Sekwencyjna
zmiana biegów
Możliwość ręcznej, sekwencyjnej zmiany biegów (SSS -
Sequential SportShift) nie jest już nowością, ale
nadal pozostaje rzadko spotykanym udogodnieniem,
dostępnym w niektórych luksusowych samochodach
sportowych najlepszych marek. Wbudowanie sekwencyjnego
trybu pracy w automatyczną skrzynię biegów oznacza,
że zachowując wszystkie zalety przekładni
automatycznej daje możliwość ręcznej zmiany biegów w
sposób zbliżony do stosowanego obecnie w samochodach
wyczynowych. Honda montuje to rozwiązanie techniczne w
modelu Prelude i najnowszej wersji Accord.
Od strony
technicznej przekładnia z sekwencyjną zmianą biegów
była bazowana na przekładni F-matic stosowanej w super
samochodzie NSX, a ta z kolei
wyrosła z prac prowadzonych na potrzeby samochodów
wyścigowych Formuły 1. W wyścigach zaletą przekładni
sekwencyjnej jest skrócenie czasu zmiany biegów, w
przekładni cywilnej zaleta ta nie występuje ze względu
na konieczność wygładzenia lub wręcz wyeliminowania
szarpnięcia towarzyszącego zmianie przełożenia.
Przełączenia
przekładni
w tryb sekwencyjny dokonuje się przesuwając dzwignię
zmiany biegów z pozycji D4 w lewo. Od tego momentu
wystarczy pchnąć dźwignię do przodu zmieniając bieg
na wyższy, lub pociągnąć ją do siebie w celu
redukcji biegu. Przesuniecie dźwigni powoduje wysłanie
odpowiedniego impulsu elektrycznego, a sama dźwignia
natychmiast samoczynnie wraca do pozycji środkowej.
Elektroniczny wyświetlacz umieszczony w
szybkościomierzu informuje, na którym biegu porusza
się samochód.
Nauka
obsługi
przekładni z sekwencyjnym trybem pracy trwa zaledwie
kilka minut, ale dopiero dobre wyczucie samochodu
umożliwia wykorzystanie pełnych możliwości tego
urządzenia - można wtedy uzyskać nieco lepsze
przyspieszenia, niż przy automatycznej zmianie biegów.
W trybie sekwencyjnym zmiany biegów można dokonywać
tuż przed osiągnięciem przez silnik maksymalnych
dopuszczalnych obrotów, natomiast w trybie automatycznym
biegi będą zmieniane 500 obrotów poniżej czerwonej
kreski.
Konstruktorzy
musieli liczyć się z tym, że samochodem będą
jeździli kierowcy, którzy nie mają żadnych
doświadczeń w posługiwaniu się przekładnią
sterowaną ręcznie. W obwody elektroniczne sterujące
pracą skrzyni biegów wbudowano więc szereg
zabezpieczeń, które pozwalają utrzymać nadzór
elektronicznej jednostki sterującej nad wyborem biegu,
eliminując możliwość popełnienia niebezpiecznych
błędów.
Kierowca
nie może więc zredukować biegu na niższy, jeżeli po
redukcji obroty silnika przekroczyłyby wartość
dopuszczalną - co mogłoby prowadzić do uszkodzenia
silnika lub utraty przyczepności kół. Jednocześnie
rozbudowano to zabezpieczenie o funkcję preselekcji
biegu: Jeżeli przy hamowaniu (na przykład przed
wejściem w zakręt) spróbujemy zredukować bieg
powodując przekroczenie maksymalnych dopuszczalnych
obrotów silnika, to zmiana biegu nie nastąpi, chyba że
w ciągu jednej sekundy prędkość spadnie na tyle, by
obroty silnika po redukcji biegów nie przekroczyły
wartości maksymalnej. Przygotowanie do preselekcyjnej
redukcji biegu jest sygnalizowane miganiem lampki
wyświetlającej bieg.
Jeśli
kierowca
zapomni, że przekładnia pracuje w trybie preselekcyjnym
i nadmiernie zwolni nie redukując biegu, to przekładnia
wykona redukcję automatycznie - w razie konieczności
aż do biegu pierwszego. Dzięki temu ruszanie z miejsca
odbywa się zawsze na pierwszym biegu, a na postoju nie
można załączyć biegu wyższego, niż pierwszy.
Przy
jeździe
pod górę, lub z góry należy na ogół używać biegu
trzeciego - jeśli kierowca zapomni o tej zasadzie, to
przekładnia sama zredukuje bieg z czwartego na trzeci.
Sekwencyjnego trybu pracy nie można uruchomić, jeśli
silnik jest bardzo zimny (na przykład po nocy spędzonej
na mrozie), by przypomnieć kierowcy, że nie należy
nadmiernie obciążać samochodu przed osiągnięciem
przez jego podzespoły odpowiedniej temperatury.
Zarówno
sama przekładnia, jak i oprogramowanie elektrycznego
modułu sterującego są dziełem inżynierów firmy
Honda, warto jednak wspomnieć, że pomysł przekładni
automatycznej z sekwencyjnym trybem pracy powstał i
został wdrożony po raz pierwszy przez firmę Porsche,
do której należy patent chroniący to rozwiązanie.
(C) Dream Team
|