|
Ktoś, kto w nieustannym wyścigu szczurów,
sztucznie motywowany przez pracodawców traci poczucie rzeczywistości.
Salesman
to także ten, kto działa wedle ogólnie przyjętej zasady “nie ma zmiłuj”.
Salesman to co drugi młody człowiek na ulicy
dużego miasta.
Reżyser Waldemar Krzystek postanowił pokazać
prawdziwe życie polskiego handlowca. Zrobił to w wielkim skrócie, bo jak sam
stwierdził na konferencji prasowej, która odbyła się w dzisiaj (29.08) w
warszawskim kinie Muranów, gdyby pokazał wszystko o czym wie, nikt nie uwierzyłby,
że jest to film oparty faktach. Reżyser filmu “Nie ma zmiłuj” dużo
czasu spędził wśród młodych marzących o szybkich pieniądzach ludzi, którzy
opowiedzieli mu jak wyglądają ich relacje z firmami. W zasadzie wszystkie tego
typu przedsiębiorstwa działają na tej samej zasadzie. Firma matka czuwa nad
rozrzuconymi po całym kraju oddziałami, w których w szalonym tempie pracują
dwudziesto, góra trzydziestolatkowie. Pomiędzy poszczególnymi oddziałami
trwa ostra walka o wysokość osiągniętej sprzedaży. Częste rotacje nie
pozwalają zapomnieć o narzuconym zadaniu. Firmy nie interesuje życie prywatne
pracowników.
Scenariusz do “Nie ma zmiłuj”
napisał Witold Łagowski (Horwath), współautorami są Jerzy Radwański oraz
reżyser Waldemar Krzystek. Bardzo dobre zdjęcia obraz zawdzięcza Andrzejowi
J. Jaroszewiczowi, autorem scenografii jest Tadeusz Kosarewicz. Producentami są
CANAL +, Scorpion Art, Agencja Produkcji Filmowej oraz ITI Cinema.
[Karolina Sobczak]
|