KĄCYKO - opowieści o tym jak to telefon komórkowy ratował życie i zdrowie
wersja 0190
reklama

wstęp

Ostatecznym, niepodważalnym argumentem za kupieniem sobie oraz wszystkim członkom rodziny telefonu komórkowego jest możliwość uratowania życia ludzkiego i zdrowia jakie on czasami umożliwia.

Opowieści zamieszczone poniżej nie są wymyślone lecz miały miejsce w rzeczywistości. Jeśli ty też znasz opowieści na ten temat to przyślij mi je proszę a ja je tutaj umieszczę (z twoim nazwiskiem lub bez - jak sobie życzysz).

opowieści

7

Autor: kamil@cheerful.com .

W ciepłą lipcową noc jechaliśmy autokarem z Istambułu do Ankary. Nikt z pasażerów nie spodziewał się, że za chwilę ich życie znajdzie się w niebezpieczeństwie.

Nagle obudziły mnie gwałtowne wstrząsy i szarpnięcia pędzącego autobusu. Nie ulegało mojej wątpliwości, że kierowca stracił kontrolę nad pojazdem. Większość pasażerów jeszcze beztrosko spała. Jedyne co mogłem zrobić, to złapać się za siedzenie przede mną i czekać na dalszy przebieg wypadków. Nasz autokar uderzył w leżącą przed nami ciężarówkę, odbił w bok, przełamał barierkę i spadł w 15-metrową przepaść.

Miałem wiele szczęścia, udało mi się o własnych siłach wydostać się z rozbitego pojazdu. Wokół wielu ludzi w powypadkowym szoku do końca nie wierzyło co się stało. Gdy ktoś powiedział, że trzeba wezwać pomoc, przypomniałem sobie o telefonie komórkowym w mojej kieszeni. Na skutek wstrząsu telefon wyłączył się, jednak po uruchomieniu i zalogowaniu się do sieci bez problemu posłużył do wezwania pomocy.

Bilans wypadku to 7 zabitych i wielu rannych. Ile osób zawdzięcza swoje życie szybkiej pomocy trudno oszacować. Pózniej moja komórka okazała się bezcenna umożliwiając bezpośredni kontakt z moją rodziną, firmą ubezpieczeniową i konsulatem.

6

Prawie identyczna sytuacja jak w "5" w Krakowie. Zona pewnego biznesmena zamknieta w kufrze w samochodzie. CO wiecej widziala kawalki okolicy, wiec caly czas opisywala mniej wiecej w jakim rejonie jest. tyle, ze z tego co sie mowilo (moze to ploty), ale do meza to sie mogla na drugo komore w tej samej siecii dodzownic (nie wiem jaka to siec, moze nawet centek), ale na policje to juz nie. Oczywiscie nim zawiadomiono policje, to juz bylo prawie po herbacie (bo ja gdzies juz zamkneli). Ale z tego co zlszalem, to potem jej nie mogli i tak przez tydzien namierzyc mimo, ze mogla rozmawiac bo jej nie zabrali (nie chce mi sie w to wierzyc, ale moze) komorki. Dopiero porywaczy zlapano przy probie przjecia okupu. BONUS!!!

5

29.9. Genewa PAP/AFP - Mlody Serb, zamkniety przez swojego macedonskiego porywacza w bagazniku samochodu w okolicach Berna w Szwajcarii, zawdziecza ocalenie telefonowi komorkowemu, podala w poniedzialek szwajcarska policja.

Do porwania doszlo w nocy z soboty na niedziele, gdy mieszkajacy w Szwajcarii macedonski uchodzca zmusil mlodego Serba, aby wszedl do bagaznika samochodu. Mimo bardzo niewygodnej pozycji, porwanemu udalo sie zawiadomic przez telefon komorkowy policje, ktora wszczela poscig za samochodem porywacza.

Podczas poscigu 27-letni porywacz stracil kontrole nad pojazdem, lecz udalo mu sie zbiec, po ostrzelaniu policyjnego radiowozu z pistoletu. 21-letni Serb znal porywacza i mogl podac policji jego nazwisko i rysopis. (PAP)

1

Niemcy. W czasie pieszej wycieczki wysokogórskiej jeden z członków grupy uległ wypadkowi. Dzięki użyciu telefonu komórkowego bardzo szybko przyleciał helikopter ratunkowy i uratował mu życie. Bez telefonu komórkowego ten człowiek by umarł.

2

Niemcy. Na mało ruchliwej autostradzie miał miejsce wypadek. Oczywiście są tam dostępne specjalne telefony alarmowe ale umieszczone one są w odstępach 100 m. Dzięku użyciu telefonu komórkowego karetka pogotowia przyjechała kilka minut wcześniej niż gdyby trzeba lecieć do telefonu alarmowego. Te kilka minut różnicy to była różnica między życiem a śmiercią.

3

Szwajcaria. Dwóch Niemców jedzie na wczasy nad Adriatykiem przez Alpy Szwajcarskie na trasie pełnej zakrętów - obszar górzysty. Każdy z nich prowadzi swoje Audi. Jadący jako pierwszy z tych dwóch przyjaciół ma nagle problemy z hamulcami - przestają działać. W tym momencie zauważa on też, że nie powinien on przekładać reperatury hamulca ręcznego - działa on słabo i z sekundy na sekundę coraz mniej.

Jego samochód jedzie coraz szybciej i szybciej a jego kierowca zdaje sobie sprawę, że musi on wyskoczyć z samochodu zanim w ogóle straci kontrolę nad nim (ze względu na wzrastającą prędkość) a wtedy samochód ten wyskoczy z zakrętu w przepaść.

W tym momencie jego wzrok pada na telefon komórkowy, który ma w samochodzie i wpada na ratującą ideę. Dzwoni on do swojego przyjaciela jadącego za nim - ale ów właśnie telefonuje i numer jest zajęty ! Jego samochód jedzie coraz szybciej i zbliża się do punktu krytycznego. W ostatniej sekundzie jadący z tyłu "odkłada" słuchawkę i połączenie się udaje.

Oboje krótko rozmawiają. Następnie jadący z tyłu daje mocno gazu i udaje mu się wyprzedzić przyjaciela, któremu nawaliły hamulce. Wtedy to umiejscawia się bezpośrednio przed nim aż samochody stykają się zderzakami. Następnie z uczuciem wyhamowuje. Dzięki telefonowi komórkowemu zostało uratowane nie tylko życie ale również piękne auto.

4

Polska. Mialem niedawno pewna przygode z telefonem (dzwoniacym na policje ) i bandytami ktorych gonilismy. Byli calkowicie zdezorientowani. Czy zycie mi uratowal to nie wiem ale zadzialal na bandziorow piorunujaco.
Copyright 1996-97 by Jacek Rutkowski (jpzr) - j.rutkowski@ieee.org. Wszysktie prawa zastrzeżone.
Kontakt telefoniczny jest zawsze i o dowolnej porze możliwy ale tylko pod aktualnym numerem telefonu komórkowego, który znajduje się na stronie WWW tutaj.