Archiwum X
Budynek im. J. Edgara Hoovera
Washington, DC
Muleder wszedł do biura z radością w sercu i krokach. Od jakiegoś czasu
zastanawiał się jak to zrobić i wreszcie wczorajszej nocy, serfując po
sieci znalazł sposób.
"Scully" Powiedział stając przed jej biurkiem. "Czy uważasz siebie za
logiczną, pragmatyczną osobę?"
Patrząc znad komputera Scully podniosła jedną brew i skinęła. "Uważam,
że to pytanie jest conajmniej głupie Mulder zważywszy jak dobrze mnie
znasz."
"Co byś powiedziała na wyzwanie gdybyś wiedziała, że napewno je wygrasz,
a ja twierdziłbym co innego?"
"Masz na myśli ... coś w rodzaju zakładu?"
"Tak." Odpowiedział Mulder uśmiechając się. "Dokładnie. Zakład."
"O co?"
"Założe się o dolara, że mogę cię pocałować nie dotykając twoich ust."
Scully spojrzała na niego pewna, że żart, podstęp albo cos w ty rodzaju.
"Mulder" Powiedziała w końcu. "To niemożliwe."
"Więc jesteś pewna, że możesz wygrać?"
"Oczywiście."
"Jesteś więc gotowa postawić swoje pieniądz?"
Scully pomyślała chwilę.
"Pewnie." Powiedziała. "Chciałabym zobaczyć jak mnie całujesz ... Zaraz.
Jedyna co musisz zrobić to pocałować mnie w czoło, ucho lub gdziekolwiek
indziej." Pogroziła mu palcem. "Prawie się nabrałam."
"Założę się o dolara, że mogę cię pocałować w usta nie dotykając ich."
Scully pomyślała o tym raz jeszcze. To absurd. Nie ma sposobu żeby
on ...
"Dobra." Powiedziała wstając. Podeszła do wieszaka i przetrząsając
kieszenie swojego płaszcza znalazła parę monet. Odszukała George'a
Washingtona i pokazała go Mulderowi. "Jak zakład to zakład."
Pochylił się ku niej ale zatrzymała go.
"Chwileczkę. Gdzie twój dolar?"
"OK." Powiedział. Wyjął monetę z portwela i położył na biurku.
Scully dołączyła swój.
"Okey. Zobaczmy gdzie jest ukryty haczyk."
Mulder pochylił się nad nią i pocałował w ... usta. Scully uśmiechnęła
się kiedy zorientowała się, że wygrała ... ale natychmiast zapomniała o
zakładzie.
Spodziewała się szybkiego cmoknięcia ale po dwudziestu sekundach dotyku
ust Muldera wyleciało jej to z głowy. Pocałunek stawał się coraz
bardziej głębszy i bardziej namiętny. Scully czuła jak zalewa ją
fala gorąca. Przysunęła się bliżej, owijając ręce wokół jego szyi.
Po jakiś pięciu minutach [a może godzinie?] przerwali.
Scully poprawiła zmierzwione włosy.
"Dotknąłeś moich ust." Powiedziała lekko drżącym głosem.
Mulder podniósł monety z blatu i podając je Scully powiedział.
"Cóż .. chyba przegrałem."
Opowiadanie zostało skopiowane ze strony Miss Grey : http://www.aci.pl/~missgrey