Gate Internet Services Odwiedź naszego sponsora!
STRONA GŁÓWNA
TEKSTY
Bestiariusz
Encyklopedia
Historie
Humor
Kronika
Opowiadania
Organizacje
Pieśni
Poematy
Recenzje
Zagadki
Zwierzęta
 

Heri e Karfine

Zazdrość

Ten list zostawię w jego gabinecie przed świtem. Wyjdę przez południowa bramę, kiedy nocne straże się zmieniają. Wyjdę we mgłę płynąca znad Rzeki. Zejdę nad Rzekę, patrząc jak miasto się budzi. Nie chcę, aby mnie odprowadzali ludzie, ani gwardziści ani moi konni, ani nie chcę głośnych pożegnań, ani głosu rogów. Ale z tobą królowo, chcę się pożegnać. Odeszli wszyscy, których kochaliśmy i podziwiali. Również i my, będziemy musieli kiedyś do nich dołączyć, moja królowo. Ale ty, dołączysz do swego męża i nigdy nie będzie mi dane rozmawiać, z najpiękniejszą królową wśród ludzi. Czyż jednak nie powinienem sie cieszyć ze swego, losu ? Z losu syna leśnego królestwa ? Przez ostatnie dni tutaj, w Cytadeli, każdy każdemu czegoś zazdrości. Mało już, pozostało nas, tych, co pamiętają. I każdy czegoś zazdrości drugiemu. Ty mnie, swemu słudze, gwardziście, dowodzącemu całym wojskiem konnym. Ja tobie, choć nie wiem dokładnie czego. Nieodwracalności twego wyboru, czy może ucieczki od tęsknoty ? Obawiam się bowiem, pani moja, najbardziej tej tęsknoty, która będzie mnie nawiedzać gdy popatrze, za siebie na wschodzące słońce. Jakiś czas temu, stary rycerz Rohanu, mówił mi, że zazdrości mi mego daru, mego losu, losu gorszego od niewoli. Powiedział zazdroszcze ci, Łuczniku, że możesz być z nimi. I że będziesz z nimi. Ty ich jeszcze zobaczysz ja, chyba tylko we śnie, jeśli to wogóle możliwe. A potem, zanim umarł, powiedział, że dawniej nie zazdrościł nikomu, a właściwie, to zazdrościł jedynie Samowi. Żył jeszcze parę godzin ale nie zdążyłem go spytać czy śnił. Czy śnił kiedyś o tym, ale mysle, że tak. Przez ostatnie miesiące żyłem wśród żałobnego spiewu i mar pogrzebowych, a nasze harfy nie głosiły niczego prócz trenów więc, zaznałem przez ostatnie miesiące tyle śmierci, ile nigdy nie zaznałem w całym zyciu. Wiedziałaś, że odejde, że czekałem na tę chwile i jej nienawidziłem. Na chwile, kiedy nie będę znał, poza tobą, już nikogo w tym kraju. Każdy dzień nasz, zdawał się wyznaczony od chwili, gdy on został koronowany. Nie wydaje ci się tak czasem? Że kolejność była ustalona? Że, każdy czekał na swój los, gdy ktoś, obok stojący przez tak długie lata, zostawiał nas? Czekaliśmy, na swój los, kiedy nie było już, dla kogo żyć. Moja królowo, żaden kraj nie był tak szczęśliwy jak ten, który obdarowaliście swoją obecnością i pracą i błogosławieństwem. Żegnajcie, przez, których byliśmy nad miarę szczęśliwi. Która byłaś żywym obrazem dawnej Luthien. Żegnaj.

Heri e Karfine

Powieść XX wieku. 6.VI. 2000; Heri e Karfine

 
     
Strona główna | Wprowadzenie | Bibliografia | Galeria | Download
Teksty | MERP | METW | Film | Linki | Chat | Banery | Księgarnia
Cytaty | Forum
 
  mystat   Serwis zaprojektował i prowadzi:
Michał Rossa -
barahir@tolkien.art.pl
 
Patronem serwisu jest .: gate internet services
Serwisy sponsorowane: fronteria | impart | konferencja złd | moda i sztuka | rally.pl | wywrota