Przybyłem, zobaczyłem i... nie zawiodłem się! Anglicy mają Jamesa Bonda, a Amerykanie Ethana Hunta!

Tom Cruise jako Ethan Hunt

   Dr Nekhorvich przewozi z Sydney do Atlanty, Chimerę; sztucznie wyhodowany, groźny wirus grypy, oraz szczepionkę; Bellerofont. Niestety, bardzo zły człowiek, eks-kolega Hunta, Sean Ambrose ( Douglas Scott ), przechwytuje samolot którym leci doktor i kradnie cenny wirus, oraz jeszcze cenniejszy antywirus. Jego plan jest prosty - zamierza zarazić świat zabójczą grypą, a następnie wzbogacić się sprzedając szczepionkę, którą będzie produkowała przejęta przez niego firma farmaceutyczna. Zadanie Ethana Hunta (w tej roli oczywiście Tom Cruise), polega na odnalezieniu Ambrosa i przechwyceniu wirusa i antywirusa. Na polecenie szefa (Anthony Hopkins) Hunt ma wykorzystać w tym celu piękną złodziejkę Nyah Hall (Thandie Newton), byłą dziewczynę Ambrosa. Przychodzi mu to tym trudniej, gdyż zakochuje się w niej od pierwszego spotkania (i to z wzajemnością). Tak zarysowuje się fabuła doskonałego filmu akcji wyreżyserowanego przez Johna Woo.

Dougray Scott  Thandie Newton

   Mission: Impossible 2 różni się od pierwszej części przede wszystkim rozmachem w jaki Woo nakręcił sceny walk i pościgów, cała reszta jest natomiast do M:I bardzo podobna. W jedynce, jak i w dwójce, jest wielki wybuch, który stanowi rozwinięcie akcji: w M:I był to wybuch w praskiej restauracji, w M:I - 2 katastrofa samolotu. Jest także Ethan Hunt uprawiający akrobacje. W "jedynce" zwisał na linie w siedzibie CIA, w "dwójce" wisi na linie w tajnym laboratorium w Sydney. Jest także wspaniałe, wciskające w kinowy fotel, zakończenie! Wtedy akcja w i na pociągu TGV pędzącego 300 km/h, obecnie pościg na motocyklach i wspaniała walka głównych antagonistów na australijskiej plaży.


   W M:I - 2 jest o wiele więcej scen walk, czy pościgów, które są wyjątkowo surrealistyczne. W M:I jedyną akcją, której możemy zarzucić brak realizmu było zwisanie Hunta między pociągiem a helikopterem. W "dwójce" takich scen jest o wiele więcej! Właśnie dlatego przyszedł mi na myśl angielski 007: James Bond. Szczególnie w sytuacjach kiedy to "źli ludzie" strzelają do Hunta i jakoś nie mogą trafić, a on rozpędzony na swym motorze pędzącym ponad 100 km/h rozwala ze swojego małego pistoletu cały samochód (oczywiście wybuch jest tak duży jak przy detonacji bomby atomowej). W sumie nie wiem czemu się czepiam? Przecież po to idziemy do kina; żeby się odprężyć, rozerwać, a najlepiej to wychodzi oglądając właśnie takie filmy, w których realizm, którego mamy dość na co dzień, nie jest główną zasadą reżysera. Przybierając takie nastawienie, film Johna Woo na pewno Was zachwyci.


   Tom Cruise w wielu filmach udowodnił, jak świetnym jest aktorem, np.: "Magnolia", " Koktajl" czy "Wywiad z wampirem". Był trzykrotnie nominowany do Oskara i zdobył trzy Złote Globy za filmy: "Jerry Maguire", "Urodzony 4 lipca" i "Magnolia". Jednak w filmach akcji, a takim bezsprzecznie jest M:I - 2, aktorzy zwykle nie mają możliwości zaprezentowania swoich umiejętności. Cruisowi pozostało tylko szczerzyć ząbki, reklamując w ten sposób swojego dentystę. Scenariusz nie dawał możliwości na ożywienie postaci Hunta. John Woo zatem postanowił ratować sytuację efektami wizualnymi. W scenach akcji (pogoń na motocyklach, rozróba w laboratorium, walka Hunta z Ambrose) Cruise wypada doskonale, dzięki technice ujęć w zwolnionym lub przyspieszonym tempie. Wygląda to wszystko wręcz perfekcyjnie, prawdziwa uczta dla smakoszy gatunku. Widzom wydaje się, że Tom jest wyższy, potężniejszy i lepiej zbudowany niż w rzeczywistości. Woo udowodnił, że jest mistrzem kina akcji. Oprócz doskonale przygotowanych i zmontowanych scen, potrafił ożywić Hunta i sprawić żebym uwierzył, iż naprawdę jest agentem do misji niemożliwych. Brawa należą się również Hansowi Zimerowi, bowiem muzyka, której jest autorem, także zrobiła w filmie swoje.


   Jeżeli postawić tezę: Mission: Impossible - 2 powstało po to, aby widz nasycił się nieprzerwaną, dynamiczną akcją, doskonałą techniką kręcenia scen walk i pościgów; to przyznaję, że John Woo wywiązał się z tego zadania znakomicie. Począwszy od ataku Ambrose na samolot z dr Nekhorvich, wspinaczce górskiej Hunta, strzelaninie w laboratorium farmaceutycznym, wyścigu samochodów nad przepaścią, przebierankach dzięki specjalnym maskom (znanych już z pierwszej części), a skończywszy na finałowym pościgu na motorach, twórcy M:I - 2 pokazali na co stać dzisiejsze Hollywood. Idźcie do kina, bo naprawdę warto!

Produkcja: USA/Australia 2000
Dystrybucja w polsce: UIP - ITI
Wytwórnia: Paramount Pictures
Obsada: Tom Cruise, Ving Rhames, William R. Mapother, Brendan Gleeson, Thandie Newton, Dominic Purcell, Dougray Scott, Rade Serbedzija, Richard Roxburgh, John Polson, Anthony Hopkins,
Muzyka: Hans Zimmer
Reżyseria: John Woo
Scenariusz: Robert Towne
Zdjęcia: Jeffrey L. Kimball

AUTOR RECENZJI:
Patryk Czerniawski - Paczer
      paczer@interia.pl