|
Kiedy widz w kinie ogląda
film nie zastanawia się nad tym jak przebiegał
proces jego powstania. Jeśli jednak trafi się ktoś,
kto zdaję sobie sprawę, że od pomysłu do
realizacji daleka droga, zakłada z reguły, że w
przypadku filmu zagranicznego cała filozofia polegała
na tym, aby dokonać zakupu odpowiedniej ilości kopii
i wypalić na nich napisy, jeśli natomiast mamy do
czynienia z rodzimą produkcją wydaję się, że właściwa
praca nad filmem kończy się wraz z ostatnim klapsem.
Niewielu zdaje sobie
sprawę jaką rolę odgrywają pojawiające się na
szarym końcu kinowych “napisów”, firmy
udźwiękawiające oraz firmy dubbingowe.
Postanowiliśmy więc
zainteresować się tymi, którzy zostają wynajęci
przez studia filmowe, a co za tym idzie biorą udział
w ostatnim etapie produkcji filmu polskiego oraz
sprawiają, że możemy “zrozumieć”
obrazy zagraniczne.
|