 | Modyfikacje ciala |  |
 | od Mesjaha dla X-Klubu |  |
Starozytne podania i mity przypisywaly odmiencom ponadnaturalne moce. Wpisywaly ich w sfere sacrum, gdzie posrod innych swietosci traktowani byli z jednoczesna obraza i naborzenstwem.
Ich moc bardzo czesto wyrazala sie w deformacjach fizycznych, albowiem dawne kultury nie rozroznialy ducha od ciala.
Oto tworca judaizmu, Mojzesz, byl czlowiekiem chromym i zgrzybialym, a jednak potrafil wyzwolic narod zydowski z niewoli egipskiej i dac mu religie. Ten sam Mojzesz, wedlug Biblii, dysponowal potezna magia, przy pomocy ktorej utorowal swoim ludziom droge przez Morze Czerwone. Jednoczesnie zas ledwo co sie wyslawial i potrzebowal do pomocy brata Aarona, ktory w jego imieniu przemawial do ludu. Ulomnosc fizyczna byla czesto przejawem niezwyklych mocy psychicznych. Slynny jasnowidz grecki, Tejrezjasz, byl slepcem. Mity greckie przedstawialy go jako starca, ktory byl najpierw kobieta, lecz pod wplywem czarow stal sie mezczyzna. Tejrezjasz utracil wzrok, gdy ujrzal Atene naga w kapieli. Wtedy to Zeus obdarzyl go zyciem siedem razy dluzszym od zycia ludzkiego. Tejrezjasz posiadal ponadto dar przewidywania przyszlosci. Jego slepe oczy obdarzaly go wiedza o tym, czego inni nie wiedzieli.
Widac tu bardzo wyraznie, ze ulomnosci fizycznej, towarzyszyl rozwoj zdolnosci parapsyhicznych. Bardzo czesto szamanami i czrownikami zostawali ludzie zdeformowani, badz zachowujacy sie w sposob, ktory dzisiaj bylby uznany za nienormalny. Wspolczesni antropolodzy uwazaja, ze szamanami zostawaly przewaznie osoby leworeczne o preferencjach homoseksualnym. Ich odmiennosc predysponowala ich do zajmowania sie sfera nie-codzienna.
Wspolczesnosc drastycznie zmienila postrzeganie odmiennosci. "Odmiency" utracili swoj dawny status "boskich glupcow" na rzecz miejsca w szpitalach psychiatrycznych. Gdzies pod koniec 16 wieku pojawiaja sie pierwsze przytulki, w ktorych umieszcza sie osoby o niezwyklym wygladzie i dziwnej psychice. Co ciekawe w tym samym czasie inkwizycja dokonuje czystek wsrod "odmiencow", ktore dzisiaj nazywamy procesami czarownic. W ciagu kolejnych kilku wiekow "odmiencow" spycha sie na margines zycia spolecznego, az staja sie juz nie tyle dziwakami, lecz osobami, ktore nalezy izolowac i leczyc. Tendencja do pozbywania sie tego co odmienne, osiagnela moment kulminacyjny w czasach nazistowskich.
Ale nawet dzisiaj ludzie kalecy traktowani sa z odraza i niechecia. Bardzo czesto zreszta ludzi ulomnych uwaza sie za nienormalnych. To przekonanie wiaze sie z ukrytym zalozeniem, ze integralnosc cielesna, jest tozsama ze zdrowiem. Z tego tez powodu brak oka lub ucha, odcieta reka lub krzywy nos moga byc postrzegane jako cos, co temu zdrowiu zagraza albo tez po prostu jest przejawem choroby. Coz zatem bialy Europejczyk z klasy sredniej moze powiedziec o takich ludziach, ktorzy pragna stac sie kalekami, albowiem w szpetocie odnajduja zrodlo rozkoszy?
Amputacje stanowia najbardziej drastyczne akty amputacji ciala. I chociaz medycyna stosuje je od najdawniejszych czasow, to jednak ich pozamedyczne wykorzystanie, jest pomyslem naszego stulecia. W historii zdarzaly sie co prawda przypadki, kiedy w porywie uniesienia odcinano sobie czlonki. Najslynniejszym takim "odmiencem", byl oczywiscie Vincent van Gogh, ktory w grudniu 1888 roku, odcia sobie brzytwa polowe ucha i dal je nastepnie w prezencie gwiazdkowym prostytutce.
Zwykle, dopatrywano sie w osobach, ktore pragnely odciac sobie kawalek swojego ciala, przejawow schizofrenii paranoidalnej. Psychoanalitycy uwazali, ze ta forma samookaleczenia stanowi wyraz mechanizmow obrannych ego, ktore pragnie pozbyc sie niechcianych elementow osobowosci.
Mialo to byc "mniejsze zlo", wobec perspektywy samobojstwa.
W historii wspolczesnej psychiatrii znane sa liczne przypadki osob, ktore dokonaly tego rodzaju amputacji. W 1962 roku, pewien mlody Amerykanin wydlubal sobie oczy powodowany uczuciem winy w zwiasku z pociagiem seksualnym, jaki odczuwal do matki. Niektore z osob, ktore dokonaly samoamputacji, zrobily to pod wplywem srodkow farmakologicznych. Kroniki szpitala psychiatrycznego w Dallas odnotowuja fakt, jaki mial miejsce pod koniec lat szesdziesiatych, kiedy to pewien szesnastolatek wyjal sobie oczy w drodze do szpitala. Chlopiec ow wychowywal sie w rodzinie bez ojca i od dwoch lat nalogowo zazywal LSD, metedryne i marihuane, co i raz popadajac w stany depresyjne. Jego matka az trzy razy wychodzila za maz, lecz kazde z malzenstw konczylo sie konfliktem o niego. Jej mezowie nie mogli znalesc jego obecnosci, a ona, stajac w sytuacji wyboru, opowiadala sie zawsze za synem. Chlopiec musial bardzo mocno odczuwac spoczywajaca na nim odpowiedzialnosc za niepowodzenia milosne matki. Jednoczesnie zas czul do niej pociag seksualny, co tylko wzmagalo w nim poczucie winy. Coraz to czesciej siegal po narkotyki i popadal w stany zalamania nerwowego. Skonczylo sie na tym, za matka postanowila oddac go do szpitala psychiatrycznego.
Nietrudno zauwazyc podobienstwo miedzy opisywanym tutaj aktem zamookaleczenia a historia Edypa. W obu przypadkach utrata wzroku, jest konsekwencja wstydu odczuwanego pod bacznym okiem matki.
Nie wszystkie jednak przypadki ciezkich samookaleczen sa skutkami psychozy. Dopiero od niedawna zaczeto zauwazac zwiazki pomiedzy fantazjami na temat amputowanych konczyn a podnieceniem seksualnym. Zjawisko to zostalo po raz pierwszy poruszone przez pismo "Pentohouse", ktore w 1972 roku, opublikowalo serie listow od osob odczuwajacych podniecenie na mysl o amputacji ktorejs ze swoich konczyn. Wrzesniowy numer "Pentohouse`a", ktory rozpoczal debate nad ta nietypowa forma fetyszyzmu, bardzo szybko stal sie obiektem kultu coraz to liczniej ujawniajacych sie milosnikow amputacji. Wkrotce, zjawisko to stalo sie na tyle znaczace, ze stworzono dla niego nowe pojecie - apotemnofilia, czyli "zamilowanie do amputacji". Zwolennikow amputacji podzielono na dwie kategorie. Do pierwszych naleza tzw. "wannabe", czyli osoby, ktore podniecaja sie na mysl o tym, ze moga sobie cos amputowac. Druga grupe osob stanowia "devotee", czyli osoby podniecajace sie na widok asymetrii cielesnych u innych osob, pozbawionych nogi, reki lub ucha. Co ciekawe, rzadko sie zdarza, by jakis "wannabe" byl rownoczesnie "devotee". Ponadto, w trakcie prowadzonej dyskusji, okazalo sie, ze zdecydowana wiekszosc milosnikow amputacji to mezczyzni o preferencjach bi- badz homoseksualnych.
Nie wszyscy milosnicy amputacji spelniali swoje fantazje erotyczne. Rzadko kiedy "devotee", nawiazywali zwiazko seksualne z osobami kalekimi, choc wielu z nich wybieralo prace w szpitalach i instytucjach pomagajacych osobom kalekim. Jeszcze trudniej bylo zrealizowac swoje marzenia "wannabe" z racji tego, ze lekarze nie zgadzali sie na wykonywanie amputacji bez "powaznych" powodow zdrowotnych. Niektorym "wannaby", pozostaly wiec wlasne fantazje. Inni decydowali sie wziasc sprawy w swoje rece. Do kanonow klasyki apotemnofili przeszla juz opowiesc o mezczyznie, ktory co kilka miesiecy konsekwentnie odcinal sobie po paluszku. Mezczyzna ten rozkoszowal sie kazda kolejna modyfikacja swojego ciala, a zeby nie nasycic sie zbyt szybko, wykonywal je po kawaleczku. Zaczal wiec od odcinania sobie paznokci, po czym paluszek po paluszku obcial sobie wszystkie palce jednej reki. Aby dopelnic swego dziela, wzial skalpel i odcial sobie oszpecona juz reke.
Jakkolwiek drastycznie by to nie brzmialo, czasami trudniej jest zyc z obsesja na temat amputacji nic z odcieta konczyna. Swiadczy o tym przypadek pewnego mezczyzny, ktory zglosil sie do specjalnej placowki psychohormonalnej przy John Hopkins Hospital z prosba o pomoc w dreczacej go obsesji. Mezczyzna od trzynastego roku zycia podniecal sie na mysl o amputacji. Nieustannie nachodzilo go pragnienie, by miec odcieta noge. Ta wizja wlasnej osoby towarzyszyla mu podczas wszystkich auto-, homo- i heteroseksualnych doswiadczen. Podniecal go rowniez widok osob kalekich, a w wieku dojrzalym udalo sie mu dwa razy odbyc stosunek z osobami nie posiadajacymi jednej nogi. Jak sam powiada, najbardziej lubi bawic sie kikutami. Nie mniejsza rozkosz, sprawilo mu przygladanie sie asymetriom ciala. A jednak, kontakty z osobami kalekimi nie zaspokajaly w pelni jego fantazji. Nadal dreczyla go obsesja, by pozbyc sie swojej nogi.
Niestety, zaden z lekarzy nie zgadzal sie na operacje. Musial wiec samemu pozbyc sie klopotu. Domowa operacja nie wchodzila w gre, gdyz wiazala sie z duzym ryzykiem wykrwawienia sie na smierc. Postanowil wiec zakazic sobie noge tak. by lekarze musieli ja amputowac. Wzial wiec mlotek i wbil sobie gwozdz w golen. Nastepnie, po wyjeciu gwozdzia posmarowal rane wydzielinami z nosa i odbytu. Ku jego szczeremu zadowoleniu, noga zaczela puchnac, zdradzajac oznaki powaznego zakazenia. Zglosil sie wtedy do szpitala, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy. Nastepnie przyjeto go na leczenie i ... zamiast amputacji, wyleczono mu jego chora noge. Mezczyzna jeszcze wiele razy wykrecal sobie noge, odmrazal ja lodem i nakuwal brudnymi szpikulcami. Wszystko to jednak okazalo sie zbyteczne wobec postepow medycyny. Jak sam twierdzil, najgorsze w tym bylo to, ze zadawal sobie bol, ktorego wcale nie lubil. Nie kierowaly nim pobudki masochistyczne, a jedynie idee fixe zwiazana z amputacja.
Na calym swiecie zyje obenie bardzo wiele osob borykajacych sie z podobnymi problemami. Dla wielu z nich amputacja jest wybawieniem z dreczacych ich obsesji. Inni, obcinaja sobie noge lub reke i nadal nie moga uwolnic sie od checi uciecia sobie czegos wiecej. Zanim wiec obetnie sie sobie kawalek ciala, warto pamietac o tym, ze bardzo czesto apetyt rosnie w miare jedzenia.
http://www.bme.freeq.com/spc/oth.htm