Nagle cos się stało ze mną
Gdy piłam filiżankę kawy
Nagle wpadłam w depresje
Poczułam się całkowicie, absolutnie zniewolona
Czy wiesz, że przez Ciebie płakałam ?
Czy wiesz, że przez Ciebie umierałam ?
Rzecz, która dociera do mnie
nie będzie Ci nigdy dana zobaczyć.
To, przez co dostaje szalu
pozostanie zawsze dla mnie wątpliwe.
To jest cudowna rzecz, która mamy
To jest cudowna rzecz która
To jest cudowna rzecz, zwierzęcy
Zwierzęcy instynkt
Wiec weź mnie za ręce i chodź ze mną
Zmienimy rzeczywistość
Wiec weź mnie za ręce i będziemy się modlić
Nie zabiorą Cię
Nigdy nie zmusza mnie do płaczu
Nigdy nie zmusza mnie do śmierci
Rzecz, która dociera do mnie
nie będzie Ci nigdy dana zobaczyć.
To, przez co dostaje szalu
pozostanie zawsze dla mnie wątpliwe.
Zwierzęcy, zwierzęcy instynkt jest we mnie
To zwierzęcy, zwierzęcy instynkt jest we mnie
Zwierzęcy, zwierzęcy
Zwierzęcy instynkt jest we mnie
Powrót na początek
Mam nadzieje, że tęsknisz za mną
Wsadź mnie w szufladkę swoich wspomnień *(1
Czuje się jak jakiś odpadek
Zacznij wreszcie żyć
Mam nadzieje, że jest ci przykro
Za to, że mnie nie akceptowałeś
Za to, że mnie nie podziwiałeś
Właśnie dlatego nie jestem twoja żoną.
Ludzie są obcy
Ludzie w niebezpieczeństwie
Ludzie są obcy
Lub są obłąkani
Pamiętam, że nie było nic
co mogłam zrobić
Nigdy nie mogłam Ci zaimponować
Nawet kiedy naprawdę próbowałam
Powiedz komuś kogo to obchodzi
Wypełnij pokój pustymi schodami
Idź to łóżka i zmów moje modlitwy
Usatysfakcjonuj ich
Ludzie są obcy
Ludzie w niebezpieczeństwie
Ludzie są obcy
Ludzie są obłąkani
Głośno i wyraźnie przedstawiam swoje zdanie mój drogi
Mam nadzieje, że nigdy nie dostaniesz rzeczy
które chciałeś zdobyć
Teraz rzucam zaklęcie na ciebie
Skomplikuje Ci życie
Mam nadzieje, że złapiesz gumę
gdziekolwiek byś nie jechał
Mam nadzieje, że słonce będzie Cię przypiekać
i obedrze Cię ze skory.
Powrót na początek
Lepiej uwierz, że nadchodzę
Lepiej uwierz w to co mówię
Lepiej dotrzymuj swoich obietnic
Bo możesz się założyć, ze dostaniesz to na co zasługujesz.
Ona zamierza go opuścić na dobre
Ona zamierza zabrać swoja miłość
Tak wiele dla twoich wiecznych przyrzeczeń
W zasadzie nie ma już znaczenia
Czemu nie możesz zostać na chwilkę ?
Zostań tutaj chwile
Zostań ze mną
Oh, wszystkie obietnice, które daliśmy
wszystkie bezsensowne i puste słowa
Modliłam się, modliłam się, modliłam się
Oh, wszystkie obietnice, które złamaliśmy
wszystkie bezsensowne i puste słowa
Mówiłam, mówiłam, mówiłam
Co z tymi rzeczami, których mnie nauczyłeś
Co z tym rzeczami, które byś powiedział
Co z twoimi proroczymi kazaniami
Wyrzucasz to wszystko teraz
Mozę powinniśmy spalić nasz dom
pokłócić się znowu
opuścić nić pajęczą tak jak nie trzeba
Czemu nie możesz zostać na chwilkę ?
Zostań tutaj chwile
Zostań ze mną
Powrót na początek
Wychodzę dzisiaj wieczorem bo nie chce iść
Zostaje dzisiaj w domu wieczorem bo nie chce wiedzieć
Wyjawiasz mi słowo i nigdy bym się pławiła w takiej
szczęśliwości, twój dar czystości
Aahh, Ty i ja, zawsze tak będzie
Ty i ja na zawsze
Wiecznie będzie Ty i ja
Taylor, Taylor, Taylor, Taylor
Nie zwracam uwagi na tych, których to nic nie obchodziło
Znajdź swój własny kierunek bo w powietrzu unosi się słodycz
Będziesz dla mnie całym światem i ja dla ciebie będę tez
pławiąc się w szczęśliwości, twój dar czystości
Aahh, Ty i ja, zawsze tak będzie
Ty i ja na zawsze
Wiecznie będzie Ty i ja
Taylor, Taylor, Taylor, Taylor
Taylor, Taylor, Taylor, Taylor
Powrót na początek
Była pewna gra, w którą bawiliśmy się
Uderzaliśmy do miasta w piątkowa noc
I zostawaliśmy w łóżku aż do niedzieli
Byliśmy tak bardzo wolni
Żyliśmy dla miłości, którą mięliśmy
nie dla rzeczywistości
To była tylko moja wyobraźnia
To była tylko moja wyobraźnia
To była tylko moja wyobraźnia
To była tylko moja wyobraźnia
Był czas kiedy się modliłam
Zachowywałam swoją wiarę w miłości
To jest najwspanialsza rzecz od pana z niebios *(2
Gra w którą graliśmy
Zawsze kładłam karty na stół
Niech nikt nigdy nie mówi że będę chwiejna
Była pewna gra, w którą bawiliśmy się
Uderzaliśmy do miasta w piątkową noc
I zostawaliśmy w łóżku aż do niedzieli
Byliśmy tak bardzo wolni
Żyliśmy dla miłości, którą mięliśmy
nie dla rzeczywistości
To nie moja wyobraźnia
To nie moja wyobraźnia
To nie moja wyobraźnia
To nie moja wyobraźnia
Nie, nie, nie, nie, nie moja
Nie, nie, nie, nie, nie moja
Nie, nie, nie, nie, nie moja
Nie, nie, nie, nie, nie moja
Powrót na początek
Powrót na początek
Zawsze trzymał się ze swoja dziewczyna
Właśnie takim lubił być
Lubił nosić kulkę i łańcuch na szyi
Fałszywe poczucie bezpieczeństwa
I kiedy idzie, idzie z uśmiechem
I kiedy idzie, idzie z uśmiechem
I kiedy idzie, idzie z uśmiechem
I kiedy idzie, idzie z uśmiechem
Zdesperowany Andy
Świat jest twoja ostryga teraz
Możesz robić tak jak sobie chcesz
Świat jest twoja ostryga teraz
wiec wyjdź, sięgaj wysoko i węz sobie co chcesz
Mówią, że był zapalonym rowerzysta
A 1957 BSA
Kolekcjonował papier do pisania
Zastanawiają się, zastanawiają się nad..
Zdesperowany Andy
nie jest strojnisiem
Świat jest twoja ostryga teraz
Możesz robić tak jak sobie chcesz
Świat jest twoja ostryga teraz
wiec wyjdź, sięgaj wysoko i węz sobie co chcesz
Jest twój, jest twój, jest twój
Jest twój, jest twój, jest twój
Jest twój, jest twój, jest twój
Jest twój, jest twój, jest twój
Daj mi czystość, daj mi świętość
Daj mi rozum
Daj mi czystość, daj mi świętość
Daj mi rozum
Powrót na początek
Powrót na początek
Mieli wypadek i nigdy tego nie zauważyli
Brak oryginalności nie może sprowadzać się tylko do jednego dnia
tak dużo w radiu, każdy brzmi tak samo
Każdy nosi te same ciuchy i każdy gra w ta grę
Papuga, papuga, papuga
naśladuj siebie
Papuga, papuga, papuga
naśladuj, naśladuj każdego innego
Papuga, papuga, papuga
naśladuj siebie
Papuga, papuga, papuga
naśladuj, naśladuj każdego innego
Mam wspaniały pomyśl, pozmieniam rzeczy na swój sposób
Dostrzegam swoja wizje bardzo wyraźnie, nie chciałabym być kolejnym klonem
Smutno, smutno, smutno
Naśladuje każdego innego
Naśladuje każdego innego
Powrót na początek
Powrót na początek
Krzycz, krzycz, krzycz Delilah
Krzycz, krzycz, krzycz z całych swoich płuc *(8
Krzycz, krzycz, krzycz Delilah
Krzycz, krzycz, krzycz dopóki królestwo nie nadejdzie
Trzymaj się zdala ode mnie
Po prostu trzymaj się zdala od mojego domu
Trzymaj się zdala ode mnie
Nie podchodź bo rozprawie się z tobą
Krzycz, krzycz, krzycz Delilah
Krzycz, krzycz, krzycz dopóki królestwo nie nadejdzie
Nachodzisz mnie w snach
Przestań nachodzić mnie w snach
Nachodzisz mnie w snach
Przestań nachodzić mnie w snach
Odejdź, odejdź, odejdź Delilah
Odejdź, odejdź, odejdź z mojego miejsca
Odejdź, odejdź, odejdź albo zmienię ci twarz
Nigdy tak naprawdę nie będzie
Nigdy tak naprawdę nie będzie twoim kochankiem
Nigdy tak naprawdę nie będzie
Nigdy tak naprawdę nie będzie twoim kochankiem
Powrót na początek
Fee fi fo ona czuje woń jego ciała, czuje jego ciało
i to niszczy jej umyśl
On musi na tak wiele spraw odpowiedzieć
odpowiedzieć, zniszczyć dziecięcy umyśl
Jak mogłeś dotknąć cos tak niewinnego i czystego, niejasne
Jak mogłeś mięć z tego satysfakcje
z ciała dziecka, jesteś chory, podły
To prawda co ludzie mówią
Bóg chroni tych, którzy pomagają sobie w swój własny sposób
To prawda co ludzie mówią
Bóg chroni tych, którzy pomagają sobie w swój własny sposób
Siedział w jej sypialni
w jej sypialni
i co teraz ona powinna zrobić ?
Ma tak wiele zagrożenia wokół siebie
i jego nieczystość była tworzącym się mrokiem
Jak mogłeś dotknąć cos tak niewinnego i czystego, niejasne
Jak mogłeś mięć z tego satysfakcje
z ciała dziecka, jesteś chory, podły
To prawda co ludzie mówią
Bóg chroni tych, którzy pomagają sobie w swój własny sposób
To prawda co ludzie mówią
Bóg chroni tych, którzy pomagają sobie w swój własny sposób
Fee fi fo Fee fi fo Fee fi fo
Fee fi fo Fee fi fo Fee fi fo
Powrót na początek
Powrót na początek
Przykro mi synu, to jest właśnie to co zrobiłam
To jest to co zrobiłam
To była długa, smutna kolacja bez ciebie
Musiałam być okrutna by być uprzejma *(9
Musimy zostawić przeszłość za sobą
I czyż to nie jest dziwne jak ludzie potrafią się zmieniać
I czyż to nie jest przedziwne jak ja bałam się ludzi
Oni wydają się teraz wszyscy bezwartościowi
Będę jeździła na swoim rowerze, jeżdżę myśląc o tobie
Jak jadę na swoim tricyklu, jadę
Dostrzegam słońce w drzewach i czuje powiew psychodelicznej bryzy
i dostrzegam słońce w drzewach i czuje powiew psychodelicznej bryzy
Przykro mi synu, to jest właśnie to co zrobiłam
To jest to co zrobiłam
To była długa, smutna kolacja bez ciebie
Proszę nie zrzucaj odpowiedzialności na mnie
Próbowałam i próbowałam
To nie było to samo bez mojego umysłu
To nie była gra, to nie była gra
Będę jeździła na swoim rowerze, jeżdżę myśląc o tobie
Jak jadę na swoim tricyklu, jadę
Będę jeździła na swoim rowerze, jeżdżę myśląc o tobie
Jak jadę na swoim tricyklu, jadę
Przykro mi synu
Jest mi naprawde bardzo przykro
Powrót na początek
|