkcie wszystko co jest mu potrzebne, a wiec doskonałą jakość grafiki i technologię Dual Head, czyli możliwość obsługi dwóch monitorów. Rynek biznesowy kojarzy się raczej z kartami o miernej wydajności 3D, kosztującymi nie więcej jak 200zł. Z najnowszych doniesień nowy Matrox będzie kosztował 125$, a więc około 500zł. Prawie pięć razy drożej od rozwiązań doskonale pasujących do biura, a więc co jeszcze zaoferuje karta nazwana Millennium G550?
STARY, NOWY MATROX
Nie żadną tajemnicą, że kanadyjska firma swój nowy produkt oparła o chip MGA-450, który z kolei różni się praktycznie niczym od tego oznaczonego numerem 400, pamiętającego czasy kart opartych o układy TNT2. Jak pokazują pierwsze przeglądy G550, układy są praktycznie identyczne jeżeli chodzi o architekturę, a różnicą na korzyść MGA-550 jest zawarcie w nim nowej technologii w postaci niepełnej jednostki T&L.
Nowy produkt Matox'a zbudowany jest w technologii 0.18 mikrona, co jest właściwie już mijającym standardem. Obecnie najwięksi producenci przeszli na technologię 0.15 mikrona, a więc Matrox spóźnił się po raz kolejny. Jednak jakby na to nie patrzeć, to proces wytwarzania nowego układu z Kanady jest jak najbardziej poprawny co oznacza, że "nie wystaje" z pośród reszty układów na rynku. Układ posiada tak jak poprzednik dwa potoki teksturujące z dwoma jednostkami TMU na jeden potok, jednak architektura modułu teksturującego zmieniła się. Nowy Matrox jest w stanie nakład dwie tekstury na jeden piksel podczas jednego cyklu zegara. Niestety taktowanie G550 do tej pory nie zostało oficjalnie potwierdzone, mówi się, że układ będzie pracował z częstotliwością od 200 do 250Mhz, co jakby na to nie patrzeć jest w miarę konkretnym taktowaniem. Nie wiadomo jednak jak będzie z pamięcią, a ta wzorem z poprzednich konstrukcji kanadyjskiej firmy, jest najsłabszym punktem układów z serii MGA. Podobnie jak ten oznaczony numerem 450, tak nowy układ Matrox'a będzie wykorzystywał pamięci DDR, ale szyna pamięci będzie zaledwie 64 bitowa. Wydaje się, że producent specjalnie obniża wydajność swoich układów, przez taką konstrukcję, ale nie wiadomo dokładnie dlaczego nie stosuje szyny 128 bitowej. Patrząc na to z logicznego punktu widzenia, nie ma praktycznie żadnych przeszkód, aby układy Matox'a wykorzystywały taką szynę. Robił tak układ MGA-400, który wykorzystywał pamięci SDR, potem wyszedł chip z numerem 450, który wykorzystywał szybsze pamięci DDR, ale przez szynę 64 bitową, identyczne rozwiązanie jest też w nowym układzie kanadyjskiej firmy. Czyżby Matrox nie mógł jeszcze ujarzmić pamięci nowego typu, czy też zastosowanie 128 bitowych pamięci znacznie podniosłoby koszty produkcji chipu??? Prawdopodobnie nie dowiemy się tego nigdy. W każdym razie w sferze pamięci nic nie zrobiono, a nowy MGA dalej cierpi na zbyt niską przepustowość pamięci, właściwie to tragicznie niską...
G550 nie jest również do końca zgodny z DirectX 8.0, ale wykorzystuje część udogodnień jakie ze sobą niesie ten standard. Konkretnie jest to Vertex Shader, ale nie wykorzystuje tak jak GeForce3 technologii Pixel Shader. Wszystko to zaimplantowane jest w rdzeniu Matrox'a o tajemniczej nazwie HeadCasting, który jest niczym innym jak połowiczną jednostką T&L. HeadCasting wykorzystuje obok technologii Vertex Shader, także technologie Matrix Skinnig Pallette, która powoduje realistyczne przedstawienie postaci ludzkiej, wraz z ruchomymi mięśniami co powoduje, że obraz jest bardziej naturalny. Nie jest to żadna nowość, gdyż ta technologia wykorzystywana jest już w chipach Nvidii i ATI. Jedynym wyróżnieniem w tej sferze dla Matrox'a jest to, że cała ta technologia odnosi się do modelowania ludzkiej twarzy. Ideą rdzenia HeadCasting jest przedstawienie realistycznego modelu 3D ludzkiej twarzy. Matrox uważa, że zmieni to obraz internetu np. nie będziemy musieli się męczyć z tragicznie wolną i niskiej jakości transmisją obrazu, gdyż twarz rozmówcy będziemy widzieli jako model 3D. Przez sieć będzie przesyłany jedynie głos, a G550 przy pomocy zajmie się resztą. Specjalne oprogramowanie HeadFone przy analizuje głos, a następnie przedstawia model ruchu ust. G550 przechwytuje te informacje i renderuje głowę poruszającą ustami, a wykorzystując swoją technologię, także wszystkimi mięśniami twarzy. Pomaga mu w tym rejestr komend Vertex Shader rozszerzony do 256 rozkazów, dla porównania GeForce3 ma jedynie połowę z tego. Ponadto wszystko to jest wykorzystywane przy prędkości łącza zaledwie 56Kbit/s, a więc o wideo konferencjach przy takiej prędkości raczej mówić nie można. Jest więc szansa, aby technologia Matrox'a przyjęła się w krajach o gorszej infrastrukturze sieciowej, a więc także w Polsce.
Do reszty specyfikacji nowego układu można dodać także dwa układy RAMDAC pierwszy taktowany na 360Mhz, natomiast drugi, pomocniczy na 230Mhz. Są one solidnym fundamentem dla znanej już technologii DualHead. Tym razem została ona jeszcze bardziej wzmocniona, gdyż nowy MGA-550 jest w stanie obsługiwać nawet dwa panele LCD. Standardowo Matrox wyposażony jest w złącze D-sub dla monitora CRT oraz złącze DVI-I dla monitora LCD. W zestawie jest również przejściówka umożliwiająca zamianę złącza dla panelu cyfrowego na drugie złącze obsługujące monitory CRT. Matrox widocznie był pod wrażeniem układu wykorzystanego przez Radeon'a VE i stworzył bardziej uniwersalną wersję swojego DualHead. Ponadto Matrox posiada modulator TV oraz dwa układy TIMDS, które kontrolują pracę podłączonych LCD. Chociaż jeszcze nie ma dostępnych w sieci wyników nowego dziecka Matrox'a to możecie zobaczyć recenzję karty G450, nowy układ będzie miał zbliżone wyniki do prekursora
NIEPEWNA PRZYSZŁOŚĆ
Matrox nie zrobił żadnego kroku na przód, aby nowy układ poprawił swoją pozycję w wydajnościowej hierarchii, zatem znów będzie skazany na tułaczkę w niższych sferach rynku. Po prostu G550 jest chipsetem oferującym wszystko to co G450 i technologię, której przyszłość jest nie pewna. Nie było problemu z wytłumaczeniem ludziom do czego, tak naprawdę potrzebny jest DualHead, jednak z HeadCasting może być problem. Infrastruktura sieciowa rozwija się, zatem już niedługo wideo konferencja nie będzie stanowiła dla większości użytkowników problemu. Tymczasem Matrox przedstawia układ, który stwarza alternatywę dla tego typu rozwiązań, a z obiektywnego punktu widzenia ta alternatywa jest tylko rozwiązaniem przejściowym. Co więcej producent G550 wmawia nam, że to właśnie tu leży przyszłość i właśnie na tym chce zarobić miliony. Być może jest to początek końca Matrox'a, a być może jest to po prostu początek nowej ery dla grafiki 3D, ściśle powiązanej z internetem. Być może sieć stanie się środowiskiem graficznym, tak jak w grach 3D i wtedy technologia Matrox'a zdobędzie uznanie. Jednak póki co, nowy układ kanadyjskiej firmy jest po prostu mało interesujący dla graczy, ze względu na wydajność, a dla biznesmenów po prostu za drogi.
Tekst napisany przez Paweq : paweq@frazir.wroc.pl

Komentarze
Matrox - polak - 06-08-2001 9:05
Matrox to szajs i tyle .. raczej ta firma juz nigdy nie stanie na nogacg

Matrox - Marcin - 06-08-2001 11:56
A ja właśnie czekam na G550 bo liczę, że jak się pojawi to G450 stanieją do jakichś ~300zł i wtedy wyrzucę nVidię z komputera.
Mam staaaarą TNT, której de facto i tak nie używam - bo w absolutnie nic nie gram. Będę miał za to lepszą jakość 2D, dokupię sobie drugi monitor i będzie trochę chłodniej w obudowie... :)

Matrox - Paweł - 06-08-2001 12:22
W grafice 2D m=Matrox nie ma sobie równych - jakość obrazu i szybkość, natomiast w 3D ...to juz inna bajka

matrox - Przemol - 06-08-2001 15:16
eh kiedys uzywalem matroxa mystique , pierwsza szybka karta 3d ale nie miala filtowania tekstur, potem mialem g200, pierwsza karta ktora miala 32 bit kolor w 3d, ale grac sie nie dalo w nic ze wzgledu na wydajnosc:), potem g400max mialem, calkiem szybka, osiagi jak tnt2 ultra, lecz teraz nie uzywam matroxa, lubie grac w 1024, zaden matrox nie zapewnia takiej wydajnosci,a szkoda, teraz uzywam herculesa propheta czylo kyro i jakosc obraezu 2d jest wysmienita, nie odroznialna na moim cienkim monitorze philips 107s, matrox nastawil sie na uzytkownikow ktorzy nie uzywaja gier co widac po ich ofercie

matrox - Mike Mat - 06-08-2001 23:21
tez uzywalem przez dlugi czas matroxa g400 - super karta, ale pozniej wydajnosc nie wystarczala dla nowych gierek, kupilem g-force'a 2, skok wydajnosci duzy, ale myslelem, ze mi sie monitor schrzanil, wymienilem na redeona i szok, jakosc praktycznie taka jak matroxa, a wydajnosc jak GF2 i dziala z Max Payne, niestety kyro nie :(

Matrox vs Nvideia - Maker - 07-08-2001 2:20
Ja mysle ze tak : Kto chce pograc niech zaczeka na Kyro 3. Bedzie mial T&L i z tego co wiem w niektorych grach bedzie 3 razy szybsze od GF3. Nawet nie pisze ile bedzie tansze. Co do Matroxow. Pewnie, do gier to to stworzenia nie sa, ale za jakosc bede wielbil do konca zycia. Zreszta, zajrzyjcie na www.matrox.3d.pl . Tam pisze cos wiecej.

Mike Mat Max Payne dziala na Kyro:) - Przemol - 07-08-2001 2:49
Jak wyzej, nie zauwazylem zadnych bledow grafiki itp. wydajnosc jest zadowalajaca. A co do kyro 3 to wowczas gdy sie ukaze juz nic nie bedzie takie same:)

Matrox kultowa karta - Dzezik - 07-08-2001 10:00
Od kąd pamiętam - słyszałem o czymś takim jak Matrox, nie wiedziałem co to jest, ale zapaleni graficy o tym mówili, potem szukałem najlepszej karty na s3trio (dorwałem MIRO i ELSE) ale to był czad i... pewnego dnia u kumpla zobaczyłem TO, podobno sprowadził z USA za 20 milionów, odpalił i od tamtej pory istnieje dla mnie tylko... MATROX (to był 95 rok), po krótkiej przygodzie z nvidia (nie wiedziałem czy mam iść do serwisu z monitorem czy do okulisty - jakby ktoś papier śniadaniowy do kineskopu przykleił) nadal szukam, może jednak RADEON - właśnie będę testował. MATROX to kultowa karta jak film MATRIX, a vnidia z wszystkimi odmianami to te różne brazylijskie seriale dla gospodyń, wszyscy wiedzą, że to szajs ale kupują bo tylko to leży w sklepach. Co do muzyki to preferuję Jazz, nvidia discopolo zostawiam tym, którym natura poskompiła gustu i zmysłów.

Matrox i tylko Matrox - zbylu - 07-08-2001 11:15
Mozna powiedziec ze jestem fanatykiem tych kart. Praktycznie zaczalem przygote z kartami tej firmy od Millenium, pozniej Millenium II, G200, G400, teram mam G400MAX. Obecnie czekam na G550. I szczerze mowiac nie przejmuje sie tym, ze w 3D jest niska jakosc karty - w zupelnosci mi wystarcza. Bo tak naprawde to liczy sie tylko jakosc wyswietlanej grafiki (dla mnie) - gdyz grac, to i tak nie gram... A w zastosowaniach 2D + dualhead (gdzie ja na monitorze sobie pracuje a w pokoju obok zona oglada sobie na telewizorze film z divX) to nie ma lepszej karty...Matrox forever :-)))

Kryo - Poke - 07-08-2001 12:41
oferuje jakosc Matroxa w 2D, Panowie. Tak, tak, era Matroxa wlasnie sie konczy.

Glabie - bajbusek - 07-08-2001 15:05
chyba Kyro , jak w temacie.
Nie dosc, ze nazwy przekrecasz to jeszcze w Zyciu Matroxa nie widziales :))). Kyro i jakosc obrazu - ha ha ha

nvidia do bani - Frank Horigan - 07-08-2001 20:30
co do g 550 to chyba lepiej poczekać na g 800 ,durzo listów dotyczy kyro więc i ja chciałbym dorzucić swoje 3 grosze , jestem szczęśliwym posiadaczem kyro 1 i jestem z niego wielce zadowolony ,mam durona 980mhz & 128 ram i w rozdzielczościach większych od 800x600 zostawiam Gf2MX daleko w tyle(wiem bo testowałem -3dMark2000 ,Quake 3 ,Unreal T) naprawdę zachęcam do kupna kyro 1 lub 2 a w przyszłości takrze 3

uzupełnienie nvidia do bani - Frank Horigan - 07-08-2001 20:34
chcem dodać ,że testy przeprowadzałem w 32bitach i detalach na maxa np.w Q3A w 800x600x32 +max det osiągam 101 fps (kyro jest podkręcone z 115 do 123Mhz)

Kyro, G800, i szajs - Maker - 07-08-2001 23:59
Witam ponownie. Ktos wyzej pisale ze Kyro ma jakosc jak Matrox. Szkoda mi go (moze nowe okularki sobie kup). Co do G800. Nie czekajcie bo nie bedzie. Prace nad G800 zostaly zakonczone, i karta nigdy nie bedzie sprzedawana. Co do GeForsow. Sa podobne do kart muzycznych SB Live!. Wszyscy niby je chwala, ale u prawdziwych grafikow i muzykow NIGDY zadnej z nich nie widzialem. To tyle, ocencie sami :)

Matrox - The Generat - 08-08-2001 22:59
Matrox jako jedna z nielicznych kart moze pracowac na magistrali wiekszej niz 100mhz przy agp 1:1 na BX-ie. Moj egzemplarz bez dodatkowego wiatraka z kwarcowaniem samej pamieci, bez rdzenia chodzi na 124mhz. Natomiast na innych chipsetach gdzie karta chodzi na 66mhz to rzeczywiscie w 3D nie jest zadna rewelacja. P3800 kwarcowany z Matroxem G400 AGP 1:1 3D Mark 2000 - 4200 Athlon 1.3 chipset AMD + Geforce MX 400 - 4600 i wszystko jasne :))))

Matrox - Marcin - 09-08-2001 4:08
The Generat - a może byś objaśnił co masz na myśli pod pojęciem 'kwarcowanie'? bo pierwsze słyszę.... Szlifowanie karty kwarcem? ,)

Matrix - jasobiestukam - 27-08-2001 12:16
Ej loodzie kupcie se konsole i wszystko bedzie wam smigalo.

Grafika - Blacky - 14-09-2001 15:41
Panowie proponuje się nie spierać na temat wydajności kart graficznych. Matrox-y świetnie sie nadają do grafiki 2D i jak na razie nie ma lepszej karty. Podobno Elsa produkuje bardzo dobre karty graficzne oparte na Nvidii. Co do 3D to sądzę, że jak ktos ma komputer do grania to napewno atrakcyjniejsze dla niego jest rozwiązanie Nvidii :) Ja np. takiej wydajnosci 3D nie potrzbuje i jestem zadowolony, bo oczu sobie przy Matroxie nie popsuję. Naprawdę nie ma się o co spierać. Napewno trafiają sie kiepskie egzemplarze każdej firmie, jednak życie to nie bajka :) Pozdrawiam wszystkich uczestników dyskusji....

oczywiście... - agnus - 30-09-2001 17:10
... popieram mojego przedmówcę! Pracujecie przy kompie - kupujcie Matroxy lub Ati, chcecie mieć milion FPS w Kwaku - kupujta GeForsy...

Matrox rulez - cube - 15-10-2001 13:35
Temat pewnie pare osob zdziwil :-) Matrox jest niezastąpiony dla osob ktore zajmuja sie grafika. Osobiscie nie gram wiele ale 38fps w QIII w rozdzialce 800x600x32, detale na max, jest wartoscia przy ktorej mozna sie pobawic. Inne giery tez dzialaja OK (np. moj ulubiony Collin2) To wszystko juz na P??? 550.
Napisz Komentarz |