David Lynch kojarzony jest przeważnie z nieco "zakręconymi"
tematycznie filmami, jak również z postaciami, które z normalnością
mają niewiele wspólnego. Lynch zapuszczał w swych filmach sondę w nieodgadnioną
otchłań ludzkiej duszy. Badał jej ciemne strony, ukazując przy tym obrazy,
które nie raz stały się celem nieubłaganych nożyczek strażników cenzury.
Swoim ostatnim filmem; "Zaginiona autostrada", Lynch pokazał,
że można zrobić film, który może zostać interpretowany na wiele sposobów
i którego zrozumienie jest ciężkim, wręcz niemożliwym zadaniem.
Dla wiernych wielbicieli szalonych klimatów,
w których obracają się bohaterowie filmów Lyncha, "Prosta historia"
podziała jak zimny prysznic. Tak jak James Cameron, filmem "Titanic"
odszedł niespodziewanie od kina akcji, tak David Lynch w "Prostej historii"
zmienia swój wizerunek o sto osiemdziesiąt stopni.
"Prosta historia" ukazuje historię zwykłego, starego człowieka, który
dowiaduje się pewnego dnia o chorobie swego brata. Wtedy właśnie staruszek, choć
sam "ma bliżej niż dalej", podejmuje decyzję o pojechaniu do brata
swoim traktorkiem-kosiarką, czyniąc z podróży swoistego rodzaju pielgrzymkę.
Alvin Straight (Richard Farnsworth) podczas podróży spotyka wielu
ludzi, którzy w niezwykły sposób okazują mu pomoc i przyjaźń, a także
zrozumienie. Podczas długich rozmów z napotkanymi ludźmi, dowiadujemy
się strzępków informacji na temat wojennych, a później pijackich losów
Alvina. Napotkani ludzie również nie są pozbawieni problemów czy
koszmarnych wspomnień. Alvin Straight podczas kilkutygodniowej jazdy
wolnobieżnym pojazdem, stara się odkupić winy, aby móc stanąć przed
niewidzianym od dziesięciu lat bratem, jako uczciwy człowiek...by mogło
dojść do pojednania skłóconych braci. Alvin swoim dobrodusznym wyglądem
i głębokim spojrzeniem człowieka doświadczonego przez życie, stara się
przekazać napotkanym osobom cząstkę siebie. I choć prawdopodobnie sam
o tym nie wie, to swoimi słowami zmienia na lepsze, życie napotkanych ludzi. Przekazuje
im proste prawdy, proste, a zarazem bardzo złożone i często zapominane w naszych
czasach, gdzie wszystko pędzi zbyt szybko, by znaleźć czas na takie wartości jak miłość czy przebaczenie...
Alvin zdaje się nie nadążać za tempem współczesności. Doskonale widać to w scenie,
gdzie wielka, osiemnastokołowa ciężarówka wyprzedza kosiarkę Alvina z zawrotną
prędkością, aż podmuch wiatru zrywa naszemu bohaterowi kapelusz z głowy.
Staje się to na samym początku podróży...jakby ciężarówka była wysłannikiem
niesprawiedliwego Boga, który chce pokazać Alvinowi, że jego czas już minął i powinien
zrezygnować ze swej wyprawy. Jednak Alvin nie poddaje się...
Film dużo zawdzięcza wykonawcy głównej roli - Richardowi Farnsworthowi.
Jego przekonująca, niemal chwytająca za serce gra, jest przykładem na to,
że nie każdy film potrzebuje efektów specjalnych, gigantycznego budżetu, czy aktorów po dwadzieścia
milionów dolarów na głowę. Równie ciekawie zagrala Sissy Spacek ("Carrie") jako Rose,
nieco dziwna, aczkolwiek dobroduszna córka głównego bohatera.
Film rozgrywa się w bardzo wolnym tempie, podobnie jak jazda kosiarką Alvina. Dużo
jest w "Prostej historii" łagodnej muzyki i powolnych "lotów" kamery nad pieknymi
łąkami w czasie żniw. Jest w tym filmie (co jest już rzadkością we współczesnym kinie)
czas na własne przemyślenia i podsumowania. Film nie atakuje widza szybkim montażem czy
niespodziewanymi zwrotami akcji. Wszystko jest spokojne i stonowane. David Lynch
powstrzymał wodze swej wspaniałej wyobraźni, opowiadając historię w prosty i oszczędny,
choć absolutnie nie w prostacki sposób. A dla zatwardziałych zwolenników "dawnego"
Davida Lyncha, umieszczono w filmie postać pechowej zabójczyni jeleni, oraz
dwóch nieco "szurniętych" braci bliźniaków.
"Prosta historia" jest filmem wielkim, na swój sposób przełomowym
i zdecydowanie prawdziwym i pouczającym.
Film oparty jest na wydarzeniach autentycznych, które rozegrały się kilka lat
temu w Wisconsin w Stanach Zjednoczonych. Ich prawdziwy bohater
zmarł w roku 1996.
USA/Francja 1999
Tytuł oryginalny: STRAIGHT STORY
Tytuł polski: Prosta historia
Rezyseria: David Lynch
Obsada: Richard Farnsworth (Alvin Straight), Sissy Spacek (Rose),
Scenariusz: John Roach, Mary Sweeney
Muzyka: Angelo Badalamenti
Czas trwania: 110 min.
Dystrybucja w Polsce: GutekFilm
AUTOR RECENZJI:
Rafał Donica - DUX


