Wszystkich nas nawiedzaja nocne mary, bestie wysysajace krew i potwory morskie. Monstra te scigaja nas w koszmarach sennych i graja na naszej wyobrazni; sa uniwersalnymi obrazami postrzeganymi przez wszystkich, archetypami Junga. Niektóre mog± mieć nawet uzasadnienie naukowe.
Ogólny termin mityczne bestie odnosi się do duzego zbioru tworow ze wszystkich stron swiata, tworow, które pojawiaja się na kartach historii prawie wszystkich kultur swiata, bladza po stronach literatury i wystepuja w sztuce. Ostatnie badania dowodza, ze okreslenie "mityczny" chyba nie jest tak odpowiednie, jak sadza sceptycy. Bestie te sa z pewnoscia niezwykle nieufne i trzymaja się z dala od ludzi, ale wszystkie dowody - relacje obserwatorow, przypadki, fotografie i filmy swiadcza , ze nasz swiat jest niemal na pewno siedziba zastepu stworzen, nad którymi dopiero teraz zaczynamy się zastanawiac...
Tyle tytulem wstepu. Przejdzmy do konkretow...
W tym texcie zajme się pierwsza grupa tych stworzen - "ludzkimin odmiencami" (druga grupa to "slepe zaulki ewolucji" np. potwor z Loch Ness, Wielka Stopa). Odmience to stwory przypominajace czlowieka, ale charakteryzujace się niezwyk
lymi cechami; naleza do nich wampiry, syreny i wilkolaki.Z ludzkich odmiencow najbardziej intrygujace i przerazajace (moim zdaniem) sa wampiry. Zdaniem teologa Heinricha Zopfiusa piszacego na poczatku XVIII w.:
"Wampiry wydostaja się ze swych grobow, atakuja ludzi spiacych spokojnie w lozkach, wysysaja cala krew z ich cial i niszcza ich. Osaczaja mezczyzn, kobiety i dzieci, bez roznicy, nie zwazajac na wiek i plec. Ci, którzy pozostaja pod ich zlosliwym wplywem, skarza się na dusznosci i ogolny niedosta
tek ducha, po czym szybko gasna...".Historia glosi, ze w malej wsi na poludniu Austrii w 1768 roku wydarzyly się dziwne rzeczy.
Czesto znajdowano w lozkach martwych ludzi, bez krwi. Kiedy rozkopano groby na wiejskim cmentarzu, okazalo sie, ze w kilku "trupach" plynela ciepla krew. Cialom przebito piersi kolkami z osikowego drzewa i spalono.
W Europie wampiry znane sa co ajmniej od wczesnego okresu sredniowiecza. Powstalo wiele ksiazek ("Dracula", "The Monk", "Varney The Vampire"), ktorych autorzy zafascynowani wampirami, opisywali je, jako ssace krew czlekoksztaltne istoty, ktore nie znosza swiatla slonecznego i napadajace ofiary, by przezyc.
Można jednak powiedziec, ze to wszystko było "dawno i nieprawda". Zdarzaja sie jednak i wspolczesne wampiry.
Coraz wiecej ludzi twierdzi, ze sa wampirami. W pewnych kregach spolecznych z zycia wziete opowiadania o wspolczesnych wampirach sa niemal na porzadku dziennym. Jack Dean, ktory z wlasnej woli przyznal sie do picia krwi ludzkiej, zasmakowal w niej od czasu zranienia w wypadku samochodowym; inny, Philip Hine kultywuje swa manie od czasu, gdy zostal opryskany krwia ciezko skaleczonego kolegi. Wedlug jednego ze sprawozdan, w Los Angeles zarejestrowano 36 osob pijacych ludzka krew, a wg ostatnich szacunkow 700 Amerykanow twierdzi, ze sa wampirami. Pamietacie zreszta epizod XF pt. "3"? Opowiadal on o trzech wampirach. Nazywali siebie "trojca nieswieta"...
Jednakze pomimo calej histerii i pogoni za sensacja , jakie otaczaja opowiesci o wampirach, sadzi sie, ze pewne cechy wampirow maja uzasadnienie medyczne w szeregu odchylen genetycznych.
Tajemnicze historie o wampirach prawdopodobnie wywodza się z Czech, z wczesnego okresu sredniowiecza. W tych czasach male spolecznosci czesto pozostawaly w calkowitej izolacji. Nies
wiadomi swiata znajdujacego sie poza otaczajacymi ich gorami, ludzie ci musieli plodzic potomstwo w ramach swojej spolecznosci (kazirodztwo) , co w koncu doprowadzilo do stanu, który biolodzy okreslaja jako brak roznorodnosci genetycznej.Biolodzy ewolucyjni uwazaja, ze celem reprodukcji seksualnej nie jest jedynie zapewnienie trwania gatunku, ale umozliwienie wymieszania materialu genetycznego danej populacji, co jest konieczne do prawidlowego rozwoju. (klania się epizod "Home")
Już wtedy w tych prymitywnych spolecznstwach zorientowano sie, ze "kojarzenie sie" bliskich krewnych czesto konczylo sie poronieniami i deformacjami. Jeżeli od czasu do czasu populacja nie zyskuje swiezego materialu genetycznego, z kazdym pokoleniem wady genetyczne staja sie coraz powszechniejsze i coraz grozniejsze.
Zgodnie z teoria wysunieta przez Davida Dolphina w 1985 r., na skutek braku roznorodnosci genetycznej w pewnych odsunietych od swiata wsiach czeskich, oprocz wielu innych wad, mogla rozwinac sie dziedziczna choroba zwana poriforia. Choroba hamuje powstawanie bialka, ktore jest odpowiedzialne za powstanie wiazania miedzy kompleksem protoporfiryny i zelazem w hemoglobinie zawartej w krwi.
Ta choroba ma liczne konseqfencje i może wyjasnic wiele cech przypisywanych wampiro
m. Po pierwsze, chorzy na poriforie wygladaja bardzo anemicznie, gdyz hemoglobina w ich krwi nie jest w wystarczajacym stopniu wykorzystywana i krew nie zawiera dostatecznej ilosci tlenu. Po drugie zwiazki porfirynowe nie mogace spelniac swojej roli odkladaja sie w podskornej tkance tluszczowej. Zwiazki te sa wrazliwe na swiatlo i pod wplywem swiatla slonecznego mog± wyzwalac elektrony, które uszkadzaja skore i prawdopodobnie przyczyniaja sie do powstawania licznych pecherzy, dlatego wlasnie wampiry obawiaja sie swiatla slonecznego.Legendy mowia, ze wampiry nie znosza czosnku, co może być uzasadnione rzeczywistymi przyczynami biochemicznymi. Czosnek zawiera enzymy, które w odpowiednich warunkach moga u chorych na porifirie zastapic dzialanie brakujacego bia
lka. Gdyby wampir zjadl czosnek, nagly przyplyw potrzebnych zwiazkow biohemicznych moglby spowodowac smierc.Nastepnym skutkiem niewlasciwego wykorzystywania zwiazkow porfirynowych jest zanik dziasel. Zeby chorego wydaja sie wieksze niz zwykle i moze z tego powodu w obrazie wampira pojawily sie kly. Ponadto niezdolnosc do wiazania kompleksow protoporfiryny z zelazem może wywolac u osobnikow genetycznie obciazonych pragnienie krwi, co wyjasnialoby zadze krwi, glowny watek historii o wampirach.
Sam nie wiem co o tym sadzic. Z jednej strony w pewnym sensie teoria ta udowadnia, ze wampiry istnialy lub istnieja (a przynajmniej mogly istniec), z drugiej strony wyjasnia za wiele i przez to wampiry staja sie mniej nadprzyrodzone... Ale w koncu to tylko hipoteza. Nie wiadomo jak było lub jest naprawde.
Przejdzmy do nastepnego tematu...
Kolejnymi istotami, które zaliczyc można do "ludzkich odmiency" sa wilkolaki.
Okazuje sie, ze również istnienie wilkolakow można w pewnym sensie wyjasnic odchyleniami genetycznymi. Ciekawe jakimi? Wlasnie nie za bardzo wiadomo jakimi i w przypadku wilkolakow nie ma hipotezy tak wiele wyjasniajacej jak porifiria u wampirow.
A legendy o wilkolakach istnieja i na pewno nie sa wyssane z palca...
Na poczatku XVII w. chlopiec nazwiskiem Jean Grenier urodzil się ze znieksztalcona szczeka, ktora upodabniala go do psa. Był rowniez uposledzony umyslowo, a kiedys przylapano go na napastowaniu pasterki. Pozniej przyznal sie do szeregu morderstw i jak wynika z zapisow, przekonany był, ze jest czyms w rodzaju bestii w ludzkiej postaci, wilkolakiem.
W XVII i XVIII w. rozpowszechnione były opowiesci o istotach polzwierzecych, polludzkich, o mezczyznach, ktorzy byli po czesci wilkami lub niedzwiedziami. Wydaje się, ze wiele z tych przypadkow wiazalo się z chorobami umyslowymi. Ciekawe, ze istota legendy o wilkolaku jest przekonanie iż przemiana nastepuje podczas pelni Ksiezyca. Przez dlugi czas laczono Ksiezyc ze zmianami nastroju u ludzi i jakkolwiek nigdy doswiadczalnie nie stwierdzono wyraznego zwiazku
miedzy fazami Ksiezyca, a procesami zachodzacymi w ludzkim mozgu, wielu entuzjastow utrzymuje, ze taki zwiazek istnieje. Snuje się domysly, ze pole grawitacyjne najblizszego sasiada Ziemi może wchodzic w pewnego rodzaju wspoldzialanie z pradami elektrycznymi istniejacymi w mozgu i wplywac na nastroj, podobnie jak nadciagajaca burza u nielicznych,wrazliwych osobnikow wywoluje przygnebienie.W innej teorii okultysci wskazuja na fakt, ze Ksiezyc wywiera potezny mechaniczny (grawitacyjny) wplyw na Ziemie, powodujac przyplywy i odplywy morz. Przypuszczaja, ze Ksiezyc może również oddzialywac na ciecze krazace w naszym organizmie. To z kolei mogloby prowadzic do zmian biochemicznych w mozgu i wplywac tym samym na nasz stan uczuciowy i nastroj.
Polozenie Ksiezyca względem Ziemi istotnie wplywa na pole grawitacyjne wokol naszej planety i oczywi¶cie mogloby doprowadzic do drobnych zmian w pewnych fizycznych stanach mozgu. Moglyby to byc zmiany w zawartosci wody lub rozdziale wody w komorkach, co w nastepstwie mogloby wywolac pewne zmiany w przebiegu podstawowych procesow chemicznych decydujacych o nastroju. Jezeli zgodnie z teoria, na skutek pewnych nieznanych aberracji umyslowych lub wad w rozwoju mozgu osobnik jest bardzo wrazliwy na tego rodzaju teoretyczny wplyw, to Ksiezyc moglby odgrywac role w zmianie stanu psychicznego, powodowac zachowania psychotyczne lub nawet sklaniac do zbrodni. Jeżeli tacy osobnicy maja zaburzenia psychiczne, tak jak prawdopodobnie Jean Grenier, wowczas ludzie prymitywni moga ich uwazac za pewien rodzaj niebezpiecznego wyskoku natury, za pol czlowieka, pol bestie.
Slynny jest przypadek Petera Stubba zyjacego w Niemczech w XVI w. Mowiono o nim, ze zawarl pakt z diablem; diabel miał mu dac specjalny pas z futra wilka, który zmienial go w wilkolaka. W ciagu dziesieciu lat Stubb zabil kilku ludzi, w tym także dzieci i kobiety w ciazy, przylapano go wreszcie po zamordowaniu w okrutny sposób wlasnego syna. Torturowany przez lamanie kolem przyznal sie do licznych morderstw, zostal pozniej sciety i
spalony.Możliwe sa również bardziej prozaiczne wyjasnienia. Niewykluczone, ze legenda o wilkolakach jest po prostu zlepkiem opowiesci opartych na strachu i przesadzie. Wszystkie prymitywne ludy baly sie dzikich zwierzat, a wilk był pr
awdopodobnie najbardziej drapieznym zwierzeciem spotykanym w Europie w czasach nowozytnych. Nic dziwnego, ze narosly wokol niego legendy i mity.Inna teoria mowi, ze wilkolaki nie były zjawiskiem nadprzyrodzonym, lecz ofiarami wscieklizny. Az do XX w. wscieklizna była choroba rozpowszechniona i z jej powodu wielu nieszczesnikow zmarlo w meczarniach. Biolog, Ludwik Pasteur, był swiadkiem cierpien wielu ofiar wscieklizny i sankcjonowal w tych przypadkach eutanazje. Zupelnie realny i straszny widok ludzi pogr
yzionych przez zdziczale psy i umierajacych w mekach na skutek wscieklizny, mogl zrodzic pomysl, ze ludzie czasami zmieniaja się w wilkolaki.Napisalem to, zeby przedstawic Wam wszystkie najbardziej prawdopodobne hipotezy na temat wilkolakow, ja jednak jestem sklonny uwierzyc ewentualnie tylko w ta pierwsza. Nikt nie zna Prawdy...
Mam tylko nadzieje, ze was nie zanudzilem.
P.S.:Mam zamiar napisac drugi text o "slepych zaulkach ewolucji", czyli Nessy, Yeti, Big Foot...
A tak w ogole to mam w przygotowaniu text o samorzutnym spalaniu (samozaplonie), który niedlugo pewnie wysle...