|
|
|||
![]() INTERPRETACJA PIERWSZA: (Dla ludzi którzy znają znaczenie znaczków) Rodzina zasiada przed odbiornikiem telewizyjnym (urządzenie do oglądania filmów, programów publicystycznych i relacji z obrad Sejmu). 1.Na ekranie widać zielone kółeczko - Hurra, wszyscy możemy oglądać! Sens istnienia tego znaczka mija się jednak z celem. To tak jakby producenci umieścili w samochodach trzeci kierunkowskaz, który byśmy włączali jadąc prosto! 2.Na ekranie widać żółty trójkącik - Uuuu, trzeba prosić rodziców o zgodę. Tato, mamo...proszę. Mogę oglądać? - No dobrze. Możesz oglądać. Sens tego znaczka również mija się z celem, bo większość rodziców i tak prędzej czy później zmięknie i pozwoli. 3.Na ekranie widać czerwony kwadracik - RED ALERT!!! Dzieci do schronu, drzwi do pokoju telewizyjnego zamknięte na cztery spusty...i rodzice mogą już spokojnie oglądać krew na ekranie. Z pokoju obok dochodzi tylko płacz dziecka które zostało wykopane z seansu. INTERPRETACJA DRUGA: (Dla ludzi tępych, którzy znaczenia znaczków nie znają, ale mniej więcej kojarzą o co w tym biega, przywołując do pamięci oznakowania toalet) 1.Zielone kółeczko - film dla dziewczynek? 2.Żółty trójkącik - dla chłopczyków? 3.Czerwony kwadracik - dla wszystkich??? Teraz, gdy filmy zostały oznaczone kolorowymi znaczkami, wszystko potoczy się już z górki. Dzieci, nawet pod nieobecność rodziców, gdy spostrzegą na ekranie czerwony kwadracik; natychmiast pójdą grzecznie spać, przestępczość spadnie - bo już żaden młody człowiek nie obejrzy filmu, który nie jest dla niego przeznaczony i Polska przeistoczy się w krainę szczęśliwości. Znaczki (w jakże fantazyjnych kolorach i kształtach) mają za zadanie bronić dostępu nieletnich do filmów dla dorosłych. Jednak jedna rzecz nie daje mi spokoju; dlaczego owe znaczki (a głównie czerwony kwadrat) jest nadawany w filmie nawet po północy? Przecież jeżeli jakieś dziecko (lub nieletni) o tej godzinie jeszcze nie śpi i ogląda telewizję, oznacza to, że rodziców nie ma w domu, a co za tym idzie - dziecka nie odstraszy od "zakazanego" filmu żaden kwadracik, kółko czy inna kolorowa figura geometryczna. Wręcz przeciwnie; zakazany owoc smakuje lepiej! Tylko czemu my - dorośli, musimy nawet po północy denerwować się czerwonym kwadratem, który uparcie przypomina nam, że właśnie dla nas jest ów film? Nawet jeśli dziecko nie obejrzy danego filmu, to następnego dnia pobiegnie do wypożyczalni, gdzie bez trudu go dostanie... Tak w ogóle, to rodzice powinni pilnować tego co oglądają ich pociechy! |