| 21 porad, co każdy,
kupujący używany samochód, sprawdzić
powinien: Sprawdzasz
pochodzenie: czy nie widnieje w kartotekach
policyjnych jako kradziony, kontaktujesz się z
poprzednim właścicielem i pytasz o
przeszłość samochodu, jeśli pojazd był
serwisowany (co jest dużym plusem), prosisz o
wydruki serwisowe, na których można sprawdzić
co i kiedy było zrobione, oraz co jest jeszcze
do zrobienia.
Sprawdzasz geometrię
podwozia najlepiej komputerowo w dobrym
zakładzie, można się z tego dowiedzieć, czy
nie ma jakichś nienaturalnych odchyłek od
oryginalnych wymiarów (poważne wypadki).
Sprawdzasz lakier:
różnice odcienia, czy w miejscach odprysków
widać dwie warstwy lakieru, lub co gorsza
szpachlę, pod słońce sprawdzasz czy lakier
był równo nakładany - szczególnie w rogach da
się zauważyć "celulitis", czy nie
są pomalowane części nadwozia które nie
powinny być malowane (uszczelki, klamki,
elementy zawieszenia itp.), czy nie ma zacieków
(spodnia krawędź drzwi i bagażnika), czy nie
ma pęknięć szpachli.

Sprawdzasz blachę
odsłaniając możliwie jak najwięcej dywaników
i wykładzin od środka i patrzysz czy nie była
tu kiedyś harmonijka (w miejscach trudno
dostępnych trudniej jest dokładnie wyklepać
blachę)
Sprawdzasz szyby -
zazwyczaj wszystkie są tej samej firmy, ale nie
zawsze (trzeba porównać z innymi
egzemplarzami), jeśli są wymieniane to może
świadczyć o poważnej stłuczce (czasem
sprzedający tłumaczą się uszkodzeniem szyby
przez odpryskujący kamień) Niemieckie samochody
mają najczęściej szyby Sekurit, gdzie pod
spodem jest jeszcze oznaczenie roku produkcji
(jedna cyfra).
Sprawdzasz zawieszenie -
najlepiej podczas jazdy, bardzo pomocne są tory
tramwajowe, badasz czy nie wydobywają się
jakieś podejrzane stuki z okolic amortyzatorów
, deski rozdzielczej i innych elementów
tapicerki, test amortyzatorów dobrze
przeprowadza się na nierównościach
podłużnych i poprzecznych, sprawne amortyzatory
utrzymują kierunek jazdy, a zużyte zarzucają
tył lub przód (oczywiście przy odpowiedniej
szybkości); badasz trzymanie kierunku jazdy na
wprost puszczając koło kierownicy i obserwując
czy nie ściąga (uwaga na nierówną drogę i
silny wiatr boczny), na postoju postaraj się
rozbujać nadwozie przy każdym z amortyzatorów,
po puszczeniu powinno "wstać" bez
wahnięć.
Sprawdzasz przeguby
napędowe lub tylny most: przeguby sprawdza się
skręcając maksymalnie kołami w którąś
stronę i jazdą na wolnych obrotach w kółko,
jeśli jest OK nic nie słychać, zużyte
"cpykają"; tylny most może
"wyć" (zużycie kół zębatych, lub
brak oleju) i może szarpać przy odpowiednim
ruszaniu (nierównym), co też może świadczyć
o luzie kół zębatych, lub wadliwym sprzęgle.
Sprawdzasz skrzynię
biegów, próbując czy wszystkie przełożenia
podczas jazdy równie łatwo wchodzą, czy biegi
nie wyskakują, sprawdzasz jaka jest różnica
przy wciśniętym i przy zwolnionym pedale
sprzęgła (silnik pracuje na wolnych obrotach,
ty słuchasz przy otwartej masce, a ktoś w
środku pomaga), duża różnica odgłosów
świadczyć może o zużyciu skrzyni biegów
(głównego wałka).
Sprawdzasz sprzęgło,
zaciągając ręczny hamulec i starając się
ruszyć z drugiego biegu, jeśli zgaśnie silnik
OK, jeśli nie to oznaka wytarcia tarczy
sprzęgła, lub zużycia docisku sprzęgła;
jeśli podczas ruszania czuć szarpanie to
zazwyczaj oznacza to obluzowanie sprężynek
amortyzujących tarczy, a w niedługiej
perspektywie wymianę tarczy sprzęgła.
Sprawdzasz silnik pod
kątem wycieków oleju (pokrywa zaworów, miska
olejowa, kolektory), diesla sprawdzasz na
"dymienie", ruszając z dwójki i
obserwując wydech (smugi dymu to prawdopodobnie
zużyte końcówki wtryskiwaczy, lub
rozregulowana pompa), siwy dym z benzyniaka to
zużyte pierścienie, szczelność uszczelki pod
głowicą sprawdzisz przegazowując silnik i
obserwując poziom płynu chłodniczego, który
nie powinien się zmieniać; badasz konsystencję
oleju na miarce, który nie powinien być zbyt
gęsty i czarny i nie powinien mieć śladów
wody; sprawdzasz również czy równo pracuje na
wolnych obrotach (układ zasilania), i czy nie
przerywa na wysokich obrotach (układ
zapłonowy); zbyt czysty silnik wygląda
podejrzanie (być może właściciel chciał
ukryć jakieś wycieki oleju). Sprawdzasz
ciśnienie w cylindrach (specjalistyczny
zakład), które powinno być równe we
wszystkich cylindrach i o odpowiedniej wartości,
O stanie silnika i katalizatora dużo powie też
skład spalin, również badany w zakładzie.

Sprawdzasz hamulce, czy
trzyma ręczny i czy nie ściąga przy hamowaniu,
czy nie trzęsie kierownicą podczas hamowania,
czy płyn hamulcowy nie jest zbyt czarny (dawno
nie wymieniany, z dużą zawartością wody, a
tym samym o słabszej odporności na wysoką
temperaturę).
Sprawdzasz układ
kierowniczy, czy nie ma luzu na końcówkach
drążków (na postoju łagodnie ruszasz kołem
kierownicy i obserwujesz czy jest to przenoszone
na koła), czy podczas jazdy na wprost kierownica
nie jest dziwnie przekręcona.
Sprawdzasz ogumienie,
czy nie jest nierównomiernie starte (wadliwy
amortyzator, lub zła zbieżność).
Sprawdzasz podwozie, czy
jest oryginalna warstwa zabezpieczająca, czy
przewody hamulcowe nie są pokrzywione czy
biegną swoimi torami, czy są dobrze
przymocowane, sprawdzasz luzy na elementach
gumowych przy stabilizatorze i wahaczach
(najlepiej sprawdzą na diagnostyce podwozia,
mają takie fajne "szarpaki")
Sprawdzasz czy działa
całe wyposażenie (elektryka, klimatyzacja, ABS,
światła, wycieraczki, wspomaganie kierownicy,
ogrzewanie szyby itp.).
Sprawdzasz czy nie
cofnięto licznika, a stwierdzasz to po
oględzinach stopnia zużycia tapicerki, gumowych
nakładek na pedały, dźwigni zmiany biegów,
koła kierownicy, czasem widać ślady
manipulowania przy tablicy rozdzielczej; wszystko
najlepiej porównać z innymi egzemplarzami tej
samej marki.
Sprawdzasz czy
oryginalne naklejki są na swoich miejscach i czy
w ogóle są, a o ich umieszczeniu można się
dowiedzieć u dealera lub w serwisie.
Sprawdzasz, o ile jest,
w jakim stanie jest mata wyciszająca silnika,
która znajduje się pod spodem maski, czasem
jest widoczne mocne jej wygniecenie, co
jednoznacznie świadczy o poważnym uderzeniu,
czasem może brakować kilku elementów
mocujących, lub może w pewnych miejscach
dziwnie odstawać.
Sprawdzasz czy nie
brakuje jakichś zaślepek, lub plastików, lub
czy nie ma przy nich śladów manipulowania, co
świadczy o odkręcaniu w przeszłości pewnych
elementów.
Jeśli samochód nie
był serwisowany, to próbuj się dowiedzieć co
właściciel wymieniał, jak często i jak to ma
się do tego co zaleca producent przy określonym
przebiegu.
Osobiście odradzamy
kupowanie składaków (chociaż są tańsze),
sprowadzonych w całości (bo pewnie do remontu
blacharskiego również były rozkładane na
części pierwsze), a jestem za pojazdami
kupionymi w Polsce, z pełną dokumentacją
legalności i serwisowania (mimo tego że są
droższe).
(C)
Dream Team
|