- home - news - wywiady - recenzje - biografie - zdjęcia - liryki - mp3 - flyers - księga gości - linki - o nas - e-mail - kontakt -
  MULTUM IN PARVO 'zine w internecie - wywiad z zespołem MZ.412
- home
- news
- wywiady
-
recenzje
- biografie
- zdjęcia
- liryki
- mp3
- flyers
- księga gości
- linki
- o nas
- e-mail
- kontakt
 

      MZ. 412 - ta nazwa każdemu chyba maniakowi obiła się o uszy...Zaczęli w 1988 roku jako Maschinenzimmer 412 i rok później ukazał się ich debiutancki LP "Maifeitor". W 1991 , zdaje się , roku wyszedł na świat "Macht Durch Stimme" , a w 1994 roku "In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi" , już jako MZ. 412. Dwa lata potem Szwedzi uraczyli nas albumem "Burning the temple of god". Obecnie trwają prace nad wydaniem najnowszego tworu pod tytułem "Nordik Battle Signs" , oczywiście wciąż dla Cold Meat Industry. Swoją twórczość określają jako "swedish black industrial" i mają rację. Więcej tu bowiem czerni niż w niejednym boysbandzie typu "Kredki" lub "Hamburgery". Niskie częstotliwości, drony , chorobliwe dialogi , gitarowe dysharmonie - tego nie da się trafnie opisać ; trzeba to samemu posłuchać...i zrozumieć. Zespół tworzą: Kremator Nordvargr , Drakhon i Ulvtharm...

- Dobra, na początek chciałbym dowiedzieć się, kto będzie odpowiadał. Bardzo proszę, przedstaw się ładnie (jak w szkółce - ha,ha!).
- Wszystkie odpowiedzi będą opiniami Krematora Nordvargra. Jestem aktywnym twórcą noise i kulturowym terrorystą w Szwecji od 1988 roku... głównie poprzez pracę w MZ.412 oraz w innych projektach.

- Co znaczy MZ. 412? Jakie jest znaczenie liczby "412"?
- "MZ" jest skrótem, jak wiesz, od Mashinenzimmer, "412" jest tajemnicą ludzi z naszego ANTI - KLANu.

- Kto aktualnie gra w MZ i na jakiej maszynce bądź instrumencie?
- Teraz jest nas trzech - ja, Drakhon i Ulvtharm. Shaitan opuścił zespół odkąd nie zgadzaliśmy się z nim, w jakim kierunku będziemy rozwijać nasze przyszłe projekty. Wcześniej zwykliśmy grać na ustalonych "stanowiskach", teraz używamy głównie elektroniki i wymieniamy się miejscami przy sprzęcie. Wyjątkiem jest Drakhon, który nagrywa wszystkie gitary.

- Jakiego sprzętu używacie? - rzuć parę szczegółów...
- W życiu!!! Tajemnica szefa kuchni - rozumiesz....ale mogę powiedzieć, że nie zawsze używamy instrumentów zgodnie z ich pierwotnym i zakładanym przeznaczeniem...

- Co z graniem na kościach? Jest to prawda?
- Pewnie. Nasz kumpel (Shaman) był na Borneo (myślę, że nie zmyślam) i tam zakupił kilka dziwnych bębnów zrobionych z ludzkich kości. Dziwne, plemienne kurewstwo - mówię ci...

- Używacie analogowych syntezatorów? W "Regie Satanas" jest coś w tym stylu...
- Hmmm... tak sądzisz? Oczywiście, że są one analogowe, ale nie powiem, które dokładnie opętaliśmy złem!

- Czy wciąż malujecie twarze ? Moim zdaniem to dziecinada.
- Zdecydowaliśmy stonować image - niech muzyka sama mówi za siebie. Zbyt dużo rzeczy zostało pochopnie wypowiedzianych, tylko z powodu naszego wyglądu. Czasem nadal malujemy twarze, lecz nie ma to obecnie dla nas takiego znaczenia, jak muzyczny terror, który tworzymy!

- Spotykacie się na próbach regularnie, czy ktoś robi jakąś część materiału w domu i wtedy wykonujecie dany kawałek w studio?
- Nigdy nie mamy prób, tylko tworzymy i niszczymy (??? - red.) Spotykamy się w studio, aranżujemy muzykę na bazie rytuałów, programujemy podstawową linię utworów, a następnie TWORZYMY improwizację... Gdy jesteśmy usatysfakcjonowani, nagrywamy to na taśmę - matkę. Następnie NISZCZYMY wszystko - kasujemy dyski, programowanie, palimy teksty itd... Nic nie powinno dać się odegrać na nowo.

- Z jakiego filmu wzięliście sample do kawałka "Deamon Raging"? Zdaje się, że coś podobnego (dialogi) było zrobione przez Mortician, no ale wy byliście pierwsi...
- Pochodzi to z pewnego filmu dokumentalnego traktującego o satanizmie jako podziemnym, konspiracyjnym świecie... bardzo rozrywkowy film! Zapomniałem jednak tytułu...

- Słyszałeś kawałek "Satanic Propaganda", zrobiony przez Diabolos Rising?
- Ma on identyczną inwokację, jak wasz " In Nomine Dei...". Jak to jest? Nigdy ich nie słyszałem - mogli zerżnąć to od nas albo ze źródła - taśm, kompaktów, płyt wydanych przez Church of Satan.

- Ile koncertów zagraliście?
- Graliśmy tylko dwa razy, oba koncerty w Szwecji.

- Mógłbyś powiedzieć kilka słów o tych koncertach? Jaka była reakcja publiki? klimat?
- Te dwa koncerty były grane we wczesnych 90-tych... Chyba 1991, myślę... Jeden z nich, który zarejestrowaliśmy na CD (w Gothenburgu) był totalnym chaosem! Przyszło na niego około 150 osób, a my graliśmy tak EKSTREMALNIE głośno, że ludzie zatykali uszy!!!! Użyliśmy wtedy dużo metalowego złomu, którym cięliśmy się okazyjnie powodując... intensywny ból! W połowie tego chaosu wyskoczyło 10 skinów na parkiet i zaczęli pogować...

- Jak wasz występ wygląda? Gracie normalne kawałki z płyt, czy improwizujecie?
- Robimy i tak, i tak... możesz sobie posłuchać na CD. "Macht Durch Stimme", który jest koncertowym albumem.

- Czemu nie graliście w Polsce? Wiele osób wybrało się na te koncerty tylko po to, aby was zobaczyć, a tu taka porażka...
- Mieliśmy problem ze składem (Shaitan opuścił nas) i generalnie laliśmy na wszystko...

- Następne pytanie dotyczy innych projektów... Macie takowe? Powiedz coś o muzyce...
- Ja i Drakhon niedługo pomyślnie wydamy na winylu LP zatytułowany "Northern Dark Supremacy" dla pododdziału CMI albo dla innej, zainteresowanej nami wytwórni... czas pokaże... Muzyka - to mniej więcej Black Ambient Metal, wolniejszy niż MZ. 412, ale z większymi wpływami BM.

- Jak się nazywa wasz projekt?
- NORDVARGR/DRAKH

- Co to jest "Volkssturm"?
- Jest to bardzo fajny noise'owy projekt z naszego miasta, nasi dobrzy przyjaciele. Zajrzyj na http://members.xoom.com/folkstormen.

- Jak wygląda wasza współpraca z Rogerem Karmanikiem? Wszyscy są zadowoleni?
- Pewnie, że owszem, kurwa! Roger jest najlepszym gościem z którym mógłbyś współpracować (chociaż jest czasami powolny, muuahahahaa).

- Kogo mógłbyś zarekomendować jako twórcę podobnych dźwięków do waszych? Może grający u nas w waszym zastępstwie No Festival Of Light?
- Nikt nie może się z nami równać!

- Czy kiedykolwiek traktowaliście serio tytuł waszego trzeciego, powiedzmy, albumu "Burning..."? Czy zjaraliście kiedyś cokolwiek?
- Nie, niczego nie puściłem z dymem, jednak wspieramy idee uświadamiania ludzi przeciwko głupocie chrześcijaństwa. Okładka na "Burning..." jest bardzo silnym symbolem tychże wysiłków. Aktualnie palenie kościołów jest drogą donikąd!

- Czy wspieracie nazizm? Okładka nowego albumu na to wskazuje... mam rację?
- Nie masz. MZ. 412 nie jest i nie będzie nigdy polityczną kapelą. Tematyka polityczna nie powinna być poruszana poprzez muzykę.

- Jakie są różnice pomiędzy "Nordik Battle Signs" i wcześniejszymi wydawnictwami? Powiedz coś na temat muzyki zawartej na nowym albumie....
- Nowy CD jest jakby powrotem do korzeni. Spróbowaliśmy spojrzeć w przeszłość i odtworzyć ją w kanonie nowych wymogów. Więcej dyscypliny, więcej mocy.

- Czemu opóźniło się wydanie "Nordik..."? Dziwi mnie także to, że winylowa wersja była już gotowa i nakład został wyczerpany, a CD jest dopiero podczas przygotowywania. Jaka jest różnica pomiędzy dwoma wersjami tego wydawnictwa?
- Mieliśmy problemy ze studiem i musieliśmy się przenosić w inne miejsce. Zamierzamy zrobić na CD inną wersję utworu SATAN JUGEND II.

- Czy bierzecie cokolwiek dla ożywienia waszych muzycznych wizji?
- Narkotyki są dla idiotów! Pijemy tylko alkohol dla zatruwania siebie...

- Piłeś kiedyś polską wódkę - fajnie się po niej spawa, jeśli za dużo się wypije...
- Nie piłem, ale poczekaj, aż ja i mój wielki nóż przybędziemy i odwiedzimy ciebie...muahahaaaa!

- Zapraszam... Mieszkam kilometr od przystani promowej w Gdyni, więc możesz kiedyś wpaść...
- Będę pamiętał, kiedy będę następnym razem w Europie, "na dole". Popijemy sobie wódki, porobimy trochę noizu, OK? (nie ma sprawy - P.P.)

- Zapomniałem o tym, co powinno być na początku, co robicie oprócz grania? - praca, szkoła, studia?
- Wszyscy pracujemy - pamiętaj - Arbeit macht frei...

- Może to nieistotne, ale jakich kapel słuchasz ? Jakieś źródło inspiracji...
- W tej chwili dużo słucham Genocide Organ i Dagda Mor. Nowy Immortal jest także zajebisty...lubię też naprawdę prymitywny BM jak Vlad Tepes , Isvind lub Abyssic Hate...

- Na koniec coś dla polskich maniaków...
- Bądźcie prawdziwi, pamiętajcie o swych pogańskich korzeniach. Hail Valhalla!

- ...i dla miłośników twojego ojczystego języka...
- Kom hit sa ska jag slata av dig i geggvecket ditt mjalliga slyntryne (o żesz ty , w mordę jeża... - P.P.)(Kremator, Ty taki szpaner jesteś?! zobaczymy co będzie jak dostaniesz tego zina w swoje łapska - wtedy inaczej będziesz gadał, hehe - Mariusz)!

Piotr "Pechu" Peszek

- home - news - wywiady - recenzje - biografie - zdjęcia - liryki - mp3 - flyers - księga gości - linki - o nas - e-mail - kontakt -

Copyright © 1999 Mariusz Stelągowski