|
Maciek Stuhr, obecny na planie od pierwszego dnia zdjęciowego, zgodnie ze
scenariuszem pojawia się dopiero dzisiaj. Aktor przyznał, ze ta sytuacja jest
dla niego dosyć dziwna, ale jednocześnie bardzo pomocna:
“Zagrałem już cały środek i koniec
postaci, a w scenach, które dzisiaj kręcimy po raz pierwszy pojawiam się na
ekranie - kręcimy więc od tyłu. Jednak w akurat w przypadku “Przedwiośnia”
jest mi to bardzo na rękę. Mam świadomość, że najtrudniejszą część,
czyli pointy mam już zagrane. Teraz musze zrobić tylko podprowadzenia tych
point.”
Dużo trudnych zdjęć ekipa ma już za sobą.
Udała się scena przyjazdu Gajowca z Baryką na pobojowisko, jakie zostało po
Bitwie Warszawskiej, nakręcona została również duża inscenizacja balu w
powieściowych Odolanach. Wzięło w nim udział ponad 150 statystów.
Wszyscy jednak zgadzają się, że największe
wyzwanie jeszcze przed nimi.
“W przyszłym tygodniu robimy
inscenizację bitwy polsko-bolszewickej z dużą ilością statystów. Armia
polska i rosyjska spotkają się w kompletnej mgle i rozegrają walkę na
bagnety. Jest to moja ulubiona scena, między innymi dlatego, że sam ją wymyśliłem.
Chcę sprowadzić z Niemiec specjalne urządzenia do zadymiania dużych,
otwartych przestrzeni.” powiedział autor zdjęć.
Filip Bajon również tę scenę uważa za
najtrudniejszą. Reżyser powiedział nam, że przygotowuje się do niej głównie
od strony technicznej. Cały czas odbywają się treningi kaskaderów,
przeprowadzane są rozmowy z ludźmi odpowiedzialnymi za sceny walk oraz z firmą,
która zapewni potrzebną mgłę. Również dla Macieja Stuhra moment bitwy jest
niezwykle istotny. W scenie tej Hipolit zostanie ranny, a Cezary uratuje mu życie.
Ten gest przypieczętuje ich przyjaźń.
Mateusz Damięcki niestety nadal nie chciał
zdradzić, w których momentach najmocniej identyfikuje się z graną przez
siebie postacią. Wykazał jedynie zadowolenie z wykonanej pracy mówiąc: “Wszystkie
sceny bardzo ładnie nam wyszły, zresztą gdyby tak nie było Filip Bajon by
ich nie zaakceptował.”
Już w październiku ekipa wyruszy do Baku, a później
na kilka dni do Moskwy. Praca nad filmem zakończy się w listopadzie sceną
marszu Baryki na Belweder.
[Karolina Sobczak]
|