DWUSTOPNIOWA RAKIETATekst i zdjęcia: Marek Kawecki |
Na pierwszy
rzut oka GT trudny jest do odróżnienia od
"zwyczajnych" braci. Przedni spoiler został
nieznacznie obniżony, powiększono nieco wlot powietrza, dodano
listwy progowe... Auto standardowo ma aluminiowe felgi i opony
185/55 HR 14, co również nie rzuca się w oczy. Nie ma więc
nic w wyglądzie Punto, co oznajmiałoby współuczestnikom ruchu
"uwaga, to niezwykle szybkie auto!" A jednak pod maską
GT drzemie potwór.Na pierwszy rzut oka trudno odróżnić GT od jego słabszych braci.
Widzieliście Państwo kiedyś start wielostopniowej rakiety? Najpierw statek kosmiczny staje na słupie ognia, po czym leniwie przyspiesza, z trudem pokonując bezwładność masy. Pierwszy stopień (zwany też członem) wynosi go na krańce atmosfery ziemskiej i wtedy jest odrzucany, by włączyć się mógł silnik drugiego członu. Statek przyspiesza aż do osiągnięcia pierwszej prędkości kosmicznej - drugi stopień wynosi go na orbitę.
Co rakieta kosmiczna ma wspólnego z Punto? Otóż GT zachowuje się zupełnie tak, jakby również był... dwustopniowy. Jeśli potraktujemy go jak normalne auto i ruszymy z ok. 1000 obrotów, zacznie leniwie przyspieszać niczym poczciwy diesel, nawet jeśli wdepniemy gaz "do dechy". Gdy jednak ujrzymy na obrotomierzu 3000 obr./min poczujemy, jak nagle przebudzony potwór wymierzy celnego kopniaka w tył auta, a przyspieszenie wciśnie nas w fotele... właśnie włączył się "drugi stopień".
Ów drugi stopień w silniku GT to turbosprężarka Garret T2, duża, wolnoobrotowa, o niemałej bezwładności wirnika i ciśnieniu doładowania 0,8 bar. Pod pełnym ciśnieniem zaczyna pracować dopiero przy ok. 3000 obr./min silnika, kiedy to moment obrotowy osiąga swą maksymalną wartość - 208 Nm! Żaden samochód tej klasy nie może się poszczycić wartością momentu choćby do tego zbliżoną!
Z tyłu GT rozpoznać można w zasadzie po napisie na trzecich drzwiach, to że zderzak sięga niżej jest trudno zauważalne.
Najszybsze
Punto ma więc wspaniałe przyspieszenia
(można przecież w uproszczeniu powiedzieć, że im większy
moment obrotowy, tym lepsze przyspieszenie), znajduje to
częściowe potwierdzenie w liczbach. Zgodnie z normą, GT
osiąga "setkę" ze startu zatrzymanego w 7,9 s,
kilometr przejeżdża w zaledwie 28,9 s. Wyniki godne sportowego
samochodu, ale byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie bezwładność
sprężarki. Przerwa w dopływie spalin (to one przecież
poruszają wirnik) trwająca ułamek sekundy, w czasie gdy silnik
nie jest obciążony podczas zmiany biegu, powoduje, że
natychmiast spadają obroty turbosprężarki. Sprężarka
potrzebuje więc chwili na ponowne osiągnięcie nominalnego
ciśnienia doładowania. O tę chwilę przedłuża się właśnie
"przerwa w ciągu" i samochód na każdej zmianie
biegów traci więcej, niżby chciał spieszący się kierowca.
Prowadzenie tego auta, jeśli chcemy wykorzystywać jego pełne osiągi, przypomina poskramianie szalonego ogiera - gdy podczas jazdy na pierwszym biegu, po pełnym wciśnięciu pedału gazu obroty przekroczą ok. 3000 i włączy się nagle sprężarka, bywa że auto zerwie przyczepność na suchym asfalcie! Na mokrym jest gorzej - by mieć pewność, że podczas przyspieszania koła nie zabuksują, musimy utrzymywać wysokie obroty silnika. Jeśli nie - możliwy jest taki scenariusz: poniżej obrotów, przy których sprężarka jest skuteczna, auto będzie przyspieszało bardzo ślamazarnie, co zmusi nas do pełnego wciśnięcia gazu. A gdy wskazówka obrotomierza ponownie przekroczy 3000 - nagły przypływ momentu obrotowego bez wątpienia natychmiast zerwie przyczepność. Na śliskiej nawierzchni trudno mówić o poskramianiu rumaka - mamy do czynienia ze wściekłym bykiem!
Wnętrze praktycznie takie jak w luksusowym Punto ELX, ale głębsze są siedzenia, a obszyta skórą kierownica pochodzi z... Fiata Coupe.
Jeśli
ktoś nie lubi jazdy z żyłami pełnymi adrenaliny, powinien jeździć na
"pół gazu", a ciche i komfortowe Punto GT okaże się
wtedy zupełnie dobrym, małym rodzinnym autem. Jego wnętrze nie
ustępuje niczym trzydrzwiowemu Punto 55, wręcz przeciwnie -
wygodne siedzenia mają podwyższone krawędzie by lepiej
trzymać ciała pasażerów na zakrętach (również z tyłu), a
w standardzie oferowane są elektrycznie podnoszone szyby i
elektrycznie regulowane lusterka. Gdyby nie
wskaźniki ciśnienia doładowania i ciśnienia oleju, tablica
przyrządów nie różniła by się niczym od tańszego brata.
Nawet zawieszenie nie jest zbyt twarde
i całkiem komfortowo jedzie się po nierównościach...
GT
na szybko pokonywanych zakrętach przechyla się jak na tak
usportowione auto dość znacznie, ale nie ma to ujemnego wpływu
na pewność jazdy. Jest podsterowny, prowadzi się stabilnie i
bardzo pewnie, nawet przy prędkości maksymalnej (producent
podaje "ponad 200 km/h", ten egzemplarz osiągał 203
km/h) zachowuje się bez zarzutu. Hamulce także dostosowano do
zwiększonych osiągów, bardzo skutecznie hamują również przy
prędkościach rzędu 200 km/h. Najszybsze Punto wyposażone jest
w tarcze, z przodu wentylowane o średnicy 257 mm, z tyłu 240
mm.
Silnik Punto GT, o pojemności skokowej 1367 cm3, osiąga dzięki turbosprężarce moc 100 kW (136 KM) przy 5750 obr./min. Przy samej przegrodzie czołowej widać ogromną turbosprężarkę, wielkości prawie głowicy silnika.
Ta
"dwustopniowa rakieta" spala nieprawdopodobne ilości
paliwa - jeśli wykorzystuje się pełne możliwości auta -
spalanie może w ekstremalnym przypadku sięgnąć nawet 15,8
l/100 km. Nic dziwnego, rakieta zawsze spala więcej niż zwykły
odrzutowiec... Jeśli jednak nie wymaga się od niego cudów
prędkości, zużycie powinno zmieścić się w granicach 10 - 12
l/100 km. Natomiast jeśli zechcemy wymagać od naszego
"potwora" nie więcej niż osiągów Punto 55 -
odwdzięczy się apetytem zaledwie na 7,3 litra na
"setkę"!
Nie wiem jak podsumować wrażenia z jazd tym samochodem, ma on bowiem dość specyficzne wady i zalety. Dla kogoś, kto na co dzień jeździ statecznie i spokojnie, a tylko czasem pragnie poczuć, jak przyspieszenie wciska go w fotel niczym w Porsche, będzie to znakomite auto. Tym bardziej, że jest ono pojemnym i wygodnym małym autem rodzinnym. Jeśli ktoś lubi często jeździć z pedałem gazu wciśniętym "do deski" - słono będzie musiał zapłacić za to na stacji benzynowej. Zbiornik paliwa ma 51 l pojemności, lecz nie starczy wtedy na długo...
Copyright 1997 Moto-Media. All rights reserved.