|
|
|
autor nieznany
Życie
J.R.R. Tolkiena
J.R.R. Tolkien urodził
się 3 stycznia 1892 roku w Bloemfontein w Republice
Południowej Afryki, gdzie jego ojciec pracował w jednym
z banków. Gdy skończył trzy lata, wraz z matką Mabel
i bratem wyjechał z wizytą do Birmingham, gdzie
mieszkała rodzina matki. Tam właśnie dotarła do nich
wiadomość o śmierci ojca. Nie mając żadnego
źródła utrzymania, Mabel stanęła przed ciężkim
zadaniem samodzielnego wychowania i wykształcenia
synów.
Początkowo jednak wszystko układa się nadspodziewanie
dobrze. Rodzina wynajęła dom na prowincji, w małej
angielskiej wsi Serahole na południe od Birmingham,
gdzie w bliskim kontakcie z naturą chłopcy spędzili
cztery najpiękniejsze lata swego dzieciństwa na
beztroskich zabawach. Matka starała się natomiast
pielęgnować i rozwijać talenty synów. Mały John
uczył się więc języków, doskonali rysunek i
kaligrafię.
Sielanka skończyła się, gdy Tolkien, w wieku ośmiu
lat zdał egzaminy wstępne do King Edward's School, co
wiązało się z przeprowadzką do małego 'ohydnego',
jak określił go Tolkien, domku na przedmieściach
Birmingham. na domiar złego Mabel popadła w poważne
tarapaty, gdyż rodzina, oburzona jej przejściem na
katolicyzm odmówiła dalszej pomocy finansowej.
Pomimo problemów z nietolerancją wśród członków
rodziny, wdowa wychowała swych synów w duchu
katolicyzmu, w czym pomagał jej proboszcz miejscowej
parafii - ojciec Francis Morgan. po śmierci, chorej na
cukrzycę Mabel, zaopiekował się on chłopcami. Tolkien
znalazł w katolicyzmie ukojenie i pozostał mu wierny do
końca swych dni. śmierć ukochanej matki była dla
przyszłego pisarza momentem przełomowym, oznaczała
bowiem koniec beztroskiego dzieciństwa, które łączył
że szczęśliwym życiem na wsi.
Początkowo bracia zamieszkali u swej ciotki Beatrice.
krewna jednak ledwo tolerowała ich obecność w domu i z
zadowoleniem przyjęła wiadomość o tym, iż ojciec
Francis załatwił im miejsce w internacie prowadzonym
przez jednego z parafian. Tutaj Tolkien poznał
dziewiętnastoletnią Edith Bratt, również sierotę, z
którą połączyła go gorąca przyjaźń, a potem
miłość.
W szkole wyraźnie ujawnił się niespotykany talent
Johna do języków. chłopak nie tylko biegle władał
greką i łaciną, które były przedmiotami
obowiązkowymi, lecz szybko zaczął uczyć się
języków staro- i średnioangielskiego, do czego gorąco
zachęcał go wychowawca, George Brewerton. W czasach
szkolnych Tolkien, znawca i miłośnik słowa, próbował
nawet tworzyć nowe języki. Jako dorosły do pomysłów
takich podchodził jednak z pewnym dystansem i
twierdził, iż tendencja do budowania, własnego systemu
słów i znaczków jest w pewnym wieku czymś zupełnie
naturalnym i stanowi jedynie ciekawy materiał dla
badaczy języka i psychologów.
Sszkoła to dla Tolkiena pasmo sukcesów naukowych oraz
okres gorącej miłości do Edith. Obawiając się jednak
że zbyt zaangażowanie uczuciowe chłopaka może
przeszkodzić w jego karierze akademickiej, ojciec
Francis próbował usilnie zmusić młodych do rozstania.
W roku 1910 John zdobył stypendium umożliwiające mu
studia na uniwersytecie oksfordzkim i, jak się potem
okazało, wciąż sekretnie spotykał się z Edith, co
więcej ich uczucie przerodziło się w trwały związek.
Życie na uniwersytecie nieco zawróciło w głowie
przyszłemu profesorowi. Spędzał długie noce bawiąc
się z kolegami, organizował rauty. Równocześnie
jednak czynnie uczestniczył w akcjach charytatywnych.
Jego promotorem był wyrozumiały profesor filologii -
Joseph Wright- człowiek, który jeszcze w wieku
piętnastu lat nie umiał czytać, ani pisać, a pomimo
to zaszedł daleko i potrafił docenić wartość
prawdziwego talentu. W wieku dwudziestu jeden lat Tolkien
uzyskał prawo samodzielnego decydowania o swoim losie,
co pozwoliło mu zaręczyć się z ukochaną Edith.
Pod koniec studiów John ustatkował się. Porzuciwszy
grekę i łacinę, skoncentrował się na badaniu języka
angielskiego. W roku 1915 ukończył studia z
wyróżnieniem, nie potrafił jednak poświęcić się
pracy zawodowej, w czasie gdy jego rówieśnicy ginęli
na frontach pierwszej wojny światowej (początkowo w
armii brytyjskiej służyli wyłącznie ochotnicy
pochodzący często z wykształconych klas średnich i
wyższych). Pragnąc spełnić obywatelski obowiązek
Tolkien zaciągnął się do brygady strzelców i
zaledwie tydzień po ślubie z Edith został wysłany na
front do francji.
W działaniach wojennych nad rzeką Sommą, w których
brał udział Tolkien, jednego dnia - 1 lipca 1916 roku -
Niemcy zabili 200000 żołnierzy sił sprzymierzonych.
Wśród ofiar był między innymi najlepszy przyjaciel
Johna z czasów szkolnych. Dla niego samego koszmar miał
się dopiero zacząć. W trakcie trzymiesięcznych walk
niemal cudem udało mu się ujść z życiem, po czym
został odesłany do domu z powodu zakaźnej choroby
zwaną gorączką okopową.
Podczas rekonwalescencji, spędzając długie dni w domu,
Tolkien poświęcił się pisaniu i stworzył serię
opowieści opartych na starych podaniach angielskich - Silmarillion.
Książka została opublikowana przez syna pisarza,
Christophera, dopiero w roku 1977, cztery lata po
śmierci Tolkiena.
Po przyjściu na świat pierwszego syna państwa
Tolkienów, w roku 1918 rodzina przeniosła się do
Oksfordu, gdzie pisarz znalazł zatrudnienie przy
tworzeniu nowego słownika języka angielskiego. Dwa lata
później przyjął posadę pracownika katedry języka
angielskiego na uniwersytecie w leeds. W wieku
trzydziestu dwóch lat został pierwszym w historii tej
uczelni profesorem - lingwistą. Niespełna rok później
Tolkien powrócił jednak na Oksford, gdzie przyznano mu
tytuł profesora języka staroangielskiego. Funkcję tę
piastował przez następnych dwadzieścia lat. Do jego
obowiązków należała praca że studentami, dodatkowo
dorabiał biorąc udział w egzaminach końcowych w
szkołach średnich.
J.R.R. Tolkien był wybitnym profesorem, jednak dla
przeciętnego studenta jego wykłady musiały być bardzo
trudne do zrozumienia. Tych, którzy podjęli wysiłek
dotrzymania kroku błyskotliwemu rozumowi nauczyciela,
czekała jednak prawdziwa uczta intelektualna. Sławę
przyniósł mu szczególnie wykład na temat
staroangielskiego poematu Beowulf. Podobno tak
zaangażował się w to, o czym opowiadał, iż zatarła
się granica pomiędzy rzeczywistością i fikcją. Jak
wspominają studenci zdawało się, że 'profesor był
bardem, a oni biesiadującymi słuchaczami'.
Tolkien miał również na swym koncie sukcesy naukowe, a
opracowanie średniowiecznego poematu Sir Gawain and
the Green Knight, którego dokonał wraz z E.V.
Gordonem weszło do kanonu szkolnych lektur w szkołach
brytyjskich. Perfekcjonizm, z jakim Tolkien traktował
swą pracę zawodową nie pozwalał mu cieszyć się z
sukcesów, a wiele jego opracowań naukowych i
przekładów ukazało się dopiero po śmierci autora.
W roku 1945 pisarz otrzymał posadę profesora języka i
literatury angielskiej w Merton College, gdzie pracował
do czasu przejścia na emeryturę w roku 1959. Po
spektakularnym sukcesie 'Władcy Pierścieni' jego
sytuacja finansowa poprawiła się na tyle, że Tolkien
mógł sobie pozwolić na przeprowadzkę w dowolne
miejsce o łagodniejszym klimacie, który lepiej
służył jego żonie. Wprawdzie tęsknił za Oksfordem,
gdzie zostawił grono przyjaciół, jednak wraz z Edith
cieszył się rodzinnym szczęściem i powrócił do
przerwanej niegdyś pracy nad Silmarillionem.
Spokojny żywot na wsi przerwała nagle śmierć Edith w
roku 1971. Przed samotnością ochronili go dawni
przyjaciele z Merton College, którzy zaproponowali mu
dożywotnie mieszkanie przy uczelni. Tolkien przyjął
propozycję z radością i wkrótce tam zamieszkał. Z
kraju i zagranicy spływały na niego nagrody i liczne
dowody uznania. Stary profesor najwyżej cenił sobie
przyznany mu honorowo przez uniwersytet w Oksfordzie
doktorat w dziedzinie literatury. Do końca swych dni
pracował nad Silmarillionem. Zmarł 2 września
1973 roku. J.R.R. Tolkien przeżył 81 lat.
autor
nieznany
"Świat
wiedzy"
|
|