Klonowanie - [nieukniona przyszło ć?] |
Natura ludzka dąży do poznania, zgłębienia wielu tajemnic. Wciąż chcemy dokładnie poznać coraz mniejsze cząstki elementarne, zwiedzić odległe zakątki wszech wiata, uczynić siebie doskonalszymi. Parę lat temu mieli my okazję zachwycać się efektami pracy szkockich naukowców, którym udało się sklonować owieczkę Dolly która jest chyba najsłynniejszą dzi owcą na wiecie. Następne eksperymenty tej samej ekipy naukowców doprowadziły do wprowadzenia ludzkiego genu do klonu (Polly), dzięki któremu powstała owca będzie dawała mleko wzbogacone o jedno z ludzkich białek. Kolejne eksperymenty naukowców z Honolulu doprowadziły do znacznego wzrostu skuteczno ci klonowania (sięgającej 3%), oraz wytworzenia klonów z klonów. Tym razem obiektem powielenia były myszy. Innym ciekawym wyczynem było wyhodowanie ludzkiego ucha w ciele myszy. Esperymenty możnaby wymieniać dziesiątkami...
Klon to organizm, który powstał na podstawie kodu genetycznego innego,
rozwiniętego już organizmu, a nie poprzez krzyżowanie garniturów chromosomalnych rodziców. Aby sklonować organizm należy pobrać od innego organizmu (dawcy materiału genetycznego) komórki somatyczne. Nie są to komórki płciowe, gdyż wówczas byłoby to zwykłe sztuczne zapłodnienie. Następnie wszczepia się pobrane komórki do żeńskiej komórki rozrodczej (co można porównać do zapłodnienia). Dalszy rozwój zygoty, a następnie płodu przebiega jak u normalnego organizmu.
Klonowanie ma oczywi cie wiele zalet. Dzięki tej procedurze stanie się możliwe masowe powstawanie zwierząt transgenicznych, w których płynie krew ratująca ludzkie życie. Klonowane organizmy będą mogły posłużyć również za bank organów dla człowieka. W mleku owiec (już hodowanych dla potrzeb brytyjskiej firmy) znajdują się proteiny zwalczające pewną odmianę raka (co jest wprowadzeniem w życie do wiadczenia opisanego powyżej). Eksperymenty w tej dziedzinie pomogą w zrozumieniu procesów genetycznych zachodzącym w materiale genetycznym podczas początkowych faz rozwoju organizmu i pomogą w zapobieganiu wadom wrodzonym płodu. Opracowanie techniki klonowania ma też znaczenie w biotechnologii. Pozwala na stworzenie stada hodowlanego z umiejętnie dobranych osobników.
Pomimo tych faktów klonowanie już zostało zabronione w wielu krajach. Jednym z powodów takiej decyzji może być to, że jak przestrzegają naukowcy wytworzenie większej ilo ci osobników zachwiałoby ideę różnorodno ci genetycznej osobników w przyrodzie. Jednak we my pod uwagę, że to byłoby problemem jedynie wówczas, gdy zachodziłoby na skalę masową, co jest niemożliwe obecnie (i nie będzie możliwe przez najbliższe parę lat) ze względu na wysokie koszty. Głównym argumentem przeciwników klonowania jest to, że jak głoszą oficjalne publikacje nie ma fizycznego problemu sklonować człowieka. Czy mamy prawo ingerować w dzieło stworzenia człowieka, manipulacji jego cechami w celu wytworzenia kopii? Religia i moralno ć zapewne zabrania nam tego. Zauważmy jednak, że przecież klon jest dosyć podobny do bli niaka jedno-jajowego. Bli niaki te mają identyczny materiał genetyczny, więc są jakby swoistymi klonami. Dlatego czy na pewno aż tak zaburzamy porządek natury, który i tak już znacznie zaburzyli my degradując rodowisko naturalne?
A czy możliwe byłoby wytworzenie idealnej kopii ludzkiego organizmu? Czy klon będzie jedynie podobny do organizmu dawcy materiału genetycznego? Co prawda ma on identyczny kod DNA, ale o cechach człowieka decydują nie tylko geny, ale i jego życie. Zaczynając od początku - człowiek nie rodzi się w pełni jako tabula rasa. Pozostaje mu bagaż z poprzednich wcieleń, a w przypadku klonów również i do wiadczenia zebrane podczas życia dawcy DNA. Klon więc jest zawsze młodszy od swego geno-dawcy i nie będzie on przecież od razu osobą dorosłą. Będzie on więc żył w innym czasie, w innym otoczeniu i zbierał inne do wiadczenia życiowe niż jej pierwowzór. Wpływ rodowiska, promieniowanie, skomplikowana procedura klonowania również i to doprowadziłoby do pewnych różnic w jego aparacie genetycznym. Klon nie byłby również identyczny fizycznie- przecież osoba żyjąca na biegunie ma inną karnację niż osobą żyjąca w gorącej strefie klimatycznej. Poza tym je li dodamy np. tworzenie blizn spowodowanych przez urazy fizyczne, możemy być tego pewni. Więc z pewno cią nie dałoby się bez oporu użyć klonów w charakterze magazynu dokładnie identycznych czę ci zamiennych.
Klonowanie mogłoby być również okazją do odtworzenia słynnych postaci historycznych, co przecież byłoby niesamowitym eksperymentem. Byłoby to możliwe wówczas, gdyby my mogli pobrać materiał genetyczny ze szczątków zmarłej osoby. Wprawdzie po upływie tysięcy lat DNA pozostaje w stanie prawie nie zmienionym, białka jednak i pozostałe czę ci komórek są całkowicie odwodnione. Mimo to elementy DNA, pobrane z mumii Egipcjan zmarłych przed czterema tysiącami lat, nadawałyby się do klonowania. Podobne szanse mamy w przypadku zwłok zakonserwowanych w lodzie - na przykład mumii znalezionych w grobowcach Peru. Oznacza to w praktyce, że mogliby my odtworzyć zmumifikowaną egipską księżniczkę, ale zakonserwowanego w formalinie Einsteina nie bardzo. Mogłoby to być niezwykłą okazją do poznania historii. Załóżmy ze klonujemy słynnego władcę. Wychowujemy go w wirtualnej rzeczywisto ci, która pozoruje wiat w którym naprawdę żył. Zostałby on wychowany od dziecka. Z czasem możnaby badać jego my li i plany podczas wielkich decyzji znaczących o pó niejszym losie wiata. Inną możliwo cią byłoby klonowanie wielkich naukowców i wykorzystywanie ich umysłów do wzniosłych celów naukowych. Ich znaczenie w rozwoju dzisiejszej nauki było nieocenione. Przecież nawet w dzisiejszych czasach skomplikowane komputery służą jedynie jako kalkulatory w rękach badaczy tworzących projekt.
Z drugiej strony użycie klonowania do podobnych celów mogłoby być niebezpieczne. Niestety niemożliwa jest kontrola nad nauką i nie ma mowy o kontrolowanym klonowaniu dobrych" ludzi w dobrej sprawie .. A gdyby ta technologia dostała by się w ręce rewolucjonistów i terrorystów. Przykładowo- silna i bogata organizacja komunistyczna w obecnej Rosji klonuje Lenina (pomińmy rozważania czy ciało Lenina znajdujące się w mauzoleum nadaje się do klonowania). Lenin jako słynny przywódca Rewolucji Pa dziernikowej działa jak magnes dla chcących poprawy swej sytuacji materialnej rosyjskiej biedoty obietnicami ponownego przewrotu. Obietnicami powrotu dobrych czasów, a nawet lepszych, gdyż obecnie ludzko ć stoi na wyższym poziomie rozwoju np. technicznego. Po krwawych walkach organizacja w końcu przejmuje władzę, a losy wiata są w niebezpieczeństwie.
Jest też pewien problem techniczny, a mianowicie podczas klonowania nie da się uniknąć błędów. Powielany w nieskończono ć osobnik będzie miał braki w kodzie
genetycznym, po setkach lat może to zagrozić rasie ludzkiej. Załóżmy że po wynalezieniu klonowania postanowiono wybrać 10 najwybitniejszych przedstawicieli i powielić w 1000000 egzemplarzy. Po kilku pokoleniach repliki wypierają resztę normalnych ludzi - w końcu są od nich znacznie doskonalsze. Mijają lata i pojawia się problem - przez mikrobłędy w kodzie genetycznym rasie ludzkiej grozi zagłada. Są to oczywi cie całkowicie fantastyczne wizje, jednak czy możemy powiedzieć z pewno cią iż tak się nie stanie?
Poza tym to biorąc pod uwagę, że skoro klonowanie jest tworzeniem repliki z kodu genetycznego, to czy następnym krokiem nie będzie samo udoskonalanie tego kodu? Przecież wprowadzanie ludzkiego genu do klonu owcy już jest pewną ingerencją w jej DNA (nie mówiąc w tej chwili o większych manipulacjach). O ile na pewno bardzo pożądaną rzeczą byłaby możliwo ć w wykluczenia choroby lub wrodzonego upo ledzenia, uodpornić płód na gro ne choroby czy wykluczyć aby dziewczyna nie miała krzywych nóg. Ale od tego krok do wybierania cech charakteru dziecka. Co przecież jest paranoicznym pomysłem.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. U wielu bli niaków zauważono tzw. połączenie ja ni. Nie wiedzący o sobie bracia wychowani w innych rodzinach wyczuwają swoje istnienie, uczucia, czasem nawet my li i wizje. Zachodzi również u nich zjawisko telepatii. Jest to prawdopodobnie związane z podobną częstotliwo cią z jaką wysyłane są fale mózgowe (tzw. encefalogram). Być może jest to związane z innż aktywno cią mózgu, ale też prawdopodobnie z jaką falą, której może nie wykrywamy. Chociaż najbardziej prawdopodobne wydają się fale mózgowe, które już znamy. Wówczas mózg odbiorcy - drugiego bli niaka - wpada w swoisty rezonans i odbiera my li obcego narządu. Jednak za odbieranie tych bod ców jest odpowiedzialny najprawdopodobniej narząd w mózgu okre lany jako trzecie oko".
Bli niaki pochodzą z jednej matki i czasami z jednej komórki jajowej, mają zbliżone DNA. A co z klonami? Posiadają one przecież identyczne DNA. Czy między poszczególnymi kopiami, jak i oryginałem nie będzie przebiegać intensywny kontakt telepatyczny? Czy nie dojdzie do wymiany do wiadczeń? Telepatyczna wymiana my li może wszak wywierać wpływ na pewne pod wiadome my lokształty klonu, jednak wychowanie, czas, w którym żyje, własne do wiadczenia mogą ostatecznie, choć może nie w pełni, wyprzeć telepatyczne kreowanie instynktu. Aby wzmożyć tą wię , należałoby umie cić dwa klony w jednej rodzinie, ta sama szkoła, klasa, wspólne zajęcia i tak przez kilka lat, następnie rozdzielić i obserwować efekty. Czy wybiorą podobną pracę? Czy zwolnienie z pracy jednego z nich (drugi oczywi cie o tym nie wie"), wpłynie znacząco na powodzenie drugiego? Telepatia nie oznacza jeszcze wymiany do wiadczeń i osobowo ci. We my pod uwagę do wiadczonych, wytrenowanych telepatów. Potrafią oni wiadomie przesyłać obraz. Jednak niemożliwa jest wymiana uczuć, do wiadczeń i emocji. Znacznie bardziej prawdopodobne wydaje się wywołanie jakiego fizykalnego efektu na swoim krewnym, jak nieznaczna zmiana rytmu prądów czynno ciowych mózgu (robiono tak - jeden bli niak miął rozwiązać jakie zadanie matematyczne, podczas gdy na drugim badano drugiego). Podobne (w pewnym sensie) eksperymenty przeprowadzano na królikach. Cztery małe króliczki zabito gdzie w łodzi podwodnej, a w tym czasie badano matkę. Można też zdalnie synchronizować dwa serca kurze, sztucznie utrzymywane przy życiu. Oznacza to, że jakiekolwiek zaprogramowanie klonów będzie możliwe wyłącznie w dwóch przypadkach: braku osobowo ci dawcy na tym wiecie, co jest niemożliwe, lub po zastosowaniu rodków tłumiących kontakt telepatyczny. Staje się kolejnym argumentem na niemożno ć stworzenia identycznych organizmów.
Wszystko wskazuje na to, że wcze niej czy pó niej człowiek zostanie sklonowany. W końcu na obecnym poziomie postępu technicznego wydaje się to całkiem możliwe. Nie możemy być jednak pewni, czy już tak się nie stało. Krążyły nieoficjalne wiadomo ci o udanym sklonowaniu człowieka, jednak niepotwierdzone oficjalnie. Inna sprawa, że ujawnienie takiej informacji, potwierdzonej niezaprzeczalnymi faktami, przez poważny instytut naukowy wywołałoby ogromne poruszenie na wiecie. Czy my, jako społeczeństwo jeste my na to przygotowani? Chyba jeszcze nie. Dlatego też jak na razie moim zdaniem powinni my starać się żyć tak, jak nam nakazuje natura. Bez wykorzystywania w życiu codziennym pomysłów rodem z horrorów, ale popierając postęp, badanie rzeczy niesamowitych. W końcu musimy się zatroszczyć o dobro naszych dzieci, które będą żyły w wiecie jaki im pozostawimy...
Autor: Piotr Kanclerz
Napisano dla potrzeb Gazety Kołobrzeskiej