A
oto lista piosenek :
|
|
|
Ja wiem, że to jest zwykły cyrk, paranoja, wiem
Ja wiem, że to jest zwykły cyrk, paranoja, wiem
Ja wiem, czego chcesz no i znowu sie boję, wiem
Ja wiem, ze to jest zwykły cyrk, paranoja, wiem
Ja wiem, że ty chcesz by sie lała krew
Lecz pytam się z ilu jeszcze serc
Taki figurole palą w głowę
Gnojku nie masz szans
Taki figurole pieprzą swoje
Gnojku nie masz szans
Żadnych religii, zmartwień
Żadnych analiz, zmian
Taki figurole
Wielki, pancerny muł
Ma trochę twoich i moich wad
Wielki, pancerny muł
Z tym swoim ciągle upartym łbem
Niewiele mówi, rozpędza się
Idzie jak czołg, idzie jak czołg
I nic nie zatrzyma już go
Muł pancerny, muł pancerny
Idzie, idzie i wie
Wie tylko tyle, że musi iść
Deng, deng kopią go w dupę
A on nerwowo usmiecha się
I nic nie mówi, idzie i wie
Idzie jak czołg, idzie jak czołg
I nic nie zatrzyma już go
Muł pancerny, muł pancerny
Miał mieć łatwe życie słoń
Bóg dał mu nad kurdupli broń
Trwa zaś powinność wszelka
Mimo tej wady kurdupelka
By zawsze w kłopot wprawiać go
Do góry głowa
Niech się słoń schowa
Do góry podnieś skroń
Goń słonia całe życie, goń
Choć on jest wielki, jak to słoń
Twa zaś powinność wszelka
Mimo tej wady kurdupelka
By zawsze w kłopot wprawiać go
Nas ranem śmierć się śmieje
Pracował dzień i noc
I nie miał czasu spać
Nie wiem czy umiał jeść
Palił i pił i zmarł
Nad ranem śmierć się śmieje
I spór rozpieprza domy
A szczury i nadzieje
Wyłażą z wszystkich dziur
Mówiła kocham wiatr
Robiła masę bzdur
I każdy chciał z nią choć przez chwilę być
Umiała mówić nie, to był jej błąd, jej grzech
Tutaj wesoło
Dzisiaj wszystko jest możliwe
U Nuncjusza wielki bal
Fred atleta przyjdzie z żoną
Piękna Miki, Henio Kat
Oprócz tanców demonstracja
Fred wypije beczkę snów
Piękna Miki da nam szpagat
Henio z wroga zrobi dwóch
Piekło dalej lubi bale
Ono wytrwa w swoim szale
Układ tanców się nie zmienia
Już od bardzo wielu lat
Ludzie mówią, mówią, mówią
Oni mówią, że jest dobrze
Że to zwykła noc przed końcem
I nie warto kłaść się spać
Tutaj, tutaj
Tutaj wesoło
Tutaj, tutaj
I na około
Siedzi
Siedzi, a chciałby postać
Głowę chciałby podnieść wyżej
Wiem, też to znam
Stoję, a chciałbym lecieć
Głowę chciałbym mieć wysoko
Wiem, też to znam
Lecisz, a nie wiesz dokąd
Idziemy w trudny wiek
Szukamy ciepłych mórz
Nie wiemy gdzie, gdzie one są
Nie wiem, a chciałbym wiedzieć
W informacji też nie wiedzą
Dokąd zmierza świat
Nie wiem, a chciałbym wiedzieć
Udało się, udało się, czy nie
Nie myśl o nim
Jak cię mogę
Mysł o pracy to synonim
Udało się, udało się, czy nie
I dlatego, że ci mogę wszystko dać
Ty śmiejąc się mówisz chodźmy spać
A idiotom zimno
A idiotom zimno
Czas po tieniądz, czas po tieniądz
A kto pyta ten nie wielbłądzik
I dobrze jest
I dobrze jest, jak jest
Reformator może zmieniać
Rozkład łapek po kieszeniach
I więcej nic
I wiecej nic, już nic
Czasu jest jak wojska
Oczy są szalone
Nikt nikomu nic nie mówi
Ciała są trzęsione
Epidemia, epidemia
Epilepsji epidemia
Odkładanie sensu
Mózgi wymylone
Ktoś wymyślił to w złej nocy
Ciała są trzęsione
Idzie informacja
Że trwa perforacja
Czy to deformacje
Czy też inklinacje
Nie wiem nikt
Nie wiem nikt
Wygodnie jest wiedzieć
Wygodnie jest iść spać
Pytania są wciąz takie same
Na przykład dlaczego jest źle?
Od kopa do braw
Od gnoju do gwiazd
Tak przecież jest blisko
Że tylko się pytać i śmiać
Pytania są wciąż takie śmieszne
Na przykład dlaczego by nie?
Dlaczego nie ty?
Dlaczego nie ja?
A prawda tak blisko
Że tylko się schylić i brać ją
Tryki na start
Na start
W ten dzień Ewa uspokaja świat
Kończy rzeź i ogłasza święta
A ja chciałbym tylko ostrzec was
Ze Ewa wszystkich zapamięta
Wesołych Świąt
A z grzechu powstał ksiądz syczy wąż
Zbaw go Boże, zbaw
Mina obelżywa jest to jedna z wielu min
Wszystkich się używa by zboczonko skrzętnie ukryć
Ryju malowany spróbuj nazwać nie nazwane
Ocknij się i nie mów, że ta piącha to są zmiany
Mama a miało już nie być scen
Błysnąć by się chciało, bo sposoby to się zna
Można tak na przykład na cudacznych zagrać skrzypcach
Wszystko jest dla ludzi, więc przyrządzik bierzesz w dłonie
Coć tu jednak nie wychodzi i odrazę budzi
O mama, a miało być jak we snie
A dalej jest jak by nigdy nic
I znów nie wszystkim jest źle
A dalej jak by nigdy nic
Kochaj swój buldożer, bo on nie wie co to dno
Kiedy jest niedobrze i nie mają sensu skrzypce
Bierzesz swą maszynę, ona nigdy nie zawiedzie
Wsiadasz w takie cacko i poprostu sobie jedziesz
Ooooooooo
Mina obelżywa ...
Błysnąć by się chciało, bo sposoby na to są
Od lat wciąż te same
Komu bije dzwon. A komu bije dzwonek
Komu wielki zgon. A komu tylko zgonek