Dysponując kwotą 30.000 PLN możemy śmiało rozglądać
się za nowymi pojazdami klasy najmniejszej, które licznie
reprezentowane są na naszym rodzimym rynku. Niektóre z aut,
wydawałoby się, bardziej są przeznaczone "na
zakupy", inne zaś potrafią dostarczyć więcej radości z
jazdy. Spróbujmy więc przyjrzeć się dokładniej Fiatowi
Seicento Sporting i Seatowi Arosa 1.0i Basic.
Na samym początku Fiat życzy sobie za swój wyrób 28.700
złotych, Seat zaś 2.000 złoty więcej. Ten ostatni,
dysponujący w Polsce siecią dealerską liczącą ponad 50
punktów sprzedaży i obsługi aut proponuje auto z naprawdę
podstawowym wyposażeniem: immobiliser, wycieraczka i spryskiwacz
tylnej szyby, obrotomierz i atermiczne szyby to wszystko, co
dostaniemy za tę cenę. Możemy oczywiście doposażyć swój
nabytek w poduszki powietrzne, ABS, klimatyzację, wspomaganie i
regulację wysokości kierownicy, halogeny, elektrycznie
opuszczane szyby, regulację wysokości fotela kierowcy,
wspomaganie, zamek centralny, ale automatycznie podnosi to
kwotę, którą musimy zostawić w kasie. Fiat, mający ponad 200
swoich przedstawicieli (choć ich jakość mocno odbiega od
konkurenta) zyskuje tutaj wyraźną przewagę. Centralny zamek,
alufelgi, elektrycznie opuszczane szyby, obrotomierz, halogeny,
immobiliser, skórzana gałka
zmiany biegów i kierownica to wyposażenie przewyższające
hiszpański standard. Oczywiście możemy jeszcze dokupić
poduszki powietrzne, ABS, klimatyzację, lakier metalizowany,
radioodtwarzacz, szyberdach (otwierany ręcznie lub
elektrycznie), zestaw Abarth. Jednak Fiat daje nam większą
przewagę nad Seatem, oferującym swoje dodatki tylko w pakietach
(na przykład klimatyzacja wysyępuje tylko ze wspomaganiem),
gdyż możemy dowolnie doposażyć swoją maszynę.
Nadwozie obu aut to ich mocne strony, Fiat (3319/1508/1440)
powiększył nieco swój model względem Cinquecento, Seat
natomiast skorzystał ze skróconej płyty Volkswagena Polo
(3536/1693/1460). Natomiast rozstaw osi, a więc czynnik
decydujący w dużej mierze o przestronności wnętrza, jest
także nieco odmienny: 2200 mm u Włocha i 2323 mm u Hiszpana.
Wymiary te potwierdzają, że wnętrze auta rodem z Wolfsburga
jest przestronniejsze. Szkoda tylko, że dostanie się na tylne
siedzenie w obu przypadkach wymaga nieco ćwiczeń, zaś
podróżowanie tam nie należy do przyjemności. Deski
rozdzielcze projektowane były w oparciu o różne założenia:
Arosa prezentuje nam znane razwiązania z Volkswagena Polo/Seata
Ibiza, zaś Seicento proponuje gruntowne przemodelowanie pomysłu
swojego poprzednika. Pierwsza, jak zwykle funkcjonalna i
dopracowana w najmniejszych szczegółach, druga natomiast
preferujący styl wyraźnie sportowy, acz także funkcjonalny
(regulacja nawiewu powietrza o niebo lepiej rozwiązana niż w
Cinquecento) i ergonomiczny. Bagażnik w obydwu przypadkach nie
rozpieszcza swoją pojemnością (Seat-130/465 litrów;
Fiat-170/810 litrów). Jakość montażu jednoznacznie wskazuje
na auto Seata - Fiat ma tutaj jeszcze dużo do zrobienia. Z
zewnątrz oba auta wyraźnie prezentują odmienne
"upodobania": Fiat wyraźnie kieruje się ku młodszej
klienteli, Seat natomiast ku klasykom. Spokojna linia
hiszpańskiego dzieła, zakończona tyłem a`la Volkswagen Golf
IV wyraźnie odróżnia się od agresywnej linii Fiata, którego
tył jednoznacznie ukazuje nam, że mamy do czynienia z autem o
nastawieniu sportowym. Także u Fiata możemy dostrzec detale,
które jednoznacznie ukierunkowują nasz tok myślenia w kierunku
sportów motorowych - stylowe lusterka (szkoda, że o nieco
ograniczonym polu widzenia), dziurkowane pedały, przedni zderzak
z ładnie wyprofilowanym spojlerem.
Silniki konkurentów, wydawałoby się, że porównywalne pod
względem mocy, znacznie różnią się od siebie. Znana
jednostka Fiata, która ukazała się po raz pierwszy w Uno,
przeszła modyfikacje w Punto i Cinquecento. Przy 5500 obr/min
uzyskuje moc 54 KM, zaś maksymalny moment obrotowy wynosi 86 Nm
przy 3250 obr/min. Na osiągnięcie 100 km/h auto wyposażone w
ten silnik potrzebuje 13,8 sek., zaś według producenta można
je rozpędzić do 150 km/h. Seat, korzystający z jednostek
Volkswagena, proponuje silnik, który na rynku zadebiutował rok
temu. Z pojemności 998 cm3 konstruktorzy osiągnęli 50 KM przy
5000 obr/min i maksymalny moment obrotowy wynoszący także 86 Nm
w zakresie 3000-3500 obr/min. W praktyce nie jest to dobry
silnik. Kierowca, aby uzyskać jako-taką dynamikę musi
utrzymywać obroty w zakresie 2500-3000 obr/min, gdyż po
przekroczeniu górnej granicy auto staje się osowiałe.
Osiągnięcie 100 km/h wymaga 17,8 sek. Prędkość maksymalna,
którą podaje producent to 151 km/h. Dobrze natomiast pracuje
skrzynia biegów - drążek jest poręczny, a drogi pomiędzy
poszczególnymi biegami krótkie. Niestety w tej dziedzinie Fiat
traci przewagę w postaci lepszego silnika - skrzyni włoskiej
można zarzucić nieprecyzyjność i występujące opory przy
zmianie przełożeń. Zużycie paliwa kształtuje się na
poziomie 7,15 (Seat) i 6,8 (Fiat). Hałas pracującej jednostki
bardziej przeszkadza w Seacie - poziom natężenia jest nieco
wyższy i słychać charakterystyczne warczenie.
Podwozie Fiata daje nam niebywałą przyjemność z prowadzenia.
Auto jest twarde. Zamocowanie stabilizatora bezpośrednio do
wahacza ogranicza znacznie przechyły nadwozia, pozwalając w
sposób pewny i szybki pokonywać zakręty. Z przodu zastosowano
niezależne zawieszenie kół z kolumnami McPhersona i dolnymi
wahaczami, z tyłu są wahacze wleczone przymocowane do ramy
pomocniczej, umieszczonej w nadwoziu. Seat natomiast z przodu
zastosował wahacze i kolumny McPhersona oraz stabilizator, z
tyłu belkę typu H i oddzielne mocowanie sprężyn i
amortyzatorów. Samochód jest jednocześnie komfortowy i
zapewnia kierowcy poczucie stabilnego zachowania nadwozia. Koło
skrętu wynosi 10,5 metra w Seacie i 8,8 metra w Fiacie. Hamulce
hiszpańskie (bez ABSu) zatrzymują auto na dystansie 58 metrów
(na zimno) i 62 metrów (na gorąco). Fiat proponuje tutaj
(także bez układu antyblokującego) 48 i 56 metrów.
Pojemność zbiornika paliwa jest niemalże identyczna - Seicento
35 litrów a Arosa 34 litry.
Gwarancja w przypadku Fiata powinna mu dawać kolejne punkty.
"Powinna", gdyż obsługa gwarancyjna i pogwarancyjna w
autoryzowanych stacjach obsługi to najczęsciej kpina. Nowy
nabywca otrzymije gwarancję na podzespoły (12 miesięcy),
nadwozie (8 lat) i lakier (3 lata). Przeglądów należy
dokonywać co 15.000 kilometrów. Natomiast Seat, dający
gwarancję 12 miesięcy na całość wozu nie jest ewenementem na
polskim rynku w grupie Volkswagena (wyłamuje się tylko Skoda).
Tutaj także stację obsługi należy odwiedzać co 15.000
kilometrów. Ceny częsci zamiennych są zróżnicowame, droższe
jednak są w przypadku auta hiszpańskiego (co prawda, portrzeba
ich mniej - rzadziej się psuje ...). Prognozowany spadek
wartości jest korzystniejszy dla hiszpana - tutaj mocno daje
się we znaki historia Fiata.
Tak więc - wybór należy do Ciebie...
| Fiat Seicento | + osiągi silnika, zużycie paliwa,
właściwości jezdne, funkcjonalność, wyposażenie
dodatkowe, bagażnik - skrzynia biegów, miejsce z tyłu, odsprzedaż, jakość wykonania, jakość serwisu |
| Seat Arosa | + skrzynia biegów, komfort, funkcjonalność, serwis
i odsprzedaż, wykonanie i bezawaryjność, serwis - cena, wyposażenie dodatkowe, bagażnik, silnik, krótka gwarancja |
na podstawie AMS i nie tylko
Aleksander ADAMOWICZ