Moda na komputery przeminęła, a zaczął się okres pracy z kom-
puterem, l tu nagle okazało się, że machina biurokratyczna rozpoczęła 
kontrofensywę przeciw "szybkiemu wariatowi" w miejscach pracy. Oto 
kilka przykładów:
W pewnych zakładach przemysłowych komputer wykazywał tyle 
spóźnień, że płace robotników (również wyliczane przez komputer) i 
premie spadły tak drastycznie, iż połowu załogi chciała się zwolnić. więc 
ze względów „społeczno-politycznych" komputer skasowano...
W pewnej firmie kilku specjalistów zaczęło wykonywać projekty za 
pomocą Commodore'a i dostarczać swoje wyliczenia w postaci wydruków 
(prosty program umożliwiał wykonanie pracy w ciągu... 8% dawnego 
czasu). Nie podobało się to jednak panu dyrektorowi firmy, który najpierw 
przeliczał „na piechotę" wyniki komputerowe, a gdy błędu nie znalazł, 
zabronił używania komputera ze względów etyczno-moralnych, bo... będą 
mieli za dużo wolnego czasu w pracy, będą bałaganić, a inni, co to nie 
mają komputera, będą na tym pokrzywdzeni. Na sugestię 
skomputeryzowania całej firmy (Commodore był prywatny, co też uznano 
za przestępstwo!) -padła odpowiedź, że firma ma — i owszem — 
pieniądze, ale dla fanaberii panów inżynierów nie będzie ich... wyrzucać 
w błoto...
Pewien znajomy odwiedzał bardzo wysoko postawioną osobistość. 
W sekretariacie dowiedział się, że osobistość właśnie ciężko pracuje i musi, 
chcąc nie chcąc, zaczekać. W trakcie oczekiwania znajomy ów usłyszał 
z gabinetu odgłosy dobrze mu znanej gry na komputer IBM. Motyw 
muzyczny był tak wyraźny, że o pomyłce nie ma mowy...
(Znajomi znajomego zafundowali sobie komputerowe wydanie 
„Kamasutry".' Zawsze mówiłem, że grafika komputerowa może pomóc 
„niepełnosprawnym".'.'.')
Jak więc naprawdę jest z komputeryzacją w Polsce? Podobno zapalono 
dla niej zielone światło — sprzęt komputerowy można przywozić bez cla, 
mnożą się firmy handlujące owym sprzętem i oprogramowaniem, wiele firm 
„nabywa drogą kupna" komputery, przedstawiciele świata przestępczego 
wiedząc co dobre okradają z komputerów Politechnikę Warszawską... Uff, 
chyba jest dobrze?
Nie, nie jest dobrze! Nie dorośliśmy jeszcze jako społeczeństwo do 
pełnej komputeryzacji. Dublowanie ksiąg finansowych na potrzeby 
organów kontrolnych zniechęca np. instytucje do prowadzenia bilansów 
komputerowych w sprawach finansowych. Co to za oszczędność, jeśli 
przychodzący kontroler nie potrafi sprawdzić bilansu sporządzonego przez 
komputer i musi mieć jeszcze zwykłą dokumentacje, aby wynik mógł być 
skontrolowany! Nie da się uniknąć zwiększenia personelu, bo oprócz 
operatora komputera irzeba jeszcze zatrudnić klasyczny zestaw 
księgowych. Stosowanie komputera do kontroli technicznej jest przy 
naszej jakości produkcji niebezpieczne dla zakładu, jeśli bowiem coś jest 
me tak. to komputer nie „przymknie oka". Nie palmy więc w prasie, radio i 
telewizji „zielonego światła" dla komputerów. Skorzystajmy z doświadczeń 
Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, który wprowadził tytułem 
eksperymentu żółte, migające światło w sygnalizatorach świetlnych w 
nocy. Można więc nocą jechać płynnie przez całe prawie miasto, irzeba 
jednak pamiętać, że żółte światło wprawdzie pozwala jechać, ale i nawołuje 
do ostrożności. Zapalmy więc komputerom światło — może nie zielone, ale 
żółte, migające...

JERZY KLAW1ŃSKI

 

Zajrzyj na stronę młodego technika : www.mt.com.pl