W artykule pt. Alien vs Predator, poruszyłem
problem istot z innego świata. Teraz przyszła
pora, aby na tapetę wziąć postacie bardziej
przyziemne, choć wcale nie realistyczne. Chodzi
o Terminatora i Robocopa. Obie postacie,
podobnie jak Obcy czy Predator, zrodziły się
w umysłach filmowców i zrobiły w filmowym
światku niemałe zamieszanie. Obie postacie
zyskały spory rozgłos i stały się szybko
kultowymi. Można je spotkać
w grach komputerowych, lub nawet w serialach
telewizyjnych (Robocop).
W niniejszym artykule postaram się porównać
ze sobą obie te postacie, a może nawet ustalić
wynik ewentualnego starcia.
Zanim jednak przejdziemy do porównań, spróbujmy
prześledzić karierę obu panów.
James Cameron, z pomocą Arnolda Schwarzeneggera,
stworzył postać Terminatora. Scenariusz do filmu
wyszedł spod ręki samego Camerona. Terminator przybywa
z przyszłości, aby zabić matkę Johna Connora, który
w przyszłości ma dowodzić rebelią ludzi przeciwko
maszynom. Film cechuje kultowy już motyw muzyczny!
Terminator jest w tym filmie czarnym charakterem,
lecz sama postać nie budzi (przynajmniej u mnie) odrazy.
Może to ze względu na Schwarzeneggera - którego bardzo
lubię. Terminator był pierwszym wielkim sukcesem
Camerona i wyniósł Schwarzeneggera do czołówki
najbardziej lubianych aktorów.
Po kilku latach, spółka Cameron-Schwarzenegger,
zabrała się do pracy nad drugą częścią Terminatora.
Presja była spora (podobnie jak przy Aliens),
bo wszyscy wielbiciele Terminatora, czekali
na równie dobrą kontynuację. I tak się stało. Sukces
był przeogromny. Film podobnie jak Aliens, stał
się niemal nie tylko kontynuacją, co samodzielnym,
kultowym filmem. Nie wiadomo dlaczego tak się stało.
Czy za sprawą niezwykle spektakularnych efektów
specjalnych (animacja T-1000), czy za sprawą tego,
że Schwarzenegger grał w tej części obrońcę ludzkości?
Przypomnijmy, że w T2 Arnold bronił Johna Connora przed
cyborgiem T-1000.
W każdym bądź razie, filmy Terminator i T2 mają swoje
miejsce w historii kina. Nie wiadomo czy powstanie
trzecia część.

W innym czasie, Paul Verhoeven stworzył postać
Robocopa. Gliniarza Alexa Murphy'ego, który zostaje
zastrzelony przez bandytów podczas akcji policyjnej.
Z resztek ciała policjanta, a przede wszystkim z
wykorzystaniem jego mózgu, zostaje powołana do
życia maszyna policyjna - Roboglina czyli RoboCop.
Film stał się wielkim sukcesem, Peter Weller zagrał
chyba najlepszą rolę w swoim dorobku, a postać
Robocopa nieodmiennie kojarzyła się z dobrodusznością
i sprawiedliwością. W kilka lat po części pierwszej,
za kontynuację wziął się Richard Marquand (Imperium
kontratakuje). Film był jednak słaby, Peter Weller
zaczął dziwnie ruszać rękami podczas chodzenia,
miły staruszek z OCP, jakim był w części pierwszej,
w dwójce stał się draniem. Całości dopełniła
kiepska muzyka. Ogólnie film da się oglądać, lecz
do części pierwszej nawet się nie umywa.
Po kilku latach od nakręcenia części drugiej,
ktoś (nawet nie wiem jaki reżyser) nakręcił
trzecią część Robocopa. W tej części, nasz
bohater nawet lata w powietrzu za pomocą
odrzutowego plecaka. Działa on na takiej zasadzie
odrzutu, że Robocop "leci" w powietrzu, umocowany
na kilku linkach (co widać na jednym z ujęć;).
Robocop walczy z japońskim mistrzem walk, który
mieczem ucina mu rękę. Wiem, że samurajskie miecze
są tak ostre że potrafią przeciąć płatek róży
pływający swobodnie po wodzie, ale żeby Robocopowi
uciąć stalową rękę? W trzeciej części nie zagrał
nawet Peter Weller, zastąpił go Robert Burke (kto to?).

Tak wygląda historia obu panów.
W porównaniu kariery filmowej zdecydowanie przoduje
Terminator, z dwoma rewelacyjnymi filmami na koncie.
Robocop ma taki w dorobku tylko jeden.
UMIEJĘTNOŚCI:
TERMINATOR
Potrafi widzieć przez ściany, nie czuje bólu,
Całkiem przystojny jeżeli ma nieuszkodzoną skórę twarzy
Jest bezwzględny (w zależności od tego jak się
go zaprogramuje).
UZBROJENIE:
To co kupi w sklepie z bronią, bądź zabierze
z baru dla motocyklistów. Wolałby jednak działko
plazmowe, lecz jak to się mówi: Jak się nie ma
co się lubi, to się lubi co się ma ;)
RESZTA:
Potrafi się uczyć po usunięciu
specjalnej blokady z głowy. Może działać nawet
bez jednej ręki, z obdartą połową twarzy, lub
nawet po całkowitej utracie skóry. Nie wygląda
już wtedy jak Arnold Schwarzenegger i chodzi
tylko dzięki animatorom z Industrial Light & Magic.
Nie ma natomiast problemów z przechodzeniem przez
detektor metali, gdyż jego sztuczna skóra zapewnia
mu anonimowość. Jest idealną kopią człowieka, choć
niestety nie umie płakać. Lubi przyciemniane okulary
i denerwuje się jeśli ktoś mu je stłucze. Jeśli ma do
wyboru kilka odpowiedzi jakie podaje mu jego wewnętrzny
komputer, zawsze wybiera najmniej kulturalną (Część pierwsza).
Nie musi się odżywiać i strasznie śmierdzi po zetknięciu
z ogniem. Potrafi prowadzić różne pojazdy - min. motor.
Przegrywa w konfrontacji z Sarą Connor zmiażdżony
prasą hydrauliczną. Nie jest odporny również na surówkę
w hucie, gdzie kończy się jego istnienie.
ULUBIONE POWIEDZENIA:
- "Ja tu wrócę"
- "Hasta la vista Baby"
i pytanie:
- "Sara Connor?"
Jako ciekawostka, ulubione powiedzenie T-1000:
- "Czy widziałeś gdzieś tego chłopca?" (scena ta, została sparodiowana
w filmie "Świat Wayne'a")
ROBOCOP
Również widzi przez ściany. Podobnie jak Terminator,
ma ograniczone pole działania - przez specjalne
dyrektywy, z czego czwarta jest zawsze utajniona.
Jako Alex Murphy jest całkiem całkiem, po przykryciu
twarzy stalowym hełmem, widzimy jednak tylko usta.
Strój jednak ma bardzo ciekawy i całkiem ładny.
Jest bardzo silny, czuje jednak ból, gdyż pozostawiono
mu mózg. Może myśleć samodzielnie, ma wspomnienia
i uczucia.
UZBROJENIE:
Karabinek maszynowy chowany w komorze ukrytej w prawej
nodze, konkretnie na udzie. Ewentualnie działo do rozwalenia
Robocopa ED-209.
RESZTA:
Bezwzględny dla bandytów (w szczególności dla tych którzy
go zabili). Najgorsi wrogowie to Clarrence Bodiker, Robocop
ED-209 (ten co kwiczał jak świnia gdy się pośliznął na schodach),
Caine (RoboĆpun z drugiej części) oraz Samuraj z części
trzeciej.
Robocop umie latać (część trzecia), może sam dokonywać
napraw drobnych usterek, jeśli tylko jego koleżanka
po fachu dostarczy mu niezbędne narzędzia (wiertarka itp.)
Musi się czasem odżywiać (Jedzeniem dla
niemowląt). Ogień mu niestraszny. Upadki z wielopiętrowego
budynku również mile widziane. Umie jeździć radiowozem
i motocyklem, choć na tym drugim wygląda po prostu śmiesznie.
Może mieć problemy z przechodzeniem przez detektor metali.
ULUBIONE POWIEDZENIE:
- "Żywy lub martwy idziesz ze mną"
- "Jesteśmy tylko ludźmi"
I pytanie:
- "Clarrense Bodiker?"
Jako ciekawostka, ulubione powiedzenie Clarrence'a Bodikera:
- "Sayonara Robocie" ;)
KONFRONTACJA:
Co by było gdyby Robocop i Terminator spotkali się ze
sobą? Zgrzyt gniecionego metalu jak na złomowisku ;)
AUTOR RECENZJI:
Rafał Donica - DUX