Za
oficjalną datę powstania zespołu podaje się rok 1993
(czasem też spotkać się można z rokiem 1995, jak
jest naprawdę? Nie wiem :( ). Początkowo Vig, Marker i
Erikson zajmowali się remiksowaniem utworów takich grup
jak Depeche Mode, U2 czy Nine Inch Nails. Lubili
eksperymentować z dźwiękiem (co słychać doskonale w
ich utworach), często używali przy tym różnych
dziwnych przedmiotów... Ktoś określił to krótko: śmieci
(czyli garbage). 'Tak jest - stwierdził Butch - i my
zrobimy z tych śmieci muzykę'. Następnie zaczęli
rozglądać się za kimś, kto mógłby zaśpiewać to,
co dotychczas stworzyli. Przypadkiem trafili na teledysk
'Suffocate Me' Angelfish w MTV. I kogo tam 'znaleźli'?
Oczywiście Shirley Manson. 'Ni z
tego, ni z owego otrzymałam telefon od kogoś, kto
powiedział, że Butch jest zainteresowany współpracą
ze mną. Natychmiast zadzwoniłam do mojej firmy
płytowej z pytaniem, czy słyszeli coś na jego temat. W
odpowiedzi usłyszałam, że jest to jeden z najlepszych
producentów w Stanach'. To
właśnie sprawiło, że przyjęła tę kuszącą
propozycję... Jak przyznaje Shirley, początkowo nie
było im łatwo. Paraliżowała ją myśl o pozycji,
jaką zajmował Vig. Oni z kolei przerażeni byli tym,
że nie byli w pełni profesjonalnymi instrumentalistami.
Trema jednak dość szybko minęła i po kilku
miesiącach pracy wydali swoją pierwszą płytę
nazwaną (a jakże by inaczej) 'Garbage'. Muzyka jaką
wtedy zaprezentowali była czymś nowym, trudnym do
określenia, zaszufladkowania. Recenzenci prześcigali
sie w nazwach: industrial grunge, pop/slighty industrial
& techno/rock band, elektryczny pop, surrealistyczny,
niebiański pop zaprawiony industrialnymi koszmarami czy
popcore... Hmm... Cokolwiek by to oznaczało brzmi
wspaniale :) Na płycie znajdziemy zarówno utwory
zawierające ostrą, rockową gitarę (Only Happy When It
Rains, Vow, My Lover's Box) jak i wolne, nastrojowe
ballady (A Stroke Of Luck, Milk). Co jest
charakterystyczne dla wszystkich utworów? W każdym z
nich oprócz gitary czy klawiszy słychać wiele innych,
trudnych do określenia dźwięków. To właśnie one
sprawiają, że muzyka, którą tworzą Garbage brzmi tak a nie inaczej.
Sprawiają, że nie jest to kolejny zespół grajacy
rocka... Dzięki temu 'Garbage' sprzedało się w 4.5mln.
egzemplarzy. Wiosną zeszłego roku ukazała się ich
druga płyta nazwana 'Version 2.0'. Wbrew pozorom nie
jest to wersja 2.0 poprzedniej płyty. Obydwie różnią
się znacznie. Na 'Version 2.0' dokładnie widać
nieprzeciętność Garbage. Słychać także wpływ m.in.
Depeche Mode. Jest na niej jeszcze więcej
elektronicznych dźwięków. Oprócz tego głos Shirley w
niektórych utworach poddany został obróbce
komputerowej (by brzmiał np. tak jak w słuchawce
telefonicznej). Wszystko to składa się na jedną
doskonałą (tak, nie boje się użyć tego określenia)
całość. Obecnie zespół jest w trakcie trasy
promującej 'Version 2.0', podczas której podobno
pracują już nad kolejną płytą :) Ja (i wy zapewne
róznież) już nie mogę sie doczekać, co tym razem
wymyśli Vig i spółka... |