Film ten obejrzałem nie "tak jak należy" - to znaczy nie w kinie, ale w zaciszu swego pokoju...
Mimo to, nie żałuję. Być może dlatego, że obraz tego typu wymaga późnej pory, ciszy, ciemności, no i przede wszystkim własnego kąta, by móc nie otwierać drzwi nieznajomym.
Bo właśnie tak zaczyna się historia pewnej rodziny, która przyjechała do letniego domku wypoczywać nad jeziorem. Sielankę przerywa wizyta dwóch dobrze wychowanych chłopaków, którzy pod pretekstem "pożyczenia jajek do ciasta dla cioci" atakują zaskoczoną rodzinę.
Schematyczne? Nie, to dopiero początek filmu.
Słowa reżysera Michaela Haneke: "prawdziwa przemoc jest nie do strawienia", można potraktować jako motto filmu. Wydawałoby się, że ten temat już wyczerpano, jednak "Funny Games" to obraz oryginalny i wstrząsający.
Postaciami kluczowymi jest tutaj para niewinnie wyglądających chłopaków (w ich role świetnie i z całym pietyzmem wcielili się Arno Frisch i Frank Giering), którzy okazują się działającymi z zimną krwią profesjonalistami. Ich działania, na pozór łatwe do przewidzenia, są w rzeczywistości realizacją dobrze zaplanowanego scenariusza zbrodni.
Oryginalności filmowi dodaje dodatkowo niecodzienny zabieg reżysera. Otóż Haneke każe nam wziąć udział w tej morderczej zabawie, zwracając się do nas słowami jednego z oprawców: "jak sądzicie - wykończyć ją teraz czy potem?". To ryzykowne posunięcie reżysera spełnia jednak swoją rolę - wzbudza przerażenie.
Pikanterii dodaje ironia zawarta w tytule "Funny Games" ("Zabawne Gry"), która bezczelnie kłóci się z tym, co widzimy na ekranie.
Łamiąc nieco konwencję, Michael Haneke stwarza widzowi możliwość, do identyfikacji zarówno z katem jak i z ofiarą. Efekt? Jest wstrząsający, oscylując między prowokacją a przykrą refleksją, obraz ten wywołuje w nas szokujący dreszczyk emocji.
Prawdziwa przemoc jest nie do strawienia - myślę, że reżyserowi udało się mnie przerazić. Wiem jedno: po filmie, na którym mogłem wydusić z siebie tylko "O Boże!
", już więcej nie otworzę drzwi nieznajomemu
Szczerze polecam!
GUTEK FILM
Tytuł oryginalny: Funny Games
Produkcja: Austria 1997
Reżyseria: Michael Haneke
Obsada: Susanne Lothar, Urlich Mühe, Frank Giering, Arno Frisch, Stefan Clapczyński,
Czas: 103 min
Gatunek: Dramat
AUTOR RECENZJI:
Tomasz Mielcarzewicz - BEKON