Integra Type-R

Orgia obrotów
Kompaktowe coupe Honda Integra Rype R zna tylko jedną pasję: gazu, gazu, wciśnij mocniej gaz! Maniacy, którzy uwielbiają zapach palonych opon i gorącego oleju, dadzą wszystko, żeby zrealizować swe marzenia. Kiedy nie mają pieniędzy, wyżywają się na gokartach. Kiedy wzbogacą się, idą do dealera Hondy, gdzie za 46 460 DEM mogą kupić dopuszczonego do normalnego ruchu gokarta - Hondę Integra Type R.

Nadwozie / wnętrze
Type R to coupe w stylu Manty i Scirocco, czyli jest o numer większe do Pumy czy Tigry, Forma 2+2 na płycie podłogowej Hondy Civic ma spełniać tylko jedną funkcję, którą się tak tłumaczy: być jak najbardziej płaską, niską, szeroką i opływową. Tak zaprojektowane auto już kiedy stoi, sprawia wrażenie ultraszybkiego, co jednak wcale nie oznacza podniecającego. Jego ogromny tylny spoiler przytłacza, jest przesadnie duży, za to oczy reflektorów są jakieś senne. We wnętrzu o odpowiednie poczucie ciasnoty starają się mocno profilowane siedzenia Recaro. Przed nimi widnieje obrotomierz, którego "czerwone" obroty zaczynają się po 8500 obr./min i prędkościomierz, którego strzałka zatrzymuje się dopiero przy 270 km/h.

Silnik / skrzynia biegów
Frajdę może tu mieć tylko i wyłącznie kierowca. Silnik to jedna wielka orgia obrotów. Już od niskich obrotów ma sporo siły, w górnym zakresie obrotomierza "gryzie" jak bokser. Powyżej 3000 obr./min wpada w wyścigowy rytm. Z pięknym brzemieniem, piekielnie i szybko. Powyżej 6000 obr./min zachowuje się jak japońskie Ferrari, Honda NSX. No cóż, Honda potrafi w Integrze z 1,8 l pojemności wyczarować 190 KM. Takich osiągów z litra (106 KM) nie oferują ani Ferrari, ani Porsche, a i BMW tylko za pomocą turbodoładowania.

Układ jezdny
To, że ważące zaledwie 1130 kg autko o mocy 190 KM ma problemy trakcyjne, jest zwykłą kwestią fizyki i napędu na przednią oś. Ale jak opony Integry zdołają wreszcie złapać przyczepność, ten samochodzik idzie jak szatan i trzyma się drogi jak przyklejony. Hamulce ma na poziomie Porsche: od "setki" do zera 36,7 m.

Komfort
Type R jeździ bardziej komfortowo, niż można by się tego spodziewać.

Koszty
Niewielu jest młodych, których stać na taką zabawkę, tym bardziej że dostępna jest w Polsce tylko na indywidualne zamówienie.

Podsumowanie
Hondzie udało się stworzyć niespecjalnie elegancki, ale za to wyjątkowo sportowy samochód coupe - zdecydowanie w rodzaju Manty na lata 90.

Na podstawie "Auto-Świat" Nr 19/98.


(C) Dream Team