GŁÓWNA STRONA


REKLAMA

NOWOSCI
MUZYKA
HI-FI
TESTY
RANKING
ZAPOWIEDZI
LISTY


poczta
poczta
do redakcji



wykonane przez:
Hi-Fi i muzyka, miesiecznik audiofila i melomana

Nowości
w skrócie

Nowości Audiovectora


Na wrześniowych targach hi-fi Show '99 w Londynie, duński producent głośników Audiovector zaprezentował szereg nowości, które obecnie dostępne są już w Polsce. Zupełnymi nowościami są głośnik centralny serii C - dopasowany brzmieniowo do zestawu C1 i C2 oraz dwa modele aktywnych subwooferów. M Sub to klasyczny basrefleks pokrywający pasmo 25-100 Hz (+/-2 db). Są to wartości budzące respekt, biorąc pod uwagę niewielkie wymiary (50x36x23 cm) i objętość obudowy (tylko 23 litry). Zostało to osiągnięte dzięki zastosowaniu bardzo wydajnych wzmacniaczy opartych na tranzystorach MOS-FET oraz specjalnych głośników z potężnym układem magnetycznym. Wychylenie membrany może sięgać do imponujących 70 milimetrów. Zmiany nastąpiły także w serii M. Najtańsze podłogowe kolumny M2 zostały zastąpione nowym modelem M3, natomiast miejsce wersji M3 zajęła nowa konstrukcja M3 Super. W kolumnach M3 Super, Ms Signature oraz standardowych M1 Super, M1 Signature oraz w głośniku centralnym AV3 Super zastosowano nowy głośnik nisko-średniotonowy P2000. W modelach M1, M1 Super, M3, M3 Super i centralnym AV3C znalazł się nowy głośnik wysokotonowy T2000 jeszcze bardziej precyzyjny od poprzednika. Tweeter Evotech stosowany w wersjach Signature zastąpiono (w kolkumnach M1 Signature i M3 Signature) modelem Evotech T2000. Jedna z najważniejszych innowacji Audiovectora - system SES - poprawiający scenę dźwiękową, został poddany modernizacji mającej na celu idealne zestrojenie go z nowymi tweterami T200/T2000 Evotech. System ten nosi obecnie nazwę SEC (Soundstage Enhancement Concept). Modyfikacji poddana została również sylwetka głośników serii M, głównie dotyczy to logo, które umieszczone jest obecnie na górze głośników tak jak w serii C.

Wielka integracja


Matsushita przyszłość rynku audiowizualnego widzi w integracji źródeł, a nawet całych systemów. Trudno z tym polemizować, bo ostatnie doświadczenie innych producentów również wskazują, że rynek masowy szybko wchłania wielofunkcyjne klocki. Dwa nowe odtwarzacze DVD audio/wideo powinny cieszyć się sporym zainteresowaniem. Po pierwsze dlatego, że są to solidne i eleganckie maszyny, po drugie - mają funkcję uniwersalnego źródła. Panasonic DVD-A7 odtwarza dyski DVD Wideo, audio oraz płyty CD. Oprócz tego, że pracuje w standardzie 192 kHz/24 bity wyposażono go we wbudowane dekodery DTS i Dolby Digital. Ma także mnóstwo pożytecznych funkcji, gniazdo słuchawkowe i pilota zdalnego sterowania. Technics DVD-A10 z zewnątrz wygląda jak złota wersja Panasonica. Faktycznie, uważne oględziny prowadzą do wniosku, że od swojego brata nie różni się niczym, ma też identyczne możliwości i walory użytkowe. Tyle tylko, że jestÉ lepszy, o czym można przekonać się tylko wtedy, gdy rozkręcimy obudowę. Kondensatory TA-KEII, układ wirtualnej baterii, odseperowane zasilenie dla sekcji audio i wideo - to wszystko czyni z niego maszynę audio(wideo?)filską. Właśnie! Matsushita Panasonica poleca osobom, dla których nowy DVD będzie przede wszystkim źródłem wizji, Technicsa tym, którzy ponad dobry film cenią sobie dobrą muzykę. Nam wydaje się, że DVD-A10, jako lepsze urządzenie powinno także lepiej sprawdzić się w obu przypadkach.

HGP


Przeglądając ofertę polskich dystrybutorów aż trudno uwierzyć, że istnieją jeszcze firmy mogące zaproponować coś ciekawego i jednocześnie - nieobecne na naszym rynku. A jednak takie są i należy się cieszyć, że prędzej czy później te najlepsze trafią do sklepów nad Wisłą. Niemiecka HGP specjalizuje się w kolumnach głośnikowych. Z porozu nic nadzwyczajnego, ale warto wiedzieć, że produkty HGP zwykle wygrywają w testach przeprowadzanych przez niemieckie pisma fachowe. Zwłaszcza model Fuga "stoi" w rankingach wysoko. Te potężne skrzynie o ciekawej budowie wyposażono w dwa 17-cm głośniki basowe z kewlarowo-ceramiczną membraną. 12-cm średniotonowec ma z kolei membranę węglowoceramiczną, a tweeter - miękką tekstylną. Podobne głośniki znajdziemy w najdroższych Lyra z tym, że ich bas powierzono duetowi 21-cm głośników, a na tylnej ściance znajdziemy dodatkową 25-mm kopułkę wysokotonową. Tańsza Corda to typowy dwuipółdrożny układ. Corda jest również ulubieńcem "Audio" i "Stereoplay". O tańszych (ale nadal drogich) pisze się też często. Na podłogę HGP proponuje Mandolę (układ dwuipółdrożny d'Appolito" i Volę (2-drożne, basrefleks z przodu), której test już niedługo przeczytacie w "Hi-Fi i Muzyce". Jedyny monitor w ofercie to Nightingale. Wraz z dedykowanymi podstawkami tworzy miły widok dla oka. Gra ponoć też świetnie.

T+A

To bynajmniej nie Tadusz plus Anna, ale "teoria i zastosowanie" - tak należy tłumaczyć z niemieckiego skrót, będący w istocie nazwą szacownej firmy. Została ona założona w 1978 roku i na początku specjalizowała się w produkcji drogich kolumn zbudowanych w oparciu o linię transmisyjną. Od 1988 roku do kolumn dołączyła elektronika hi-end: odtwarzacze, wzmacniacze i inne urządzenia. Ostatnio firma skoncentrowała się na technice cyfrowej i na tym polu wywalczyła sobie pozycję jednego z liderów na rynku niemieckim. W 1997 roku T+A ofertę poszerzono o telewizory, a obecnie firma zatrudnia 80 pracowników i może się pochwalić rocznym obrotem na poziomie 20 milionów marek. To dużo, ale T+A produkuje wyłącznie elektronikę i kolumny na najwyższym poziomie technicznym. Żadnych kompromisów - począwszy od klasy podzespołów, poprzez montaż, w całości własny, zaplecze badawczo-techniczne, a skończywszy na serwisie T+A nie pozwala na żadne uchybienia na dowolnym etapie podróży produktu do klienta. Oferta T+A obejmuje trzy serie (a raczej systemy) wysmakowanej wzorniczo elektroniki R, M i K. Do tego podłączyć możemy kolumny Solitaire - pierwsze na świecie efektywne zestawy cyfrowe Criterion - potężne podłogowce z linią transmisyjną lub Pulsar - kino domowe. Pod każdą z tych nazw kryje się kilka modeli. Całość uzupełnia odbiornik telewizyjny z ekranem 16:9 i okablowanie.

Nowe lampy z CR


CR Developments to firma stosunkowo młoda, ale posiada sporą wiedzę o układach lampowych. Połyskujące polerowaną, lustrzaną stalą wzmacniacze zdobyły już sobie uznanie ze względu na dynamiczny, potężny i gorący dźwięk. Do dzisiaj pamiętamy wspaniały duet Romulusa ze Spendorami SP 7/1 - duża klasa! Pomimo tego, że w ofercie CR było wszystko, czego dusza zapragnie, Anglicy rozszerzyli ją (ofertę oczywiście) o trzy nowe konstrukcje nazwane wspólnym mianem - Woodham. Najdroższy Woodham 300B to końcówka mocy z regulacją głośności. Dwie triody 300B, pracujące w konfiguracji single-ended (klasa A) dostarczają 8W mocy. Tego, kogo przestraszy cena tego urządzenia być może zainteresuje Woodham KT 88 (na zdjęciu) z czterema pentodami KT 88. 25/50 W mocy w klasie AB powinno sprawić, że piękna integra zmusi głośniki do ciężkiej pracy. Woodham ma 5 wejść liniowych, złocone gałki i efektowny wskaźnik wychyłowy. Jest to jeden z najbardziej efektownych lampowców jaki widzieliśmy w swej dziennikarskiej karierze, podobnie jak przedwzmacniacz Woodham. Jego płyta czołowa wygląda trochę jak wyposażenie studia radiowego sprzed pięćdziesięciu lat. Doprawdy trudno oprzeć się tej klasycznej elegancji.

początek strony