ostatnio po lekturze nowego pisma - FAKTOR X - zaintrygowal mnie
artykul dotyczacy psychotronicznych szpiegow, czyli osob ktore
do dzialalnosci wywiadowczych wykorzystuja zdolnosci paranormalne.
Czy jest to mozliwe? Mysle ze stawianie takiego pytania w takiej
liscie dyskusyjnej nie na miejscu (Truth is out there). Z byt
wiele faktow przemawia za tym, ze zjawiska paranormalne takie
jak zdalne widzenie sa autentyczne. Powiem wiecej, wedlug mnie
- i nie tylko - wszyscy maja predyspozycje do wykazywania zdolnosci
paranormalnych. Jednak oczywiscie nie wszyscy takie same, jedni
wieksze, drudzy mniejsze, podobnie jak pewni ludzie maja wieksze
predyspozycje aby byc sportowcami, inni lekarzami. Prawdopodobnie
te cechy jak I wiele innych jest warunkowane przez genotyp, a
raczej fenotyp, ktory ujawnia sie w srodowisku.
Wysuwam wiec hipoteze, ze kazdy czlowiek ma wyspecjalizowany organ
odpowiedzialny za zdolnosci parapsychologiczne, miesci sie on
w mozgu I jest jego integralna czescia. Popularnie jest nazywany
trzecim okiem, dlatego ze stanowi pewien rodzaj okna na swiat.
Uwazam, ze uklad nerwowy jest pewna siatka energetyczna, ktora
stanowi ochrone I odwzorowanie formy energetycznej, w ktorej kierunku
byc moze ewoluujemy. Ta forma energetyczna potrafi opuscic cialo
wlasnie przez to tzw. trzecie oko. Wowczas czlowiek nadal zyje,
gdyz za jego funkcje zyciowe odpowiedzialny jest uklad autonomiczny
mozgu. Wtedy ta forma energetyczna moze sie poruszac nawet z predkoscia
swiatla, gdyz taka predkosc moze maksymalnie przyjac energia.
Dlatego wowczas zlokalizowanie jakiegos obiektu I jego opisanie
jest mozliwe, np.: lokalizowanie rakiet Scud w czasie wojny z
Irakiem, ten proces moze byc jeszcze bardziej prawdopodobny, gdy
sie doda ze z duza pewnoscia ta "energetyczna forma czlowieka"
moze czytac w myslach innych ludzi bez ich wiedzy I zgody.
Reasumujac, uwazam ze zdalne widzenie I inne zjawiska paranormalne
sa zwiazane z pewna forma wychodzenia z ciala, z czego nie wszyscy
psychotronicy musza sobie zdawac sprawe.