|
|
|
Andrzej Kowalski
Podróż
do świata fantasy
Literatura
fantasy przybiera różne formy, choć w krytycznej świadomości
funkcjonuje przeważnie jako baśń dla dorosłych. Nasza
podróż ma służyć odkryciu wielu jej postaci. Świat
fantasy możemy podzielić na sześć krain. Peregrynacje
rozpoczniemy od krainy
"tam i
z powrotem"
Znajdziemy tu utwory, w których bohater wyrusza w
czarodziejski sposób z naszego świata gdzieś do
fantastycznych obszarów, aby po przeżyciu mnóstwa
przygód wrócić znów na Ziemię. Miłośnicy. fantasy
znają doskonale C. S. Lewisa, przyjaciela Tolkiena, który
stworzył taki fantastyczny świat - Narnię. Trafiają
tam angielskie dzieci, bohaterowie siedmioczęściowego
cyklu o niezwykłym królestwie, w którym dobro ciągle
walczy ze złem. Wprawdzie dobro zwycięża, ale zło ma
moc odradzania się. Bez pomocy Lwa Aslana, opiekuna i
odkupiciela Narnii, nie byłoby szans na ostateczne zwycięstwo.
Dominującym motywem powieści jest cierpienie, konieczne
do osiągnięcia szczęścia. O uroku tego cyklu decydują
piękne opisy Narnii, jej krajobrazów i fantastycznych
mieszkańców.
Również "Piotrusia Pana" J. M. Berriego nie
trzeba przedstawiać. Ten wątek, pochodzący z powieści
"The Little White Bird", rozpoczął
samodzielne życie w 1904 r. W tej krainie mieści się również
"Kowal z Podlesia Górnego" - piękna opowieść
J. R. R. Tolkiena, pełna ulotnego szczęścia i
delikatnych srebrzystych kolorów, Spośród utworów
jeszcze w Polsce nie znanych polecić musimy "Amber
Quintet" Rogera Zelaznego. Ten słynny już autor
s-f stworzył pięcioksiąg (teraz pisze część szóstą)
opisujący prawdziwy świat Amber. Między nim a Chaosem
rozciągają się światy - Cienie, a wśród nich i
nasza Ziemia. Cykl to dzieje walki dziewięciorga książęcych
braci o władzę w Amber. Jedni są szlachetni, inni źli,
jeszcze inni obojętni. Tempo akcji, zagęszczenie przygód
i wreszcie pojawiający się w końcowych epizodach
jednorożec urzekają czytelnika. Na pocieszenie mogę
dodać, że "Iskry" zamierzają wydać ten cykl
w Polsce.
Znany i u nas popularyzator nauki i techniki, L. Sprague
de Camp napisał wspólnie z Fletcher Pratt cykl przygód
Harolda Shea, ciekawy dlatego, iż bohater trafia do świata
fantastycznego nie dzięki magii, lecz za pomocą
matematyki. Nie sposób nie odwiedzić również krainy
Oz. Mnóstwo zabawnych perypetii przeżywają tam, z
kolei amerykańskie dzieci wraz z Czarnoksiężnikiem ze
Szmaragdowego Grodu. Cykl powieści o tej krainie jest
jednym z najdłuższych i najciekawszych w gatunku.
Kończąc pobieżne zwiedzanie tej krainy oddajmy hołd
prekursorowi fantasy - Lordowi Dunsany i jego "The
King of Elflands Daughter", w której bohater
Alveric dzięki magii udaje się do obszarów leżących
poza granicami naszego poznania i wraca z córką króla
Kraju Elfów. Wspaniałe opisy tych istot zostają na
zawsze w pamięci czytelnika, sama zaś powieść jest
pomostem do następnej krainy
Podróż
druga, czyli "obszary poza granicami naszego
poznania"
Ta kraina obejmuje fantastyczne światy, które nie mają
łączności z naszym, ziemskim. Tutaj spotyka-my
najwspanialsze dzieła fantasy i najpiękniejsze obszary.
Rozpoczniemy wędrówkę od Śródziemia, świata
stworzonego przez J. R. R. Tolkiena. Świat ten poznawaliśmy
stopniowo - od jego dalekich odbić w "The Christmas
Father Letters", pisanych dla dzieci w latach
dwudziestych listów św. Mikołaja, po-przez napisanego
w 1937 r. dla dorastających dzieci "Hobbita",
aż do pisanego "pod presję wielbicieli i wydawców"
"Władcy Pierścieni" (1938-1983). Pełne
poznanie tolkienowskiego świata umożliwią dopiero
"Silmarillion", najbardziej osobiste dzieło
Tolkiena, z ktdrym nie: mógł się rozstać przez całe
tycie. Cykl dopełniają, również pośmiertnie wydane,
"Unfished Tales" opowiadające o fragmentach
dziejów Śródziemia wcześniej nie opisanych. Dziś
wielbiciele tego autora smakują dwa tamy "The Book
of Lost Stories", zawierające wydobyte z notatek
pisarza równoległe wątki czy ich odmienne wersje. Zaś
miłośnicy Tolkiena uzupełniają historię Śródziemia
własnymi opowieściami na łamach angielskich biuletynów
"Amon Hen" czy "Mallorn", a także
wydawanego w Polsce przez $KF "Gwaihira".
Często ze Śródziemiem porównywany jest świat
stworzony przez Ursulę K. Le Guin - Ziemiomorze. W nim
toczy się akcja trylogii "Earthsea", której
pierwszą część, "Czarnoksiężnika z
Archipelagu", wydało już Wydawnictwo Literackie.
Fragmenty trzeciej były publikowane w "Literaturze
na Świecie", zaś drugiej przedstawimy wkrótce na
łamach "Radaru".
Trylogia jest kroniką dziejów Geda, który przez
wszystkie szczeble magii osiąga stopień Arcymaga. Wypełnia
on stare przepowiednie ratując 2iemiomorze i jego czary
od zguby i przywracając temu światu króla. Jakże zbieżny
jest ten finał z ostatnią księgą "Władcy Pierścieni"
- i tam, za, pomocą czarodzieja Gandalfa, władca wraca
na tron. Ale podobieństwa są tylko zewnętrzne. W świecie
Tolkiena siły magiczne używane są rzadko, nawet
czaro-dzieje posługują się nimi tylko w największej
potrzebie. Ziemiomorze Ursuli K. Le Guin, ~ świst, gdzie
magia jest podstawą życia. Każda wioska ma swoją
czarownicę, każda wyspa maga. Młodzi chłopcy uczą się
tajemne wiedzy w specjalnej szkole na wyspie Roke.
Poetycki świat Ziemiomorza rządzi się swoimi prawami -
to kraina przeczuć i zaklęć; Śródziemie opisane
realistycznie, to świat gdzieś i kiedyś.
Jeszcze inny jest zamek Gormenghast, miejsce narodzin i
dorastania Tytusa Groana, bohatera trylogii Merwyna
Peake'a: Obok Tytusa; bohaterem staje się tu sam zamek -
olbrzymi, ż nieskończoną liczbą pokoi, korytarzyków,
schodów, attyk, tajemnych przejść, poddaszy i zakamarków.
Położony w tajemniczej okolicy z dzikimi górami.
ciemnymi lasami na horyzoncie, przyklejonymi lepiankami
podgrodzia, sta-nowi swoisty mikrokosmos w po-równaniu z
makrokosmosem Śródziemia czy Ziemiomorza.
Dwa kolejne światy przybliżone zostały nam przez
redakcję "Fantastyki". To Świat Czarownic,
wykreowany przez Andre Norton i planeta Pern, powstała
na kartach powieści Anno McMaffrey: Cykl Norton dzieje
się w świecie równoległym, świecie Miecza i Magii w
swej typowej postaci - czary i tempo akcji pozwalają mu
stale gościć na liście bestsellerów. Anne McMaffrey
dużo później stworzyła planetę Pern, lecz również
osiągnęła szczyty powodzenia swym smoczym cyklem.
Planetę zamieszkują normalni ludzie oraz elita
obdarzona właściwościami paranormalnymi - jeźdźcy
smoków. Same zaś smoki również posiadają magiczne własności
podróży pomiędzy materią i czasem. Cechą
charakterystyczną cyklu jest dokładny opis planety -
jej geografii, szaty roślinnej, fauny. Przykład
Tolkiena zaowocował jeszcze jednym opisem mającym
szanse na utrwalenie się w pamięci czytelników.
Wśród powieści uważanych za najlepsze wymienia się
często najwcześniejszą książkę Poula Andersona
"The Broken Sword". Ta opowieść o ludzkim
dziecku, Skafloou, porwanym przez władcę elfów,
zaludniona jest elfami, trollami, olbrzymami, bogami i
demonami i pasjonuje przebiegiem walk śmiertelnych ludzi
z nieśmiertelnymi królestwami.
Jeszcze inną słynną powieścią jest "List
Unicorn" Petera S. Beagle'a. Książka opowiada o
poszukiwaniach tytułowego jednorożca i uważana jest za
jedno z najwybitniejszych dzieł w historii fantasy.
Bardzo płodnym pisarzem fantasy jest Michael Moorcook.
Najpopularniejszym bohaterem tego twórcy stał się
szlachetny Elric, główna postać sześcioczęściowej
sagi opisującej stworzone przez fantastyczne istoty
cesarstwo Melnibone. Czci się tu Boga Chaosu, a ludzie
należą do gorszej kategorii istot, Elric Białowłosy
walczy w obronie uciśnionych. Walczy samotnie, ponosi
wiele klęsk i jest najbardziej prześladowanym,
torturowanym, ściganym i samotnym bohaterem literackim.
Na początku naszego wieku po-w;tak bohater, który zdobył
nieśmiertelną sławę. To Conan stworzony przez Roberta
Howarda. Światem Conana jest Ziemia sprzed epoki
lodowcowej. Legendarny mocarz sprzed 12 tysięcy lat żyje
i walczy w istniejącej wówczas cywilizacji Hyboriańskiej.
Świat tamtych czasów pełen jest rycerzy, pięknych
kobiet, walk, pojedynków oraz czarów i magii. Samemu
Howardowi przypisuje siei od dwunastu do dwudziestu dwóch
tomów. Część z nich opracowali, już po śmierci
autora, Lin Carter i L. Sprague de Camp. On też, jak również
wielu twórców z kręgu fanów, kontynuowali opis dziejów
Conana. Stworzenie przez Frazettę rysunkowej postaci
bohatera dało początek olbrzymiej fali komiksów. Jego
sławę ugruntowały jeszcze nakręcone ostatnio dwa
filmy. Conan jest przy tym bohaterem posiadającym -
podobnie jak hobbici - swój klub wielbicieli -
"Legion hyboriański".
Ziemia sprzed tysięcy lat stara się modna. Działał
tam również Thongor, heros stworzony. przez Lin Carter.
Również Julian May umieściła tam bohaterów swego
bestselleru - tetralogii "The Pliocene Exile".
Tam również Jane Gaskell wyznaczyła pole działania
księżniczce Ciji, bohaterce plastycznie opisanego
wyspiarskiego królestwa Atlan.
Książki tworzone w tej konwencji można wymieniać długo.
Ostatnim jednak obszarem który odwiedzamy w tej krainie
będzie Dolina Muminków. Ten cykl uważam jest za bajkę
dla dzieci. Można jednak spojrzeć na niego z innej
perspektywy. W Dolinie Miminków obok sympatycznej
rodziny trollii jej różnych przyjaciół spotykamy również
Włóczykija. Ten przychodzący wiosną i odchodzący
jesienią niespokojny duch Doliny uosabia postacie wędrujące
z krainy, gdzie honor, szlachetność i magia nie straciły
jeszcze swoich barw.
Podróż
trzecia, czyli "jednorożec w ogrodzie"
Tak jak Włóczykij pojawia się w świecie Muminków,
tak w naszym świecie pojawiają się istoty stamtąd -
jednorożec, piaskoludek, czarodzieje i duchy. Ich
kraina, zwana krainą "jednorożca w ogrodzie",
znana jest ram przede wszystkim z dzieciństwa. Z pięknej
trylogii Edith Nesbit "O pięciorgu dzieciach i czymś,
co się okazało starożytnym piaskoludkiem cuda czyniącym".
I z równie ciekawego cyklu P.L. Travers o Mary Poppins
(zwanej w pierwszych polskich wydaniach Agnieszką).
Spotkać tu możemy powieści w Polsce nie znane, a sławne
w świecie. Jedną z nich, "She" Henry Rodera
Haggarda, przygotowuje obecnie do druku
"Czytelnik". Legenda o Nieśmiertelnej, mającej
zdolność do reinkarnacji i pojawiającej się dzięki
temu w różnych epokach i światach, w których oddziaływała
na ludzkość siłą okultystyczna, weszła do kanonu
amerykańskiej fantastyki. Haggarda inspirowały hipotezy
o "zaginionej rasie" Atlantów. Z kolei w powieściach
Charlesa Wiliamsa, trzeciego obok Tolkiena i Lewisa członka
grupy InkIings (najbardziej przesiąkniętego mistyką)
pojawia się Moc, która wcielając się w zwykłych
ludzi daje im ogromne możliwości. Natomiast amulet
znaleziony przez bohaterkę wczesnych powieści Alana
Garnera stawia ją i jej brata wobec konieczności walki
z czarownikami, trollami, goblinopodobnwmi stworami, a
przede wszystkim z Morriganem, uosobieniem wiekowego zła.
Broni ich czarodziej Cadellin i zastęp śpiących
rycerzy Artura. Powieści te ("The Weirdstone of
Brisingamen" i "The Moon of Gomrath") są
pełne elementów legend skandynawskich, mitologii
walijskiej i angielskiego folkloru.
Podróż
czwarta, czyli krainy Magii
Jesteśmy oto na pogranicza krainy jednorożców, jeden
krok i wkroczyliśmy do świata starej3 czarnej magii.
Nasi czytelnicy już od dawna znają najwybitniejszego twórcę
tego obszaru - H.P. Lovecrafta. Jego opowiadania,
publikowane w latach sześćdziesiątych w
"Przekroju", mroziły krew w żyłach. Gdzieś
na skraju Nowej Anglii, w stanie Massachusetts, pomiędzy
kwitnącymi miastami, leży wyludniony obszar, gdzie życie
zamiera, kursuje tylko jeden autobus, a w nocy dzieją się
rzeczy dziwne. Czają się tam moce tajemne, istoty
nieziemskie, kiedyś już panujące nad Ziemią a teraz
czekające okazji powrotu. Użycie zaginionej dla ludzkości
księgi Neoromicon grozi wyzwoleniem demonów. Jest tu cały
panteon tych istot tworzących swoistą mitologią
Cthulu. Wydanie w Polsce tomu "Zew Cthulu przypieczętowało
sławę autora i u nas.
Drugim wybitnym twórcą, znanym także w Polsce, jest
Wiliam Hope Hodgson. Jego najlepsza (wydana ostatnio w
"Czytelniku") powieść "Dom na granicy światów"
opisuje tajemnicze miejsce w Irlandii. Bohaterowie
znajdują tam pamiętnik opisujący spotkanie jego autora
z obcą, wrogą nam rasą, która przez istniejące w tym
właśnie miejscu połączenie między światami usiłuje
wedrzeć się na Ziemię.
Znany wszystkim miłośnikom fantastyki Ray Bradbury
rozpoczął swoją kariera od krótkich, lecz
makabrycznych opowiadań magicznych. Zebrane później
stworzyły tom "Dark Carnival", w którym najgłośniejsze
było opowiadanie "The Homecoming". Młody,
marniejący w oczach chłopak, wyłamuje się z tradycji
rodzinnej - nie chce być wampirem, wilkołakiem ani
innym demonem.
Opuszczając kraina magii nie zapominajmy o wielu, wielu
prekursorach, z E.A. Poem na czele.
Wyprawa piąta
do krainy Zwierząt
Następna kraina jest zdecydowanie pogodniejsza. To świat
zwierząt, świat Bambi, stworzony przez węgierskiego twórcę
Feliksa Saltena. Opowiada on o lesie i jego mieszkańcach
ustami zwierząt, dla których człowiek jest jedynie źródłem
zagrożenia i niebezpieczeństwa
Krok dalej znajduje się dżungla, znana nam dobrze z
dzieciństwa z lektur Rudyarda Kiplinga, zaś udając się
w stronę bardziej cywilizowanych stron spotykamy rzekę,
nad którą mieszkają bohaterowie powieści Kennetha
Grahama "O czym szumią wierzby". Dzieje miłego
Kreta, dzielnego Szczura Wodnego, statecznego Borsuka i
lekkomyślnego Ropucha wciągają nie tylko dzieci. A tuż
obok leży "Wodnikowe Wzgórze, tytułowe
wzniesienie powieści R. Adamsa. To miejsce, do którego
wędrują dzikie króliczki ze zniszczonej przez ludzi królikarni
jest wymarzonym celem wędrówki zwierzęcych bohaterów.
Wędrówki obfitującej w przygody i walki z Czarnym
Generałem, szefem konkurencyjnej, despotycznie rządzonej
króliczej grupki.
Najwybitniejszym chyba dziełem w tej krainie fantasy
jest "Mewa" R. Bacha. Wydana w latach sześćdziesiątych,
po krótkiej wrzawie, poszła w zapomnienie. U nas,
drukowana w 1973 r. w "Literaturze", przeszła
zupełnie bez echa. A jest to piękna historia nauki i dążenia
do doskonałości Johna Jonathana Seagulla, mewy, która
nie chciała się zadowolić przeciętnością.
Wyprawa szósta
- do króla Artura
Opuszczamy krainę zwierząt i przenosimy się do świata
gdzie dawno, dawno temu... Spotykamy tu królów i herosów
ze znanych już legend i mitów. Teraz poznajemy ich
dalsze nieznane losy. Najgłośniejszy w tym gatunku jest
nurt arturiański wywodzący się z legend o królu
Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Tu właśnie
umieszczone jest najgłośniejsze angielskie dzieło
ubiegłego roku "The Mist of Avalon" Marion
Zimmer Bradley. Powieścią-sztandarem tej krainy jest
T.H. White'a "The once and Futere King", ale
należy tu także mniej znane dziele C.S. Lewisa, który
w książce "Till We Have . Faces" podejmuje wątki
mitologiczne, buduje historię opartą na micie o Erosie
i Psyche.
Opuszczamy cudowny świat fantasy, choć temat nie jest.
wyczerpany; jest ledwie naszkicowany. Każda próba tego
rodzaju, poruszanie się w matni tytułów nazwisk i
konwencji, z konieczności odbija gusta i upodobania piszącego.
Moja propozycja systematyzacji jest jednocześnie
zaproszeniem do wędrówki po krainach fantasy własnymi
szlakami każdego czytającego.
FAN-KLUB im.
TOLKIENA
Powstanie "Fan Klubu im. J, R. R. Tolkiena" stało
się faktem. Wniosek ten nie wynika bynajmniej z
opublikowania na łamach "Radaru" anonsu o jego
powołaniu, lecz głównie z odzewu jego sympatyków na tę
informację. Do redakcji naszego pisma oraz na adres
Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Fantastyki napłynęły
dziesiątki listów. Jak na początek, jest to liczba
wielce zadowalająca, a zważywszy fakt, że ogłoszenie
o rozpoczęciu działalności Klubu wydrukowane było
drobniutką czcionką, jest to liczba ogromna. I nic to,
że dużą część korespondencji stanowiły zamówienia
gry "Bitwy na Polach Pelenoru", gdyż i w nich
często spotykaliśmy się z wyrazami sympatii pod
adresem Klubu, chęć wstąpienia do niego, życzeniami
owocnej działalności. Napłynęło również do nas
wiele rysunków przedstawiających bohaterów książek
Tolkiena. Ich autorów prosimy o cierpliwość - wybrane
prace opublikujemy w najbliższym czasie - oraz o... nowe
prace. Myślę, że Wasza fantazja zbyt szybko się nie
wyczerpie. Cały czas czekamy na portreciki Dżila i jego
psa.
Wielu fanów zapytuje nas o sposób wstąpienia do Klubu.
Wszystkim zainteresowanym odpowiadamy, że "Fan Klub
im. J. R. R. Tolkiena" nie stawia prawie żadnych
warunków wstępnych osobom chętnym do wzięcia udziału
w jego pracach. Od razu pragniemy jednak zastrzec się.
Nie będziemy prowadzić listy członków, wydawali
legitymacji, pobierać składek. Nasz kontakt z fanami będzie
istniał przez publikacje na łamach "Radaru"
oraz "SFery" - biuletynu PŚMF. W tej ostatniej
spotykać będziemy się jednak nieco rzadziej, a to ze
względu na mniejszą częstotliwość ukazywania się
tego pisma. Polecamy jednak już w tej chwili artykuł w
4 numerze "SFery'' (ukaże się on w grudniu br.) poświęcony
grom fantasy, które ukazały się na naszym rynku w
ostatnich miesiącach. Duża część artykułu poświęcona
jest grze "Bitwa na Polach Pelenoru", o którą
tak często nas prosicie. Uwaga! Chętni do jej nabycia
droga korespondencyjną musza się pośpieszyć. Nakład
powoli się wyczerpuje. Przypominamy adres pod który
należy kierować zamówienia (realizowane będą W
kolejności zgłoszeń; gry wysyłane są za zaliczeniem
pocztowym): Polskie Stowarzyszenie Miłośników
Fantastyki, 00-973 Warszawa 22 skr. poczt. 77. Pod tym
adresem czekamy również na listy kierowane do Fan Klubu
oraz rysunki.
W artykule otwierającym działalność Klubu, pisaliśmy
- "Znajdziemy miejsce nie tylko dla wielbicieli
Tolkiena i Lewisa, także Hownrda i jego Conana, La Guin
i Ziemiomorza, Michaela Ende i... pięknej Krainy
Fantazji". Niektórzy z czytelników słusznie zauważyli,
że Fan Klub będzie klubem fantasy, a nie klubem skupiającym
tolkienistów. I rzeczywiście. Tolkien jat jedynie
naszym patronem. Dlaczego właśnie Tolkien? Odpowiedzi
udzieliliśmy w artykule poprzednim. Żeby jednak na wstępie
naszej działalności zamanifestować otwarcie na inne
formy literatury fantastycznej (cały czas oczywiście w
szeroko rozumianej fantasy), informujemy naszych
czytelników o sporej gratce wydawniczej. Niedawno, bez
wcześniejszych głośnych zapowiedzi,. ukazały sio dwa
tomy z siedmioksięgu "Opowieści z Narnii"
Clive Staplesa Lewisa: "Lew, czarownica i stara
szafa" oraz "Książe Kaspian" (I. W. PAX
nakł. 100 tys. egz.). Polecamy. O C. S.. Lewisie,
,przyjacielu Tolkiena, członku nieformalnej grupy
literackiej "Inklings" wkrótce napiszemy nieco
więcej. Na razie zgłębiajmy jego książki. Ci, co je
już przeczytali, twierdzą, że przypominają one w
nastroju i akcji słynną "Alicję w krainie czarów".
Szczęśliwców, którym udało się je nabyć i, co za
tym idzie, przeczytać, prosimy o podzielenie się z nami
wrażeniami z lektury. Najbardziej interesujące listy
opublikujemy. Piszcie pod adres "Radaru" lub
PSMF. Pamiętajcie, że pośredniczymy w nawiązaniu
kontaktu z innymi fanami. Pragniecie korespondować nie
tylko z nami lecz również z rozproszonymi po kraju
innymi fanami, pomożemy Wam. (AS)
Andrzej
Kowalski
Podróż
do świata fantasy. "Radar"
1985, nr 39; Andrzej Kowalski
|
|