Prawa Murphy'ego dotyczące spraw X-owych |
||
Od Jeremy'ego, dla X-Klubu |
1. NOL dostrzeżony bez problemów i zarejestrowany na taśmie
zwykle NOL'em nie jest.
2. Prawdziwości NOL'a zaobserwowanego lecz nie zarejestrowanego
nigdy nie można dowieść, a jeśli nawet to patrz pkt.1
3. NOL nie zaobserwowany być może jest nawet prawdziwy, ale
nikt nie może tego sprawdzić.
4. Jeżeli w celu udowodnienia zeznań świadków spotkania UFO
porównamy zeznania dowolnej liczby świadków powyżej jednego,
to okaże się że zeznania 50% z nich różnią się w
kluczowych szczegółach, 20% zmieni zeznania 5-ciokrotnie w
ciągu godziny, 10% odwoła wszystko, 5% będzie niepoczytalnych,
kolejne 5% pod wpływem narkotyków a reszta nic nie pamięta bo
spała (nawet jeśli zdarzenie miało miejsce w samo południe).
5. Świadkami zazwyczaj są osoby o wątpliwym autorytecie lub w
najlepszym razie niepiśmienne.
6. Jeśli znajdziemy absolutnie pewnego, znanego i szanowanego w
kręgu nauki świadka z doktoratem z fizyki, astronomii,
matematyki i psychologii, to na dwa dni przed wywiadem w TV
okaże się, że był on zamieszany w aferę seksualną dużego
kalibru.
7. Rozmiar w.wym. afery jest wprost proporcjonalny do donioslosci
obserwacji i autorytetu swiadka.
8. Jeżeli zbierzemy absolutnie pewne i nie pozostawiające
wątpliwości dowody na temat działalności UFO, to pierwszy
niedoinformowany naukowiec-ignorant albo obali te dowody, albo
skieruje sprawę na zupełnie inne tory odciągając
zainteresowanych od głównego wątka.
9. Jeżeli w jakiejś sprawie o UFO wypływają dowody nie do
obalenia, znaczy to że komuś bardzo zależy aby cała sprawa
nie była traktowana poważnie.
10. Jeżeli mimo to w.wym. sprawa doczeka się wnikliwego badania
dowody natychmiast giną, albo zostają nagle uznane za fałszywe
i zniszczone.
Wniosek: Nie UFOj nikomu - a już na pewno nie sobie. W przeciwnym razie może okazać się że znalazłeś prawdę, ale jest ona za ciężka do udźwignięcia samemu i zbyt brudna, aby ktoś chciał ci w tym pomóc.
11. Legendarne historyczne artefakty zawsze
znajdują się w miejscach do których dostępu zabraniają albo
ludzie, albo przyroda.
12. Artefakty do których można się dostać bez problemu są
fałszywe.
13. Jeżeli po próbach przekupienia połowy rządu
zainteresowanego kraju, oraz zastraszeniu drugiej połowy
archeolog dostanie się wreszcie do miejsca gdzie ukryty ma być
przedmiot mogący zmienić nasze wyobrażenie na temat historii
ludzkości i jej pochodzenia to okaże się że:
a) Przedmiotu wcale tam nie ma i nigdy nie było.
b) Przedmiot tam był, ale został zrabowany dawno temu.
c) Przedmiot rozsypuje się po dotknięciu.
d) Przedmiot tam jest, ale po pierwszej ekspertyzie okazuje się
fałszywy.
e) Przedmiot tam jest, przechodzi pomyślnie wszystkie testy, po
czym na pokazie przed najlepszymi specjalistami ktoś odkrywa
wybity na spodzie napis "Made in Taiwan".
f) Przez to miejsce przewaliły się wcześniej stada turystów,
z których każdy zabrał sobie coś na pamiątkę.
14. Jeżeli archeolog postanowi ukraść przedmiot i wywieźć go
z kraju, to wszystko będzie szło po jego myśli, do czasu aż w
najbliższym hotelu boy upuści jego walizkę wchodząc właśnie
na właściwe piętro (w przypadku gdyby hotel miał windę,
walizka zostanie przytrzaśnięta drzwiami).
15. Czas potrzebny do przeprowadzenia wykopalisk, jest wprost
proporcjonalny do prawdopodobieństwa że na danym terenie
odkryte zostaną olbrzymie złoża ropy naftowej i jakiś koncern
przejmie wszystko budując tam wieże i rafinerię.
Wniosek: Cały świat jest przeciw tym którzy chcą odkryć jego przeszłość. Nic więc dziwnego że siłę na to ma tylko jeden nawiedzony Szwajcar. Ale kto mu uwierzy?...
16. Jasnowidze przepowiadający przyszłość Ziemi są zgodni
tylko co do jednej rzeczy - przybliżonej daty apokalipsy podanej
w tysiącleciach.
17. Sprawdzają się jedynie przepowiednie najbardziej
katastroficzne, lub najmniej istotne.
18. Sens każdego proroctwa można pojąć dopiero gdy się ono
spełni.
19. Żaden prorok nie był nigdy doceniony za życia - nic więc
dziwnego, że coraz mniej ludzi podejmuje się tej trudnej pracy,
a jeśli już się podejmie, to zwykle olewa robotę
przepowiadając to co ludzie chcą usłyszeć.
20. Jeżeli prorok się pomylił, ludzie są źli na niego, zaś
jeśli miał rację - chcą go zlinczować.
Wniosek: A bo ja wiem? Spytaj Nostradamusa.
21. Podczas seansu spirytystycznego istnieje 50% szans że
duch się nie ujawni, 20% że się ujawni, ale będzie taki
wredny że nic nie powie, 10% że będzie złośliwy i wszystko
porozwala, w 10% przypadków ktoś z uczestników zaśnie, a w
10% nikt nie będzie umiał zachwać się poważnie.
22. Jeżeli seans będzie się obdywał przed kamerami. istnieje
80% prawdopodobieństwo że duch się nie pokaże, a w
pozostałych 20% przypadków ktoś z uczestników zrobi z siebie
idiotę.
23. Jeżeli uda się przywołać ducha z jakiejś starej i
szanowanej rodziny, będzie to czarna owca - pijak, narkoman,
morderca, lub zboczeniec.
24. Każdy duch którego uda Ci się wywołać będzie próbował
Cię opętać. Jeżeli mu się nie uda, znaczy to tylko że był
głupszy od wywołującego, lub wywołujący był zbyt głupi,
aby się fatygować.
25. Ludzie obdarzeni zdolnościami paranormalnymi zwykle o tym
nie wiedzą.
26. O swoich zdolnościach przekonani są natomiast zupełne
beztalencia w tej dziedzinie i co gorsza potrafią to udowodnić.
27. Zdolności paranormalne zwykle są dziedziczne - z wyjątkiem
sytuacji kiedy sprawa dotyczy Ciebie.
Ogólny wniosek: Jeżeli zajmujesz się niewyjaśnionymi zjawiskami to tylko dlatego, że nie zorientowałeś się jeszcze w co się pakujesz.