"Bez Twarzy" - "Face/Off" - Johna Woo

John Woo jest już uznanym reżyserem kina akcji w Hollywood. Nie powinno to dziwić tych co oglądali choćby jego poprzedni film "Broken Arrow" również z Johnem Travoltą w roli głównej. Filmy wyreżyserowane przez Johna Woo stoją na najwyższym poziomie. Dlatego nie mogło być też inaczej z jego najnowszym filmem "Bez Twarzy", z Johnem Travoltą i Nicolasem Cage'm. Nie jest to jednak typowy film akcji, jak zresztą wszystkie filmy Woo. Oryginalny pomysł na fabułę filmu, połączony z wyobraźnią i doświadczeniem reżysera, sprawił że powstał film w swoim gatunku wyjątkowy i wybitny. Fabułę w skrócie można przedstawić tak: poznajemy złego Castora Troy'a (Nicolas Cage) i dobrego Seana Archera (John Travolta). Zostajemy powoli wciągnięci w otaczający ich świat, wiemy kto jest kto, gdy nagle dobry Archer musi zmienić się w Troy'a, aby dowiedzieć się pewnych informacji. Na skutek operacji, Sean staje się Castorem, zaś Castor Seanem. Następuje pomieszanie ról, nasuwa się pytanie, czy to naprawdę on? Wciąż powtarzałem sobie; to nie jego twarz, to nie Troy, to Castor.
Pomysł z zamianą twarzy bohaterów został w pełni wykorzystany przez Johna Woo, który stworzył ponadto zapierające dech w piersiach sceny akcji. Scena w której pięcioletni chłopiec nakłada sluchawki z których płynie kojąca muzyka glęboko zapada w pamieć. Dlaczego? Dlatego, że podczas gdy razem z chłopcem slyszymy muzykę, na jego i naszych oczach rozgrywa się krwawa masakra, lecz on jej nie slyszy... Jednak uważam, że najbardziej wyrazistą sceną jest, gdy widzimy w okularach doktora, prawdziwego Troya bez twarzy z papierosem w ustach, który na pytanie, "czego chcesz?" uśmiechnął się i powiedział: "proszę zgadnąć". Takie widoki, jak i wiele innych scen nie prędko się zapomina. W filmie pojawia się wiele pościgów, walk, strzelanin, które są brawurowo zrealizowane i podczas ich oglądania poczujecie przyjemny wzrost adrenaliny.
W filmie nie można jednoznacznie powiedzieć, kto jest zły, a kto dobry, w ścisłym znaczeniu tego słowa. Wyjątkowo wredny Castor Troy jest też pokazany jako kochający brat, człowiek, który też ma uczucia i potrafi cenić więzy rodzinne. Tak samo jego towarzysze, gdy widzimy ich z perspektywy agenta FBI, są zimni i nieczuli, po bliższym zapoznaniu się z nimi, okazują się lojalni, honorowi i gotowi zrobić wszystko w imię miłości. Potrafią - owszem, zabijać z zimną krwią, ale potrafią również kochać. Jest to ciekawy sposób przedstawienia bohaterów, który nie pozwala jednoznacznie sklasyfikować ich jako złych czy dobrych.
Podsumowując, dzieło Johna Woo jest perełką kina akcji i w pełni zasługuje na to miano. Obejrzenie tego filmu gwarantuje dwugodzinną zabawę na całego, która szybko nie umknie z Waszej pamięci.


Rok produkcji: 1997
Tytuł oryginalny: Face off
Tytuł polski: Bez twarzy
Reżyseria: John Woo
Gatunek: Action / Thriller
Występują:
John Travolta .... Sean Archer/Castor Troy
Nicolas Cage .... Castor Troy/Sean Archer
Joan Allen .... Dr. Eve Archer
Alessandro Nivola .... Pollux Troy
Gina Gershon .... Sasha Hassler
Dominique Swain .... Jamie Archer
Nick Cassavetes .... Dietrich Hassler
Harve Presnell .... Victor Lazarro
Colm Feore .... Dr. Malcolm Walsh
John Carroll Lynch .... Prison Guard Walton
CCH Pounder .... Dr. Holllis Miller
Robert Wisdom .... Tito Biondi
Margaret Cho .... Wanda
Jamie Denton .... Buzz
Matt Ross (I) .... Loomis
Czas trwania: 138
AUTOR RECENZJI:
Wojtek Krusiński