Film Johna McTiernana "Predator" z Arnoldem Schwarzeneggerem, wywarł na widzach niesamowite wrażenie. Obca istota z kosmosu polująca w dżungli na amerykańskich komandosów, przerażała i dostarczała niezapomnianych wrażeń. Film zrealizowany był z wielkim rozmachem, a niektóre sceny, jak ta w której dzielni komandosi karczują dżunglę za pomocą karabinów maszynowych i granatników, zapadają na stałe w pamięć.
   W kilka lat później na ekrany kin trafiła druga część "Predatora". W rolach głównych wystąpili wówczas: Danny Glover, Bill Paxton i Gary Bussey. Jednak z pozoru ciekawy pomysł, aby przenieść teren polowań Predatora z dżungli do wielkiego miasta, okazał się chybiony. Znam jednak ludzi, którzy uważają że druga część jest o wiele lepsza od pierwszej. W każdym bądź razie część pierwsza to film kultowy, druga to niestety tylko kontynuacja. "Predator" ugruntował już i tak mocną pozycję Schwarzeneggera w Hollywood i dał początek nowej modzie...modzie która dopiero w latach dziewięćdziesiątych dała o sobie znać w szerszym tego słowa znaczeniu. Predator stał się bardzo popularny.

    Podobnie rzecz ma się z filmami Ridleya Scotta, Jamesa Camerona, Davida Finchera i Jean’a-Pierre Jeunet’a. Mowa tu o kolejnych częściach "Obcego". Pierwszy z sagi był "Alien", w Polsce znany bardziej jako "Obcy-ósmy pasażer Nostromo". W tym filmie w roli głównej występował Tom Skerrit, jednak to Sigourney Weaver była prawdziwą gwiazdą i to ona wzięła udział we wszystkich czterech częściach sagi. "Alien" był filmem niezwykłym. Strach Bohaterów czuło się na własnym ciele. Obcy, choć był ukazywany na ekranie w kilkosekundowych migawkach, nieodmiennie przerażał.
    W kilka lat później za kontynuację "Obcego" zabrał się James Cameron. Miał niezwykle trudne zadanie. Musiał nakręcić drugą część kultowego filmu. Presja była ogromna. Cameron do współpracy przy filmie zaprosił Sigourney Weaver, Michela Biehna, Billa Paxtona i Lance'a Henriksena (trzej ostatni grali już u Camerona w "Terminatorze"). "Aliens" czyli "Obcy-decydujące starcie" miał być tylko drugą częścią, jednak to co się stało, zaskoczyło wszystkich. "Aliens" odniósł ogromny sukces w kinach na całym świecie, widzowie byli zachwyceni, a film bardzo szybko urósł do miana "kultowego". Niektórzy (również ja) do dziś nie potrafią powiedzieć, która z części była lepsza, "Alien" czy "Aliens". Cameron zrobił film akcji trwający 140 minut i widz nawet przez jedną z tych minut nie nudzi się.
    Później do Hollywood zawitał David Fincher, który nakręcił trzecią część "Obcego", o prostym tytule - "ALIEN 3" czyli po prostu "Obcy 3". Jest to najmroczniejsza z części, nastąpił tu powrót do formuły jednego potwora i ludzi walczących z nim bez żadnej broni. Ponownie Sigourney Weaver zagrała główną rolę (do której to, ogoliła się na łyso), poza nią żadnych gwiazd w filmie nie było. "Trójka" Obcego to dziwny film. Ciężko powiedzieć czy jest dobry czy zły...można powiedzieć - "może być", jako kontynuacja się sprawdził. Tak na marginesie, to jako jedyny z części sagi, ma oryginalne zakończenie. W części I, II i IV Obcy zostawał zawsze uśmiercony w ten sam sposób - przez wyrzucenie w przestrzeń kosmiczną. Fincher postanowił tym razem Obcego ugotować w surówce. W ten sam sposób ginie również Ripley.
   No tak, Ripley zginęła, więc skąd część czwarta? Scenarzyści wpadli na pomysł z klonowaniem. Jednak nurtuje mnie jedna rzecz. Skoro w ciele Ripley była matka Obcych, to dlaczego jest w nim również po sklonowaniu Ripley? Czyżby krew obcego była w DNA Ripley? Pomysł na część czwartą jak najbardziej naciągany. Film stoi na równi z "trójką" i nie wybija się ponad przeciętny film SF. Oby twórcy filmowi nie robili części piątej.

       W ostatnim czasie, Obcy podobnie jak Predator robi oszałamiającą karierę. Występują razem w grach komputerowych, walczą ze sobą w komiksach, jak nie ze sobą, to z Batmanem, jednak dla niektórych te postacie istnieją tylko w filmach. Tak jak losy młodego Indiany Jonesa, nie obchodzą mnie losy Predatora i Obcego w komiksach czy grach komputerowych.

Dobrze, ale to miał być artykuł porównawczy.

Filmografia:
   W skali filmowej przoduje zdecydowanie Obcy, gdyż nakręcono więcej filmów z wykorzystaniem tej postaci. Predator wystąpił tylko w dwóch.

Umiejętności:
PREDATOR
   Widzi na kilka różnych sposobów, na ramieniu ma działko z celownikiem laserowym, potrafi znikać i jest chyba bardzo silny (w końcu rzucał Arnoldem jak chciał) Potrafi rozkruszyć pistolet uderzając nim o ziemię. Na wyposażeniu ma również siatkę przecinającą ludzi, oraz stalowy dysk o podobnym do siatki działaniu. Ciekawym elementem jego wyposażenia jest też dzida dwustronna. To znaczy dzida podwójna, czyli ostrze na jednym i na drugim końcu ramienia dzidy ;) Predator nie powinien wchodzić do wody bo ma zwarcia w instalacji. Powinien unikać błotnistych terenów, gdyż nie widzi wtedy przeciwnika zbyt dobrze. Predator zbiera trofea w postaci ludzkich czaszek. Jest strasznie brzydki więc nosi na twarzy stalową maskę, którą zdejmuje tylko przy szczególnych okazjach (np. gdy chce jeszcze bardziej przestraszyć Arnolda). Umie się śmiać i trochę mówić.

OBCY
   Atutem Obcego z kolei, jest umiejętność pływania, mocny zgryz i szybka, mała szczęka wysuwana do przodu podczas ataku. Jeżeli z kolei Obcego zranić, to jego krew może przepalić nawet zbroję Marines, lub podłogę statku "Nostromo". Jest raczej głupi, łatwo daje się wciągnąć ... w przestrzeń kosmiczną. Nie ma oczu, więc chyba jest ślepy. Ma trudności z wejściem do niektórych miejsc z napisem "OBCYM WSTĘP WZBRONIONY". Nie zbiera trofeów, w sumie nie wiadomo po co zabija. Przecież ofiar nie zjada...nie je, nie pije a chodzi i żyje? Jest równie brzydki jak Predator, lecz nie zasłania swojej twarzy maską, jak to czyni jego wstydliwy kolega. Obcy nigdy się nie śmieje i zawsze milczy. Tylko syczy podczas ataku. Ma ciągły ślinotok z ust, może dlatego jest taki ponury. Matka Obcych ma już zupełnie przechlapane, gdyż musi siedzieć w miejscu i znosić jaja, dzięki wielkiemu odwłokowi, od którego uwolnić ją może tylko granatnik Ripley.

Konfrontacja:
   Jeśli Predator spotkałby Obcego gdzieś w ciemnym zaułku? Ja stawiam na Predatora...chyba że gdzieś pojawiłby się Batman i utłukłby obu.

Wyobrażacie sobie takie spotkanie?
Staje Obcy naprzeciwko Predatora. Obaj wskazują na siebie palcem i mówią jednocześnie:
"O...kosmita!"

Obcy podczas ataku  Predator
Obcy tuż po wykluciu się...  Schemat głowy Predatora


AUTOR RECENZJI:
Rafał Donica - DUX
      dux@warka.pl