 |

|
 |
"Przerost formy nad
treścią" Titan
- Nowa ziemia
"Titan
- nowa ziemia" to pełnometrażowy film animowany, który
wbrew utartym przekonaniom, iż "kreskówki są dla dzieci" nie
jest przeznaczony dla najmłodszych widzów, ale dla odbiorców
nieco starszych. Akcja obrazu rozpoczyna się w roku 3028
Ziemię atakują obcy - Drejowie, którzy przy pomocy potężnej
broni niszczą Niebieską Planetę. Nielicznym ocalałym z pogromu
ludziom udaje się uciec, ale na zawsze zostają oni pozbawieni
swojego domu. Piętnaście lat później Cale, nastolatek, który
pamięta zagładę Ziemi dowiaduje się, że jest w posiadaniu
mapy, która może wskazać miejsce ukrycia Titana -
olbrzymiego statku kosmicznego będącego w stanie zawieźć ludzi
do nowego, lepszego świata. Wraz z przyjaciółmi wyrusza on na
niebezpieczną wyprawę, której stawką są przyszłe losy
ludzkości.
Muszę przyznać, że "Titan
- nowa ziemia" to jeden z lepszych filmów animowanych
jakie mi przyszło oglądać ostatnimi czasy. Ma niezłą fabułę,
dynamiczną muzykę, ale przede wszystkim jest doskonale
zrealizowany od strony technicznej.
Zacznijmy jednak od
początku. Opowiadana w filmie historia jest ciekawa i
oryginalna (nie przypominam sobie innego filmu, w którym akcja
rozgrywałaby się po zagładzie Ziemi), ale mimo wszystko nie
wykracza ona poza utarte schematy gatunku. Obraz kończy się
szczęśliwie, czarne charaktery zostają pokonane a zdrajcy
ukarani, oczywiście jest również wątek miłosny. Takich obrazów
widzieliśmy już tysiące. Na szczęście twórcy "Titana
"
dobrze wykorzystali sprawdzone już wcześniej pomysły i
zrealizowali film, który ogląda się bardzo dobrze a niekiedy
wręcz z zachwytem.
Zasługa takiego stanu rzeczy tkwi
głównie w perfekcyjnej animacji, dzięki której autorom udało
się stworzyć wiarygodny obraz kosmosu, poszczególnych planet i
zamieszkujących je istot. Twórcy przenieśli na duży ekran
technologię, która doskonale znana jest wszystkim miłośnikom
takich gier jak "Final Fantasy 8", "Resident Evil", czy "Fear
Effect". Na trójwymiarowe renderowane tła nałożyli oni
dwuwymiarowe animowane postaci. Efekt jaki w ten sposób
uzyskali jest naprawdę niesamowity. Statki kosmiczne,
skafandry, czy wnętrza wyglądają jak prawdziwe a oglądane
wydarzenie stają się bardziej realistyczne. Twórcom bardzo
zależało na tym, aby poszczególne sceny w filmie były jak
najbardziej wiarygodne. Realizując ujęcia pokazujące
zniszczenie globu ziemskiego animatorzy nałożyli na siebie 30
warstw trójwymiarowych elementów a ponadto konsultowali się z
geologami, którzy przygotowali specjalny raport dokładnie
opisujący jak taka olbrzymia eksplozja mogłaby
wyglądać.
Ciężko słowami opisać efekt pracy animatorów
"Titana
".
Takie sceny jak pościg dwóch statków pomiędzy olbrzymi
lodowymi pierścieniami Tigrina, czy przelot przez mgławicę
katedralną, kiedy śladami statku kosmicznego podążają
fosforyzujące istoty nie z tego świata trzeba po prostu
zobaczyć na własne oczy.
Projekcji towarzyszy
dynamiczna muzyka, która wykonywana jest przez gwiazdy
współczesnego rocka - Powerman 5000, Electrasy, Lit, czy
Texas. Każdy z utworów jest tak skomponowany, że nawiązuje do
określonej postaci, motywu lub sekwencji filmu. Dzięki temu
zabiegowi ostre kompozycje doskonale współgrają z oglądanymi
przez nas wydarzeniami i nie powinny razić nawet starszych
osób, które wybiorą się na projekcję ze swoimi
dziećmi.
"Titan
- nowa ziemia" to solidnie zrealizowany film
przygodowy osadzony w fantastycznych realiach i powinien
spodobać się wszystkim miłośnikom tego gatunku. Od strony
fabularnej nie jest on może wyjątkowy, ale technicznie
naprawdę zachwyca. Akcja szybko przesuwa się do przodu,
oglądane przez nas obrazy niekiedy zapierają dech w piersiach
a całości towarzyszy współczesna muzyka rockowa - czego zatem
można jeszcze chcieć więcej od niezobowiązującego, wakacyjnego
filmu.
Marcin Kamiński
Filmweb
|
|
   
|
|
|