GŁÓWNA STRONA


REKLAMA

NOWOSCI
MUZYKA
HI-FI
TESTY
RANKING
ZAPOWIEDZI
LISTY








poczta
poczta
do redakcji












wykonane przez:
Hi-Fi i muzyka, miesiecznik audiofila i melomana


Zestawy wzmacniacz - odtwarzacz

AMC 3025a/CD-9

2558 zł

Na początku czeka nas przykra niespodzianka: musimy używać dwóch pilotów równolegle. Ale jeśli przebolejemy tę niedogoność, otrzymamy całkiem dobry system za rozsądne pieniądze.

Z pewnością wzmacniacz jest jego mocniejszym punktem, ale na szczęście duetowi udało się zachować zjawiskowo potężny bas, który może nie należy do najszybszych, jednak rozbudzi w pokoju pozytywne wibracje. Drugim mocnym punktem systemu AMC jest dynamika, pozwalająca bez obaw słuchać wielkiej symfoniki czy ostrego rocka. Nawet gdy będziemy grać bardzo cicho, dynamika i bas dadzą znać o sobie. Dźwięk AMC jest ciepły i mięsisty, przez co można z przyjemnością oddawać się muzykowaniu przez długi czas. Czasem tylko góra bywa zbyt ostra, szczególnie jeśli do szuflady CD-9 powędruje kiepsko nagrana płyta.

Na pewno za słaby punkt systemu można uznać przestrzenność i fakt, że przy dużych poziomach głośności dźwięk jest zbyt nasycony, chciałoby się powiedzieć - przedobrzony. Tego można uniknąć, aplikując AMC odpowiednie kable i kolumny. Z kabli polecamy Cable Talk, z kolumn - PSB Century 300i oraz Quadrale Argent 20. Na pogłogę - Avance Omega 530. Najtańszy system w tej grupie.

Neutralność

3

Dynamika

4

Stereofonia

3

Przejrzystość

4

Muzykalność

4

Bas

5

Dźwięk

4

Jakość/Cena

5


Cambridge Audio A-500/D-500

2985 zł

To jest zestaw, który możemy polecić każdemu z czystym sumieniem. Odtwarzacz, mimo, że w swej cenie stanowi wzorzec, nie dorównuje rewelacyjnemu wzmacniaczowi. Aby to wyrównać, należałoby chyba zainwestować dodatkowo 1000 zł. To duży wydatek, ale jeśli nie chcecie przekroczyć 3000 zł, to i tak istnieje duże prawdopodobieństwo, że pomimo ustawicznych i długotrwałych poszukiwań, nie znajdziecie nic lepszego.

Stereofonię, jaką generuje duet Cambridge Audio bez zastanowienia uznajemy za znakomitą. Rozmiary, porządek i swoboda - to cechy niespotykane w tej cenie. Za tym idzie neutralność - fortepian, trąbka i głosy ludzkie brzmią realistycznie. Bas jest nie aż tak głęboki jak u Yamahy, ale za to pod względem kontroli i rytmu punktuje konkurencję niemiłosiernie. Trudno też będzie znaleźć rywala dla tego duetu, jeśli będziemy wsłuchiwać się w szczegóły. Tutaj wzmacniacz tworzy podstawę, która udźwignie całe to bogactwo bez wysiłku. Jeśli zechcecie usłyszeć jeszcze więcej, to zastąpcie D-500 Marantzem CD-67mkIIOSE. Wtedy jednak fortepian nie będzie tak bliski temu, co dzieje się w sali koncertowej. Wartość systemu podwyższa możliwość obsługi z jednego, mądrze rozplanowanego pilota. Dla nas - kosmos 1999.

Neutralność

5

Dynamika

5

Stereofonia

6

Przejrzystość

6

Muzykalność

6

Bas

5

Dźwięk

6

Jakość/Cena

6


Marantz PM-57/CD-57 mk II OSE

2698 zł

System Marantza brzmi jasno i detalicznie. Oba urządzenia dobrze do pasują siebie, ale słychać, że przydałby się wzmacniacz z trochę większą rezerwą mocy, szczególnie jeśli porównamy całość z tym, co prezentuje Yamaha. Symfonika brzmi przejrzyście, pojawia się trochę lepsza przestrzeń niż w AMC, ale brytyjsko-amerykański duet był w stanie zaproponować znacznie więcej w zakresie dynamiki i basu.

Za to w muzyce rozrywkowej pojawia się odpowiedni rytm i czad. Tutaj dobre oddanie szczegółów nadaje dźwiękowi efektywności. Dla niektórych dźwięk pary Marantza bądzie być może trochę za suchy. Myślimy, że problem rozwiązałby trochę mocniejszy wzmacniacz, na przykład PM-67 (ceną bliższy odtwarzaczowi), ale wiele można poprawić kablami i przez odpowiedni dobór kolumn. Co do tych drugich, my polecalibyśmy mini Qba Elements 1 i 2, natomiast wystrzegalibyśmy się zbyt jasno brzmiących monitorów. Od strony użytkowej system Maranzta oferuje bardzo wiele. Można go obsługiwać jednym pilotem, a wzmacniacz wyposażono w regulatory barwy, z których czasem można skorzystać. Wzmacniacz ma także przyzwoity przedwzmacniacz phono, wobec czego do systemu możemy w przyszłości dokupić budżetowy gramofon.

Neutralność

3

Dynamika

4

Stereofonia

4

Przejrzystość

5

Muzykalność

4

Bas

4

Dźwięk

4

Jakość/Cena

4


NAD C-320/522

2815 zł

System NAD-a możemy obsługiwać jednym pilotem, ale nie jest to jedyny argument przemawiający za tym, aby pozostać wiernym brytyjskiemu producentowi i nie poszukiwać "mieszanych" rozwiązań. Oba urządzenia są do siebie idealnie dopasowane i można stwierdzić, że razem grają lepiej niż każde z osobna.

W muzyce rozrywkowej dźwięk jest szybki i czytelny, trochę podobny do tego, co pokazał komplet AMC. Cena NAD-a jest nieco wyższa, ale możemy cieszyć się równie mocnym basem, który dzięki dobrej kontroli dodaje muzyce tempa. Poza tym NAD dysponuje dobrą przestrzenią, dzięki czemu w symfonice dźwięk pozostaje swobodny i lekki. Dynamika jest podobna do tej z Yamahy. Duet ten nie stworzy wprawdzie aż tak wysokich natężeń dźwięku, za to lepiej różnicuje subtelne sygnały. Średnica jest trochę rozjaśniona, ale fortepian brzmi dobrze. Jest otoczony subtelną aurą pogłosową i ma precyzyjny bas. Można go porównać znów do tego z AMC. W NAD-zie jest trochę mniej czytelny i potężny, ale za to sprawia wrażenie lepszego "wstawienia" w scenę - jest bardziej punktowy. System NAD-a zabrzmi dobrze w towarzystwie kolumn tej samej firmy. Wprawdzie nie są one zbyt często opisywane i nie zawsze zdobywają najlepsze oceny, ale są za to idealnie dopasowane do wzmacniacza. Dobrym wyborem będą też Kef Q15i Acoustic Energy AE-100i. C-302 jest bardzo tolerancyjny, więc poszukiwanie innych opcji jest również wskazane.

neutralność

4

Dynamika

5

Stereofonia

5

Przejrzystość

5

Muzykalność

4

Bas

4

Dźwięk

5

Jakość/cena

5


Sherwood AX-5090R/CD-880

2590 zł

Do obsługi systemu Sherwooda potrzebne będą dwa piloty. To trochę dziwne, bo w sterowniku wzmacniacza pozostawiono kilka przycisklów. Te niestety nie działają na CD-880. Być może mieliśmy urządzenie z dwóch różnych serii, ale to i tak nie usprawidliwia producenta, bo oba umieszczono w tym samym katalogu.

Wzmacniacz dysponuje dużą mocą i możliwością generowania potężnego basu. Co ciekawe - pomimo tego, że odtwarzacz raczej skąpi nam tego zakresu, ale wzmacniacz pozostaje nieczuły na to ograniczenie. Basisko jest naprawdę imponujące i potrafi poruszyć szklankami w kuchni, ale niestety brakuje mu tempa i wybrzmienia bębna wielkiego ciągną się zbyt długo. W symfonice można odczuć wycofanie średnicy, przez co skrzypce brzmią matowo. Słuchając wzmacniacza z innym źródłem, nie zaobserwowaliśmy tego zjawiska, więc całą winę możemy spokojnie zwalić na odtwarzacz.

W audiofilskich realizacjach zaufano pierwszemu przykazaniu lekarzy â przede wszystkim nie szkodzić. Tutaj duet brzmi dosyć monotonnie i matowo, ale od czasu do czasu zaskakuje mocnym basem.

Naszym zdaniem zestawienie obu tych urządzeń ma niewielki sens. Wzmacniacz jest bardzo przyzwoitym urządzeniem i zafundowanie mu godniejszego partnera w postaci CDX-593 Yamahy nie tylko spowoduje poprawę jakości brzmienia, ale obniży cenę systemu.

neutralność

3

Dynamika

4

Stereofonia

3

Przejrzystość

3

Muzykalność

3

Bas

3

Dźwięk

3

Jakość/cena

3


Yamaha AX-592/CDX-593

2798 zł

Podobnie jak w przypadku NAD-a, połączenie obu kompotentów podwyższy ich wartość. Wzmacniacz otrzymał w prezencie pilota, z którego możemy obsłużyć większość funkcji odtwarzacza.

Oba urządzenia dopasowano do siebie nie tylko pod względem wzornictwa. Razem brzmią lepiej niż każde z osobna, tworząc połączenie potęgi brzmienia z jego muzykalnością i kulturą. Posłuchajcie symfoniki na sytemie Yamahy, a zrozumiecie, dlaczego muzycy tak lubią japońską firmę. Wzmacniacz o mocy 100W daje orkiestrze największy rozmach wśród wszystkich zestawień. Można odczuć na własnej skórze, że zespół złożony ze stu instrumentów może wytwarzać lawinę dźwięku, który w wykonaniu Yamahy swobodnie wypełni pokój odsłuchowy.

Firma Cambridge Audio za niespełnia 3000 zł posunie się dalej w dziedzinie różnicowania subtelnych sygnałów i rzuci więcej światła na wszystkie szczegóły, zwłaszcza w górze pasma, ale i tam Yamaha skutecznie przyciąga uwagę elegancją i plastycznością dźwięku. W audiofilskich realizacjach usłyszymy to, co najlepsze - czyli otwartą i gorącą średnicę. Bas jest potężny. Zapewne mógłby być trochę szybszy, ale swym charakterem doskonale pasuje do romantycznego i ciepłego dźwięku Yamahy.

Na koniec fortepian - niech wystarczy wam jedno. Duet Yamahy chyba został stworzony właśnie z myślą o nim.

neutralność

4

Dynamika

5

Stereofonia

4

Przejrzystość

4

Muzykalność

5

Bas

4

Dźwięk

4

Jakość/Cena

5


Kombinacje - inne systemy

Cambridge Audio A-500/Marantz CD-57mkIIOSE

2994 zł

ten system zapewni przede wszystkim dobrą przejrzystość i stereofonię. Można wsłuchiwać się w detale i wyławiać wszystkie szczegóły. Świetne wysokie tony dodadzą muzyce blasku, ale nie będzie zbyt ostro, chyba że tak została nagrana płyta. Bas szybki, mocny i punktualny. Dynamika powyżej przeciątnej, ale w zakresie mikroimpulsów możemy oczekiwać subtelnej gradacji. Jeśli chcecie skomponować swój zestaw z tych klocków, użyjcie kabli o miękkim brzmieniu. Potencjał A-500 pozwoli na dobranie dowolnych kolumn, ale uwaga na ostrych krzykaczy - mogą zepsuć efekt.

NAD C-320/Yamaha CDX-593

2694 zł

Tutaj możemy oczekiwać energicznego i plastycznego dźwięku. Powściągliwość odtwarzacza Yamahy w zakresie wysokich tonów tłumi zapędy NAD-a do osuszenia średnicy. Zestawienie firmowe Yamahy charakteryzuje świetna dynamika. Tutaj nie osiągniemy aż takich poziomów, ale za to system będzie wyraźniej akcentować małe impulsy. Połączenie efektowności duetu NAD-a z kulturą i muzykalnością Yamahy nastąpi dokładnie w połowie drogi. Jedyna większa wada to trochę powolny bas i zdarzające się metaliczne cyknięcia u góry. Raczej do muzyki poważnej.

Yamaha AX-592/Cambridge Audio D-500

3089 zł

Brzmi bardzo podobnie do systemu Yamahy. Też czasem przejrzystość mogłaby być trochę lepsza, ale za to bas wyraźnie przyspiesza i szczegóły zlokalizowane w średnicy stają się jeszcze czytelniejsze. O ile fortepian duetu Yamahy był trochę powiększony, o tyle tutaj staje się bardziej punktowym źródłem dźwięku, nabierając większej swobody w górze pasma. Wzmacniacz Yamahy znów daje całości świetną makrodynamikę i ogromny bas. Mimo, że to stosunkowo drogie zestawienie polecamy najgoręcej do muzyki fortepianowej, kameralnej i wokalnej. W rozrywce odnajdziecie spokój, ale podparty niebagatelnym potencjałem.

AMC 3025a/Cambridge Audio D-500

2754 zł

Coś dla miłośników rocka i w ogóle - mocnych wrażeń. Zaczynając od basu - tutaj odnajdziecie duży kaliber, chociaż niekoniecznie precyzję. Energia jednak powinna osiągnąć poziom, przy którym na twarzach fanów Stonesów pojawi się błogi uśmiech. Polecamy przede wszystkim do muzyki rozrywkowej, ale i symfonika zabrzmi efektownie, chociaż skrzypce mogą zostać czasem trochę zmatowione. Można to skorygować odpowiednimi kolumnami, ale warto pamiętać, aby miały one kawałek basu, bo szkoda pozbywać się głównej atrakcji. Polecamy tutaj kabelki Flatline, nawet w najniższej półki.

Cambridge Audio A-500/Yamaha CDX-593

2689 zł

Ten system skomponowaliśmy dla miłośników muzyki symfonicznej i soundtracków, w których orkiestra jest najważniejszym wykonawcą. Aby symfonika zabrzmiała jak w filharmonii, potrzebna jest dobra stereofonia, a ściślej mówiąc - obszerna przestrzeń. Zestawienie nie jest tak precyzyjne i energiczne jak firmowy komplet Cambridge Audio, ale za to oferuje dźwięk bardziej miękki i płynny. W muzyce rozrywkowej pojawi się spokój, ale wszystkie zabiegi reżyserów dźwięku powinny być słyszalne. Dla osób lubiących słuchać, czy gitarzysta gra kostką, palcami czy paznokciem.

NSAD C-320/Cambridge Audio D-500

2990 zł

Proponujemy ten system osobom, które lubią słuchać płyt w rodzaju "Amused to Death" Rogera Watersa. NAD tworzy obszerną, ale nie do końca uporządkowaną przestrzeń. D-500 wnosi do niej trochę rygoru, ale nie do końca - i dobrze. Minimalne rozmycie aury pogłosowej to bardzo ciekawy i lubiany przez wieku efekt. Cambridge dodaje trochę ciepła w średnicy, dzięki czemu elektroniczne klawisze zyskują na potędze, a całość staje się bardziej masywna. Dynamika w zupełności wystarczy, aby system okazał się w pełni uniwersalny, chociaż w pełni uniwersalne zestawienia istnieją tylko w teorii.

Jak widzicie Państwo - możliwości jest wiele. Tym razem przetestowaliśmy tylko dwanaście urządzeń, a w naszym rankingu znajdziecie jeszcze sporo ciekawych pozycji. Kluczem do sukcesu będzie też odpowiedni dobór kolumn. Nie można brać pod uwagę tylko pozycji pięciogwiazdkowych, nie musicie się też trzymać proporcji cenowych. Aby dojść do tych wniosków nie potrzeba trzech tygodni wytężonej pracy. Na koniec jeszcze coś. Nie ma najlepszych zestawień. Bywają tylko dobre i złe. Na szczęście łatwiej jest trafić w ciemno niż wydać pieniądze bez sensu.

 

początek strony