"Śieć telewizyjna, która nigdy nie śpi
i pokazuje na żywo przez 24 godziny
na dobę, 7 dni w tygodniu, na całym
świecie, Trumana Burbanka jako
samego siebie. Serial jest nadawany
z największego studia na świecie,
jednej z dwóch rzeczy zbudowanych
przez człowieka jakie są widoczne
z kosmosu (drugą jest Chiński
Wielki Mur). Nadajemy najdłuższy
w historii serial, który trwa już 30-lat
"Truman Show !"
Truman Burbank ma wrażenie, że jest obserwowany. Nie wie, jak było to prawdziwe.
W każdej sekundzie od momentu urodzenia, przez trzydzieści lat był nieświadomą gwiazdą serialu telewizyjnego z gatunku "soap opery".
Urocze miasto Seahaven, które on nazywa domem, jest w rzeczywistości wielkim studiem nagrań. Jego przyjaciele i rodzina, każdego kogo spotyka są w rzeczywistości aktorami. Bez przerwy jest pod czujnym okiem ukrytych kamer telewizyjnych.
Witamy w "Truman Show", który ogląda cały świat.
W filmie zrealizowanym w wytwórni Paramount Pictures-" Truman Show" grają: Jim Carrey, Laura Linney, Noah Emmerich, Natascha McElhone, Holland Taylor i Ed Harris. Reżyserem filmu jest Peter Weir, a oryginalny scenariusz napisał do niego Andrew Niccol. Producentami filmu są: Scott Rudin, Andrew Niccol, Edward S. Feldman i Adam Schroeder. Lynn Pleshette jest producentem wykonawczym. Paramount Pictures jest częścią Viacom Inc.
Niepokojący, śmieszny świat Trumana jest rodzajem koszmaru sennego, jaki nigdy wcześniej nie został stworzony w filmie. Jest to rodzaj perwersyjnego zwierciadła będącej w rozkwicie Ameryki, które odwołuje się do naszych najgłębszych lęków i frustracji. Truman jest nie tylko kontrolowany przez sieć ludzkich i elektronicznych szpiegów, ale jest dosłownie "uwięziony" w swoim własnym życiu, egzystując w surrealistycznej rzeczywistości przez 30 lat swojego życia, nie z własnej woli. Gdy zdaje sobie sprawę, że jest uwięziony jak motyl w słoiku, postanawia bez względu na koszty uciec z Seahaven. Nie wziął jednak pod uwagę potęgi Christofa (Ed Harris), który był nie tylko pomysłodawcą show, ale też producentem, reżyserem i nadzorował go przez cały czas. Jest to film jest z gatunku czarnych komedii, rozwesela nas i inspiruje będąc projekcją lęków i nadziei jakie towarzyszą ludziom w końcu obecnego stulecia. Producent Scott Rudin był pierwszym człowiekiem, który po przeczytaniu scenariusza Niccola, opowiedział o nim reżyserowi, Peterowi Weirowi. "Kiedy zapoznałem się z nim, byłem zaintrygowany, a drugą myślą jaka przyszła mi do głowy jako filmowcowi, był problem jak przenieść tę niezwykłą historię na ekran"- opowiada reżyser.
Weir spotkał się z Jimem Carrey'em, którego zapoznał ze swoim projektem. "Jim podzielił mój entuzjazm dla tego pomysłu i doskonale rozmawiało się nam o nim, co jest zawsze dobrym znakiem dla prawidłowej współpracy przy filmie. Pomyślałem, że Jim Carrey jest doskonałym wyborem do tej roli, trudno wyobrazić sobie kogoś bardziej odpowiedniego do tej roli"- wyjaśnia reżyser. Carrey również był zadowolony od początku ze współpracy z Weirem i wspomina- "po raz pierwszy spotkaliśmy się z Peterem na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć, kiedy przyszedł do mojego domu i przyniósł teczki pełne rysunków, zdjęć i notatek. Zrobił je rozmyślając o postaciach w filmie i bardzo mnie tym wszystkim zainspirował".
Weir przypomina historię jaką usłyszał od długoletniego przyjaciela Charliego Chaplina - "Pewnego razu, gdy graliśmy w tenisa, zapytałem Chaplina co jest przyczyną jego wielkiego sukcesu. Dwie rzeczy, odpowiedział - urok i energia. I jest to zarazem prawda o Carrey'u i wyjaśnienie dlaczego wybranie go było takim dobrym posunięciem."
Reżyser określa swoją współpracę z Carrey'em jako doskonałą- "On ma ogromny talent i jest istną kopalnią pomysłów"- mówi. Carrey opowiada o swojej reakcji, gdy pierwszy raz przeczytał scenariusz- "Zostałem wprost powalony, zarówno mnie, jak i wielu ludziom podobna historia przychodziła już do głowy. Co, jeżeli każdy z nas jest aktorem w czyjejś sztuce ? Nie jest to typowy film, posiada wiele warstw znaczeniowych".
Ed Harris gra Christofa, głównego organizatora, pomysłodawcę, producenta i reżysera "Truman Show", który kontroluje i manipuluje środowiskiem Trumana z olbrzymiego centrum dowodzenia przy pomocy swoich ludzi. Mnóstwo monitorów video pokazuje wszystkie aspekty życia w Seahaven poprzez 5000 ruchomych, będących w ukryciu kamer. Christof ochrania Trumana nie tylko z powodu sympatii do niego, ale ponieważ bez niego nie byłoby "Truman Show"- trwającego od 30 lat pasma olbrzymiego sukcesu. Od momentu urodzenia się Trumana, innowacyjny show jest przyczyną sławy i pieniędzy dla jego pomysłodawcy.
"Nie sądzę, że postać, którą gram jest zupełnym łajdakiem. Praktycznie stworzył on Trumana od momentu jego urodzenia, zapewniał mu opiekę na odpowiednim poziomie. Troszczy się także o swój show, który jest treścią jego życia. Jest skomplikowanym charakterem, połączeniem reżysera, boga i ojca" - wspomina Harris.
Weir obsadził Laurę Linney jako Meryl, żonę Trumana. "Pierwszą myślą jaka przyszła mi do głowy, gdy zaproponowano mi tę rolę, była radość, że będę pracować z Peterem Weirem. Dodatkową inspiracją był sam scenariusz, który z aktorskiego punktu widzenia jest unikalny i stanowił duże wyzwanie" - opowiada Linney.
W rolę najlepszego przyjaciela Trumana, aktora Marlona, wcielił się Noah Emmerich, który wspomina - "Nigdy nie gra się dwóch osób naraz, dlatego trudno jest grać aktora, ale z drugiej strony jest to najwyższy stopień aktorskiego rzemiosła i praca ta dała mi dużą satysfakcję". Weir jest bardzo zadowolony z zespołu aktorskiego, który wystąpił w jego filmie. "Aktorzy byli cudowni, stali się drużyną, jaką powinni byli być, co spowodowało, że na planie filmowym byli prawdziwymi przyjaciółmi, krewnymi, znajomymi i współpracownikami Trumana. Wszyscy ściśle współpracowali, aby show pozostał sekretem" - zaobserwował Weir.
Duch Weira oddziaływał na zespół przez cały okres filmowania. Wspomina Edward S. Feldman, który współpracował z Weirem przy "Świadku" i "Zielonej karcie"- "On jest niezwykle pracowity, dokładnie wie czego chce, a niewielu reżyserów posiada tę cechę. Jest wizjonerem i wnosi coś szczególnego do codziennego życia. Publiczność może się spodziewać absolutnie oryginalnego, niezwykłego filmu, czegoś szczególnego.".
Weir wyjaśnia jakiej reakcji widzów spodziewa się po obejrzeniu "Truman Show" - "Chciałbym, żeby było to uczucie jakie towarzyszy nam, gdy zaczynamy czytać dobrą książkę, której treść nas wciąga i zatracamy się w świecie przez nią kreowanym".
O produkcji:
Główne zdjęcia do "Truman Show" rozpoczęły się 9 grudnia 1996 roku na Florydzie.
W marcu 1997 aktorzy i filmowcy przybyli do Los Angeles by zakończyć zdjęcia w lokalnych plenerach i studio.
W trakcie pracy filmowcy stanęli przed niezwykłymi wyzwaniami. Niezwykła historia w połączeniu z własną wizją Weira wymusiła specjalną lokalizację, która mogłaby stać się "doskonałym" miastem Seahaven zamkniętym w obrębie największego studia na świecie. Weir rozważał wykorzystanie studia w Los Angeles, aby stworzyć Seahaven na podstawie szkiców - "Miasto powinno mieć atmosferę zbudowanego tylko w tym konkretnym celu, nie do wykorzystania w innym filmie" - zanotował reżyser. Kiedy problemy logistyczne uczyniły ten pomysł niemożliwym, Weir i kierownik planu zdjęciowego szukali odpowiedniego miejsca na wybrzeżu Kalifornii i Florydy. Wówczas Wendy Sites, konsultant do spraw zdjęć, zainteresowała Weira artykułem w australijskim magazynie poświęconym architekturze, o planowanych inwestycjach budowlanych na wybrzeżu Florydy. Kiedy Weir i Gassner odwiedzili to miejsce, od razu wiedzieli, że znaleźli rodzinne miasto Trumana, Seahaven.
"Wyglądało ono tak, jakby było zbudowane dla naszego show. Wiedziałem, że po adaptacji będzie to idealne miejsce dla stworzenia Seahaven" - zanotował Weir.
Posiadłość jest położona wzdłuż plaży, w północno-zachodniej części Florydy. Ma 90 akrów i została zbudowana przez inwestora Roberta Davisa i jego żonę w 1980 roku. Składa się z ponad 300 domków, w których mieszkają stali mieszkańcy i goście wakacyjni. W jej obrębie znajduje się własna poczta, galeria sztuki, sklepy z antykami, butiki, księgarnie i restauracje, wszystko w bliskiej odległości od każdego domu. Rezydencje są zbudowane w tym samym architektonicznym stylu- neo-wiktoriańskim. Każdy dom posiada białą furtkę, ale każda jest inna na tej samej ulicy. Każda z lokalnych uliczek kondominium prowadzi do oceanu. Domki są pomalowane na pastelowe kolory i posiadają indywidualne nazwy.
"Scenariusz zawiera opis Seahaven, ale filmowe miasteczko swój charakter zawdzięcza nadmorskiemu kondominium. Jest to architektura wysokiej klasy, neoklasyczna, postmodernistyczna, bardzo oryginalna. Gdy znalazłem urzeczywistnienie mojego projektu, jeździłem rowerem po całym miasteczku, aby upewnić się w swoim wyborze" - wspomina Dennis Gassner.
Peter Weir, którego poprzednie filmy były osadzone w rzeczywistości, zarówno teraźniejszej, jak i przeszłej, wykorzystał sposobność, aby stworzyć fikcyjny świat, rozgrywający się w ramach telewizyjnego show. Wspomina Weir - "Gdy chcesz stworzyć nowy świat, musisz wyobrazić sobie jak będzie on wyglądał w przyszłości lub zaczerpnąć z najlepszych wzorów z przeszłości. Zawsze wyobrażałem sobie, że film rozgrywa się w przyszłości odległej od nas o 20 lat, w świecie wymyślonym przez twórcę show, Chrisa, który został oparty na elementach z przeszłości najbardziej przez niego cenionych".
Twórcy filmu podczas przygotowań do pracy przeglądnęli wiele roczników "Saturday Evening Post", aby analizować ubiory ludzi w okresie przed i powojennym. Wraz ze scenarzystą Andrew Niccolem, Weir nakreślił bardzo szczegółowy diariusz telewizyjnego show od jego początku, przez 30 lat trwania. Ta obszerna kronika zawiera biografię twórcy show, Chrisa, aktorów odtwarzających role jego przyjaciół i rodziny, jak również osób działających poza sceną telewizyjną. Ta wypracowana telewizyjna fikcja składa się z opisów pamiętnych epizodów, kartek pocztowych z najlepszymi fragmentami show i katalog produktów prezentowanych w czasie programu i zbieranych przez wierną publiczność.
Opowiada Weir - "Dla samego siebie musiałem stworzyć koncepcję posiadającą wewnętrzną logikę, aby móc kierować innymi i współpracować z kierownictwem wytwórni. Jak w większości filmów istniała bariera logiki, "próg niewiary", który musi się pokonać, aby zainteresować widownię".
Następnym wyzwaniem przed jakim stanęli filmowcy był sposób robienia zdjęć, jaki wynikał z samej istoty filmu. "Wszystkie zdjęcia są kręcone przy pomocy ukrytych kamer i dlatego w pewnym sensie nie można było przekazać idei, że Truman jest filmowany w sposób sterowany z zewnątrz" - opowiada Weir, który ściśle współpracował z operatorem Peterem Biziou.
W związku z tym zastosowano soczewki szerokokątne i kamery umieszczone były w pozycjach nietypowych dla tego rodzaju filmów. Robiono również zdjęcia przez owalne lub okrągłe maski, aby osiągnąć wrażenie, że ukryte kamery są wbudowane w różne części "krajobrazu". Specjalne kamery były schowane w najbardziej zaskakujących miejscach: w pierścionku jaki nosił Truman, w naszyjniku jego żony, Meryl.
Szef scenografii, Dennis Gassner, współpracował z Weirem i Biziou nad koncepcją ukrytych kamer. "Ten problem istniał w czasie projektowania wszystkich elementów scenografii filmu"- opowiada Gassner.Jego projekty zawierały budynki w różnych stylach architektonicznych i ich wyposażenie, ale też uwzględniały potrzebę umieszczenia w nich ukrytych kamer. Gassner zaprojektował na przykład wysoką, elegancką rzeźbę stojącą w pobliżu wejścia do Omnicom Building. Spełniała ona trzy cele - po pierwsze stanowiła dzieło sztuki, była też miejscem gdzie ukryto kamerę i budką wartowniczą.
Pewne elementy historii "Truman Show" wymagały integracji techniki filmowej tradycyjnej i techniki video. Oba sposoby były używane równolegle, a zdjęciami video kierował Rick Whitfield.
"W połowie filmu, publiczność zdaje sobie sprawę, że życie Trumana Burbanka jest pokazywane na żywo publiczności telewizyjnej na całym świecie i zaczyna go oglądać jak ogląda się show telewizyjne" - wyjaśnia Whitfield i kontynuuje, "i dlatego musieliśmy stworzyć osobny zespół video dokumentujący część telewizyjnego show oglądanego na ekranach monitorów telewizyjnych w studio Christofa".
Konsultant do spraw scenografii, Wendy Stites, wpadła na oryginalny pomysł dotyczący garderoby. Współpracując z projektantką kostiumów Marilyn Matthews zaprojektowały kostiumy oddające "świat" Trumana na podstawie różnych żródeł np: malarstwa Normana Rockwella, Cocteau, książki zatytułowanej-" Codzienne ubiory w 1940" i zdjęcia Cocteau i Jimmy'ego Stewarta.
Stwarzając garderobę Trumana Burbanka brano pod uwagę fakt, że tylko on ubiera się sam, a pozostali aktorzy są ubierani przez wydział kostiumów telewizyjnego show. Dlatego Truman był ubrany w trochę inny sposób, mniej "wypolerowany" , i w rezultacie jego ubiór stanowił mieszankę różnych stylów. Wykorzystano fotografie Jimmy'ego Stewarta i upodobniono Jima Carreya do niego, "Postać Trumana przypomina postacie grane przez Stewarta. Jest to miły facet, który niewinnie kroczy przez życie" - zanotowała Wendy Stites.
"Naszym celem było uniknięcie zrobienia kostiumów zbyt "papierowych", ale też zbyt ściśle odzwierciedlających daną epokę, unikałyśmy zbyt współczesnych kolorów jak: pomarańczowy, turkusowy, purpurowy, zielony, na rzecz czerwonego, żółtego i połączenia białego z czarnym" - wspomina Marylin Matthews.
Twórcy filmu pracowali ciężko, aby stworzyć oryginalny, nieprzewidywalny świat dla "Truman Show". Jak niebezpieczny rajd ze zwodniczym, spokojnym początkiem "Truman Show" zapewnia publiczności gwałtowne i ostre "zwroty". Wspomina Weir - "Ujawnienie sekretu w filmie i wyjaśnienie, że antagoniści nie są przestępcami używającymi pistoletów, czy bomb, ale zwykłymi ludźmi żyjącymi poza realnością, powoduje, że przez to są bardziej przerażający. W ostatnich 20 minutach istnieje narastające uczucie napięcia i mam nadzieję, że publiczność będzie zadowolona z "podróży".