Jak ugryźć 10 milionów? Na to pytanie odpowiedź jest banalna. Wystarczy donieść mafii na sąsiada i liczyć na tak zwane "znaleźne". Ale zacznijmy od początku. Nicholas "Oz" Oseranski (Znany z serialu "Przyjaciele" Matthew Perry) jest dentystą, który z uwagi na to, że jego żona pochodzi z Kanady, opuszcza rodzinne Chicago i przenosi się do Montrealu w którym zakłada gabinet dentystyczny. Wiedzie dość uporządkowane życie - w końcu się ustatkował i ma wszystko o czym marzy każdy spokojny obywatel. Ma biały domek z płotkiem i piękną żonę (w tej roli Rosanna Arquette).
Co prawda każdy kolejny dzień jest bliźniaczo podobny do poprzedniego, ale Ozowi to nie przeszkadza.
Pewnego pięknego dnia do domku obok wprowadza się sąsiad. Oczywiście Oz jako miły i uprzejmy
człowiek postanawia go przywitać. Lecz kiedy podchodzi bliżej, rozpoznaje w nowym lokatorze
Jimmego "Tulipana" Tudeskiego (Bruce Willis) - mordercę na zlecenie i koronnego świadka w procesie
mafii, który uważa że w Kanadzie nikt go nie rozpozna. Logiczne jest, że Chicagowska mafia, chce
się pozbyć świadka. Oz najchętniej zapomniałby o wszystkim, sprzedał dom i wyprowadził się jak
najdalej się uda - ale żona namawia go, by pojechał do Chicago, do Janniego Gogolaka (w tej roli
jak zwykle niezawodny Kevin Pollak), którego ojca Jimmy "Tulipan" posłał do więzienia.
Film "Jak ugryźć 10 milionów" jest typową czarną komedią z całą masą świetnych gagów. Niektóre mniej
udane - jak potykanie się o własne nogi, po bardzo wyszukane gry słowne, które prowadzą bohaterowie.
Sukces filmu jest przede wszystkim zasługą Bruca Wilisa, który po przeczytaniu scenariusza wniósł
do niego kilka poprawek, a na dodatek zrezygnował ze swojej zwyczajowej stawki za film. Oczywiście
nie samym Willisem człowiek żyje ;). Mamy okazję zobaczyć wiele innych utalentowanych aktorów.
Zobaczymy też "Laskę z Gatunku" - a właściwie z obu części, czyli Natashę Henstridge. Kevina Pollaka,
znanego z rewelacyjnie odtwarzanej roli Hockneya z "Podejrzanych". No i oczywiście nie możemy zapominać
o Michaelu C. Duncanie, którego znamy z gali oskarowej (nominacja do najlepszej roli drugoplanowej
za "Zieloną milę").
Reżyserią filmu zajął się Jonathan Lynn, który ma już kilka dobrych komedii na swoim koncie. Wspomnę tylko
o kilku najważniejszych: "Dystyngowany dżentelmen" z Eddim Murphym (znany też pod tytułem "Fałszywy senator"),
"Clue" z Timmem Currym (mój ulubiony), "Mój kuzyn Vinny" z Joe Pesci, "Uciekające zakonnice" z Ericem Idle,
czy "Sierżant Bilko" ze Stevem Martinem. Scenariusz napisał Michael Kapner współtwórca scenariusza do
innego wielkiego kinowego przeboju - "Romeo Must Die".
Cóż, po wyjściu z kina miałem mieszane uczucia. Mnie ten film rozbawiał miejscami do łez. Kreacje aktorskie
były świetne. A reklamą filmu niech będą słowa umieszczone na kartce pocztowej od dystrybutora:
"Mam nowego sąsiada. STOP.
Bardzo miły facet. STOP.
To zawodowy zabójca. STOP.
Może chcesz kupić mój dom?. STOP."
Oficjalna polska strona filmu: http://www.10-milionow.vision.pl/
Oficjalna strona filmu: http://nineyards.warnerbros.com/
Tytuł oryginalny: "The Whole Nine Yards"
Tytuł polski: "Jak ugryźć 10 milionów"
Reżyseria: Jonathan Lynn
Scenariusz: Mitchell Kapner
Zdjęcia: David Franco
Muzyka: Randy Edelman
Produkcja: Allan Kaufman i David Willis
Czas trwania: 101 min
Dystrybucja kinowa w Polsce: VISION
Data polskiej premiery: 25 sierpnia 2000
Obsada:
Bruce Willis - Jimmy "Tulipan" Tudeski
Matthew Perry - Nicholas "Oz" Oseransky
Rosanna Arquette - Sophie Oseransky
Michael Clarke Duncan - Frankie Figs
Natasha Henstridge - Cynthia Tudeski
Amanda Peet - Jill
Kevin Pollak - Janni Gogolak
Harland Williams - agent Hanson
Carmen Ferlan - matka Sophie
AUTOR RECENZJI:
Rafał Gałuch - HUNTER