|
W
przodujących gospodarczo krajach świata
obserwujemy dziś ze zdumieniem i
fascynacją zjawisko będące niewątpliwie zwiastunem
cywilizacyjnego przełomu.
Komputer - do niedawna synonim
tajemniczości, domena hermetycznego kręgu fachowców, staje
się oto sprzętem powszechnego
użytku, podobnie jak lodówka,
magnetofon czy telewizor. Wkrótce i nam przyjdzie stawić
czoła totalnej inwazji mikroelektroniki na wszystkie dziedziny
naszego życia. Nowemu fenomenowi XX
wieku
komputerowi
osobistemu -
warto więc przyjrzeć
się już teraz.
OTRZEBA
DIALOGU
Pod
koniec lat sześćdziesiątych jakość
i funkcjonalność sprzętu komputerowego w połączeniu z
jego znaczną podażą na rynek umożliwiły wprowadzenie
elektronicznych technik przetwarzania
informacji dla wielu nowych dziedzin nauki, techniki i
ekonomiki. O ile do tej pory
zatrudniano komputery głównie
przy masowym przetwarzaniu wielkich
partii danych o względnie jednolitym
charakterze (handel, administracja,
bankowość itp), to nowe zastosowania
stworzyły zupełnie nowe wymagania
w tym zakresie. Z chwilą zastosowania
maszyn cyfrowych w biurach projektowych, pracowniach konstruktorskich,
laboratoriach, biurach przedstawicieli
wolnych zawodów, małych
przedsiębiorstwach - komputery
musiały zacząć sobie radzić z innymi problemami. Nowi użytkownicy wykorzystywali maszyny cyfrowe do rozwiązywania najróżniejszych
zadań niejednokrotnie niezbyt złożonych i nie wymagających dysponowania obszernymi zbiorami danych (tzw. bazami lub bankami danych).Konwersacyjna
współpraca z komputerem
polega na tym, że użytkownik dysponujący
tzw. końcówką komputerową
(najczęściej jest to monitor ekranowy lub drukarka z klawiaturą)
przekazuje
komputerowi bezpośrednio potrzebne
programy lub dane, zaś komputer
natychmiast po skompletowaniu niezbędnych informacji wykonuje zlecone
mu zadanie i bezzwłocznie prezentuje
użytkownikowi otrzymane wyniki. Taki dialog z komputerem najefektywniej
wspiera człowieka w jego codziennych
pracach, pozwalając mu w pełni
korzystać ze współpracy z systemem komputerowym. Dla
komputera konwersacyjny
(dialogowy) tryb pracy jest jednak bardzo niekorzystny. Na właściwe
obliczenia maszyna zużywa od ułamka procenta do kilku procent czasu
pracy, zaś resztę marnuje bezużytecznie, oczekując, aż
obsługujący ją użytkownik skończy
pracowicie wystukiwać na
klawiaturze kolejną partię danych
lub nowy fragment programu.
Wielkie
systemy komputerowe próbowano
adaptować do pracy konwersacyjnej
drogą okresowego „przełączania" procesora między liczną
grupą użytkowników, bądź przydzielanie go temu,
który właśnie skompletował porcję
danych umożliwiającą wznowienie jego
obliczeń. Ponieważ „przełączanie" procesora
zachodziło wielokrotnie w
ciągu sekundy, każdy z użytkowników
pracujących przy końcówkach odnosił
wrażenie wyłącznego dysponowania całym systemem.Oparte
o wielkie komputery wielodostępne,
konwersacyjne systemy przetwarzania
danych miały jednak poważne
mankamenty. Złożoność instalacji była
przyczyną częstych awarii, zwykle uniemożliwiających równoczesną
pracę wszystkim użytkownikom.
Jeśli użytkownicy
rozrzuceni byli na znacznym obszarze,
to koszt połączeń ich końcówek
z centralą był znaczny, zaś połączenie
linią telefoniczną było zawodne i nie zawsze
możliwe. „Przydzielanie" np. procesora
pamięci poszczególnym użytkownikom,
czy też wysyłanie i odbieranie informacji z poszczególnych końcówek
znacznie absorbowało centralny komputer
systemu. Ta „administracyjna" działalność wymagała
złożonego oprogramowania - tzw.
systemu operacyjnego,
którego koszt często znacznie przewyższał
koszt zainstalowanego sprzętu. Kariera
mini-komputerów zwróciła uwagę
elektroników i informatyków na systemy o tzw. rozproszonej
inteligencji, w których obróbka informacji następuje bezpośrednio w miejscu jej pozyskiwania lub wykorzystywania na stanowisku
projektanta, przy obrabiarce, na biurku ekonomisty lub handlowca. Dopóki
jednak cena kompletnego systemu
minikomputerowego w najskromniejszej
nawet konfiguracji kształtowała
się na poziomie ok. 10 000 dolarów, nie
miało ekonomicznego uzasadnienia instalowanie
go na potrzeby pojedyńczego
użytkownika, wykorzystującego go
w charakterze podręcznego urządzenia
w codziennej pracy. Sytuację zmienił
dopiero błyskawiczny postęp w technologii
produkcji półprzewodnikowych układów
scalonych wielkiej skali integracji.
a
początku był mikroprocesor
Pierwszy
mikroprocesor, opracowany
w 1971 r. przez firmę INTELL użyty był
początkowo w celu uproszczenia konstrukcji monitorów ekranowych. Jednak ogromna uniwersalność mikroprocesora, mieszczącego w sobie prawie cały „mózg"
komputera sprawiła, że błyskawicznie
znalazł on mnóstwo innych
zastosowań. Towarzysząca im produkcja układów
pomocniczych, m.in. pamięci półprzewodnikowych,
umożliwiła tak znaczną
redukcję kosztów całego systemu mikroprocesorowego
(mikrokomputera), że idea „komputera do indywidualnego użytku"
stała się zarówno realna
technicznie, jak i gospodarczo opłacalna. Wkrótce też w USA,-a
potem i innych technologicznie zaawansowanych
w tej dziedzinie państwach, pojawiły się tzw. komputery biurkowe
(„desktop computer") (fot. 1)
Fot
1. Profesjonalny komputer osobisty Hewlett-Packard 9845B
Wersja 9845C w podobnej obudowie zawiera oprócz
drukarki termicznej i dwóch stacji pamięci kasetowej,
barwny monitor z piórem świetlnym
zbudowane
w oparciu o mikroprocesory.
Cała instalacja mieściła się na niewielkim stole, była poręczna
i łatwa w transporcie.„Komputery
biurkowe" zastały rynek chłonny
na wszelkie elektroniczne nowinki.
Niebagatelną rolę odegrały tu zegarki
elektroniczne, a zwłaszcza kalkulatory.
Urządzenia te dzięki ich powszechnemu
zastosowaniu uczuliły użytkowników na niesłychane możliwości
współczesnej elektroniki. Producenci
mikrokomputerów w ostrej walce konkurencyjnej szybko doskonalili
swe wyroby, zaskakując
potencjalnych nabywców
coraz to nowymi, funkcjonalnymi
pomysłami. Nowe konstrukcje były
często nie tylko lepsze, ale i znacznie tańsze! Możliwość graficznego zobrazowania informacji na
ekranie monitora stała się
wkrótce standardem. Dołączenie pamięci zewnętrznych,
drukarki, kreślarki (plottera) czy pióra świetlnego, pozwalało
na blacie biurka zgromadzić system
o mocy obliczeniowej porównywalnej
z najpotężniejszymi komputerami
sprzed kilkunastu lat. W większości zastosowań nie moc
obliczeniowa była jednak największym atutem, a wielka wygoda
posługiwania się komputeremprzeznaczonym
do wyłącznego użytkowania
przez jedną osobę - poręcznym, niezawodnym i uniwersalnym (fot.
2).
Fot.
2. Usprawnienie prac biurowych to jedno z podstawowych
zastosowań
komputerów osobistych
(tu-HF 120)

Wkrótce
też dla małych mikrokomputerów
indywidualnego wyposażenia przyjęła
się nazwa „komputer osobisty" („personal
computer").W ślad za masowym stosowaniem komputerów
osobistych, w wielu dziedzinach
życia następowało szybkie upwszechnienie
techniki informacyjnej
i wzrost zainteresowania możliwościami nowego sprzętu.
Komputer okazał i się przy tym
doskonałą zabawką, która i w rękach zdolnego programisty
może dokonywać tricków,
niewiarygodnych wręcz dla
laika.
d
gier telewizyjnych do
komputera domowego
W
latach siedemdziesiątych szeroką popularność, zwłaszcza u młodzieży,
zdobyły sobie różnego rodzaju
gry telewizyjne. Zazwyczaj miały one charakter zręcznościowy
(gra w ping-ponga, hokeja,
pokonywanie przeszkód na motocyklu,
walka czołgów, okrętów lub samolotów
i inne). Gry takie, realizowane najczęściej
w oparciu o specjalizowane układy
scalone, miały jednak stały program,
co powodowało, że szybko stawały się nudne dla grającego,
nawet jeśl zawierały
w sobie kilka wariantów. Bardziej wymagający tęsknili za rozrywką
bardziej atrakcyjną, która stawiałaby
przed grającym większe wymagania intelektualne (np.
partyjka szachów z automatem).I
tu właśnie ujawniły się możliwości mikrokomputerów
osobistych, bowiem do przekształcenia ich w efektowną grę elektroniczną
wystarczało zmienić tylko
program, co zajmowało od kilku sekund do kilku minut, bez potrzeby
przebudowy
sprzętu. „Inteligentny" mikrokomputer
był w stanie wyzwać nie tylko zręczność
i refleks partnera, ale i jego intelekt, zdolności kojarzenia i logicznego rozumowania. Co więcej, bardziej zaawansowani zapaleńcy
mogli teraz pokusić się o
samodzielne aranżowanie, wedle własnej koncepcji, nowych
gier i nie tylko gier...Wszystko
to sprawiło, że komputery osobiste
zaczęły znajdować coraz liczniejszych
nabywców spoza grona profesjonalistów,
stając się dla wielu pasjonującą,
a zarazem rozwijającą ich intelektualnie rozrywką. Co ważniejsze,
amatorski
komputer w rękach świadomego
jego możliwości użytkownika mógł
łatwo stać się niezwykle potrzebnym
urządzeniem powszechnego użytku,
spełniając różne, nieraz doraźnie precyzowane,
funkcje. Stawał się elektronicznym budzikiem lub kalendarzykiem
z pamięcią, zarządzał domowym budżetem,ułiatwiał redagowanie korespondencji,
pomagał w nauce języków
obcych lub studiowaniu geometrii, sterował sprzętem hi-fi.
Słowem, prywatny komputer stał
się modny. Producenci
sprzętu komputerowego i
elektronicznych urządzeń powszechnego
użytku odpowiedzieli na koniunkturę masową produkcją
mikrokomputerów maksymalnie
uproszczonych konstrukcyjnie,
łatwych w obsłudze i co najważniejsze - znacznie tańszych
od konwencjonalnych komputerów
osobistych o raczej
profesjonalnym przeznaczeniu. Tak powstał „komputer domowy"
(„home computer") - urządzenie uważane
obecnie za szlagier numer jeden na rynku elektronicznego sprzętu.
Już dziś liczbę zapalonych
hobbystów--informatyków w świecie ocenia się na wiele
milionów. Producenci i handlowcy
zacierają ręce - koniunktura w dziedzinie
komputerów domowych wydaje się
być w najbliższych latach niczym nie
zagrożona. W czym leży przyczyna tego niezwykłego powodzenia
prywatnej
mikroinformatyki?Odpowiedź
tkwi chyba w ogólnej fascynacji
nową technologią, przenikającą
wciąż bardziej i bardziej wszystkie dziedziny
naszego życia - mikroelektroniką. Komputer domowy jest
jednym z jej najbardziej wyrafinowanych produktów. Pomaga on
odkrywać nowe możliwości
organizowania codziennych zajęć, przybliża nam świat
„wielkiej" informatyki i dostarcza atrakcyjnych form
spędzania wolnego czasu. Towarzyszy temu niezbita pewność,
że mikroinformatyka zgotuje nam jeszcze niejedną,
zapierającą dech niespodziankę;
jej era dopiero się przecież rozpoczęła...
atarte
granice
Co
wyróżnia klasę „komputera osobistego
użytku" spośród innych kategorii sprzętu
informacyjnego poza niską ceną i niewielkimi wymiarami? Już na
pierwszy rzut oka widać zwartą konstrukcję
mieszczącą we wspólnej obudowie
oprócz mikrokomputera, monitor ekranowy, klawiaturę (a
nieraz także drukarkę) oraz jedną lub kilka jednostek
pamięci zewnętrznej: kasetowej lub na
dyskach elastycznych (fot. 3).
Fot.
3. Komputer osobisty IBM PC zrobił w ostatnim czasie wielką karierę
w świecie, m.in.dziękielastycznemu i wygodnemu
oprogramowaniu
W
skład całości wchodzi też naturalnie integralny zasilacz
sieciowy. „Duże" komputery
po włączeniu zasilania nie są zazwyczaj
zdolne do pracy. Należy najpierw umieścić w ich pamięci
operacyjnej odpowiednie
oprogramowanie, najczęściej przez jego „wczytanie" z
pamięci zewnętrznych: dysków,
taśm, kaset itp. Inaczej
jest z komputerem osobistym,
który podstawowe oprogramowanie ma „zaszyte" na stałe
w tzw. pamięci stałej (ROM -
Read Only Memory - pamięć
tylko do odczytu). Tak więc bezpośrednio po uruchomieniu
jest on gotowy do pracy, sygnalizując zwykle ten
fakt zachęcającym tekstem na ekranie.W
odróżnieniu od „dużych" maszyn, oprogramowanie
komputera osobistego ukierunkowane
jest głównie, jeśli nie wyłącznie, na konwersacyjny tryb współpracy z użytkownikiem. W zależności od potrzeb, użytkownik może bądź sformułować dla mikrokomputera program w języku łatwym do opanowania i nie wymagającym znajomości technicznych szczegółów budowy maszyny lub po prostu wprowadzić do jej pamięci standardowy program przeznaczony do rozwiązywania określonej klasy zadań: takich, jak redagowanie listów, rozwiązywanie równań czy nauka obcych słówek. Programy takie dostępne
są na rynku w wielkim wyborze,
pozwalając korzystać z
komputerów osobistych nawet
osobom nie mającym pojęcia o zasadach
programowania.Różnice
między dużymi komputerami,
a komputerami osobistymi ulegają ostatnio zatarciu. Wielkie systemy
budowane
są coraz częściej w oparciu o technologię
układów scalonych wielkiej skali
integracji (LSI). Komputery osobiste
nabierają zaś funkcjonalnych cech dużych
systemów cyfrowych; umożliwiają
równoczesną realizację wielu zadań
(Sinclair QL), współpracują z pamięciami
masowymi wielkiej pojemności.
Wskutek tego są one w stanie przejmować
część zadań będących do tej pory domeną
większych maszyn (sterowanie procesami
technologicznymi, zarządzanie bankami informacji,
kompleksowe wspomaganie
projektowania). Najbardziej
wyrafinowane komputery osobiste przewyższają nawet większe
maszyny sprzed kilku lat, na
przykład pod względem
pojemności pamięci czy jej niezawodności.
Wyposażenie profesjonalnych komputerów osobistych w wydajne
i elastyczne języki programowania, tak
na poziomie maszyny (assemblery), jak
i wyższego poziomu (kompilatory) poważnie podnosi ich
uniwersalność i daje szansę efektywnego stosowania w bardzo wielu
różnorodnych systemach.W
ramach sprzętu mikroinformacyjnego
trudne jest precyzyjne określenie „komputera osobistego" i
„komputera domowego".
Przyjmuje się, że komputer używany
w miejscu pracy (biurze, pracowni) to „komputer
osobisty", w odróżnieniu od komputera służącego do wykonywania
prac nieprofesjonalnych, najczęściej w mieszkaniu - „komputera domowego".
Ostatnio w mikroinformatyce daje znać o sobie nowa kategoria
sprzętu - „komputery kieszonkowe", podobne
z wyglądu i wymiarów do popularnych kalkulatorów. Od tych ostatnich
różnią się one jednak znacznie większą funkcjonalnością
i możliwością programowania w
„prawdziwym" języku
komputerowym. Spróbujmy przyjrzeć się wszystkim trzem
grupom mikrokomputerów
indywidualnego użytku i
prześledzić ich aktualne tendencje rozwojowe.
rofesjonalne
komputery osobiste
Ostatnio
sprzęt ten konstruowany jest z reguły w oparciu o nowoczesne
mikroprocesory 16-bitowe - przetwarzające
informację w postaci „porcji" po 16 bitów czyli cyfr
dwójkowych. Daje to znaczne zwiększenie
prędkości pracy, zwłaszcza
przy robieniu obliczeń. Odpowiednio
rozbudowana jest też pamięć operacyjna. Jej pojemność
podaje się zwykle
w bajtach (skrót: B, ang. byte). Jeden
bajt to grupa 8 bitów, traktowanych
jako całość; grupa ta może być wykorzystana do zapamiętania
pojedynczego znaku pisarskiego:
litery, cyfry, kropki itp., oczywiście „zaszyfrowanego"
w postaci odpowiedniej liczby dwójkowej
(zwykle operuje się kilobajtami,
l KB = 1024 bajty). Przykładowo do zapamiętania treści
pojedynczego egzemplarza
„Młodego Technika" (bez ilustracji)
potrzeba ok. 200 KB. W profesjonalnych komputerach osobistych
minimalna pojemność pamięci
kształtuje się zwykle
na poziomie 48 KB, choć nieraz zbliża się do l MB (l megabajt =
1024 KB). Wbudowana pamięć masowa uważana jest za
niezbędną (często stosuje się nawet po dwie jednostki wkomponowane
w obudowę systemu). Dla ograniczenia rozmiarów i kosztu
wbudowania, pamięć masowa oparta jest zazwyczaj o kasety lub
mini-dyskietki (fot. 4),
Fot.
4. Węgierski mikrokomputer MINICOMP-1 w obudowie
przenośnej. Klawiatura służy tu równocześnieza wieko
walizki-korpusa
często
jednak istnieje możliwość
dołączenia dodatkowej pamięci zewnętrznej,
szybkiej i pojemnej, zwykle w
postaci tzw. twardych dysków o pojemności
do kilkudziesięciu MB. Klwiatura
jest wygodna, o typowym układzie
klawiszy, zwykle rozszerzonym jeszcze
o tzw. klawisze funkcyjne, umożliwiające
jednym naciśnięciem wyzwolenie
funkcji wymagającej w innym wypadku
wielokrotnego wybierania znaków na klawiaturze. Ekran monitora przypomina
typowe końcówki stosowane w „dużej" informatyce.
Zazwyczaj mieści on 24 wiersze po 80 znaków w wierszu. Czytelne
zobrazowanie tak dużej ilości
znaków na ekranie wymaga stosowania dobrego monitora, który
często jest zintegrowany z
resztą systemu we wspólnej obudowie (fot. 5).
Fot.
5. Nowoczesny mikrokomputer Macintosh opróczzastosowań
profesjonalnych chętnie nabywany jest przezzamożniejszych
jako komputer domowy
W
tańszych modelach przewidziane jest wykorzystanie,
w charakterze monitora, zwykłego
odbiornika TV - mikrokomputer generuje sygnał telewizyjny doprowadzany
następnie za pomocą przewodu do gniazda antenowego odbiornika.
Niestety, w tym przypadku zbyt mała
rozdzielczość ekranu ogranicza ilość znaków
w wierszu do 32-40 (max.64), co w wielu zastosowaniach,
związanych np. z przetwarzaniem tekstów, już nie wystarcza.
Niektóre mikrokomputery pozwalają na przełączanie ilości znaków
w wierszu, np. 80 na 40 lub 64 na 32, w zależności od
potrzeb lub rozdzielczości
zastosowanego monitora.Monitor musi też obowiązkowo być
przystosowany do graficznego przedstawiania
informacji i to najlepiej w postaci barwnej (fot. 6).
Fot.
6. Wysokiej klasy profesjonalny komputer osobisty Tandy 2000 wyposażony jest w oddzielny monitor. W obudowie widać
dwie poziome szczeliny stacji dyskietek
Dostępna
ilość kolorów waha się zwykle
od 4 do 16, zaś rozdzielczość
w trybie graficznym wynosi
w najnowszych opracowaniach od 256
x 192 do 1024 x 780, niezależnie od rozświetlanych i zwykle
kolorowych punktów na ekranie (pierwsza liczba oznacza liczbę punktów w wierszu, druga ilość wierszy).
Ważnym kryterium oceny
mikrokomputera profesjonalnego jest
możliwość dołączenia różnego rodzaju drukarek i
kreślarek cyfrowych. Komputery osobiste wyposaża się na ogół w
typowe złącza, pozwalające sprzęgać
je w systemy i podłączać różne standardowe urządzenia
informacyjne, pomiarowo-kontrolne
itp.
omputery
domowe
Tę
grupę urządzeń cechuje wielka różnorodność: od uproszczonych
wariantów komputerów profesjonalnych po superproste mikrokomputery
możliwe do nabycia w cenie
dobrego obiadu w eleganckiej restauracji (fot. 7).
Fot.
7. Komputer domowy Tandy Color 2
Dominują
tanie mikroprocesory ośmiobitowe (np. Z80 lub 6502). Odpowiednio mniejsza
jest też ich pamięć operacyjna ROM,
jej wielkość waha się od l do 64 KB
(zwykle 16KB). Do celów amatorskich
wystarcza to zwykle w zupełności. Producenci
oferują zresztą różnego rodzaju
dodatkowe pakiety pamięci, które w
razie potrzeby pozwalają rozbudować pamięć już zawartą
w komputerze. Oprogramowanie stałe, zawarte w pamięci
ROM, zapewnia z reguły komfort niewiele mniejszy, niż w
komputerach profesjonalnych,
mniej jest tylko możliwości rozbudowanej obsługi
urządzeń zewnętrznych,
zwłaszcza pamięci masowych.
Wbudowanych pamięci masowych w tej klasie raczej się nie spotyka.
Do zapamiętywania programów i zbioru
danych najczęściej wykorzystywany jest
zwykły magnetofon kasetowy i najnormalniejsze
kasety Compact (fot. 8).
Fot.8.
Powodzenie swych komputerów domowych zawdzięcza firma Atari m.in.
szerokiemu repertuarowi gier i programów edukacyjnych dostępnych
zwykle na kasetach.
|