"- Bo ja myślę - rzekł król - myślę, że ona cierpi. Prawda?
Wiedźmin utkwił w królu swoje przenikliwe oczy. Nie przytaknął, nie skinął głową, nie uczynił najmniejszego gestu, ale Foltest wiedział. Znał odpowiedź."
Ostatnie życzenie: WIEDŹMIN str.25 [Foltest do Geralta]
"Wiedźmin nie mógł dokładnie ocenić odległości - jego wyczulony słuch mylił - ale wiedział, że strzyga dopadła Ostrita szybko. Za szybko."
Ostatnie życzenie: WIEDŹMIN str.30 [Wiedźmin podczas polowania na strzygę]
"- Królewna jak królewna. Chuda. I głupawa taka jakaś. Płacze bez ustanku. I sika w łóżko. Ale Foltest mówi, że to się jej odmieni."
Ostatnie życzenie: WIEDŹMIN str.36 [Velerad o odczarowanej strzydze]
"W tym samym momencie poczuł, jak na karku drażniąc, podnosząc włosy, przysysa się i porusza pełznąc niewidzialne stworzątko. Wiedział co to jest.
Ktoś patrzył."
Ostatnie życzenie: Ziarno prawdy str.46 [Geralt przed zameczkiem Nivellena]
"Oni nie przyjechali tu by się zaszczycać. Wręcz przeciwnie. Przybyli tu z rządaniem, byś sie z tąd jak najprędzej wyniósł. Przybyli tu by cię wypędzić, mówiąc któtko a treściwie. Uważasz to za zaszczyt? Ja nie. Ja to uważam za obelgę."
Ostatnie życzenie: Głos rozsądku 3 str.74 [Nenneke go Geralta podczas 'odwiedzin' Falwicka]
"- Zmyję zniewagę zakonu twoją krwią, odmieńcze! - wrzasnął - Na udeptanej ziemi! Wychodź na podwórzec!
- Coś ci upadło, synku - rzekła spokojnie Neneke."
Ostatnie życzenie: Głos rozsądku 3 str.77 [Tailles do Geralta]
"- Czy mogę wiedzieć do czego zmierzasz?
- Do niczego. Wypiłam trochę i filozofuję, szukam prawd ogólnych."
Ostatnie życzenie: Mniejsze zło str.88 [Dzieżba go Geralta]
"Zauważ, że nie powiedziałam: "Mogę cię kupić", bo postanowiłam nie urażać twojej wiedźmińskiej dumy. Prawda, że to ogromna różnica?
- Ogrom tej różnicy umknął jakoś mojej uwadze.
- Wytężaj więc bardziej uwagę, kiedy mówię do ciebie."
Ostatnie życzenie: Kwestia ceny str.136-137 [Calanthe do Geralta]
"Rycina przedstawiała rozczochrane straszydło na koniu, z ogromnymi ślepiami i jeszcze większymi zębami. W prawej ręce straszydło dzierżyło pokaźny miecz, w lewej wór pieniędzy.
- Wiedźmak - zamamlała babka - Przez niektórych wiedźminem zwany. Wzywać go niebezpiecznie bardzo, wżdy trzeba, bo gdy przeciw potworu a plugastwu niczym nie uradzi, wiedźmak uradzi. Baczyć aby trzeba...
- Wystarczy - mruknął Geralt - Wystarczy, babciu. dziękuję.
- Nie, nie - zaprotestował Jaskier ze złośliwym uśmiechem. - Jak tam dalej idzie? Wielce ciekawa to księga! Mówcie, babciu, mówcie.
- Eee... Baczyć aby trzeba, coby wiedźmaka nie dotykać, bo od tego oparszywieć można. A dziewki przed nim kryć, bo wiedźmak chutliwy jest ponad miarę wszelaką...
- Zgadza się, wypisz wymaluj - zaśmiał się poeta, a Lille, jak zdawało sie Geraltowi, uśmiechnęła się ledwie zauważalnie.
- ...chocia wiedźmak wielce chciwy a na złoto łasy - mamrotała babka, mrużąc oczy - nie dać onemu więcej jak: Za kotołaka: srebne grosze dwa. Za wieprza: srebne grosze cztery..."
Ostatnie życzenie: Kraniec świata str.186-187 [Teść księgi wieśniaków z Dolnej Posady o wiedźminach]
"-Wasza księga, moi drodzy, jest przestarzała. Rozumiecie, do czego zmierzam?
- Tak po prawdzie - burknął Dhun - to nie za bardzo.
- Wytłumaczę wam. Otóż, mości Dhun, mości Pokrzywka, jeżeli liczyliście, że moja pomoc będzie was kosztowała srebny grosz lub półtorak, toście się cholernie pomylili."
Ostatnie życzenie: Kraniec świata str.192-193 [Geralt o w/w księdze]
"- Sram na sprawiedliwość! - wrzasnął burmisztrz, nie bacząc, że pod oknami mogą stać wyborcy."
Ostatnie życzenie: Ostatnie życzenie str.261 [Burmistrz miasta Rinde - Neville]
"Nie apelując do żadnych uczuć, proszę pana Geralta z Rivii, aby podjął decyzję. Zaakceptuję każdą i dostosuję sie."
Ostatnie życzenie: Głos rozsądku 7 str.280 [Popis elokwencji w wykonaniu Dennisa Cranmera]
"- Skóra się zrasta - Denis Cranmer utkwił w wiedźminie swe stalowe oczy i wytrzeszczał zęby - A blizna? Blizna dla rycerza to zaszczytna pamiątka, powód do sławy i chwały, której tak życzyła mu kapituła. Rycerz bez blizny to kutas, nie rycerz. Zapytajcie go, hrabio, przekonajcie się, że jest rad.
Tailles wił się na ziemi, pluł krwią, skowytał i wył, wcale nie wyglądając na uradowanego."
Ostatnie życzenie: Głos rozsądku 7 str.282 [Denis Cranmer do hrabiego Falwicka]
"Jeśli ciekawi jesteście, co się stanie, jeśli zakon zechce w jakikolwiek sposób naprzykrzać się matce Nenneke lub kapłankom lub jeśli nadmiernie narzucać się będziecie kapitanowi Cranmerowi, to wiedzcie, hrabio, że ja was wtedy odszukam i nie przejmując się żadnym kodeksem, spuszczę z was krew jak z wieprzka."
Ostatnie życzenie: Głos rozsądku 7 str.283 [Geralt grozi Falwickowi]
  |