Orange vs Blue ORB
I oto nadeszła kolejna próba układów chłodzących które są w dzisiejszych czasach wręcz nieodłącznym i niezastąpionym ogniwem całej działalności komputera. Dotychczas poznaliśmy szereg coolerów których zadaniem było chłodzenie najważniejszej rzeczy w naszym komputerze którą jest procesor. W tym artykule chciałbym się skupić na nieco innym zastosowaniu systemu chłodzenia (a które jest niemniej ważne), mowo tu oczywiście o chłodzeniu kart graficznych które jak inne akcesoria w naszym komputerze mają pełne prawo do wydzielania dużych ilości ciepła (i które w 100% je wykorzystują). Znany wszystkim specjalista z dziedziny chłodzenia - Thermaltake (znany głównie z takich produktów jak rodzina Volcano czy Dragon Orb) postanowił iż nie będzie pozostawał jedynie w dziedzinie procesorów i wydał na rynek produkty znane jako Blue Orb oraz (jego młodszy brat) Orange Orb. I tu zaczyna się moje działanie. Dzięki firmie 4Max z Katowic miałem możliwość przetestowanie oraz porównania owych coolerów (a co za tym idzie udowodnienia "czy stare jest dobre czy może nowe wprowadza coś dodatkowego"). Żeby już nie przedłużać zapraszam (jak to zawsze u mnie bywa) do pełnego przeglądu naszych maleństw.

Początkowe spostrzeżenia
Orby jak na produkty Thermaltake-a prezentują się bardzo dobrze. Są wyposażone w dwa plastikowe zaczepy dzięki którym można cooler bezpiecznie przymocować do każdej nowszej karty graficznej (jeżeli nasza karta nie ma specjalnych otworów to producent oferuje również plaster termoprzewodzący), oraz co mi się bardzo podoba w przejściówkę która pozwala osobą nie posiadającym już wolnych gniazd podłączyć ją do głównego zasilania (produkty również zawierają pastę termoprzewodzącą). Oczywiście o estetyce wykonania nie musze tu w ogóle wspominać (to jest oczywiste). Jedyną zauważalną na pierwszy rzut oka różnicą między starszym modelem (Blue Orb) a młodszym (Orange Orb) jest różnica w wysokości, ponieważ ten drugi jest nieco (o 5 mm) niższy od pierwszego, oczywiście chciałbym tu mocno podkreślić że oba coolery są tak małe iż bezproblemowo można zamontować bezpośrednio obok karty graficznej inną kartę PCI bez obawy że radiator zasłoni slot PCI (gdyż w żaden sposób nie będą one kolidować ze sobą, co już zapewne miało miejsce u każdego i to nie raz!!!).
A teraz nieco informacji
Jak widać wyposażenie Blue oraz Orange Orba jest bardzo dobrze przystosowane (i bardzo podobne) dla każdego użytkownika. Jest oczywiście jedynie parę szczegółów które różnią je od siebie (przykładowo Orange orb został wyposażony w silniejszy wiatraczek, a Blue Orb posiada troszeczkę inaczej zbudowany spód). Jednakże sprawdźmy teraz co możemy się po nich spodziewać oraz jak argumentuje to producent:
| Blue Orb | | | VGA/BGA | | Wymiary | Cooller: 50x50x15 mm  | | Łożyskowanie | kulkowe | | Prędkość | 4,600RPM +/- 10% | | Głośność | 26 dBA | | Przepływ powietrza | 15 CFM | | Połączenie | 3 przewody, do płyty głównej | | Zastosowanie | Chipsety |
|

| Orange Orb | | | VGA/BGA | | Wymiary | Cooller: 50x50x10 mm  | | Łożyskowanie | kulkowe | | Prędkość | 5,000RPM +/- 10% | | Głośność | 30 dBA | | Przepływ powietrza | 19,1 CFM | | Połączenie | 3 przewody, do płyty głównej | | Zastosowanie | Chipsety |
|

Nie chce się tu niepotrzebnie rozpisywać na ich temat i pragnę przejść przede wszystkim do testów, aczkolwiek przyznam szczerze że coolery są bardzo ale to bardzo podobne. Ich różnica polega jedynie na innym rozwiązaniu wiatraczka oraz nieco innych wymiarach radiatora, a co za tym idzie na przepływie powietrza (na pierwszy rzut oka jest to niewielka różnica ale zobaczmy jak to wypadnie na tle testów, w których nawet najmniejszy szkopuł potrafi zadecydować o końcowym wyniku.
Próba przetrwania...
I oto po nieco dłuższym wprowadzeniu przyszedł czas na najbardziej emocjonującą część artykułu. Oczywiście na samym początku chciałbym poinformować iż komputer na którym zostały przeprowadzane testy to Celeron 333MHz (5x66) - specjalnie wybrałem tu słabe rozwiązanie aby szybkość procesora nie miała aż tak znacznego wpływu na odciążenie karty. Jeżeli chodzi o samą kartę graficzną to była to: Hercules 3D Prophet II MX bazujący na GeForce 2 MX . Następnie płyta na której wszystko zostało osadzone, mianowicie była to płyta PCChips (na chipsecie SiS), do tego dysk Seagata 4,3 GB oraz 128 ramów DIMM (133MHz). Pomiaru temperatury (w zamkniętej obudowie) dokonywałem za pomocą bardzo przydatnego urządzenia którym jest CompuNurse, a który na prawdę ułatwił mi dokonanie wszelkich pomiarów. Oczywiście przebiegało to w następujących etapach:
- Zaraz po wejściu do Windows-a
- Przy trybie normalnej pracy gdy komputer nie jest narażony na żadne poważne obliczenia
- Przy 30 min. poważnym obciążeniu (użyłem tu programu GLExcess1.1, który przy rozdzielczości 1024x768 32 Bit rozgrzewał kartę graficzną nawet lepiej niż 3D Mark 2000.)
- Oraz jako ostatni pomiar to 5 min. po obciążeniu aby jak zawsze sprawdzić jak szybko radiator potrafi odprowadzić ciepło.
Dobrze to skończmy już te nudne rozmyślania nad ten temat i przejdźmy do rzeczy bardziej praktycznych:

Już od samego początku widzimy iż nowo zastosowany wentylator potrafi jednak nieco bardziej wydajniej działać niżeli ten zastosowany przy Blue Orbie. Różnica jedynie 2,2 stopnia, co niemal dokładnie odzwierciedla więzy rodzinne obydwu coolerów.

I oto kolejny przykład iż Blue Orb nie może sobie nawet poradzić przy normalnej pracy (a co dopiero będzie przy stresowych sytuacjach.). Orange Orb wciąż jest o krok przed Blue Orbem i coś mi się nie wydaję że ma zamiar odpuścić.

Tak jak sądziłem jeżeli cooler nie potrafiący prześcignąć innego podczas pracy normalnej to co dopiero podczas stresu. Jednakże zdziwił mnie fakt iż różnica między nimi jest wciąż 0,7 stopnia (prawdę mówiąc myślałem że będzie większa). Ale jak widać żaden z nich nie chce odpuścić drugiemu.

A oto kolejny powód do zdziwienia. Blue orb posiadający o 5 mm większy radiator powinien szybciej odprowadzać ciepło niżeli jego młodszy brat a jak widać na powyższym wykresie tak się nie stało. I tu odpowiedzmy sobie na proste pytanie czy w tym wypadku aż tak istotną rolę odegrał wiatraczek Orange-a który jak wiadomo obraca się szybciej niżeli Blue???.

Jeżeli już mowa o prędkości to chyba nie musze nikomu mówić iż Thermaltake jak zawsze zaniża swoje prędkości (kolejny cooler tej firmy i kolejny raz różnica między danymi producenta wynosi więcej niżeli zapowiadane 10 procent, i to w każdym przypadku). Jednakże i tu niestety nasz niebieski Orb ponownie przegrywa starcie.

Oczywiście taka prędkość niesie ze sobą pewne konsekwencje którym jest przykładowo większe natężenie dźwięku, aczkolwiek nie są to typowe delty które wytwarzają 50dBA więc przy tak małej różnicy wyników nie można przykładać za dużej uwagi na wydobywający się dźwięk z obudowy (który i tak jest minimalny).
Chciałbym teraz nieco zejść na temat Overclockingu. Sądzę iż przedstawianie wykresów będzie zbędne więc po prostu opisze zasadę mojego działania która miała określić jedynie początkowe zdolności podkręcania. Mianowicie przy użyciu programu Artifact Test2 sprawdzałem podstawowe ustawienia rdzenia oraz pamięci, przy najmniejszych oznakach niestabilności kończyłem próbę i w ten sposób uzyskałem jeden i dość zadziwiający wynik. Mianowicie: przy ustawieniach rdzeń/pamięć 175MHz/180Mhz Blue Orb radził sobie bardzo dobrze (nie widać było żadnych przekłamań ani niestabilnej pracy) jedynie przy ustawieniach 180/185MHz pojawiło się zaledwie 84 marki. Jeżeli chodzi o Orange orba to w tej kwestii zupełnie się na nim zawiodłem. Już przy ustawieniach 175/180MHz posiadał 26 marków. Dla sprawdzenia i porównania dokonałem pomiaru również przy tych drugich. Zbladłem natychmiast gdy na ekranie pojawiło się aż 803 marków. Sądzę i tak że były to dość niskie ustawienia, ale mam nadzieję iż zilustrowały wam one sytuację w kwestii overclockingu między tymi dwoma coolerami.


Podsumowanie dnia
Oto przyszła chwila prawdy, dzień w którym zostaną rozdzielone złe i dobre uczynki (tylko które przeważą). Porównując dwóch braci można dojść do pewnej zależności, w której ani jeden ani drugi nie przeważa w swoich złych oraz dobrych cechach. Sądzę iż Orange orb byłby dobry dla osób które posiadać chcą dobre chłodzenie bez możliwości (ani ochoty) podkręcania jej. Jest to nowe rozwiązanie (na pewno nowsze niżeli Blue Orb) i wprowadza pewne nowe cechy. Jeżeli chodzi natomiast o Blue orba to przyznam się szczerze że na arenie ogólnej nie sprawdził się za dobrze. Przegrał praktycznie wszystkie starcia (z większą lub mniejszą różnicą wyniku). Jednak jego głównym i dość poważnym atutem jest zdolność do dobrego chłodzenia podkręconych kart (a jest to bardzo dobre rozwiązanie, gdyż w dzisiejszych czasach producenci specjalnie robią karty, które można będzie dobrze podkręcać, a które przy tym będą wydzielać jeszcze więcej ciepła). Oczywiście w moim teście niestety użyłem karty MX, jak wiadomo takowa karta bardzo mało wydzielają ciepła (w porównaniu do innych), i dlatego różnica wyników może być taka mała). Ale tu trzeba przyznać pochwałę producentowi gdyż coolery są na prawdę porządne i widać tu fachową i profesjonalną robotę.
Tekst napisał Karnos : karnos@frazir.wroc.pl

http://frazir.wroc.pl - Twój Vortal Technologiczny
|